Nagi lunch

Tłumaczenie: Edward Arden
Wydawnictwo: Vis-á-Vis/Etiuda
6,64 (882 ocen i 103 opinie) Zobacz oceny
10
82
9
101
8
145
7
194
6
142
5
72
4
36
3
63
2
17
1
30
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Naked Lunch
data wydania
ISBN
9788378580201
liczba stron
286
kategoria
literatura piękna
język
polski
dodał
Rewolwerowiec

Ze wstępu J.G. Ballarda: „Nagi lunch” to uczta, której nigdy nie zapomnicie. Ta niezwykła powieść jest komediową apokalipsą, jazdą kolejką górską przez piekło, podróżą na najdziwniejszą z planet zamieszkaną przez najdziwniejszą z ras – ludzi. O arcydziełach literackich mówi się, że każde ich zdanie nosi piętno geniuszu; jest to szczególnie prawdziwe w odniesieniu do „Nagiego lunchu”. Od...

Ze wstępu J.G. Ballarda: „Nagi lunch” to uczta, której nigdy nie zapomnicie. Ta niezwykła powieść jest komediową apokalipsą, jazdą kolejką górską przez piekło, podróżą na najdziwniejszą z planet zamieszkaną przez najdziwniejszą z ras – ludzi. O arcydziełach literackich mówi się, że każde ich zdanie nosi piętno geniuszu; jest to szczególnie prawdziwe w odniesieniu do „Nagiego lunchu”. Od pierwszych słów zdajemy sobie sprawę, że znaleźliśmy się w wyjątkowym świecie – komicznym, paranoidalnym, wizjonerskim, delirycznym. Przed naszymi oczyma rozgrywają się dziwaczne, koszmarne sceny, pojawiają się obrazy egzotycznego, dekadenckiego miasta. Dopiero później rozumiemy, że to my jesteśmy jego mieszkańcami i że wszystko dzieje się na jawie. Na pierwszy rzut oka główne tematy „Nagiego lunchu”, ściśle ze sobą związane, to narkotyki i homoseksualizm, opisywany przez Burroughsa z wyjątkową otwartością. Stacje metra o wschodzie słońca, tanie hotele, drętwe oczekiwanie na kolejną dawkę heroiny i melancholijne, skazane na niepowodzenie próby znalezienia szczęścia w seksie stanowią elementy pejzażu, w którym toczyło się życie Burroughsa w latach pięćdziesiątych dwudziestego wieku, gdy mieszkał w Nowym Jorku, Meksyku i Tangerze. Pisarz uważa narkotyki za najwyższą formę towaru i traktuje uzależnienie jako część spisku potężnych sił rządzących światem – koncernów medialnych, zbiurokratyzowanych organizacji politycznych i handlowych, korporacji medycznych nastawionych na zysk. Ich celem jest doprowadzenie nas do całkowitego uzależnienia, przekształcenie w narkomanów, czemu towarzyszą kuszące miraże grzesznego seksu. Burroughs demaskuje spisek, zapraszając nas na lunch. Głównym daniem jest powieść, którą uważam za najważniejsze, najoryginalniejsze dzieło literatury amerykańskiej po drugiej wojnie światowej. „Nagi lunch” jest z jednej strony dawką narkotyku, dreszczem odczuwanym w mózgu, a z drugiej strony ponurą, odartą z sentymentalizmu prawdą o nas samych, o naszych złudzeniach i oszustwach. Przyprawę stanowi niezwykle pikantny humor. Spotkacie tu wiele komicznych postaci, wśród nich osławionego doktora Benwaya, najbardziej zdeprawowanego i czarującego lekarza w literaturze dwudziestego wieku. Większość współczesnych powieści ma mdły smak, lecz „Nagi lunch” dostarczy wam prawdziwej uczty

 

źródło opisu: http://www.etiuda.net/

źródło okładki: http://www.etiuda.net/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (103)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 414
m1985arek | 2019-09-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2019
Przeczytana: 12 września 2019

Autor postanowił przelać na strony swojej książki niezwykłe obrazy po zażyciu nieokreślonych ilości oraz rodzajów środków odurzających. Książka niezwykła w swojej formie, jedyna w swoim rodzaju. Poprzez niezwykłe zabiegi językowe autora, który miesza rynsztokowy, a czasem wręcz wulgarny język, z niezwykle wyszukanymi słowami, powodujący u czytającego stan, w którym autor się znajdował, możemy doświadczyć jago przeżyć.
Burroughs wprowadza nas w meandry swojego umysłu, który znajduje się w stanie permanentnego upojenia narkotycznego. W niewybredny sposób przedstawia również wszelkiego rodzaju konstelacje seksualne, skupiając się głównie na relacjach homoseksualnych (w końcu sam auto był również homoseksualistą).
Książka jest może i niełatwa w odbiorze, jednak dla samej formy w sobie warto po nią sięgnąć.

książek: 162
EmmanuelKafka | 2019-08-18
Na półkach: Przeczytane

Tę pozycję warto przeczytać, ale tylko dlatego, żeby zdziwić się że coś takiego kiedykolwiek powstało. W kontraście do literatury klasycznej – cechującej się narracyjną ciągłością i skończoną liczbą bohaterów o określonych cechach – rzecz ta prezentuje się niezwykle kolorowo, zupełnie jak w kalejdoskopie. Ale gdyby tak miała wyglądać całość dzieł literackich to byłoby doprawdy źle z dorobkiem kulturowym zachodu. Słowem – doceniam eksperyment. Autor jest zafascynowany estetyką egzotycznie brzmiących słów, których nadużywa podobnie jak środków psychoaktywnych. Jeżeli chodzi o obsceniczne, groteskowe opisy oraz kloaczny i wulgarny humor to są one chyba najmocniejszą stroną tegoż dziełka. Z racji tego, iż jestem fanem prymitywnych dowcipów i wyrafinowanej wulgarności muszę docenić ich wkład w odbiór całości książki. Utwór Burroughsa to ciężkostrawny kicz. Tym gorzej, że ciężkostrawny, ponieważ kicz charakteryzuje się tym, że jest raczej lekkostrawny i przyjemny. Mamy natomiast...

książek: 342
Dany74 | 2019-06-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 25 czerwca 2019

Narkomański bełkot.

książek: 252
Ludwikczyta | 2019-01-15
Na półkach: Przeczytane

Czytałem lata temu i sięgnąłem rozpoczynając nowy rok - już nie jako buntowniczy nastolatek, a ponoć dojrzały mężczyzna.
Książka nie przeżyła testu pokoleń.
Nagi lunch zgnił, spleśniał, no zepsuł się po prostu i już.
Język może i jest plastyczny, może i oddaje jakieś wizje, rytm myśli po narkotykach, ciąg zdań po używkach lub melodię po alkoholu. Ale treść - w zasadzie banalna, bez silenia się na drugie dno, które - jak myślę z perspektywy lat - Nagiemu lunchowi dorobili krytycy. Gdyby nie pokolenie hipisów ta pozycja nie przebiłaby się poza bibliotekę niewielkiego miasteczka. Ot, lokalna ciekawostka.
Czasy napędziły autora.
Autor wpisał się w czasy - a to też umiejętność, za którą dorzucam gwiazdkę.

książek: 286
krynston | 2018-11-30
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 29 listopada 2018

Nie daję oceny za tą książkę. Chyba rozminąłem się z autorem pomiędzy tym co chciał przekazać a jak ja to odebrałem. W sumie najciekawsze były dodatki jakie wydawca załączył, historia powstania książki, listy autora.
Czyżby to, że zupełnie nie po drodze mi z narkotykami miało decydujący wpływ na moją ocenę?

książek: 49
Blamster | 2018-11-19
Na półkach: Przeczytane

typ ćpał ciągle i pisał jakieś głupoty odklejone od rzeczywistosci na maszynie która zmieniała się w robaka i dostawała orgazmu gdy jej używał, a jak wytrzeźwiał nawet nie pamiętam, że to on napisał. potem porozcinał wszytko na pojedyńcze zdania i ułożył w losowej kolejności. zupełny bełkot, a wy to uznajecie za arcydzieło.

książek: 221
Stos-Kartek | 2018-09-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Kilka słów o książcę:
https://stos-kartek.blogspot.com/2018/09/nagi-lunch-i-gwat-na-ludzkiej-psychice.html


zapraszam na mój blog: https://stos-kartek.blogspot.com

książek: 99
Mateusz Tukalski | 2018-08-22
Na półkach: Przeczytane

Ciężkostrawna. Trzeba poznać, ale mnie nie porwała, pewnie 50 lat temu robiła większe wrażenie.

książek: 314
Anna | 2018-08-05
Przeczytana: 05 sierpnia 2018

Książka, którą trudno opisać. Dziwna. Odrażająca. Intrygująca. Można by jeszcze wieloma przymiotnikami ją opisać i pewnie każdy byłby trafny. Ta książka wymyka się wszelkim schematom. Jednocześnie przyciąga i odrzuca. Świat opisany w "Nagim lunchu" Borroughsa to świat pełen przemocy, seksu, zwłaszcza homoseksualnego oraz wszechobecnych narkotyków. I głodu narkotykowego. To wizje deliryczne, pełne niedopowiedzeń, powtórzeń i tak naprawdę szaleństwa. A jednak, gdy się ją czyta, w pewnym momencie przychodzi taka myśl, że w tym szaleństwie jest jednak jakaś metoda.

Warta przeczytania, ale zdecydowanie trzeba do niej dojrzeć. I zdecydowanie warto, przed jej przeczytaniem, zapoznać się także z biografią autora.

książek: 1463
JONAH LURYNT | 2018-08-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 kwietnia 2018

Na pewno nic nowego. Doceniane bardziej ze względu na okoliczności powstania i tak dalej. Główną rolę gra tu wrażeniowość dla samej wrażeniowości, ale co dalej?

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Literacki Horoskop LC – Książkowy Wodnik

Czas na zmianę: przenosimy uwagę z Koziorożca na Wodnika. Znak, którego planetą jest Uran, a szczęśliwym klejnotem – ametyst. Jakimi pisarzami są osoby urodzone pod tym znakiem, a jakimi czytelnikami? Książki prawdę powiedzą. Zachęcamy do czytania charakterystyki i naszych wróżb.


więcej
Dobrze wyjść z pisarzem: Patti Smith i William S. Burroughs

Artyści to osobny gatunek ludzi, napisała Patti Smith. Życie to szkoła, w której każdy uczy się innej lekcji, napisał William S. Burroughs. Dziś o przyjaźni między tą dwójką artystów – wyjątkowych indywidualistów, którzy potrafili się w swojej odmienności spotkać, a może nawet przerobili jeden wspólny kurs. 


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd