Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Blask runów

Tłumaczenie: Maciejka Mazan
Cykl: Runy (tom 2)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka, Prószyński i S-ka
6,9 (68 ocen i 15 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
9
8
9
7
24
6
12
5
6
4
3
3
1
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Runelight
data wydania
ISBN
9788378392101
liczba stron
544
język
polski
dodała
Barbara

Drugi po „Runach” tom cyklu cudownie barwnych opowieści o nordyckich bogach. Dwie dziewczyny, mieszkające o sześćset mil od siebie, noszą identyczne znamię: runę, symbolizującą Dawne Dni, gdy światem władali bogowie z podniebnej cytadeli,Asgardu. Teraz Asgard leży w gruzach, a jego mieszkańcy już dawno utracili moc. Przynajmniej tak się wydaje ludziom. Ale nic nie ginie na zawsze, a bogowie...

Drugi po „Runach” tom cyklu cudownie barwnych opowieści o nordyckich bogach.

Dwie dziewczyny, mieszkające o sześćset mil od siebie, noszą identyczne znamię: runę, symbolizującą Dawne Dni, gdy światem władali bogowie z podniebnej cytadeli,Asgardu. Teraz Asgard leży w gruzach, a jego mieszkańcy już dawno utracili moc. Przynajmniej tak się wydaje ludziom. Ale nic nie ginie na zawsze, a bogowie jeszcze się nie poddali (i na pewno nie przestali się kłócić!). Pragną mocy runów Maddie i Maggie – nowych symboli, naładowanych potężną energią, których blask zapowiada nadejście nowych czasów. I tak dziewczęta, porwane przez wir wydarzeń, coraz bardziej zbliżają się do siebie oraz ku potwornej walce, w której będą musiały udowodnić, komu dochowają wierności…

 

źródło opisu: Prószyński i S-ka, 2012

źródło okładki: Prószyński i S-ka, 2012

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 594

Na tę książkę czekałam wyjątkowo długo. Aż cztery lata - tyle czasu trwało, nim Joanne Harris wreszcie ukończyła kontynuację jednej z moich ulubionych pozycji - "Runów". Czy było warto? Jak najbardziej!

Wciąż wracam do czasów, kiedy po raz pierwszy zetknęłam się z mitologią nordycką. No zgoda, coś mi się wcześniej obiło o uszy, ale dopiero podczas lektury "Runów" miałam okazję zapoznać się z owymi mitami dogłębnie, stąd tym bardziej byłam w stanie docenić humorystyczne podejście autorki, które zaprezentowała w swoich dwóch książkach.

Fabuła "Blasku runów" przenosi nas o trzy lata w przyszłość w stosunku do pierwszej części. Maddy, która wcześniej zdecydowanie grała pierwsze skrzypce, obecnie schodzi na odrobinę dalszy plan, by pod koniec znów powrócić w pełnym blasku. Nie jest już to ta sama czternastoletnia dziewczynka, która samotnie wyprawiła się do Świata Podziemi. Skończyła siedemnaście lat i właśnie dowiaduje się, że ma siostrę bliźniaczkę, która jej nienawidzi. Oczywiście natychmiast wyrusza, by ją odnaleźć i jeśli się uda, przekonać do zmiany zdania. Tymczasem pozostali Ogniści (czyli bogowie) muszą zmierzyć się z przepowiednią o odbudowie ich dawnej siedziby - Asgardu.

Tak się składa, że miałam okazję czytać tę książkę w oryginale, i tym bardziej doceniam tłumaczkę, panią Maciejkę Mazan, która nie dość, że uporała się z trudnym przekładem gier słownych, to jeszcze dodała parę od siebie. Książkę czyta się lekko i przyjemnie. Muszę przyznać, że poza kilkoma ważniejszymi postaciami, pozostałe nieco zlewają się ze sobą - mówię głównie o Wanach - ale jest to usprawiedliwione ich wielkim natłokiem. Bohaterowie, którzy odgrywają nieco większą rolę, zostali przedstawieni bardzo wyraziście i przekonująco.

Najbardziej polubiłam oczywiście Lokiego. To sympatia, która została mi jeszcze z pierwszej części. Po "Blasku runów" tylko utrwalił mi się jego wizerunek, zupełnie różny od tego, jaki można obecnie spotkać w innych dziełach bazujących na mitologii nordyckiej. Zamiast zimnokrwistego, przebiegłego drania dostajemy sprytnego i lubiącego sprawiać kłopoty rudowłosego łobuza, który, choć dba przede wszystkim o siebie, a wszyscy naokoło kilka razy dziennie grożą mu śmiercią, ostatecznie staje po właściwej stronie.

Kolejną perełką serii są bogowie - Asowie i Wanowie. Thor, Sif, Heimdall oraz kilku innych. Ich częste spory i potyczki słowne są przezabawne. Znajomość mitologii nordyckiej nie jest konieczna - na początku książki znajduje się krótki wstęp i spis dla niezorientowanych - choć dzięki niej można wyłapywać co lepsze smaczki.

Mogłabym rozwodzić się tak jeszcze długo. Ale nie będę; przeczytajcie i sami się przekonajcie. Ja mogę tylko dodać wielkie i głośnie: POLECAM! Przed lekturą zalecałabym również zapoznanie się z pierwszą częścią - nie z konieczności, ale dlatego, że jest równie świetnie napisana i przezabawna.

PS. A gdzie jest trzecia część?! Ja chcę...

Recenzja po raz pierwszy pojawiła się na:
http://www.biblionetka.pl/art.aspx?id=609718

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kamieniarz

Lubię klimat książek pani Lacberg, uważam, że aby kryminał był dobry musi mieć dobrą fabułę/ intrygę, klimat, i być napisany w taki sposób żeby sprawn...

zgłoś błąd zgłoś błąd