Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Czas poza czasem

Tłumaczenie: Robert Reszke
Seria: Dzieła wybrane Philipa K. Dicka
Wydawnictwo: Rebis
7,03 (482 ocen i 25 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
43
8
108
7
184
6
100
5
31
4
7
3
2
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Time Out of Joint
data wydania
ISBN
9788375108354
liczba stron
288
słowa kluczowe
fantastyka
język
polski
dodała
Oceansoul

Inne wydania

W swojej prozie kwestionuję nawet wszechświat; zastanawiam się na głos, czy jest rzeczywisty, zastanawiam się też na głos, czy my wszyscy jesteśmy prawdziwi”. Philip K. Dick „Philip K. Dick był filozofem, który odmienił fantastykę naukową. Ktoś taki był science fiction niezbędny, ktoś świeży, spoza kręgu pewnych świata umysłów ścisłych. Ktoś, kto chciał wątpić, mąciciel. Rewolucjonista, bo...

W swojej prozie kwestionuję nawet wszechświat; zastanawiam się na głos, czy jest rzeczywisty, zastanawiam się też na głos, czy my wszyscy jesteśmy prawdziwi”.
Philip K. Dick

„Philip K. Dick był filozofem, który odmienił fantastykę naukową. Ktoś taki był science fiction niezbędny, ktoś świeży, spoza kręgu pewnych świata umysłów ścisłych. Ktoś, kto chciał wątpić, mąciciel. Rewolucjonista, bo tylko tacy są w stanie popchnąć świat – a tym wypadku literaturę – do przodu. Łamią zasady, żeby ustalić nowe. Wydają się dziwni tylko dlatego, że są elementem nowego porządku – dzisiejsza ekstrawagancja jest jutrzejszą normą”.
z przedmowy Marcina Zwierzchowskiego

 

źródło opisu: http://www.rebis.com.pl/

źródło okładki: http://www.rebis.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 607
tivrusky | 2013-11-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2013
Przeczytana: 03 listopada 2013

Nie mogę wyjść z podziwu nad tym, jak Dick, poruszając się w światach zupełnie zwykłych, szarych, beznadziejnych i pełnych codzienności, pozwala swej wyobraźni na wykreowanie rzeczy, od których człowiek oderwać się nie może.
Czas poza czasem, zaczyna się od sceny, w której bohater popycha wózek z ziemniakami, później ziemniaki te przerzuca i układa. I już to pierwsze zdanie zawiera w sobie całą surowość, całą szorstkość z jaką przyjdzie nam zapoznawać się z kolejną - znów naszą, niby bliską, wygiętą jednak - rzeczywistością. Z bohaterami, których dramaty rozgrywają się na poziomie chęci posiadania lepszego samochodu, konieczności pozostania w domu i odbębnienia jakichś swoich rytuałów, przyjęcia w gościnę nie do końca mile widzianych sąsiadów.
I gdzie tu cała ta porywająca głębia, oszałamiająca wyobraźnia? Tuż tuż, pod kolejnym ziemniakiem, zaraz za rogiem, czeka i lada rozdział - ba - lada strona da o sobie znać. Człowiek pomyśli - "o, dobre, czytam dalej" - i będzie czytał dalej. I wówczas znów pomyśli - "o wciórności!" - dokładnie tak pomyśli.

Głównym bohaterem jest więc człowiek, któremu w życiu, z jednej strony nie wyszło - ma czterdzieści sześć lat, nie ma własnej rodziny, mieszka z siostrą, jej mężem i ich synem, nie pracuje - utrzymuje się z rozwiązywania krzyżówek. Nie tak powinno wyglądać życie odpowiedzialnego, niemalże pięćdziesięcioletniego mężczyzny. Ale jest jeszcze druga strona - otóż Ragle Gumm (bo tak ów jegomość się zowie) jest swego rodzaju bohaterem - bohaterem w swoim małym świecie - wśród fanów gazetowego konkursu, którzy mają go za idola, rozpoznając go, dokądkolwiek się nie uda.
Jest człowiekiem dziwnym i ekscentrycznym, oraz - jak się później okazuje - paranoicznym. Fakt, że jest publicznie rozpoznawany, powoli, krok po kroku, utwierdza go w przekonaniu, że jest najważniejszym indywiduum całego uniwersum. Wszyscy wiedzą kim jest, wszyscy ustępują mu miejsca, darzą szacunkiem.
Jakże wielkim zaskoczeniem okazuje się fakt, że na prawdę stanowi on obiekt zainteresowań wielu ludzi - i to nie tylko w okolicy - z każdym rozdziałem Ragle bliższy jest pewności, jakoby całe jego życie było w jakiś sposób kontrolowane - przez kogo? Nie ma pojęcia. Zatem obarcza za to wszystko ICH. Kim są ONI i czy w ogóle można o NICH powiedzieć, że są? Ciężko powiedzieć - czytelnik zostaje bowiem rzucony na pożarcie typowo dickowej rzeczywistości, w której to, że coś jest oczywiste, wcale nie oznacza, że jest oczywiste.
Czy Ragle rzeczywiście jest śledzony przez jakichś enigmatycznych jegomości, mieszających się w jego życie? A może jest tylko paranoikiem z manią wielkości, widzącym w sobie pępek świata? A może rzeczywiście jest pępkiem świata - najważniejszym jego mieszkańcem i stąd ta wyjątkowa Raglocentryczna wizja rzeczywistości?

Wszystko wyjaśnia się, gdy Gumm postanawia uciec, wyrwać się ze swego domu, z sąsiedztwa, dzielnicy i miasta. Odkrywa wówczas, że świat nie jest do końca taki, jakim wydawał mu się do tej pory...

Świetne stadium paranoi - rodzącej się powoli, z biegiem opowieści sięgającej jednak coraz głębiej, z czasem zamazującej umiejętność odróżnienia prawdy od urojeń. Po zderzeniu wszystkiego z nie do końca prawdziwym, a przynajmniej robiącym wrażenie nieprawdziwego światem...
Przywodzi na myśl pewien, słynny film, którego tytułu jednak nie przytoczę. Myślę jednak, że wszyscy którzy lekturę mają już za sobą, dobrze wiedzą o czym piszę.
Wracając do książki - warto, na prawdę warto.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Diamentowy plac

Opowieść zaczyna się tak, że Natalia mając narzeczonego zostaje poderwana na potańcówce przez pewnego siebie gościa, który stwierdza że ona będzie jeg...

zgłoś błąd zgłoś błąd