Cosmopolis

Tłumaczenie: Robert Sudół
Wydawnictwo: Noir sur Blanc
6,26 (243 ocen i 29 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
19
8
35
7
45
6
63
5
41
4
9
3
13
2
8
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Cosmopolis
data wydania
ISBN
978-83-7392-392-8
liczba stron
176
język
polski
dodała
Monika Adamczyk

Filmowa edycja trzynastej powieści budzącego najwięcej kontrowersji, najbardziej prowokacyjnego i nowatorskiego współczesnego pisarza amerykańskiego, laureata National Book Award, PEN/Faulkner Award i Jerusalem Prize. To studium okresu prosperity w Stanach Zjednoczonych na przełomie wieków, obraz świata wielkich pieniędzy i najnowszych technologii, a także wiwisekcja "amerykańskiego marzenia"....

Filmowa edycja trzynastej powieści budzącego najwięcej kontrowersji, najbardziej prowokacyjnego i nowatorskiego współczesnego pisarza amerykańskiego, laureata National Book Award, PEN/Faulkner Award i Jerusalem Prize. To studium okresu prosperity w Stanach Zjednoczonych na przełomie wieków, obraz świata wielkich pieniędzy i najnowszych technologii, a także wiwisekcja "amerykańskiego marzenia".
Pewnego kwietniowego dnia 2000 roku Eric Packer, 28-letni nowojorski miliarder, wstaje po nieprzespanej nocy w swym 48-pokojowym apartamencie na szczycie 89-piętrowego drapacza chmur przy Pierwszej Alei i postanawia udać się do fryzjera na końcu Czterdziestej Siódmej Ulicy. W imponującej limuzynie Packer przedziera się przez Manhattan, zablokowany z powodu prezydenckiej wizyty. Otoczony monitorami, śledzi kurs jena, od którego zależy stan jego finansów, spogląda na nowojorskie ulice, a także spostrzega, że ekran kamery w samochodzie pokazuje jego ruchy i gesty o kilka sekund wcześniej, niż Packer wykonuje je w rzeczywistości. Podróż przez Manhattan przedłuża się w nieskończoność, wypełniając cały dzień Erica Packera.

Krytycy wskazują na przenikliwą diagnozę, którą DeLillo stawia amerykańskiej (post)rzeczywistości - chaotycznej, cynicznej, pozbawionej celowości. Prezentowana przez niego wizja teraźniejszości podkreślona jest sposobem prowadzenia narracji. Wskazywano tu na nawiązania do Joyce'a i strumienia świadomości zastąpionego kalejdoskopem scen i wątków. „The Guardian” pisał nawet iż "Cosmopolis" nie jest w zasadzie powieścią, ale raczej poematem, freskiem przedstawiającym współczesność Nowego Jorku.

Warto przy tym wspomnieć, że w warstwie symbolicznej utworu (konkretnie w figurze szczura) DeLillo odwołuje się do Zbigniewa Herberta i jego "Raportu z oblężonego miasta" (m.in. zdanie z tego wiersza jest mottem powieści).

W "Cosmopolis" amerykański sen jest bliższy narkotycznej wizji niż marzeniu - to świat, który trwa dla samego trwania, staje się groteską. I w tym wymiarze jest to na pewno powieść trafiająca w potrzeby czytelników, bardzo aktualna.

„Cosmopolis” przeniósł na ekran w 2012 r. David Cronenberg, wystepują w nim m.in. Robert Pattinson, Juliette Binoche, Paul Giamatti, Sarah Gadon.

 

źródło opisu: Oficyna Literacka Noir sur Blanc, 2012

źródło okładki: http://www.noir.pl/ksiazka/562/Don-DeLillo-Cosmopolis

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
skygge książek: 594

Bogactwo, masowe konwulsje i deszcz szczurów

Tuż przed premierą filmu Davida Cronenberga postanowiono wydać „Cosmopolis” z okładką filmową, a przy okazji przypomnieć czytelnikom jedną z najbardziej kontrowersyjnych amerykańskich książek ostatnich dziesięciu lat.

Historia o moralnym upadku i całkowitym spłyceniu wartości, opisująca jednen dzień z życia 28-letniego biznesmena, stawia pytania o przyszłość ludzkości we współczesnej metropolii.

Multimiliarder Eric Packer postanawia pojechać swoją limuzyną do salonu fryzjerskiego. W Nowym Jorku panują zamieszki, ulice są zablokowane z powodu przyjazdu prezydenta Stanów Zjednoczonych. Z okna samochodu mężczyzna obserwuje miasto i ludzi, poddając się przy tym kontemplacji i wewnętrznemu zepsuciu.

Największą zaletą „Cosmopolis” są moim zdaniem dialogi. Jeżeli chodzi o współczesną literaturę amerykańską, mamy do czynienia z czymś intrygującym, prześmiewczym i jednocześnie powalającym. Don Dellilo obok Cormaca McCarthy'ego należy do najciekawszych pisarzy o awangardowej postawie.

W powieści autor jest całkowicie neutralny. Nie tłumaczy, nie komentuje, nie usprawiedliwia. Jednocześnie, przy tych suchych, bezbarwnych opisach, wypowiedzi bohaterów ociekają jadem i sarkazmem. Filozoficzno- bełkotliwym językiem, którym się posługują, zarysowują sylwetkę nowojorskiego społeczeństwa.

Śledząc poczynania bohatera, jego zachowanie odbieramy nazbyt spokojnie. A dlaczego? Bo Eric Packer nie jest z krwi i kości. To symbol młodego człowieka, zagubionego, zaszczutego nienawiścią. Jego...

Tuż przed premierą filmu Davida Cronenberga postanowiono wydać „Cosmopolis” z okładką filmową, a przy okazji przypomnieć czytelnikom jedną z najbardziej kontrowersyjnych amerykańskich książek ostatnich dziesięciu lat.

Historia o moralnym upadku i całkowitym spłyceniu wartości, opisująca jednen dzień z życia 28-letniego biznesmena, stawia pytania o przyszłość ludzkości we współczesnej metropolii.

Multimiliarder Eric Packer postanawia pojechać swoją limuzyną do salonu fryzjerskiego. W Nowym Jorku panują zamieszki, ulice są zablokowane z powodu przyjazdu prezydenta Stanów Zjednoczonych. Z okna samochodu mężczyzna obserwuje miasto i ludzi, poddając się przy tym kontemplacji i wewnętrznemu zepsuciu.

Największą zaletą „Cosmopolis” są moim zdaniem dialogi. Jeżeli chodzi o współczesną literaturę amerykańską, mamy do czynienia z czymś intrygującym, prześmiewczym i jednocześnie powalającym. Don Dellilo obok Cormaca McCarthy'ego należy do najciekawszych pisarzy o awangardowej postawie.

W powieści autor jest całkowicie neutralny. Nie tłumaczy, nie komentuje, nie usprawiedliwia. Jednocześnie, przy tych suchych, bezbarwnych opisach, wypowiedzi bohaterów ociekają jadem i sarkazmem. Filozoficzno- bełkotliwym językiem, którym się posługują, zarysowują sylwetkę nowojorskiego społeczeństwa.

Śledząc poczynania bohatera, jego zachowanie odbieramy nazbyt spokojnie. A dlaczego? Bo Eric Packer nie jest z krwi i kości. To symbol młodego człowieka, zagubionego, zaszczutego nienawiścią. Jego umysł jest nasączony wrogością i całkowitą oziębłością wobec innych. A postacie, które przewijają się przez jego limuzynę, przypominają grzeszników w piekle Dantego. Codziennie poddają się swoim torturom, a emocje towarzyszą im tylko przy odczytywaniu cyfr z tablic cen akcji czy kursów walut.

To, o czym jest „Cosmopolis”, można różnie interpretować. Packer wędruje swoją limuzyną przez morze nieczystości, nienawiści i masowej histerii. A podróż ta wydaje się z góry przesądzoną drogą do zatracenia.

Katarzyna Barańska


pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (621)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 855
romeo | 2016-11-16
Na półkach: Przeczytane

Erica Packera zstąpienie do piekieł rozpoczyna się w pewien kwietniowy poranek gdy ten horrendalnie bogaty 28-latek postanawia udać się swoją luksusową limuzyną do salonu fryzjerskiego.
Akcja "Cosmopolis" to właściwie nieprzerwana seria bezsensownych actes gratuits, które pokazują groteskowość i wewnętrzną nędzę głównego bohatera. Choć należałoby raczej stwierdzić, że Packer jest antybohaterem, bardziej jungowską personą niż autentyczną żywą postacią. To raczej symbol niż człowiek. Jego działania prowadzą do ostatecznej klęski i gdy w pewnym momencie zadaje on sobie pytanie gdzie się podziało jego życie, widać całą nieprzydatność egzystencji, którą prowadził.A wszystko to dzieje się w ciągu jednego dnia.
Lecz powieść tę wypełnia także wizja nowoczesnej metropolii, Nowego Yorku, która zdaje się reprezentować całą współczesną, wielkomiejską cywilizację, stechnicyzowaną i odczłowieczoną,pozornie uporządkowaną lecz w istocie pogrążoną w chaosie i inercji. Widać to w podróży Packera...

książek: 174
BartłomiejNieBartosz | 2015-06-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 2013 rok

Książka, o zblazowanym miliarderze, który zaczyna postrzegać swój majątek jak przekleństwo. Pieniądze odebrały mu cel i sens życia. Ma wszystko, więc nie musi się o nic martwić ani starać. A skoro tak jest, to nic nie jest wstanie dać mu już satysfakcji. Bohater podświadomie tęskni za „prawdziwym” życiem. Za wyzwaniami, za pasją, za emocjami. Może, co prawda, pomnażać swój majątek, ale to sprowadza się już tylko do liczenia zer na koncie. Co za różnica czy ma cztery miliardy dolarów, czy sześć. I tak w ciągu całego swojego życia, choćby nawet bardzo chciał, nie da rady wydać nawet jednego.

Akcja powieści rozgrywa się w ciągu jednego dnia w luksusowej limuzynie bohatera. Jeżdżąc, razem z nim po Nowym Jorku przekonujemy się, że Eric Parker jest niewolnikiem systemu. Jest niewolnikiem kursu dolara, wartości akcji czy opinii publicznej. Systemu, z którego nie może się wyrwać.
Szybko okazuje się również, że ta książka jest o nas samych…

książek: 444
mm8371 | 2018-08-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 sierpnia 2018

Zmiana prędkości, zmiana stylu,
Zmiana scenerii, bez żalu
Szansa by obserwować, podziwiać dystans
Wciąż zajęty, chociaż zapomniałeś
Inne kolory, inne odcienie
Za każdy z błędów, które popełniliśmy - wziąłem winę na siebie
Pozbawiony kierunku, tak wyraźnie to widać
Naładowana broń cię nie uwolni - skoro tak mówisz

Napijmy się razem i wyjdźmy na zewnątrz
Wściekły głos i ten, który płakał
Damy ci wszystko i jeszcze więcej
Wysiłek jest zbyt duży, nie wytrzyma więcej
Och, chodziłem po wodzie, biegałem przez ogień
Już chyba tego nie czuję
To byłem ja, czekający na mnie
Mający nadzieję na coś więcej
Ja, widzący siebie w tym momencie
Mający nadzieję na coś innego

Odyseusz...jakiś popieprzony Hal Solo...lub jakiś inny Star Trek..a może Magellan...albo nawet Stwórca z wizytacją...
A cały wszechświat to coś więcej niż kilka przecznic? A dlaczego jen fiksuje?
A jeśli nie mam pewności to czy mogę tak naprawdę mieć cokolwiek?A czy różnica między burzeniem a budową to tylko kwestia...

książek: 39
Jakub | 2012-06-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: czerwiec 2012

Odczuwa się jakąś perwersyjną przyjemność podczas lektury tej powieści. Świat w niej ukazany jest najgorszym z możliwych, kręgiem piekła dla współczesnych japiszonów. Ludzie są obrzydliwi, ich zachowania balansują na granicy zwierzęcych rytuałów. Ale kolejne zdania i akapity wciągają czytelnika bezlitośnie. Mocna rzecz.

książek: 2800
porządekalfabetyczny | 2012-10-22
Na półkach: Przeczytane

Kim jest Eric Packer jeśli nie bardziej spiętym, wycofanym i ostrożnym  młodszym bratem Patricka Batemana /'American Psycho'? Patrick miał jeszcze odwagę wyjść z domu. Co prawda na swoich warunkach, do 'starannie wyselekcjonowanych' miejsc (ach, te kilkunastostronicowe dywagacje na temat gdzie zjeść dziś kolację) i właściwie wyłącznie po to by zaznaczyć teren, porównać wizytówki/ buty/ubrania do tych wybranych przez kolegów i szaleć z rozpaczy i samotności w towarzystwie ludzi, którzy monologują zamiast rozmawiać. Sam fakt jednak, że go ta miałkość drażniła, czyni go bardziej ludzkim nim Erica. Patrick dziwi się, że modelki nie mają nic do powiedzenia i na wszelkie sposoby próbuje sprowokować je do wyrażenia jakiejś myśli podczas spotkania w klubie. Jego młodszy brat Eric jest zbyt pozbawiony wiary czy nadziei, by w ogóle próbować ... W czasie spotkania z żoną, która wyznaje mu, zdziwiona, że coś jednak czuje, że bolą ją jego zdrady, Eric natychmiast ustawia się na zewnątrz tej...

książek: 535
Agnieszka | 2014-08-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 sierpnia 2014

Cosmopolis otwiera cytat z Raportu z oblężonego miasta Zbigniewa Herberta i dobrze jest przeczytać poemat, przed czy też w trakcie lektury, choćby po to żeby uniknąć pokusy płytkiego czytania w jednej warstwie, historii obrzydliwie bogatego mężczyzny, bo zwyczajnie szkoda na to tej powieści.
Choć jak pisze Jerzy Jarniewicz w posłowiu hiperrealizm to nie to samo co poetyka snu, ja jakoś nie do końca chwytam różnicę. Dla mnie ta historia przypomina właśnie sen, koszmarny, tym straszniejszy, że zachowujący pozory prawdopodobieństwa, a tymczasem De Lillo śni nam świat spotworniały i zamknięty, jego bohater jest jak szczur w pułapce, przeżywając dzień, który ma już zakończenie.
A jako „że nie ma już niewinnych czytelników” to faktycznie Cosmopolis silnie kojarzy się z American Psycho , choć mi akurat z filmem bo książki nie czytałam, i przez stawianą naszym czasom diagnozę, i osobą bohatera, i tą poetyką snu, i w końcu przewrotnym humorem ( gwoli ścisłości American Psycho bawił...

książek: 34
markiel | 2014-07-19
Na półkach: Przeczytane

Podszedłem do tej książki od drugiej strony, czyli najpierw obejrzałem film, a potem zabrałem się za lekturę. Rzadko kiedy film dorównuje swemu literackiemu pierwowzorowi, albo chociażby się do niego zbliża, jednak w tym przypadku wyobraźnia Cronenberga podołała wyzwaniu. I nawet jeżeli podążając ścieżkami powieści, niemal zawsze miałem przed oczami wykreowane przez reżysera obrazy, to nie czułem z tego powodu żadnego dyskomfortu. Wręcz przeciwnie, łatwiej było mi ogarnąć ten pogrążony w fizycznym, mentalnym i pojęciowym chaosie świat powieści. Książka i film bardzo mi się podobały.

książek: 625
telrhosien | 2015-02-22
Na półkach: Przeczytane, 52/2015?
Przeczytana: 20 lutego 2015

Nie jest to łatwa lektura, nie jest też wesoła. Cała fabuła wydaje się trochę oniryczna, nierealna, a świat, który DeLillo portretuje, jest zimny, odpychający. To świat rozszalałego kapitalizmu pokazany w mikrokosmosie jednego człowieka, który ma "wszystko", tzn. ma sukces i pieniądze, ale jest jałowy emocjonalnie, otoczony zimną technologią, bezduszną, a jego kontakty międzyludzkie są pozbawione emocjonalnych więzi (dziwne relacje z pracownikami, pozbawione empatii, kontakty seksualne z kobietami przychodzą mu łatwo, ale również tu brak uczuć wyższych, opierają się na pierwotnych odruchach, nie mówiąc już o małżeństwie, w którym brak jest miłości, przyjaźni, czegokolwiek, i to tylko z winy samego bohatera). W gruncie rzeczy ten człowiek i jego życie są przerażające i odpychające. A do tego ten człowiek sukcesu upaść może zadziwiająco łatwo.
Wstrząsające.

książek: 841
Cinnamon | 2014-03-18
Przeczytana: 18 marca 2014

Powieść jest dla mnie jak "Ziemia jałowa" i "The Song of Alfred J. Prufrock" Eliota pisany prozą. Świat pozbawiony substancji, kapitalizm w krwiobiegu. Rzeczywistość jak teatr absurdu, w którym mówi się puste słowa i ma się puste dążenia. Pieniądze, tabele z cyframi determinujące życie.

I Eric, którego niezdolność do kontroli owych wzorów i liczb symbolizuje asymetryczna prostata.

I zakończenie powieści. To uderzenie.

Genialne.

książek: 2472
Adrianna | 2012-06-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 czerwca 2012

„Cosmopolis” jest książką, za którą zabierałam się z uśmiechem na ustach. Spodziewałam się po niej wielu rzeczy, ale żadnej z nich nie otrzymałam. To lektura, która może zaskoczyć czytelnika, ponieważ jest całkowicie inna i niewyobrażalnie kontrowersyjna.

Don DeLillo (ur. 20 listopada 1936) ma na swoim koncie wiele książek, a większość z nich została wydana przez Noir sur Blanc. „Cosmopolis” jest jego trzynastą, ale czy pechową? – książką. Historia opowiada o Ericu Packeru, który jest 28-letnim miliarderem. Jego życie powinno być dość sielankowe, ale wydaje się ono najzwyczajniej puste. Żona, której praktycznie nie zna i na pewno nie darzy uczuciem. Wokół dziesiątki ochroniarzy gotowych oddać swoje życie, byle tylko ochronić tzw. szychę. Nie potrafiłabym przebywać w takim otoczeniu. A staje się o wiele gorzej, gdy w Korei zostaje zamordowany Arthur Rapp. Ludzie są przekonani, że jest to kolejny zamach, a kolejną ofiarą może być właśnie Eric. Główny bohater utknął w samym środku...

zobacz kolejne z 611 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd