Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Nagi lunch

Autor:
szczegółowe informacje
tłumaczenie
Edward Arden
tytuł oryginału
Naked Lunch
wydawnictwo
vis-a-vis/Etiuda
data wydania
ISBN
978-83-7858-020-1
liczba stron
286
język
polski
typ
papier
dodał
Rewolwerowiec
6,81 (515 ocen i 56 opinii)

Opis książki

Ze wstępu J.G. Ballarda: „Nagi lunch” to uczta, której nigdy nie zapomnicie. Ta niezwykła powieść jest komediową apokalipsą, jazdą kolejką górską przez piekło, podróżą na najdziwniejszą z planet zamieszkaną przez najdziwniejszą z ras – ludzi. O arcydziełach literackich mówi się, że każde ich zdanie nosi piętno geniuszu; jest to szczególnie prawdziwe w odniesieniu do „Nagiego lunchu”. Od...

Ze wstępu J.G. Ballarda: „Nagi lunch” to uczta, której nigdy nie zapomnicie. Ta niezwykła powieść jest komediową apokalipsą, jazdą kolejką górską przez piekło, podróżą na najdziwniejszą z planet zamieszkaną przez najdziwniejszą z ras – ludzi. O arcydziełach literackich mówi się, że każde ich zdanie nosi piętno geniuszu; jest to szczególnie prawdziwe w odniesieniu do „Nagiego lunchu”. Od pierwszych słów zdajemy sobie sprawę, że znaleźliśmy się w wyjątkowym świecie – komicznym, paranoidalnym, wizjonerskim, delirycznym. Przed naszymi oczyma rozgrywają się dziwaczne, koszmarne sceny, pojawiają się obrazy egzotycznego, dekadenckiego miasta. Dopiero później rozumiemy, że to my jesteśmy jego mieszkańcami i że wszystko dzieje się na jawie. Na pierwszy rzut oka główne tematy „Nagiego lunchu”, ściśle ze sobą związane, to narkotyki i homoseksualizm, opisywany przez Burroughsa z wyjątkową otwartością. Stacje metra o wschodzie słońca, tanie hotele, drętwe oczekiwanie na kolejną dawkę heroiny i melancholijne, skazane na niepowodzenie próby znalezienia szczęścia w seksie stanowią elementy pejzażu, w którym toczyło się życie Burroughsa w latach pięćdziesiątych dwudziestego wieku, gdy mieszkał w Nowym Jorku, Meksyku i Tangerze. Pisarz uważa narkotyki za najwyższą formę towaru i traktuje uzależnienie jako część spisku potężnych sił rządzących światem – koncernów medialnych, zbiurokratyzowanych organizacji politycznych i handlowych, korporacji medycznych nastawionych na zysk. Ich celem jest doprowadzenie nas do całkowitego uzależnienia, przekształcenie w narkomanów, czemu towarzyszą kuszące miraże grzesznego seksu. Burroughs demaskuje spisek, zapraszając nas na lunch. Głównym daniem jest powieść, którą uważam za najważniejsze, najoryginalniejsze dzieło literatury amerykańskiej po drugiej wojnie światowej. „Nagi lunch” jest z jednej strony dawką narkotyku, dreszczem odczuwanym w mózgu, a z drugiej strony ponurą, odartą z sentymentalizmu prawdą o nas samych, o naszych złudzeniach i oszustwach. Przyprawę stanowi niezwykle pikantny humor. Spotkacie tu wiele komicznych postaci, wśród nich osławionego doktora Benwaya, najbardziej zdeprawowanego i czarującego lekarza w literaturze dwudziestego wieku. Większość współczesnych powieści ma mdły smak, lecz „Nagi lunch” dostarczy wam prawdziwej uczty

 

źródło opisu: http://www.etiuda.net/

źródło okładki: http://www.etiuda.net/

pokaż więcej

Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Inne wydania

Polecamy

Gdzie wypożyczyć?
Znajdź książkę w najbliższej bibliotece MAK+
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników
książek: 576
Rewolwerowiec | 2012-11-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 listopada 2012

Gwałt na psychice. Ciężko znaleźć sensowny opis o czym jest ta książka, po przeczytaniu ciężko ją jakoś sensownie opisać... Literacki narkotyk który zszargał moje emocje, żadnych granic, żadnej moralności, wielki, koszmarny chaos, możliwość interpretacji dowolna choć nic dobrego z tego nie wyjdzie, macie moje słowo, tutaj zdania ledwie dają radę udźwignąć treść, tym bardziej mózg czytelnika to wszystko ogarnąć. Bycie człowiekiem wydaje się jeszcze bardziej syfiaste niż na co dzień.

książek: 614
Karolina | 2012-12-30
Przeczytana: 28 grudnia 2012

Mocno poryta książka! Zarówno Ćpun jak i Pedał to przy tym ledwie niewinny wstęp. Książka uderza nie tylko obrazami, treścią, ale także sposobem w jaki jest napisana. Nagromadzenie kolokwializmów, ćpuńskiego slangu, powtórzeń sprawia, że czasem trudno przez nią przebrnąć. Do tego chaotyczne wizje narkotykowe, w większości dość szokujące, niesmaczne czy wręcz obrzydliwe, a przy tym niesamowicie zabawne, przynajmniej niektóre. Trudno powiedzieć, żeby Burroughs balansował na granicy dobrego smaku, on tą granicę przekroczył, ale jakoś nie mam mu tego za złe.
Całość to jedne wielkie puzzle. Jak sam Burroughs przyznaje, może otworzyć książkę w dowolnym miejscu i zacząć czytać. To właśnie mam zamiar zrobić z polską wersją. Dzięki temu można wracać do książki wielokrotnie i wielokrotnie znaleźć w niej coś, co na nowo zaangażuje umysł. To prawdziwa podróż do wewnątrz zrytej psychiki ćpuna.

Co zaś do dodatku - nasz rodzimy Witkacy już tego próbował w swoich 'Narkotykach'. Mimo wszystko...

książek: 5046
Antoni | 2013-11-01
Przeczytana: 17 lutego 2013

Mam takie wrażenie, że otaczający mnie świat jest nieprawdziwy, że jest nieciekawy, taki nudny, że owszem, nawet jeśli się coś w nim dzieje, to to wszystko jest takie mdłe i bezbarwne. Nie to co, kiedy staje się otumanionym różnej maści narkotykami, które wprowadzają mnie w stan perwersyjnej przyjemności i zapraszają do nowych wymiarów życia, takiego, którego do tej pory nie tylko nie znałem, ale nawet sobie nie wyobrażałem. Narkotyki są wielką siłą niszczącą ale też przyciągającą, nie jest łatwo im się oprzeć a kto raz w nich zasmakował nie umie i nie ma w sobie tyle mocy, by się z nich wyzwolić. Tym bardziej, że to co oferują to coś bezcennego, złudne poczucie wolności, możliwości lepszego i głębszego widzenia i postrzegania rzeczywistości, niesamowite doznania fizyczne, seksualne, zwielokrotnione i bardzo silne.Pełne niespodzianek, przez to niezwykle intrygujące ale i otwarte na to, co zaskakujące. Narkoman wchodzi w ten świat mimo wszystko świadomie, chce tego świata, chce...

książek: 0
| 2013-02-17
Przeczytana: 15 listopada 2012

Jest to miraż delirycznych urojeń, wyczerpujących halucynacji i niekończących się koszmarów, które prześladują głównego bohatera. Jakby tego było mało, niektóre partie książki naszpikowane są czystą pornografią, a to dlatego, że autor z wyjątkową lekkością obrazuje towarzyszące mu obsesje na punkcie rozkoszy gejowskiego seksu- ogólnie dość straszne rzeczy. Z pewnością (Nagi lunch) zainteresuje czytelników, którzy cenią odważnych pisarzy o nieco zindywidualizowanym stylu oraz tych, co nie zamykają się na historie trudne i wstrząsające. Ciekawa książka - bardzo mi się spodobała.

książek: 629

Posługując się slangiem, który bardzo dobrze odzwierciedla treść, to mam jedno określenie "rycie bani" Literatura przeznaczona tylko dla tych, którzy nie blokują się na eksperyment literacki.
W kwestii eksperymentów narkotyczno-literackich Burroughs i Witkacy po jednych pieniądzach.
Film - bardzo dobry.

książek: 267
Straszydło-Dydłoń | 2014-04-11
Na półkach: 2014, Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 18 marca 2014

"Nagi lunch" to książka obrzydliwa. Pornograficzna. Niesmaczna. Czytanie jej jest jak taplanie się w najgorszych ściekach świata, jest nurkowaniem w kloaczne klimaty.
A jednocześnie to rzecz fascynująca. Hipnotyzująca. Rzecz poszatkowana, bez linearnej fabuły, dająca jednak doskonały wgląd w mózg morfinisty, heroinisty - zdeklarowanego narkomana.
Przy tych wszystkich cechach, "Nagi lunch" to książka okraszona burrowsowskim humorem, dość mocno czarnym, dodajmy. Kpiarskim, szyderczym. Anarchistycznym. Niektóre zdania, sprawiające wrażenie rzuconych od niechcenia, stanowią prawdziwe perełki, np: "<Jestem waszym autorytetem, do czego predysponuje mnie inteligencja> (Złowieszcze słowa, mój chłopcze... Kiedy je usłyszysz, natychmiast uciekaj".
Bardzo frapujący eksperyment literacki. Lektura niełatwa, ale obowiązkowa.

książek: 183
Stebbins | 2014-03-12
Na półkach: Przeczytane

Zacznę może od końca i powiem że na swój chory sposób książka jest dosyć ciekawa, może jakimś wielkim jej fanem nie będę ale raczej nie żałuję że ją przeczytałem.

Teraz jakieś cytaty, żeby Ci którzy nie czytali chociaż trochę zbliżyli się do klimatu "Nagiego lunchu":

"Drogi czytelniku, ohyda tego widoku nie da się opisać! Kim jest ten skulony sikający tchórz, złośliwy niczym mandaryn, stale zmieniający panów? Kto sra na pokonanego przeciwnika, który konając zjada gówno i krzyczy z rozkoszy?Łagodny czytelniku, chętnie bym ci tego oszczędził, ale moje pióro jest obdarzone własną wolą jak Stary Żeglarz. O Chryste, co za widok! Czy język lub pióro może opisać te bezeceństwa? Bestialski młody chuligan wyłupił swojemu koledze oko i pieprzy go w mózg "Ma uwiąd mózgu i jest suchy jak pizda starej baby" ".

"Dilerzy Czarnego Mięsa, czyli gigantycznych stonóg morskich dochodzących do dwóch metrów długości i łowionych wśród czarnych kamieni na dnie fosforycznych brunatnych lagun, sprzedają...

książek: 1153
Marcin | 2013-11-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 listopada 2013

Bez wątpienia najdziwniejsza książka z jaką miałem dotąd styczność. Ale w swojej dziwaczności genialna. Czuję się mentalnie zgwałcony lekturą tegoż dzieła. Psychodeliczna, obsceniczna, abstrakcyjna, brudna, odpychająca, trudna, groteskowa, deliryczna, chaotyczna, nonsensowna, absurdalnie komiczna, odrealniona, eksperymentalna, przekraczająca wszelkie granice dobrego smaku i mająca za nic reguły rządzące beletrystyką i słowem pisanym.

"Nagi lunch". Obok "W drodze" Jacka Kerouac'a i "Skowytu" Allena Ginsberga to czołowy utwór ruchu Beat Generation. To książka bardzo osobista. Ciężko powiedzieć coś o fabule bo tej właściwie brak (!), ale najogólniej mówiąc treść kręci się wokół narkotyków i homoseksualnych stosunków, a więc dwóch rzeczy które zdominowały życie Williama Burroughs'a.

Nie jest to książka dla każdego. Z pewnością wymaga sporo samozaparcia oraz dostosowania się do bardzo specyficznego, na co dzień nie spotykanego sposobu pisania autora. Jeśli ktoś oczekuje logicznego...

książek: 242
Konkwistadorrr | 2012-12-21
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 2000 rok

Nie wiem. No tak, książka niby należy do legendarnych etc.,. Moim zdaniem to jest tak, że warto się zapoznać z takim pojęciem jak "beatnik". Co to było za pokolenie, kiedy, gdzie, co robili i po co. Zapoznać się z kontekstem, poznać otoczkę. Tyle tytułem wstępu, uważam jednak, że to wiele ułatwi dla tych wszystkich, którzy chcą "przebrnąć" przez tą książkę.
Kiedy byłem jeszcze w szkole średniej (obecnie mam 31 lat) kolega polecił mi to. Już wtedy była ta cała atmosfera wokół tej pozycji, że "kontrowera" i takie tam. Fakt, ostre jest to coś. Jakieś opisy czynności pederastów, jakieś opisy wyciąganego jelita grubego i jakieś z tym czynności (to jakoś do dziś zapamiętałem). Nie chcę wnikać w sens tych treści, być może chodziło autorowi tylko o formę, a treść to po prostu bełkot odurzonego człowieka. Nie wiem, jak dla mnie ta książka to ciekawostka, to prawda. W swoim czasie pewnie narobiła sporo szumu. Być może też jest tu jakiś ukryty sens, ale go nie odkryłem. Zaletą tego, że to...

książek: 703
Steppenwolf | 2012-12-14
Na półkach: Kurioza, Przeczytane

Przeczytałem. Podsumować można w dwóch słowach: grafomaństwo, obrzydlistwo. Jedyne korzyści z przeczytania to jak już ktoś wspomniał; całkowite zniechęcenie do narkotyków i demitologizacja pokolenia 68. Od razu widać co mieli w głowach szumnie nazywając to ,,wolnością''


Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Bestseller drugiej Rzeczpospolitej
Miłość we śnie
Tłumaczenie snów
erotycznych wedle nauki
Skorzystaj z przedwojennego
sennika i poznaj prawdę o sobie...
i o przedwojennej Polsce.

Zaznacz - jeśli we śnie:
  •   jadłeś ARBUZA
  •   pojawiła się CEBULA
  •   sadziłeś GROCH
  •   widziałeś SOSNĘ
  •   obcięłaś WARKOCZE
SPRAWDŹ CO OZNACZA SEN

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie
  • Helena Mniszkówna
    137. rocznica
    urodzin
    W ogóle najczęściej bywa tak, że kobieta odchodząc od ołtarza widzi przed sobą niebo i marzenia swe najszczytniejsze w pełni rozkwitu, mężczyzna zaś tylko - pokój sypialny...
  • Walter Moers
    58. rocznica
    urodzin
    Czytanie jest inteligentną metodą oszczędzenia sobie samodzielnego myślenia
  • Aleksandra Janusz
    35. rocznica
    urodzin
  • Michaił Szołochow
    110. rocznica
    urodzin
    Baba jak ten kot: kto pogłaszcze, ten panem
  • Michael Chabon
    52. rocznica
    urodzin
    - Zdaję się, że nie pasuję do nowego profilu firmy.
    - Którym jest?
    - Kompetencja.
  • Josif Brodski
    75. rocznica
    urodzin
    Generalnie, zasada odnośnie wszystkiego co nieprzyjemne jest taka, że im szybciej człowiek sięgnie dna, tym szybciej wypłynie na powierzchnię.
  • Yann le Pennetier
    61. rocznica
    urodzin
  • Erlend Loe
    46. rocznica
    urodzin
    Nie mam żadnych planów.
    Wciąż rządzi mną przekonanie, że większość rzeczy nie ma sensu.
    Nie jest inspirujące.
    Zwolniłem tempo. Do zera.
    Myślę, że muszę zacząć od początku. Jak się zaczyna od początku?
  • Jens Lapidus
    41. rocznica
    urodzin
    Czytałem, że znaleźli trupa, co ma brudne nogi, obwisłe jaja & owłosioną dupę- zadzwoń żebym wiedział, czy żyjesz.
  • Marcin Kydryński
    47. rocznica
    urodzin
    Do pobliskiej Café Mindelo płynie Miss Lizbony, czarna Kabowerdyjka, wysoka i lekka jak orchidea. Z daleka widzę światło jej tlenionych prawie na biało włosów. Chwilę potem odsłonięty wysoko brzuch, twardy jak pień hebanowego drzewa i wiotki jak nadgarstek. Ten brzuch nigdy nie zazna pieroga ni bigo... pokaż więcej
  • Bob Dylan
    74. rocznica
    urodzin
    Czasami w piosenkach mówi się rzeczy, które raczej nie mogą być prawdą. Czasami mówi się rzeczy, które nie mają nic wspólnego z prawdą, a czasami takie, które wszyscy za prawdę uznają. Jednocześnie ma się wrażenie, że jedyna prawda jest taka, że nie ma na tym świecie żadnej prawdy. Cokolwiek się mów... pokaż więcej
  • William Trevor
    87. rocznica
    urodzin
  • Henri Michaux
    116. rocznica
    urodzin
    Zaczęło się to, kiedy byłem dzieckiem. Pojawił się zbędny dorosły.
  • Michał Choromański
    43. rocznica
    śmierci
    Są w życiu spotkania nieuniknione
  • Aleksander Brückner
    76. rocznica
    śmierci
    Olimp polski i pruski Długosz, Miechowczyk, agendziści, aby się krótko a dobitnie wyrazić, z palców sobie wyssali [...].

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd