Tramwaj zwany pożądaniem i inne dramaty

Tłumaczenie: Jacek Poniedziałek
Wydawnictwo: Znak
7,67 (417 ocen i 24 opinie) Zobacz oceny
10
40
9
72
8
119
7
112
6
56
5
10
4
6
3
1
2
1
1
0
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
A Streetcar Named Desire
data wydania
ISBN
978-83-240-2221-2
liczba stron
376
język
polski
dodała
Ag2S

Arcydzieła amerykańskiego dramatu w drapieżnym przekładzie Jacka Poniedziałka Blanche Dubois odwiedza w Nowym Orleanie swoją siostrę Stellę i jej męża - Stanley Kowalskiego. Margaret i Brick przyjeżdżają na zjazd rodzinny z okazji 65. urodzin jego ojca. Wielebny Lawrence Shannon porzuca stan duchowny i jako przewodnik trafia z grupą do meksykańskiej wioski. Chance Wayne - w towarzystwie...

Arcydzieła amerykańskiego dramatu w drapieżnym przekładzie Jacka Poniedziałka

Blanche Dubois odwiedza w Nowym Orleanie swoją siostrę Stellę i jej męża - Stanley Kowalskiego. Margaret i Brick przyjeżdżają na zjazd rodzinny z okazji 65. urodzin jego ojca. Wielebny Lawrence Shannon porzuca stan duchowny i jako przewodnik trafia z grupą do meksykańskiej wioski. Chance Wayne - w towarzystwie upadłej gwiazdy filmowej Księżniczki Kosmonopolis - wraca do rodzinnego miasteczka, by odzyskać ukochaną i swoje dobre imię. Mieszkający z siostrą i zgorzkniałą matką Tom zaprasza na kolację kolegę z pracy, wobec którego matka ma pewne plany...

Jeden z najwybitniejszych dramatopisarzy XX wieku tworzy szokująco aktualne studium zakłamania, rozpadu więzi międzyludzkich i upadku wartości rodzinnych w dusznej atmosferze amerykańskiego Południa. Bo u Tennessee'ego Williamsa tragedia zawsze zaczyna się w gronie ludzi pozornie sobie bliskich - gdy wzajemne urazy i pretensje znajdują ujście w najmniej spodziewanym momencie. Ale bohaterowie Szklanej menażerii, Tramwaju zwanego pożądaniem, Kotki na gorącym blaszanym dachu, Słodkiego ptaka młodości i Nocy Iguany, nękani wspomnieniami o dawnej świetności i niespełnionymi ambicjami, strachem przed starością i samotnością, uzależnieniami i tłumioną seksualnością, zmagają się przede wszystkim z własnymi słabościami.

Ekranizacje sztuk Williamsa, z niezapomnianymi kreacjami aktorskimi Marlona Brando, Elizabeth Taylor, Paula Newmana, Kirka Douglasa i wielu innych, zdobyły łącznie 25 nominacji do Oscarów.
Współczesnego przekładu pięciu najważniejszych dramatów Williama dokonał Jacek Poniedziałek - aktor, reżyser i autor wielu tłumaczeń m.in. „Aniołów w Ameryce” Tony'ego Kushnera i „Kruma” Hanocha Levina.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
skygge książek: 594

Dramaty w czystej postaci

Dramaturg, który nie zna Tennessee Williamsa powinien się wstydzić, podobnie jak filmoznawca niezaznajomiony z twórczością Stanleya Kubrika. „Tramwaj zwany pożądaniem”, „Kotka na gorącym blaszanym dachu” czy „Noc iguany” - wszystkie utwory znane, lecz w przypadku większości ludzi tylko w języku filmowym. „Literacki, sceniczny i filmowy fenomen” - widnieje na tylnej okładce i trudno się z tym nie zgodzić. Jeśli ktokolwiek mówił o sobie, że jest teatrologiem i nie znał powyższych utworów nie powinien w ogóle się wypowiadać na temat amerykańskiej sceny.

Podstawa sztuki teatralnej powraca do czytelnika w nowym przekładzie. Przekładzie niezwykłym, gdyż pozbawionym cenzury. Całością zajął się Jacek Poniedziałek – artysta znany w kręgu scenicznym i aktorskim. Wziął na warsztat wszystkie najpopularniejsze dzieła Williamsa. Niegdyś uważane za kontrowersyjne, teraz nadal poruszają rewelacyjnemu zmysłowi obserwacji w zachowaniach międzyludzkich. Autor niejednokrotnie poruszał tematy niewygodne i odważne, szczególnie dla lat 50. i 60. Wprowadził bohatera ze słabościami, targanego namiętnościami oraz strachem przed odrzuceniem. Najważniejsze jest to, iż nie są to osoby, które można potraktować symbolicznie. Mamy tutaj przede wszystkim jednostkę osamotnioną ze stłamszoną seksualnością, walczącą ze wszystkimi przeciwnościami losu.

Trudno jest każdą sztukę opowiedzieć oddzielnie, gdyż wydają mi się one mocno powiązane. Charakteryzują się naturalizmem, często bezwzględną prawdą i...

Dramaturg, który nie zna Tennessee Williamsa powinien się wstydzić, podobnie jak filmoznawca niezaznajomiony z twórczością Stanleya Kubrika. „Tramwaj zwany pożądaniem”, „Kotka na gorącym blaszanym dachu” czy „Noc iguany” - wszystkie utwory znane, lecz w przypadku większości ludzi tylko w języku filmowym. „Literacki, sceniczny i filmowy fenomen” - widnieje na tylnej okładce i trudno się z tym nie zgodzić. Jeśli ktokolwiek mówił o sobie, że jest teatrologiem i nie znał powyższych utworów nie powinien w ogóle się wypowiadać na temat amerykańskiej sceny.

Podstawa sztuki teatralnej powraca do czytelnika w nowym przekładzie. Przekładzie niezwykłym, gdyż pozbawionym cenzury. Całością zajął się Jacek Poniedziałek – artysta znany w kręgu scenicznym i aktorskim. Wziął na warsztat wszystkie najpopularniejsze dzieła Williamsa. Niegdyś uważane za kontrowersyjne, teraz nadal poruszają rewelacyjnemu zmysłowi obserwacji w zachowaniach międzyludzkich. Autor niejednokrotnie poruszał tematy niewygodne i odważne, szczególnie dla lat 50. i 60. Wprowadził bohatera ze słabościami, targanego namiętnościami oraz strachem przed odrzuceniem. Najważniejsze jest to, iż nie są to osoby, które można potraktować symbolicznie. Mamy tutaj przede wszystkim jednostkę osamotnioną ze stłamszoną seksualnością, walczącą ze wszystkimi przeciwnościami losu.

Trudno jest każdą sztukę opowiedzieć oddzielnie, gdyż wydają mi się one mocno powiązane. Charakteryzują się naturalizmem, często bezwzględną prawdą i zakłamaniem ludzkim. Nie ma w nich utrzymanych wartości moralnych czy więzi rodzinnych. Wszystko to sprowadza się do upadku.

Jednak to co najbardziej ujmuje w dramatach Williamsa to ich ponadczasowość.

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (24)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1311
Iluzjonistka | 2019-04-07
Przeczytana: 20 marca 2019

"Szklana menażeria" - 7/10
"Tramwaj zwany pożądaniem" - 8/10
"Kotka na gorącym blaszanym dachu" - 9/10
"Słodki ptak młodości" - 6,5/10
"Noc iguany" - 5/10

książek: 89
Miran125 | 2018-01-29
Na półkach: Przeczytane

Pisze prace dotycząca Williamsa i przeczytałem wszystkie możliwe tłumaczenia, które są zebrane w tym zbiorze. I naprawdę. Ja rozumiem, że w latach 60 Eugeniusz Cękalski napisał ugrzecznioną wersję "Tramwaju". Ale wersja Jacka Poniedziałka to jest już jakaś paranoja totalna.
Najlepszy fragment:
"Nie będzie ci przeszkadzać jak sobie zrobię dobrze?" - scena, w której Stanley zdejmuje koszulkę, bo jest przepocona.
Cały odbiór tego dramatu jest zaburzony przez wręcz przeseksualizowane tłumaczenie. Jak ktoś tu powiedział wcześniej, że mało ludzi czyta dramaty. Jak są przetłumaczone na tylko jedną kanwę (dodam tylko, ze w oryginale to jest dokładnie ustawione na 50 na 50 cała sfera seksualna) to niestety nigdy nie będą popularne :)

książek: 544
bractworozy | 2016-10-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 października 2016

ze wszystkich dramatów najbardziej podobała mi się szklana menażeria, reszta już niekoniecznie
zupełnie nie moja stylistyka
nie uderzyło we mnie to dzieło, nie powaliło na łopatki...
może gdybym zobaczyła sztukę w teatrze byłoby inaczej

książek: 809
Agata | 2016-10-14
Na półkach: Przeczytane, Z biblioteki, 2016

Niestety, ja nie posiadam chyba tej wrażliwości, by móc szczerze delektować się i zachwycać tego typu literaturą...
Sama fabuła każdego z dramatów rzeczywiście jest dosyć wciągająca. Jednak mnie osobiście drażni czytanie z podziałem na role, jakoś mi przeszkadzały opisy sceny, itd. Całość z jednej strony mnie wciągała, z drugiej zaś - odrzucała od czytania, ponieważ taka forma pisania zakłóca mi odbiór treści.
Dzieła T.Williamsa z całą pewnością nie bez powodu są zaliczane do klasyki gatunku. Doceniam ich wartość i ponadczasowość, a także opinie ogółu na temat książki (z pewnością jest ona wyrażana przez ludzi, którzy bardziej znają się na takiej literaturze i obdarzonych większą wrażliwością), dlatego też wstrzymam się od wystawiania ilości gwiazdek :) Polecam każdemu, kto lubuje się w dramatach, w dosłownym tego słowa znaczeniu. Polecam również każdemu, kto tak jak ja, chce zapoznać się z tak uznaną książką, bo z pewnością te 5 historii- mimo że może momentami (dla mnie)...

książek: 908
Mirya | 2016-05-13
Przeczytana: 11 maja 2016

Odkąd pierwszy raz zobaczyłam tę książkę na półkach księgarni zapragnęłam ją mieć na własność. Pamiętam swoje pierwsze zachwyty spektaklem Tramwaj zwany pożądaniem w krakowskim Teatrze Bagatela, z Magdą Walach w roli Blanche. Później szybki przegląd niektórych ekranizacji i już wiedziałam - dramaty Williamsa to bardzo istotne teksty w historii amerykańskiej literatury. Dlatego po książkę sięgnęłam.
Tennessee Williams dramaty zaczął pisać już w latach 30tych. Szklana menażeria okazała się pierwszą ważną jego sztuką, ale prawdziwy sukces przyniósł mu wystawiony na Broadway'u Tramwaj zwany pożądaniem, z Marlonem Brando w jednej z ról głównych. Autor zdobył za niego pierwszego Pulitzera, drugiego natomiast otrzymał za Kotkę na gorącym blaszanym dachu w 1955 roku.
Ze zbiorem dramatów zawsze jest podobnie jak z antologią opowiadań - są w nich teksty, które zachwycą bardziej i te, które zachwycą mniej. Jednak w każdym z nich czuć pióro Williamsa, czytelnik dobrze wie jakie tematy go...

książek: 383
pietruszka | 2016-05-09

W tłumaczeniu Jacka Poniedziałka to arcydzieło.

książek: 505
czarna_maggie | 2016-05-07
Na półkach: Przeczytane, Dramaty
Przeczytana: 04 maja 2016

"Tramwaj..." towarzyszył mi w trakcie wycieczki do Rosji- dzielnie asystował na granicy.
Kolejność czytania dramatów nieco odbiegała od ustalonego przeze mnie schematu(zazwyczaj czytam wszystko po kolei). Na początku zabrałam się za mniej znane dramaty- był to doskonały pomysł- inaczej zepsułoby mi przyjemność czytania. Dwa najbardziej znane dzieła "Tramwaj..." i "Kotka..." rzeczywiście są dobre(zwłaszcza "Kotka"). Pan Williams doskonale tworzy swoich bohaterów- wydają się bardzo realni, a ich problemy znajome. Teraz koniecznie muszę sięgnąć po ekranizacje!

książek: 252
Łukasz | 2016-02-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 lutego 2016

Wydaje mi się, że w tym zbiorze najlepszym dramatem jest ten mówiący nam na końcu dobranoc - "Noc iguany".

książek: 289
Bartek B | 2015-07-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 lipca 2015

Tytułowy dramat był dość rozczarowujący, a właściwie zepsuty przez jedną scenę. Na szczęście pozostałe nadrabiają z nawiązką, szczególnie "Kotka...". Jeśli chodzi o samą formę, to nawet dla osoby nie czytającej takiej literatury, nie było trudno się przestawić. Po kilku stronach czytało się jak zwykłą prozę. Postaci są bardzo wyraziste a historie mocne i poruszają niebanalne tematy. Bardzo polecam!

książek: 745
laradorren | 2015-03-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 marca 2015

Zupełnie nie wiedziałam, czego się spodziewać po tych dramatach, nie oglądałam żadnego z nakręconych na ich podstawie filmów. Tematyka jednak i tak mnie zaskoczyła. Bohaterowie targani są silnymi emocjami, na tyle intensywnymi, że niektóre sztuki wywoływały we mnie jedynie chęć jak najszybszego doczytania do końca i rozstania się z tym oceanem rozpaczy! A z drugiej strony odniosłam wrażenie, że mało która postać opisana jest dogłębnie, za mało wiemy o ich przeszłości czy podejściu do życia, by móc je dobrze zrozumieć. Ale w końcu to dramaty, pełnię można dostrzec dopiero po przeniesieniu ich na scenę...

zobacz kolejne z 14 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Pisarze skazani na ekranizacje

Powiedzieć, że wielu autorów doczekało się nawet kilkukrotnych adaptacji ich dzieł, to nic nie powiedzieć. Są pisarze, których kolejne książki niemal z dnia na dzień po ich ukazaniu się były ekranizowane. Oto dziesięcioro z nich.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd