Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wieki światła

Cykl: Wieki Światła (tom 1) | Seria: Uczta Wyobraźni
Wydawnictwo: Mag
7,1 (309 ocen i 35 opinii) Zobacz oceny
10
16
9
56
8
57
7
80
6
56
5
20
4
12
3
8
2
3
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Light Ages
data wydania
ISBN
8374800232
liczba stron
400
język
polski

Najwybitniejsze dzieło nowego nurtu New Weird. Powieść inspirowana m.in. Klubem Pickwicka rozgrywa się w XIX w. w industrialnej Anglii w środowisku lewicowego proletariatu. Ian MacLeod pokazuje wpływ magii na rewolucję industrialną i na proces demokratyzacji systemu władzy. Tylko że MacLeod odrzuca wszystkie ograniczenia konwencji gatunku i sprowadza swoją magię do postaci eteru – kopaliny...

Najwybitniejsze dzieło nowego nurtu New Weird. Powieść inspirowana m.in. Klubem Pickwicka rozgrywa się w XIX w. w industrialnej Anglii w środowisku lewicowego proletariatu. Ian MacLeod pokazuje wpływ magii na rewolucję industrialną i na proces demokratyzacji systemu władzy. Tylko że MacLeod odrzuca wszystkie ograniczenia konwencji gatunku i sprowadza swoją magię do postaci eteru – kopaliny wydobywanej z ziemi jak kolejny surowiec naturalny. Wszelkie mechanizmy zmian społeczno-ekonomiczno-politycznych poddane są wpływom wynikającym z posiadania, i nieposiadania tego surowca. System załamuje się, gdy złoża się wyczerpują i na moment znowu podlega prawom Historii, aż do odkrycia nowych źródeł eteru. Magia powraca i wszystko ponownie zamiera.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1138)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2365
Oceansoul | 2010-12-18
Przeczytana: 14 grudnia 2010

Czy jest możliwa miłość od pierwszego wejrzenia? – zastanawiają się romantycy. Ja już wiem, że owszem, jak najbardziej – miłość od rzucenia okiem na okładkę, przejechania dłonią po śliskim grzbiecie i przeczytania tych kilku znajdujących się z tyłu zdań, które mają za zadanie zachęcać do zakupu i lektury. ‘Zachęcać’ to jednak w tym przypadku słowo o niewielkiej sile wyrazu, one wręcz wcisnęły mi książkę w ręce i zmusiły do jak najszybszego zgłębienia jej zawartości. Czy tak gwałtowne uczucie, jakim zapałałam do „Wieków światła”, miało szansę przetrwać do ostatniej strony?

Przez kilka początkowych rozdziałów brnęłam z rosnącą fascynacją, szóstym zmysłem wyczuwając, że najprawdopodobniej rozpoczynam właśnie jedną z najbardziej znamiennych literackich podróży swojego życia. Starałam się czytać powoli, smakować każde zdanie, każdą frazę – a jest się czym zachwycać. Powieść pełna jest długich, obrazowych opisów, te zaś przepełniają epitety i porównania, wolne jednakowoż od banalnych,...

książek: 860
Aleksandra | 2010-07-08
Przeczytana: 2009 rok

"Wieki światła" to intrygująca, ambitna powieść, którą naprawdę warto przeczytać. Początkowo w ogóle nie dostrzegałam jej niesamowitej liryczności i nastrojowości, ale z czasem dałam się wciągnąć i czytanie jej stanowiło dla mnie czystą przyjemność. Urzekł mnie także język autora - bardzo obrazowy dzięki sporej ilości opisów i epitetów. Pomimo powolnej, ciągnącej się jednostajnie akcji, książka nie nuży, a czytelnik bez problemu może za jednym zamachem przeczytać większą część tekstu. Uważam jednak, że nie warto się spieszyć, gdyż jest to utwór skomplikowany i aby go dobrze zrozumieć - potrzebna jest odrobina skupienia. MacLeod z idealnym wyczuciem oddał także atmosferę Londynu z tamtej epoki, ukazując jej brud, przemysł oraz ogromną różnicę pomiędzy egzystencją bogaczy a całą resztą biednych ludzi.

książek: 1194
Wiedźma | 2012-03-01
Przeczytana: 01 maja 2010

Sięgając po "Wieki Światła" właściwie nie byłam pewna, czego się spodziewać po tej kultowej już w pewnych kręgach książce. Wiadomo mi było o niej niewiele więcej ponad fakt zaliczania do nurtu steampunk oraz krótki (i niezupełnie przystający do zawartości, jak się później okazało) opis zamieszczony na okładce, usiłujący pokrótce nakreślić atmosferę powieści, daleki jednak od konkretów.
Żadna to jednak strata, gdyż Wieki Światła to jedna z tych powieści, o których nie sposób mówić i pisać w sposób oddający ich realny charakter. Zaskakuje już od pierwszych stron plastycznością opisów, nieoczywistą narracją, mającą w sobie zauważalną poetyckość i metaforyczność.

http://kapryfolium.pl/literatura/ian-r-macleod-ae-wieki-aswiataa/

książek: 1061
Ciacho | 2013-04-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 03 kwietnia 2013

XIX-wieczny Londyn to miasto, gdzie na wysoką skalę wydobywa się eter, który ma znaczący wpływ na całą społeczność, system polityczny i ekonomię. Wyraźnie zarysowany jest podział na ludność bogatą, mającą dostęp do eteru i biedną, która ten dostęp ma niewielki. Wyodrębnione zostały także poszczególne cechy zajmujące się konkretną dziedziną, do których przynależność jest niezbędna, aby można mówić o jakiejkolwiek formie przetrwania. Głównym bohaterem jest Robert Borrows, który już od wczesnego dzieciństwa nie godzi się z systemem i wraz z dorastaniem coraz bardziej wyłamuje się ze społeczeństwa i ciągnie go w stronę pewnej tajemniczej dziewczyny, która w tym społeczeństwie uchodzi za odmieńca.

Styl MacLeoda dosyć oryginalny, pisze ładnie, ale i porusza ciężkie tematy, które wyciska do ostatniej kropli, i chociaż "Wieki światła" zdefiniowane są jako science fiction, to jednak dosyć wyraźnie wplecione są tutaj elementy fantasy i mocno uwypuklony jest wątek obyczajowy, którego dla...

książek: 618
Siemomysła | 2014-09-21
Przeczytana: 21 września 2014

Wydana w serii "Uczta Wyobraźni" i zaiste ucztą jest. Książka pięknie, jak dla mnie, napisana. Opisy, zarówno tego, co bohater widzi, jak i tego, co czuje - plastyczne i poruszające. Drobne zabiegi narracyjne, tu mocniejszy akcent, tu urwane zdanie, tu gest. Wspaniały dowód na to, że opowieść pisana w narracji pierwszoosobowej może być pełna, może szeroko pokazywać świat, a jednocześnie dzięki swej specyfice daje możliwość operowania emocjami czytelnika poprzez emocje narratora - bohatera. Jest to opowieść o przewidywanym schyłku trzeciego wieku przemysłu w świecie, gdzie rozwój zablokowała magia. Dość klasyczny już steampunkowy schemat: mamy brudną, przygnębiającą codzienność zadymionego miasta, w którym robotnik ponoć pracuje ponad swoje możliwości. Autor nie przejął jedynie klimatu dziewiętnastowiecznej Anglii, lecz dodał sporo od siebie. Zmiany w kalendarzu, wspólne miejsca przygotowania posiłków, fakt, iż normą w małym miasteczku jest to, że ludzie dzielą się ze sobą...

książek: 854
Temptation | 2016-03-12
Na półkach: Przeczytane

Książka magiczna, napisana pięknym, lirycznym i plastycznym językiem, bogata w niezwykle obrazowe opisy i metafory. Genialnie wykreowany świat, a kunszt autora pozwala głęboko się w nim zanurzyć i naprawdę go poczuć. Mamy tu steampunk, magię i technologię, a to wszystko napędzane eterem. Czemu więc postawiłam tylko ocenę dobrą?
Za kreację świata dałabym autorowi nawet 10 gwiazdek, ale za fabułę tylko ze 3. Akcja rozlazła, naprawdę mocno mi się dłużyła, a dodatkowo zachowania bohaterów wydawały się mało logiczne. Parę razy zastanawiałam się czy czytać dalej, wiedząc że w zapasie mam mnóstwo innych, naprawdę ciekawych pozycji.
Jeśli lubisz delektować się książką i chcesz pozachwycać się pięknem formy - koniecznie przeczytaj. Jeśli chcesz wartkiej akcji i zajmującej treści - daruj sobie.
Nie jest to po prostu książka dla każdego, ale na pewno jest to "uczta dla wyobraźni".

książek: 3619
eR_ | 2014-02-23
Na półkach: Przeczytane

Wieki ciemności chyba.
Dla mnie język tej powieści jest niezrozumiały,odłożyłem ja na półkę z ulgą i na pewno do niej nie wrócę.

książek: 288
astaldohil | 2011-06-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 czerwca 2011

Trudno nie docenić wizji i pomysłu MacLeoda, jakkolwiek po wcześniejszej lekturze "Lodu" Dukaja, są one raczej mało zaskakujące. Oczywiście, można domniemać i dochodzić do tego, czy polski pisarz inspirował się "Wiekami światła" (czego wykluczyć nie można, zważywszy na liczne podobieństwa fabularne i ideologiczne), jakkolwiek gdybym miał z obecnej perspektywy ocenić "Lód", to w stosunku do powieści MacLeoda odjąłbym mu jedno oczko, jedną gwiazdkę.

"Wieki światła" noszą w sobie wszystko to, co ceniłem sobie w "Lodzie", a więc niezwykłą wizję świata alternatywnego, który w pewnym momencie zostaje odmieniony, przez zjawisko nadprzyrodzone, w tym wypadku przez odkrycie eteru. MacLeod jednak zdaje się być sprawniejszym opowiadaczem, jego historia jest zdecydowanie lepiej zaplanowana, nastrojowa, czy też bardziej wciągająca i ma jakby trochę więcej uroku, magii, która wchłania czytelnika w ten świat, zacieśnia więzy między nim a bohaterami, w związku z czym we właściwych momentach...

książek: 373
Stado Żubrów | 2013-03-23

Ostatnio bardzo polubiłam książki, których akcja dzieje się podczas ery przemysłowej, gdy pomiędzy bogatymi, a tymi żyjącymi w skrajnej nędzy jest przepaść i to ogromna. Do tego od zawsze uwielbiałam powieść oryginalne, jedyne w swoim rodzaju."Wieki Światła" Iana R. MacLeoda to genialna książka opowiadająca o zmianach, nie tylko o tych co zachodzą w ludziach ale też tych politycznych i gospodarczych. Zmianach, które nie pojawiają się przecież od razu, tak na zawołanie, a następują powoli: krok, po kroczku, nigdy od razu.Powieść ta wciąga i to bardzo. Akcja tu nie gna jak szalona, wiedza na temat świata przedstawionego dawkowana jest tak, że czytelnik, niczym podróżnik z zupełnie innego świata poznaje, zwiedza, dowiaduje się.
Bracebrigde, małe miasteczko w którym wydobywany jest eter- surowiec, piąty żywioł, od którego zależy wszystko; od statusy społecznego po politykę i gospodarkę kraju. On decyduje czy możesz żyć normalnie czy nazywany jesteś "odmieńcem" i omijany szerokim...

książek: 255
Paulina Goździk | 2013-09-09
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Szum, bum...szum, bum...
To książka o prawdzie. O prawdzie, która - nieważne, jak dobrze skrywana - w końcu zacznie wyciekać i oblepiać rzeczywistość niczym maszynowy lód.
To książka o miłości. W różnych aspektach tego uczucia. Czy mówimy tu o miłości małego dziecka i rodzica, czy tej polegającej na przywiązaniu i pragnieniu bezpieczeństwa bliskiej osoby, czy miłości platonicznej kobiety i mężczyzny, czy również damsko-męskiej, ale głębokiej, żarliwej, o podstawach położonych głębiej, niż zewnętrzna powłoka ciała?
To książka o przeszłości. Której nie da się wymazać - można jedynie nauczyć się z nią żyć. Można próbować ją poznać, choć to niekoniecznie bezpieczna akcja, mogąca prowadzić do wprawienia w ruch groźnych mechanizmów.
To książka o rewolucji. Innymi słowy - o powtarzaniu tych samych zbrodni, oczywiście. Uciskani, którzy obalą uciskających - sami zaczną uciskać, napędzając koliste kontinuum czasu.
To książka o poszukiwaniu. Własnej drogi, prawdy, przeszłości, miejsc,...

zobacz kolejne z 1128 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd