Reamde

Tłumaczenie: Wojciech Szypuła
Wydawnictwo: Mag
7,04 (190 ocen i 30 opinii) Zobacz oceny
10
10
9
13
8
56
7
57
6
27
5
16
4
4
3
3
2
2
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Reamde
data wydania
ISBN
978-83-7480-257-4
liczba stron
1072
słowa kluczowe
cyberpunk
język
polski

Nadzwyczajny Neal Stephenson dał nam epicką opowieść o skali obejmującej całe światy, realne oraz wirtualne. Richard Forthrast, czarna owca klanu farmerów z Iowa, dawny uciekinier przed poborem do Kanady oraz przemytnik marihuany, zgromadził w ciągu lat niewielką fortunę, a potem powiększył ją tysiąckrotnie, tworząc T’Rain, rozległą grę sieciową wartą wiele miliardów dolarów. T’Rain ma...

Nadzwyczajny Neal Stephenson dał nam epicką opowieść o skali obejmującej całe światy, realne oraz wirtualne.
Richard Forthrast, czarna owca klanu farmerów z Iowa, dawny uciekinier przed poborem do Kanady oraz przemytnik marihuany, zgromadził w ciągu lat niewielką fortunę, a potem powiększył ją tysiąckrotnie, tworząc T’Rain, rozległą grę sieciową wartą wiele miliardów dolarów. T’Rain ma miliony zagorzałych fanów na całym świecie, od Stanów Zjednoczonych aż po Chiny, ale grupka pomysłowych azjatyckich hakerów stworzyła Reamde – wirusa, który koduje pliki wszystkich graczy, by następnie zażądać okupu za ich zwrot. W ten sposób mimowolnie wywołali wojnę, powodującą chaos nie tylko w świecie wirtualnym, lecz również w rzeczywistym. Jej reperkusje dają się odczuć na całym świecie, prowadząc do serii niszczycielskich incydentów, w których uczestniczą: rosyjska mafia, komputerowi maniacy, tajni agenci oraz islamscy terroryści. Forthrast stoi w epicentrum wydarzeń, a jego bliscy znaleźli się pod krzyżowym ostrzałem.

 

źródło opisu: http://mag.com.pl/ksiazka-1,82,1119--0-0-Reamde.html

źródło okładki: http://mag.com.pl/ksiazka-1,82,1119--0-0-Reamde.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
helmans książek: 279

Realno-wirtualna zawierucha

Neal Stephenson jest jednym z najbardziej charakterystycznych pisarzy gatunku science-fiction naszego pokolenia. Dołożył wszelkich starań, aby jego powieści nie tylko zaciekawiły odbiorców, ale również wzbogacały ich moralnie i intelektualnie. Wszystko to znajduje się pod otoczką fantastyczną i nierzeczywistą, gdyż taki rodzaj literatury najbardziej fascynuje Stephensona. „Reamde” z założenia jest thrillerem, osadzonym w świecie, gdzie prym wiodą gry komputerowe. I to właśnie one staną się przyczyną największych problemów współczesnego świata, począwszy od porachunków mafijnych, na zamachach terrorystycznych skończywszy.

Akcja skupia się na Richardzie Forthrascie – odludku rodzinnym, który zmęczony swoją narkotykową przeszłością postanawia zrewolucjonizować system rozgrywki gier internetowych. Tworzy zabawę z niesamowitą grafiką i jeszcze większą grywalnością. Doprowadza do tego, że nie ma na świecie człowieka, który nie słyszałby o jego internetowym dziecku – T’rain. Trudności zaczynają się wówczas, gdy ów berbeć zapada na poważną chorobę, wymiotując rzeczywistymi, prywatnymi danymi uczestników wirtualnej rozrywki, wprost do miseczki chińskich hakerów. Diagnoza lekarska wskazuje na zainfekowanie wirusem „Reamde”, który może zostać wyleczony tylko poprzez spełnienie żądań szantażystów. Choroba T’rain odbija się głośnym echem w każdym zakamarku Ziemi, doprowadzając do zamieszek, ataków hakerów, zabójstw, a nawet zwiększeniu aktywności Al-Kaidy. Brzmi nierealnie? Jeżeli...

Neal Stephenson jest jednym z najbardziej charakterystycznych pisarzy gatunku science-fiction naszego pokolenia. Dołożył wszelkich starań, aby jego powieści nie tylko zaciekawiły odbiorców, ale również wzbogacały ich moralnie i intelektualnie. Wszystko to znajduje się pod otoczką fantastyczną i nierzeczywistą, gdyż taki rodzaj literatury najbardziej fascynuje Stephensona. „Reamde” z założenia jest thrillerem, osadzonym w świecie, gdzie prym wiodą gry komputerowe. I to właśnie one staną się przyczyną największych problemów współczesnego świata, począwszy od porachunków mafijnych, na zamachach terrorystycznych skończywszy.

Akcja skupia się na Richardzie Forthrascie – odludku rodzinnym, który zmęczony swoją narkotykową przeszłością postanawia zrewolucjonizować system rozgrywki gier internetowych. Tworzy zabawę z niesamowitą grafiką i jeszcze większą grywalnością. Doprowadza do tego, że nie ma na świecie człowieka, który nie słyszałby o jego internetowym dziecku – T’rain. Trudności zaczynają się wówczas, gdy ów berbeć zapada na poważną chorobę, wymiotując rzeczywistymi, prywatnymi danymi uczestników wirtualnej rozrywki, wprost do miseczki chińskich hakerów. Diagnoza lekarska wskazuje na zainfekowanie wirusem „Reamde”, który może zostać wyleczony tylko poprzez spełnienie żądań szantażystów. Choroba T’rain odbija się głośnym echem w każdym zakamarku Ziemi, doprowadzając do zamieszek, ataków hakerów, zabójstw, a nawet zwiększeniu aktywności Al-Kaidy. Brzmi nierealnie? Jeżeli przystaniemy i się nad tym zastanowimy, dojdziemy do smutnego wniosku, że taka ewentualność może zaistnieć w realnym świecie. Wystarczy sobie wyobrazić sytuację, w której głównym atakiem hakerów nie są internetowe gry komputerowe, a serwisy społecznościowe takie jak facebook czy twitter. Skutki zablokowania serwisów na długie miesiące mogły być podobne, a nawet gorsze.

Pomysł na powieść jest niewątpliwie oryginalny oraz fabularnie harmonijny i zwarty. Ten ponad tysiąc stronicowy wolumin zachwyca lekkością przedstawiania problemu i kreacją głównych bohaterów. Zwraca uwagę na niezdrowe uzależnienie od nowych technologicznych produktów i na konsekwencje ich nagłego odstawienia. Emocje, akcja i niesamowity duch ekscytacji towarzyszy czytelnikowi przez większą część prozy Stephensona. Niestety autor ma tendencje do opisywania rzeczy mało istotnych, przywiązując tym samym zbyt wiele uwagi do relacjonowania błahostek i niuansów. Wpływa to na kluczowe momenty fabularne, doprowadzając odbiorców do granicy wytrzymałości. Ma to swoje odzwierciedlenie w podejmowaniu decyzji głównych postaci, które potrafią bełkotać o „pogodzie” przez ponad dziesięć stron, dochodząc do właściwego problemu dopiero na stronie jedenastej. To samo tyczy się opisów przyrody, ubrań, a nawet specjalistycznej internetowej terminologii, która odgrywa tu rolę pierwszorzędną – są po prostu zbyt szczegółowe, a co za tym idzie mało interesujące i nużące.

Książka zdecydowanie powinna zostać poddana diecie odchudzającej, wykreślającej z niej monotonię i zbędną paplaninę. Pomimo początkowego szoku, spowodowanego objętością powieści oraz wcześniej wymienionymi niesmakami, czytelnik znajdzie w niej ciekawą linię fabularną i zabawę na jesiennie wieczory, chociaż jest to umiarkowanie ciekawy thriller. Nie uważam, abym zmarnował czas przy tej literackiej „cegłówce”, lecz podchodziłem do niej z o wiele większymi oczekiwaniami.

Damian Hejmanowski

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (30)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 41
Cellular | 2017-09-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 05 września 2017

Mam z 'Reamde' spory i dość zaskakujący problem. Pierwszy raz zdarzyło mi się, żebym nie był w stanie streścić oceny książki w jednym numerku; upchać do skali 1-10, przynajmniej przystępując do pisania opinii. Stąd liczba gwiazdek widoczna u góry podarowana została dopiero po ostatnich słowach tej minirecenzji, co wcześniej mi się nie zdarzało. Może jest to pewien paradoks, ale akurat w wypadku 'Reamde' nie jest to nic dziwnego - cała powieść jest dla mnie swego rodzaju paradoksem.

Myślę, że problem z jednoznaczną oceną dzieła Stephensona wynika z faktu, że oczekiwałem po nim czegoś całkowicie innego. Nie miałem wcześniej przyjemności zadawać się z innymi dziełami autora, tym niemniej co nieco o uszy mi się obiło i choćby tytuł 'Cryptonomicon' nie jest mi zupełnie obcy, stąd spodziewałem się czegoś w klimatach science fiction, umiejscowionego w bliskiej przyszłości. Do tego dołóżmy profil wydawniczy MAGa, utrzymaną w futurystycznych klimatach obwolutę i wreszcie obecnych na niej...

książek: 337
IzaIza | 2017-02-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Opowieść niestety rozczarowała mnie. Akcja jest zbyt rozciągnięta, postacie słabo rozbudowane. Nie potrafiłam wciągnąć się w świat przedstawiony przez autora.

książek: 144
ilcattivo13 | 2016-10-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 01 września 2012

(recenzja pierwotnie ukazała się na Szortal.com)

CLANG?

Hubert Przybylski

Neal Stephenson, to chyba jeden z najlepszych przykładów autora o niesamowicie szerokich horyzontach myślowych i rozmaitości zainteresowań. Wychowany w rodzinie o tradycjach wybitnie „twardo” naukowych (dziadkowie to profesorowie biochemii i fizyki, ojciec to profesor elektrotechnik, matka naukowiec biochemik) sam również poszedł w ich ślady i studiował fizykę. Oprócz tego, ma licencjat z geografii. Poza tym, interesuje się też psychologią, filozofią i historią. Do tego dochodzi także szermierka bronią białą (średniowieczną i renesansową). A jakiś czas temu, zabrał się także za tworzenie gry komputerowej z gatunku MMO. I chyba właśnie to ostatnie wpłynęło na napisanie „Reamde”. Thrillera, którego akcja krąży wokół gry MMO.

Richard Forthrast, jeden z licznej grupy głównych bohaterów powieści, były przemytnik marihuany, hotelarz i namiętny gracz komputerowy, zakłada firmę, która tworzy grę T’Rain. Dzięki...

książek: 842
Tomasz Piekarski | 2015-11-05
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam, 2015
Przeczytana: 05 listopada 2015

Lubie czytać cegły. Dlaczego cegły? Bo książki takie jak REamde to prawdziwe cegły. Gdy człowiek weźmie coś takiego do ręki to może ona posłużyć za broń. :-D
Reamde to trzecia cegła Neala Stephensona która miałem PRZYJEMNOŚĆ przeczytać. Cryptonomicon, Peanatema były różne od siebie, ale obie swoim bogatym wnętrzem rzuciły mnie na kolana i długo nie mogłem się podnieść. Z tym większą chęcią wziąłem się za REamde. Opis na okładce mnie zainteresował. Onlinowa gra TRain i wirus Reamde wyłudzający kase od ofiar któe dały się złapać. Coś całkowicie na czasie. Spodziewałem się olbrzymiej części dziejącej się w świecie wirtualnym. Dużo nie było, ale to co było jest całkowicie wystarczające. Co dostałem w zamian. Świetny thriller z Dżihadystami, rosyjską mafią, i siłami specjalnymi w tle. Dziejący się w USA, Kanadzie, Chinach i na Filipinach. Neal Stephenson pokazał po raz kolejny, że jest prawdziwym wirtuozem literatury. A wykreowany świat wirtualny jest tak logiczny i spójny, że jak nic...

książek: 189
WojteK | 2015-09-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 10 września 2015

"OMG, wreszcie, wreszcie, wreszcie jestem wolny!" Czyli krótka rzecz o kosmicznie długich książkach (niepodzielonych na tomy). Warto w tym momencie zaznaczyć, że książka ta ma jedyne lekko ponad 1050 stron, taki drobiazg. Biorąc pod uwagę format, czcionkę i wydanie powieści odpowiada to objętości trzech 300-400 stronnicowych, "standardowych" powieści.

No i to w sumie dostałem. Kilka osobnych opowieści, które od początku się ze sobą na przemian zazębiają aby na końcu połączyć się w jedną wielką imprezę fabularną.

Tak rozległe dzieło wymaga dużo czasu na przyswojenie (czyli długie i rzetelne czytanie). Lecąc przez kartki po łebkach traci się dużo z poznawania kunsztu Stephensona. Tak też uczyniłem, czyli ślimaczo przebrnąłem przez gąszcz papieru i pewne aspekty mnie zachwyciły inne zawiodły.

Minusem, dużym minusem dla mnie była mała objętość tekstu poświęcona samej grze "T'Rain". Właśnie dlatego sięgnąłem po tę powieść a tu taki klops. Liczyłem na troszkę więcej fantastyki w...

książek: 126
jonnebpl | 2015-01-31
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 2012 rok

Zajefajna książka, bardzo mocno osadzona w świecie internetu. Nie wiem jak odbierają ją osoby nie związane ze światem IT ale dla mnie to re-we-la-cja!
Świat idzie mocno do przodu więc już trochę trąci myszką ale i tak czułem się jak ryba w wodzie. Oczywiście wartka akcja nie przeszkadza;) ale za klimat cenię tą pozycję najbardziej.

książek: 479
Daniel Taberski | 2014-12-28
Przeczytana: 24 grudnia 2014

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

"Reamde" jest równie epicka, jak sugeruje jej rozmiar. Pomysł, fabuła, bohaterowie, stopień przemyślenia wszystkiego i spójność - wszystko na piątkę z plusem. Do tego fajne i niespodziewane zwroty akcji i fajne spojrzenie na MMO RPG, które bardzo lubię.
Książka ma jednak dla mnie jeden feler - chyba jestem niekompatybilny z "piórem" Stephensona. To już druga książka jego autorstwa, którą przeczytałem (po "Cryptonomiconie") i - pomimo wszystkich wymienionych powyżej zalet książkę czytałem, a raczej męczyłem, przez półtora miesiąca. Ja się po prostu z tym panem nie rozumiem literacko, bo tysiąc stronicową książkę z którą jestem kompatybilny i która mi się tak podoba, to potrafię przeczytać w 3 dni.
Reasumując: jeśli lubisz Stephensona, to koniecznie przeczytaj "Reamde", bo nie ustępuje poziomem innym jego produkcjom. Jeśli coś jego wcześniej czytałeś i Ci nie podeszło do końca - raczej z "Reamde" będzie podobnie. Ja tego półtora miesiąca nie żałuję, ale nie wiem, kiedy odważę się...

książek: 435
agazad17 | 2014-05-11
Na półkach: Przeczytane

Mi Reamde podobało się bardzo i wciągnęło mnie bez reszty. Książkę tę można ocenić bardzo wysoko, choć raczej w kategoriach rozrywki, bo nie jest to specjalnie głęboka pozycja. Nie bez znaczenia jest fakt, że jest bardzo dobrze napisana, a polskie tłumaczenie bez zarzutu. Widoczne jest zamiłowanie autora do szczegółowych opisów, które dla mnie są zaletą książki i pozwalają lepiej wczuć się w opisywaną historię. Warto dodać, że Reamde to rozgrywający się zupełnie współcześnie thriller i nie ma w niej żadnych odniesień do fantastyki, których można by spodziewać się po Stephensonie. Niektórym czytelnikom na pewno będzie przeszkadzać, że fabuła książki jest absolutnie niedorzeczna, przypominająca fabułę filmu sensacyjnego lub szpiegowskiego - efektownego, ale nie najwyższych lotów. Nie umniejsza to wcale walorom rozrywkowym Reamde i mi osobiście nie przeszkadzało. Nie mogłam się zresztą oprzeć wrażeniu, że autor bawi się pewną konwencją, udowadnia, że tego typu książkę też potrafi po...

książek: 286
robidu | 2014-03-19
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 01 lutego 2013

Max punktów. Neal trzyma formę. Po Peanatemie równie wartościowa pozycja. Klimat bliżej Cryptocomiconu bo komputery itp. Ale tak na prawdę jak zwykle podpucha, najpierw akcja wolno rozwijająca się przez 200-300 stron, a potem jebut! i się zaczyna dziać. I do samego końca super wartka jazda. Polecam !

książek: 796
An-Nah | 2014-03-08
Przeczytana: 08 marca 2014

Kto położył powieść sensacyjną na półce z fantastyką?
Pewnie opinia autora.
Spodziewałam się cyberpunka, a przynajmniej czegoś takiego, jak "Spook Country" Gibsona, otrzymałam sensację czystej wody. Dobrą sensację, nie przeczę, ale oczekiwałam hmmm... odrobinę więcej przynajmniej wątku z grą.
Nie, nie żebym się zawiodła, bo wciągnęłam tę ponad tysiącstronnicową, niewygodną do wożenia w torbie cegłę w dwa dni i zdecydowanie nie żałuję. Polubiłam bohaterów, zwłaszcza Zulę i Yuxię. Spodobał mi się fakt, że postaci pochodzą z tak różnych kultur i miejsc i każda z nich, nawet czarny charakter, ma własną, niebanalną osobowość.
Powieść nie wybiega jednak wiele poza schematy typowo sensacyjne, zły jest oczywiście muzułmański terrorysta, mniej zły człowiek z rosyjskiej mafii, problemy społeczne obecne w tle, ale tylko naszkicowane. Ram gatunku powieść nie przekracza w żaden inny sposób, niż osobą autora.

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd