Rudy / Prawo do życia

Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
7,19 (313 ocen i 52 opinie) Zobacz oceny
10
16
9
28
8
65
7
130
6
50
5
17
4
3
3
3
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Red / Right to Life
data wydania
ISBN
9788361386209
kategoria
horror
język
polski
dodał
Ciacho

Nowa na naszym rynku książka amerykańskiego mistrza grozy Jacka Ketchuma pod tytułem „Rudy, Prawo do życia” przedstawia to oblicze autora, które polscy czytelnicy cenią najbardziej. Nie znajdziecie tu kanibali, ale kolejną bezkompromisową wędrówkę w głąb ludzkich lęków i emocji. „Rudy, Prawo do życia” ukazuje nam dwa literackie oblicza mistrza grozy, ale każde z nich niezwykle przejmujące,...

Nowa na naszym rynku książka amerykańskiego mistrza grozy Jacka Ketchuma pod tytułem „Rudy, Prawo do życia” przedstawia to oblicze autora, które polscy czytelnicy cenią najbardziej. Nie znajdziecie tu kanibali, ale kolejną bezkompromisową wędrówkę w głąb ludzkich lęków i emocji.

„Rudy, Prawo do życia” ukazuje nam dwa literackie oblicza mistrza grozy, ale każde z nich niezwykle przejmujące, niczym jego najlepsze powieści jak „Dziewczyna z sąsiedztwa”, „Jedyne dziecko” czy „Straceni”.

Prezentujemy dwie znakomite powieści mistrza grozy w jednym tomie, które po raz kolejny udowodnią, kto jest „najbardziej przerażającym facetem w Ameryce”.
Rudy


Pierwsza opowieść to „Rudy” – jedna z najbardziej niezwykłych i najbardziej poruszających powieści Jacka Ketchuma.

Wspaniała historia o starszym człowieku, szukającym sprawiedliwości.

Ketchum podejmuje w „Rudym” jeden z tematów, które poruszają go najmocniej – bezsilność jednostki, która próbuje przeciwstawić się nonsensom rządzącym systemem. Ale nie tyle interesuje go krytyka pewnych norm społecznych i prawnych, co dramat człowieka, któremu odebrano wszystko, co kochał.

„Rudy” to kameralna, poruszająca i mądra powieść, w której, jak rzadko, Ketchum pozwala sobie na zapalenie niewielkiego światełka nadziei, tlącego się gdzieś na końcu pogrążonego w cieniu tunelu.



Druga powieść umieszczona w tomie jest chyba tym utworem, który jest najbliżej słynnej „Dziewczyny z sąsiedztwa”. I to powinno wystarczyć za całą rekomendację.

„Prawo do życia” to kolejne, oparte na prawdziwej historii porwania Coleen Stan, wstrząsające studium zła drzemiącego w człowieku.

Ketchum po raz kolejny przekracza granice literackiej bezkompromisowości.Z bolesną precyzją dokumentalisty opisuje okropieństwa, które przydarzyły się Sarze Foster, uprowadzonej przez aktywistów ruchu na rzecz przeciwdziałania aborcji.Poddana fizycznym i psychicznym katuszom, wbrew intencjom oprawców, powoli zbiera w sobie siły, by stawić czoła porywaczom.

Jack Ketchum nasze własne, prywatne lęki zamyka w wilgotnej piwnicy Stephena i Kath Teach i każe nam patrzeć na ludzkie zwyrodnienie.

 

źródło opisu: http://www.papierowyksiezyc.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Ewa-Książkówka książek: 665

Zadać ból to rzecz ludzka, choć nieuprzejma…

Rozpoczynając długo wyczekiwaną przeze mnie lekturę jednego z moich ulubionych pisarzy, nie spodziewałam się, że już na samym początku da mi ona tak wiele do myślenia. I nie tyle stało się to za sprawą samego autora książki, co Emily Dickinson, której słowa pozwolił sobie zacytować na pierwszych kartach:

Zadać ból to rzecz ludzka, choć nieuprzejma.

Owszem, wysoce nieuprzejmym jest przytrzaśnięcie komuś palców drzwiami. Podobnie jak potrącenie kogoś w biegu tak, by ten upadając, złamał sobie rękę. A czy ból psychiczny po stracie bliskiej osoby, będzie wyrazem nieuprzejmości ze strony tego, co z pełną premedytacją przyczynił się do straty? Tak, to będzie wyjątkowej wagi nieuprzejmość…
I niech drży ten, który zostanie poddany szybkiej, acz brutalnej lekcji dobrych manier, a jego nauczycielem będzie sam pokrzywdzony.

Avery Allan Ludlow, bohater opowieści Jacka Ketchuma pt. „Rudy”, doskonale zna wagę słów cytowanej poetki. I jak nikomu innemu, zależało mu, by nauczyć grupkę młodych ludzi, dlaczego warto mówić prawdę… Pewnego dnia Ludlow wybrał się ze swoim psem (wabiącym się Rudy) powędkować nad rzekę. Nie sądził, że będą to ostanie chwile, jakie spędzi ze swoim pupilem i że straci ostatnią nić łączącą go z nieżyjąca już żoną. Nagle jakiś młodzieniec z zimną krwią zabija Rudego strzelając do niego z broni. Chłopiec wypiera się tego czynu, ale Avery jest gotowy zrobić wszystko, by usłyszeć z ust młodocianego mordercy zwierząt prawdę oraz słowa skruchy. Nie cofnie się nawet...

Rozpoczynając długo wyczekiwaną przeze mnie lekturę jednego z moich ulubionych pisarzy, nie spodziewałam się, że już na samym początku da mi ona tak wiele do myślenia. I nie tyle stało się to za sprawą samego autora książki, co Emily Dickinson, której słowa pozwolił sobie zacytować na pierwszych kartach:

Zadać ból to rzecz ludzka, choć nieuprzejma.

Owszem, wysoce nieuprzejmym jest przytrzaśnięcie komuś palców drzwiami. Podobnie jak potrącenie kogoś w biegu tak, by ten upadając, złamał sobie rękę. A czy ból psychiczny po stracie bliskiej osoby, będzie wyrazem nieuprzejmości ze strony tego, co z pełną premedytacją przyczynił się do straty? Tak, to będzie wyjątkowej wagi nieuprzejmość…
I niech drży ten, który zostanie poddany szybkiej, acz brutalnej lekcji dobrych manier, a jego nauczycielem będzie sam pokrzywdzony.

Avery Allan Ludlow, bohater opowieści Jacka Ketchuma pt. „Rudy”, doskonale zna wagę słów cytowanej poetki. I jak nikomu innemu, zależało mu, by nauczyć grupkę młodych ludzi, dlaczego warto mówić prawdę… Pewnego dnia Ludlow wybrał się ze swoim psem (wabiącym się Rudy) powędkować nad rzekę. Nie sądził, że będą to ostanie chwile, jakie spędzi ze swoim pupilem i że straci ostatnią nić łączącą go z nieżyjąca już żoną. Nagle jakiś młodzieniec z zimną krwią zabija Rudego strzelając do niego z broni. Chłopiec wypiera się tego czynu, ale Avery jest gotowy zrobić wszystko, by usłyszeć z ust młodocianego mordercy zwierząt prawdę oraz słowa skruchy. Nie cofnie się nawet przed wykopaniem rozkładającego się truchła psa…

Bohaterka drugiego (a zarazem ostatniego) tekstu pt. „Prawo do życia”, który znalazł się
w tym minizbiorze, ma na imię Sara. Poznajemy ją w momencie, kiedy wie już, że jest
w ciąży ze swoim kochankiem (który jest dla niej kimś dużo ważniejszym) i udaje się do kliniki aborcyjnej. Nie dociera jednak na miejsce i wszelki słuch po niej ginie. Greg (ojciec dziecka) szuka jej bezskutecznie, tymczasem, gdzieś daleko Sara odzyskuje świadomość orientując się jednocześnie, że znajduje się wewnątrz czegoś niewiarygodnie ciasnego o drewnianych ściankach do złudzenia przypominającego trumnę…

Tyle, jeśli chodzi o krótkie przybliżenie fabuły tych dwóch opowieści – pora na kilka słów
o odczuciach… Już dawno kończąc jakąś książkę, nie miałam w sobie takiego natłoku silnych wrażeń, by nie wiedzieć nawet od czego zacząć! Ketchum zaskoczył mnie po raz kolejny
i tym razem zdecydowanie bardzo pozytywnie (w przeciwieństwie do średnio udanego Potomstwa). W przypadku „Rudego” pierwsze, co mnie uderzyło, to wyjątkowa, jak na Ketchuma, łagodność tego opowiadania. Nie ma tu tak charakterystycznej dla tego pisarza kondensacji brutalności, makabry, agresji czy wulgaryzmów – wszystko to występuje, owszem, ale w zdecydowanie słabszym natężeniu w porównaniu do innych jego tytułów. W przypadku „Rudego” dominują emocje, które wręcz wylewają się z kart tej opowieści – poczucie niesprawiedliwości i pragnienie jej przywrócenia, bólu po utracie bliskich, złość, bezsilność, osamotnienie… Mogłabym tak wymieniać długo. „Rudy” to niesamowita historia bardzo mocno chwytająca za serce i wyjątkowo trudna dla miłośników zwierząt.

Przepełniona różnorakimi emocjami po zapoznaniu się z opowieścią o życiu Avery’ego Ludlowa, ale wyjątkowo rozluźniona po tak softowej fabule, kompletnie nie spodziewałam się tego, co po chwili następuje. Po lekturze „Prawa do życia” poczułam się tak, jakbym dostała obuchem w głowę! Tutaj Ketchum wrócił do swojego starego i dobrze znanego fanom stylu, gdzie opisywane sceny z przeżyć bohaterów przerażają dosłownością, brutalnością, przemocą i tym, co najgorsze w ludzkich instynktach. Autor w ostry sposób pozbawił Sarę człowieczeństwa, odarł ją z intymności i zafundował jej to, co dla wielu kobiet stanowiłoby najgorszy koszmar, jakiego można doświadczyć…

Tym, co według mnie łączy te dwie opowieści, jest sprawiedliwość – obie kończą się w taki sposób, w jaki wielu z nas by sobie życzyło (jakkolwiek szokująco to nie brzmi dla osób znających zakończenie). Co jeszcze je łączy? Zwierzęta. Mamy tu psa i kota, które okazują się być najlepszymi przyjaciółmi bohaterów. Bo tam, gdzie działy się dramaty i nie było pomocy z rąk innych ludzi, były zwierzęta i choć nie mogły pomóc w sposób doraźny czy pocieszyć słowem, to sama ich bliskość dodawała otuchy, a niekiedy ratowała życie.

Czy warto sięgnąć po „Rudy. Prawo dożycia” Ketchuma? Z całą pewnością tak! Nikt tak jak on nie potrafi nauczyć dobrych manier i uprzejmości, choćby to miało być okupione dużym cierpieniem i litrami utraconej krwi…

Ewa Szczepańska

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (52)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 105
rumun_żuraf | 2019-06-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Te złamania otwarte, rzygi, plwociny, ta krew i te prujące się flaki (najlepiej wszystko w ilościach przemysłowych) tak charakterystyczne dla literatury gore często biorę za bardzo słaby i tani efekciarski zabieg czy nieudaną krwistą stylizację. W przypadku spotkań z twórczością Ketchuma jest inaczej. To proste historie opowiedziane pięknie zwyczajnym językiem z diabelsko solidnie osadzoną psychologią postaci. Bestialstwo jest tu dodatkiem specjalnym, takim bardzo prawdopodobnym psychologicznie. Tak było w przypadku „Zabawy w chowanego”, tak było w przypadku ” Dziewczyny z sąsiedztwa” (tu drastyczność scen zmusiła mnie do kilkakrotnego przerwania lektury), tak jest w przypadku dwóch powieściątek z tomu „Rudy”. Ketchum trafia w punkt, stawia przed dokonanym i według mnie jak mało kto opanował do perfekcji precyzyjną pracę na delikatnej i mrocznej tkance- ludzkiej psychice. Jack, I love you!

książek: 2077
rumiko | 2019-05-23
Na półkach: Przeczytane, Kryminał
Przeczytana: 21 listopada 2018

Piękna - i zarazem straszna - opowieść o przyjaźni, wierności i konsekwencjach. Wzruszająca historia o tym, jak daleko może posunąć się człowiek dla rodziny lub przyjaciela - nawet jeśli ten nie jest człowiekiem.
Znakomita książka, polecam!

książek: 816
Mariusz | 2019-04-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2019
Przeczytana: 26 marca 2019

Wydawnictwo Papierowy Księżyc postanowiło, w jednej książce zestawić dwie historie Jacka Ketchuma, ukazujące jego dwa różne oblicza. Obydwie historie mają jednak jedną wspólną cechę. Mrok, który czai się w ludziach i wychodzi na wierzch, niosąc ze sobą cierpienie i śmierć...

Avery Allan Ludlow wiele przeszedł w życiu, i wiele w nim stracił. Ale został przy nim Rudy. Jego pies, wierny kompan, który zawsze był przy jego boku. Aż do pewnego feralnego dnia, kiedy Avery spotyka na swej drodze trzech wyrostków. Jeden z nich, uzbrojony w strzelbę postanawia zabawić się, zabijając Rudego. Ludlow poprzysięga zemstę, by morderca jego psa wraz z kompanami, odpowiedzieli za swój czyn.

"Rudy" to mocno liryczne oblicze Jacka Ketchuma. Akcja, po dynamicznym początku, toczy się bardzo spokojnie. Pojawiają się momenty które mogą u czytelnika wywołać łzy (scena w której główny bohater opowiada o stracie części rodziny, całkowicie mnie zmasakrowała). Obserwujemy poczynania Ludlowa, który szuka...

książek: 355
leanna | 2019-03-27
Przeczytana: 27 marca 2019

Ponowne spotkanie z Ketchumem i tym razem zapamiętam je na zawsze. W przeciwieństwie do ‘Dziewczyny z sąsiedztwa’, która nie zrobiła na mnie oczekiwanego wrażenia ‘Rudy’ wywarł na mnie przeogromne piętno, które z pewnością jeszcze długo będzie mnie nawiedzać w snach.

Niby nic wielkiego, niepozorna historia starszego człowieka szukającego sprawiedliwości, ale opowiedziana w sposób tak genialny, że pochłonęłam ją w jedno popołudnie. Z każdą stroną towarzyszyły mi coraz silniejsze uczucia, bardzo się emocjonowałam i bałam co może spotkać Ludlowa, który wyjątkowo przypadł mi do gustu. Podczas czytania darzyłam go coraz większym współczuciem i miałam nadzieje, że wszystko potoczy się dla niego jak najlepiej. Ketchum trochę zepsuł mi czytanie wraz z pojawieniem się dziennikarki, naprawdę bez niej byłoby o wiele lepiej, bo te sercowe intrygi zupełnie nie pasowały do okoliczności. Finałową batalię wyobrażałam sobie zupełnie inaczej choć nie mogę przez to powiedzieć, że jestem...

książek: 65
Kamila Biegańska | 2019-02-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 października 2018

•Wdowiec Avery Allan Ludlow  w swym życiu przeszedł bardzo wiele.
Najpierw tragiczna śmierć żony i syna, później tragiczna śmierć najwierniejszego przyjaciela.
To była jedna chwila a odmieniła znów jego życie. Pojechał tylko na ryby, chciał odpocząć i zrelaksować się ze swoim psem.
Trzech chłopaków, podeszło do niego i po krótkiej rozmowie z pozoru przyjacielskiej, zapragnęło jego pieniędzy. Av nie miał dużo pieniędzy, gdy zobaczył broń w rękach jednego z nich sam chciał oddać kluczyki aby zabrali jego grosze z auta.
To jednak nie wystarczyło, jeden z synów bogatego biznesmena strzelił w psa. Zabił go z zimną krwią po czym odwrócił się i poszedł.
Świat wdowca znów legl w gruzach. Co zrobi aby sprawy wyszły na jaw.. Av nie chce zemsty, chce jedynie sprawiedliwości. Chce aby sprawca dostal karę za to co zrobił. Jednak będzie bardzo trudno to uczynić. Słowo przeciwko słowu, biznesmen z kontaktami w całym mieście. Av musi wziąć wszystko w swoje ręce. Czy mu się uda? Co zrobi aby...

książek: 463
skrzacik | 2018-08-26
Na półkach: Przeczytane, 2018
Przeczytana: 25 sierpnia 2018

Rzadko się zdarza, bym rozpoczęła i skończyła książkę tego samego dnia. Jako że obecnie mam więcej wolnego czasu, który można poświęcić na czytanie, skwapliwie z tego skorzystałam dziś. To nie jest moje pierwsze spotkanie z Ketchumem – parę lat temu zafascynowana (o ile to dobre określenie w tym wypadku) i jednocześnie przerażona przedzierałam się przez kolejne słowa „Dziewczyny z sąsiedztwa”, „Poza sezonem”, „Jedynego dziecka”. Mój ulubiony King i jego wyobraźnia to czytanki dla przedszkolaków w porównaniu z twórczością zmarłego niedawno wyżej wspomnianego. Wiedziałam, czego mogę się spodziewać po tych dwóch opowiadaniach, że otoczy mnie makabra, ohyda, obrzydzenie i zdegustowanie, a mimo to wiedziałam również, że przecież i tak je przeczytam, bo w tym przypadku jestem masochistką.

„Rudy” był lekkim zaskoczeniem, wcale nie negatywnym. Opowieść o starszym człowieku szukającym sprawiedliwości za bezsensowną i paskudną śmierć ukochanego psa nie zapowiadała ogromu przemocy, jaką...

książek: 649
b_acha | 2018-07-26
Przeczytana: 26 lipca 2018

Uwielbiam takie psychopatyczne książki.
Obie części przeczytane jednym tchem.
Polecam.

książek: 78
wrak | 2018-05-14
Na półkach: Przeczytane, 2018
Przeczytana: 12 maja 2018

Ostatni rozdział w "Rudym" jak dla mnie psuje całą powieść, bez niego prezentowałaby się o wiele lepiej.

książek: 12114
SkazanaNa Książki | 2018-02-24
Przeczytana: 20 lutego 2018

Książka bardzo mi się podobała. Zawsze podejrzewałam autora o zwyrodniałe powieści, a tu takie zaskoczenie. Ukazuje nam się wrażliwa strona autora. Ja zamiast się bać, płakałam, a to już chyba o czymś świadczy. Jestem bardzo zaskoczona. Tli się tutaj krzta nadziei, której przecież tak zawsze brakuje w jego pisarstwie. To będzie dobry tytuł na początek. Zdziwicie się. Smutna, ale piękna opowieść. Gorąco Wam polecam.

książek: 209
Tomek | 2018-02-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

To dwa opowiadania,bardzo różne,pierwsze jakby nie Ketchum:jego bohater to Avery Allan Ludlow-starszy człowiek okrutnie doświadczony przez życie.Ma naprawdę niewiele,najcenniejsze to Jego wierny od lat przyjaciel pies RUDY.Niestety zostaje w głupi sposób pozbawiony życia przez szukających wrażeń i dobrej zabawy wyrostków.Ludlow próbuje szukać sprawiedliwości w uczciwy sposób,niestety nie ma szans zwyciężyć w nierównej walce z ustawami,paragrafami i może najważniejsze z lokalnym szemranym biznesmenem.Bierze sprawy w swoje ręce,a potem zaczyna się już prawdziwy Ketchum...Drugie opowiadanie to historia oparta na faktach,porwania i więzienia w bestialskich warunkach przez małżeństwo psychopatów kobiety noszącej w sobie nowe życie.To już relacja dla ludzi o naprawdę mocnych nerwach,obrzydliwe,przekraczające wszelkie wyobrażenia sadystyczne techniki tortur mające na celu pozbawić godności i doprowadzić do całkowitej uległości..Nie mieści się w głowie jak wielkie okrucieństwo może rodzić...

zobacz kolejne z 42 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd