7,18 (273 ocen i 46 opinii) Zobacz oceny
10
12
9
25
8
55
7
115
6
47
5
16
4
1
3
1
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Red / Right to Life
data wydania
ISBN
9788361386193
kategoria
horror
język
polski
dodał
Ciacho

Nowa na naszym rynku książka amerykańskiego mistrza grozy Jacka Ketchuma pod tytułem „Rudy, Prawo do życia” przedstawia to oblicze autora, które polscy czytelnicy cenią najbardziej. Nie znajdziecie tu kanibali, ale kolejną bezkompromisową wędrówkę w głąb ludzkich lęków i emocji. „Rudy, Prawo do życia” ukazuje nam dwa literackie oblicza mistrza grozy, ale każde z nich niezwykle przejmujące,...

Nowa na naszym rynku książka amerykańskiego mistrza grozy Jacka Ketchuma pod tytułem „Rudy, Prawo do życia” przedstawia to oblicze autora, które polscy czytelnicy cenią najbardziej. Nie znajdziecie tu kanibali, ale kolejną bezkompromisową wędrówkę w głąb ludzkich lęków i emocji.

„Rudy, Prawo do życia” ukazuje nam dwa literackie oblicza mistrza grozy, ale każde z nich niezwykle przejmujące, niczym jego najlepsze powieści jak „Dziewczyna z sąsiedztwa”, „Jedyne dziecko” czy „Straceni”.

Prezentujemy dwie znakomite powieści mistrza grozy w jednym tomie, które po raz kolejny udowodnią, kto jest „najbardziej przerażającym facetem w Ameryce”.
Rudy


Pierwsza opowieść to „Rudy” – jedna z najbardziej niezwykłych i najbardziej poruszających powieści Jacka Ketchuma.

Wspaniała historia o starszym człowieku, szukającym sprawiedliwości.

Ketchum podejmuje w „Rudym” jeden z tematów, które poruszają go najmocniej – bezsilność jednostki, która próbuje przeciwstawić się nonsensom rządzącym systemem. Ale nie tyle interesuje go krytyka pewnych norm społecznych i prawnych, co dramat człowieka, któremu odebrano wszystko, co kochał.

„Rudy” to kameralna, poruszająca i mądra powieść, w której, jak rzadko, Ketchum pozwala sobie na zapalenie niewielkiego światełka nadziei, tlącego się gdzieś na końcu pogrążonego w cieniu tunelu.



Druga powieść umieszczona w tomie jest chyba tym utworem, który jest najbliżej słynnej „Dziewczyny z sąsiedztwa”. I to powinno wystarczyć za całą rekomendację.

„Prawo do życia” to kolejne, oparte na prawdziwej historii porwania Coleen Stan, wstrząsające studium zła drzemiącego w człowieku.

Ketchum po raz kolejny przekracza granice literackiej bezkompromisowości.Z bolesną precyzją dokumentalisty opisuje okropieństwa, które przydarzyły się Sarze Foster, uprowadzonej przez aktywistów ruchu na rzecz przeciwdziałania aborcji.Poddana fizycznym i psychicznym katuszom, wbrew intencjom oprawców, powoli zbiera w sobie siły, by stawić czoła porywaczom.

Jack Ketchum nasze własne, prywatne lęki zamyka w wilgotnej piwnicy Stephena i Kath Teach i każe nam patrzeć na ludzkie zwyrodnienie.

 

źródło opisu: http://www.papierowyksiezyc.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Ewa-Książkówka książek: 662

Zadać ból to rzecz ludzka, choć nieuprzejma…

Rozpoczynając długo wyczekiwaną przeze mnie lekturę jednego z moich ulubionych pisarzy, nie spodziewałam się, że już na samym początku da mi ona tak wiele do myślenia. I nie tyle stało się to za sprawą samego autora książki, co Emily Dickinson, której słowa pozwolił sobie zacytować na pierwszych kartach:

Zadać ból to rzecz ludzka, choć nieuprzejma.

Owszem, wysoce nieuprzejmym jest przytrzaśnięcie komuś palców drzwiami. Podobnie jak potrącenie kogoś w biegu tak, by ten upadając, złamał sobie rękę. A czy ból psychiczny po stracie bliskiej osoby, będzie wyrazem nieuprzejmości ze strony tego, co z pełną premedytacją przyczynił się do straty? Tak, to będzie wyjątkowej wagi nieuprzejmość…
I niech drży ten, który zostanie poddany szybkiej, acz brutalnej lekcji dobrych manier, a jego nauczycielem będzie sam pokrzywdzony.

Avery Allan Ludlow, bohater opowieści Jacka Ketchuma pt. „Rudy”, doskonale zna wagę słów cytowanej poetki. I jak nikomu innemu, zależało mu, by nauczyć grupkę młodych ludzi, dlaczego warto mówić prawdę… Pewnego dnia Ludlow wybrał się ze swoim psem (wabiącym się Rudy) powędkować nad rzekę. Nie sądził, że będą to ostanie chwile, jakie spędzi ze swoim pupilem i że straci ostatnią nić łączącą go z nieżyjąca już żoną. Nagle jakiś młodzieniec z zimną krwią zabija Rudego strzelając do niego z broni. Chłopiec wypiera się tego czynu, ale Avery jest gotowy zrobić wszystko, by usłyszeć z ust młodocianego mordercy zwierząt prawdę oraz słowa skruchy. Nie cofnie się nawet...

Rozpoczynając długo wyczekiwaną przeze mnie lekturę jednego z moich ulubionych pisarzy, nie spodziewałam się, że już na samym początku da mi ona tak wiele do myślenia. I nie tyle stało się to za sprawą samego autora książki, co Emily Dickinson, której słowa pozwolił sobie zacytować na pierwszych kartach:

Zadać ból to rzecz ludzka, choć nieuprzejma.

Owszem, wysoce nieuprzejmym jest przytrzaśnięcie komuś palców drzwiami. Podobnie jak potrącenie kogoś w biegu tak, by ten upadając, złamał sobie rękę. A czy ból psychiczny po stracie bliskiej osoby, będzie wyrazem nieuprzejmości ze strony tego, co z pełną premedytacją przyczynił się do straty? Tak, to będzie wyjątkowej wagi nieuprzejmość…
I niech drży ten, który zostanie poddany szybkiej, acz brutalnej lekcji dobrych manier, a jego nauczycielem będzie sam pokrzywdzony.

Avery Allan Ludlow, bohater opowieści Jacka Ketchuma pt. „Rudy”, doskonale zna wagę słów cytowanej poetki. I jak nikomu innemu, zależało mu, by nauczyć grupkę młodych ludzi, dlaczego warto mówić prawdę… Pewnego dnia Ludlow wybrał się ze swoim psem (wabiącym się Rudy) powędkować nad rzekę. Nie sądził, że będą to ostanie chwile, jakie spędzi ze swoim pupilem i że straci ostatnią nić łączącą go z nieżyjąca już żoną. Nagle jakiś młodzieniec z zimną krwią zabija Rudego strzelając do niego z broni. Chłopiec wypiera się tego czynu, ale Avery jest gotowy zrobić wszystko, by usłyszeć z ust młodocianego mordercy zwierząt prawdę oraz słowa skruchy. Nie cofnie się nawet przed wykopaniem rozkładającego się truchła psa…

Bohaterka drugiego (a zarazem ostatniego) tekstu pt. „Prawo do życia”, który znalazł się
w tym minizbiorze, ma na imię Sara. Poznajemy ją w momencie, kiedy wie już, że jest
w ciąży ze swoim kochankiem (który jest dla niej kimś dużo ważniejszym) i udaje się do kliniki aborcyjnej. Nie dociera jednak na miejsce i wszelki słuch po niej ginie. Greg (ojciec dziecka) szuka jej bezskutecznie, tymczasem, gdzieś daleko Sara odzyskuje świadomość orientując się jednocześnie, że znajduje się wewnątrz czegoś niewiarygodnie ciasnego o drewnianych ściankach do złudzenia przypominającego trumnę…

Tyle, jeśli chodzi o krótkie przybliżenie fabuły tych dwóch opowieści – pora na kilka słów
o odczuciach… Już dawno kończąc jakąś książkę, nie miałam w sobie takiego natłoku silnych wrażeń, by nie wiedzieć nawet od czego zacząć! Ketchum zaskoczył mnie po raz kolejny
i tym razem zdecydowanie bardzo pozytywnie (w przeciwieństwie do średnio udanego Potomstwa). W przypadku „Rudego” pierwsze, co mnie uderzyło, to wyjątkowa, jak na Ketchuma, łagodność tego opowiadania. Nie ma tu tak charakterystycznej dla tego pisarza kondensacji brutalności, makabry, agresji czy wulgaryzmów – wszystko to występuje, owszem, ale w zdecydowanie słabszym natężeniu w porównaniu do innych jego tytułów. W przypadku „Rudego” dominują emocje, które wręcz wylewają się z kart tej opowieści – poczucie niesprawiedliwości i pragnienie jej przywrócenia, bólu po utracie bliskich, złość, bezsilność, osamotnienie… Mogłabym tak wymieniać długo. „Rudy” to niesamowita historia bardzo mocno chwytająca za serce i wyjątkowo trudna dla miłośników zwierząt.

Przepełniona różnorakimi emocjami po zapoznaniu się z opowieścią o życiu Avery’ego Ludlowa, ale wyjątkowo rozluźniona po tak softowej fabule, kompletnie nie spodziewałam się tego, co po chwili następuje. Po lekturze „Prawa do życia” poczułam się tak, jakbym dostała obuchem w głowę! Tutaj Ketchum wrócił do swojego starego i dobrze znanego fanom stylu, gdzie opisywane sceny z przeżyć bohaterów przerażają dosłownością, brutalnością, przemocą i tym, co najgorsze w ludzkich instynktach. Autor w ostry sposób pozbawił Sarę człowieczeństwa, odarł ją z intymności i zafundował jej to, co dla wielu kobiet stanowiłoby najgorszy koszmar, jakiego można doświadczyć…

Tym, co według mnie łączy te dwie opowieści, jest sprawiedliwość – obie kończą się w taki sposób, w jaki wielu z nas by sobie życzyło (jakkolwiek szokująco to nie brzmi dla osób znających zakończenie). Co jeszcze je łączy? Zwierzęta. Mamy tu psa i kota, które okazują się być najlepszymi przyjaciółmi bohaterów. Bo tam, gdzie działy się dramaty i nie było pomocy z rąk innych ludzi, były zwierzęta i choć nie mogły pomóc w sposób doraźny czy pocieszyć słowem, to sama ich bliskość dodawała otuchy, a niekiedy ratowała życie.

Czy warto sięgnąć po „Rudy. Prawo dożycia” Ketchuma? Z całą pewnością tak! Nikt tak jak on nie potrafi nauczyć dobrych manier i uprzejmości, choćby to miało być okupione dużym cierpieniem i litrami utraconej krwi…

Ewa Szczepańska

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (738)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 949
Magnis | 2017-07-15
Przeczytana: 12 lipca 2017

Niniejsza książka Jacka Ketchuma nie jest pierwszą jaką przeczytałem jego autorstwa. Tworzący bezkompromisowe i pełne realizmu historie z dużą dawką makabry próbuje zaszokować czytelnika nie bojąc się podjąć żadnego tematu. Nawet trudnego. W książce Rudy z dodanym utworem Prawo do życia otrzymałem własnie takie dwie opowieści. Byłem, nie ukrywam ciekawy, bo spodziewałem się intrygującej i nie pozbawionej brutalności historii i takie dostałem.

Pierwsza część książki to Rudy o starym człowieku imieniem Ludlow, który posiada towarzysza życia w postaci psa o takim imieniu. Wszystko się zmienia za sprawą trójki nastolatków, gdzie jeden z nich zabija jego psa. Od tego momentu Ludlow dąży do ukarania winnych. Tak pokrótce można przybliżyć nie ujawniając za wiele początek smutnej i nieco brutalnej historii. Rudy to nie tylko towarzysz w wyprawach, ale również po części przyjaciel Ludlowa, z którym wiążą się niezwykłe wspomnienia. Mamy tutaj do czynienia z obrazem, gdzie ważną kwestią...

książek: 139
Tomek | 2018-02-13
Na półkach: Posiadam, Przeczytane

To dwa opowiadania,bardzo różne,pierwsze jakby nie Ketchum:jego bohater to Avery Allan Ludlow-starszy człowiek okrutnie doświadczony przez życie.Ma naprawdę niewiele,najcenniejsze to Jego wierny od lat przyjaciel pies RUDY.Niestety zostaje w głupi sposób pozbawiony życia przez szukających wrażeń i dobrej zabawy wyrostków.Ludlow próbuje szukać sprawiedliwości w uczciwy sposób,niestety nie ma szans zwyciężyć w nierównej walce z ustawami,paragrafami i może najważniejsze z lokalnym szemranym biznesmenem.Bierze sprawy w swoje ręce,a potem zaczyna się już prawdziwy Ketchum...Drugie opowiadanie to historia oparta na faktach,porwania i więzienia w bestialskich warunkach przez małżeństwo psychopatów kobiety noszącej w sobie nowe życie.To już relacja dla ludzi o naprawdę mocnych nerwach,obrzydliwe,przekraczające wszelkie wyobrażenia sadystyczne techniki tortur mające na celu pozbawić godności i doprowadzić do całkowitej uległości..Nie mieści się w głowie jak wielkie okrucieństwo może rodzić...

książek: 790
Bastard | 2013-04-10
Przeczytana: 16 grudnia 2012

8/10 – REWELACYJNY

"RUDY" - Avery Ludlow ma psa wabiącego się Rudy i jest to praktycznie jedyny towarzysz jego codziennego życia. Prawdziwy przyjaciel. Kiedy pewnego dnia pies zostaje bez powodu zastrzelony przez trójkę nastolatków, mężczyzna postanawia dochodzić swoich praw zarówno u rodziców chłopców, jak i odpowiednich organów państwowych. Starszy człowiek nie zdaje sobie jednak sprawy, że czasem bardzo trudno o sprawiedliwość.
"PRAWO DO ŻYCIA" - Będąca w trzecim miesiącu ciąży Sara Foster zostaje porwana sprzed kliniki w której miała zamiar dokonać aborcji. Kobieta nie ma pojęcia dlaczego została uprowadzona, natomiast jej porywacze wydają się wiedzieć o niej wszystko. Kim są i czego tak naprawdę chcą? Więziona i torturowana Sara musi uzbroić się w ogromne pokłady silnej woli, jeśli chce przeżyć.

Jack Ketchum po raz kolejny wprowadza czytelników w labirynt najciemniejszych zakamarków ludzkiej duszy. Tym razem w swojej książce przedstawia dwie króciutkie powieści, których...

książek: 3660

Wyegzekwowanie praw nie jest takie łatwe wśród ludzi, którzy rządzą sie własnymi prawami i wykorzystują do swoich celów władzę, znajomości i bezczelność, na jaką tylko stać człowieka. Właściciel zabitego psa chce tylko przeprosin, oczekuje aktu skruchy ze strony chłopaka. Jednak szczere starania tego człowieka natrafiają na ścianę wzgardy, kłamstwa i braku poszanowania prawa do życia.

Rodzic, który przyzwala na dokonanie masakry na zwierzęciu swojemu dziecku, bo nie wyciąga konsekwencji z tego postępku ma 90% szans, że w przyszłości to dziecko napadnie a być moze i zabije człowieka. I bynajmniej nie jest to tylko hipoteza, ale okropna statystyka, której dowiedziono badając kilka lat temu osadzonych w poprawczakach i więzieniach w grupie wiekowej 17-24 lata. 90% z tych młodych ludzi odsiadujących wyroki za fizyczne znęcanie się, pobicie, często ze skutkiem śmiertelnym czy zabójstwo, dokonywało w dzieciństwie aktów znęcania się na zwierzętach. NIe łudźmy się, że pobłażanie np...

książek: 705
Tathagatha | 2012-11-07
Przeczytana: 06 listopada 2012

Ostatnio wydana w Polsce książka Jacka Ketchuma składa się z dwóch części. Pierwszą z nich jest powieść 'Rudy', drugą - 'Prawo do życia'.

Miliony osób na tym świecie kocha zwierzęta, opiekuje się nimi, znajduje kąt w swoim domu lub w inny sposób je wspiera. Psy należą do faworyzowanej grupy, zapewne dlatego, że są najbardziej kontaktowe. Można ich wiele nauczyć, a ich szczęśliwe machanie ogonkiem, ufne ślepka i oddanie potrafią ująć niemal każdego.
Psy to wspaniali terapeuci, obrońcy, przyjaciele. Dlaczego zatem w świetle prawa (psy i inne zwierzęta) tak mało znaczą?
Autor porusza ten trudny temat w powieści 'Rudy'. Pies głównego bohatera, tytułowy Rudy, stary już i schorowany zostaje zastrzelony przez bezmyślnego nastolatka. Rudy nie zaatakował chłopca, nie zrobił nic by sprowokować swego oprawcę. Ot, kaprys i chęć zaimponowania kolegom. Chęć pokazania siły, którą czerpie młodzik trzymając w dłoni broń. Władzy, która wg niego upoważnia go do odebrania życia innej istocie na...

książek: 388
Mieczysław | 2016-02-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 lutego 2016

"Prawo do życia" - okropna książka, straszna. Okrucieństwo psychola wobec kobiety przechodzi tu wszelkie granice. Jack Ketchum ma chyba coś z sadysty pisząc takie historie, a ja coś z masochisty katując się z upodobaniem takimi powieściami. Ale książka bardzo dobra, chociaż króciutka. Oczywiście, tylko dla osób o mocnych nerwach.

książek: 835
nigrum | 2013-06-03
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 07 maja 2013

Nie zamykaj oczu,
nie patrz.
Krzywda nie ucieka.
Jedno cięcie, wspólny krzyk.
Pozwól mi żyć.

Myślisz ,że jesteś Bogiem?
Bo dzierżysz w sobie tą niezachwianą moc?
Powiem Ci coś w sekrecie-
Prawo do życia nie należy do Ciebie.

Okrucieństwo...
Pogarda napływa wraz z myślą.
A może to obrzydzenie?
Wobec czego?
Wobec Twego bestialstwa!

Zakończ to póki możesz.
Póki wystarczy Ci na to sił.
Chwyciłeś nóż . I co?
Myślisz, że to pomoże?
Nie.
Człowiek to nieruchoma machina, która oddycha
i wszystko wytrzyma.
Nawet Twój cios.

**

Dziwne słowa, dziwny splot... Tylko tak mogę wyrazić swoją opinię. W postaci tego nieco pokracznego niby- wiersza.

**

książek: 808
Zaczytana | 2015-12-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 grudnia 2015

Tym razem Ketchum zaserwował czytelnikom dwa opowiadania: "Rudy" oraz "Prawo do życia".Oba różnią się od siebie bardzo mocno,ale mają również wspólny mianownik,przyjaźń człowieka ze zwierzęciem.
"Rudy" to historia starszego,samotnego mężczyzny,którego jedynym i wiernym przyjacielem jest jego pies -Rudy.Mężczyzna pewnego dnia wybiera się na ryby,ale spokojny dzień zostaje zakłócony przez kilku wyrostków,którzy próbują okraść mężczyznę,lecz kiedy okazuje się,że nie ma on zbyt dużej kwoty pieniędzy zabijają mu psa...ot tak.Mężczyzna stara się,aby sprawiedliwości stało się zadość i winni tego bestialskiego i niczym nieuzasadnionego czynu ponieśli karę...ale jak się okazuje nie jest to takie proste gdyż prawo nie zawsze staje po stronie pokrzywdzonych...
"Prawo do życia" jest o wiele bardziej brutalną historią niż "Rudy" zainspirowaną prawdziwym wydarzeniem,a mianowicie uprowadzeniem Coleen Stan w 1977 roku przez Camerona Hookera w Kaliforni.Choć Ketchum nie oddaje w pełni tamtych...

książek: 1651
Isadora | 2012-09-20
Na półkach: Ulubione, Powieść, Przeczytane
Przeczytana: 20 września 2012

Niebawem na polskim rynku ukaże się kolejna książka mistrza grozy Jacka Ketchuma, stanowiąca w moim przekonaniu jego spektakularny comeback potwierdzający artyzm jego pióra oraz hipnotyzującą zdolność panowania nad emocjami czytelnika.
Książka zawiera dwa utwory, które - choć różnią się tematycznie - zostały umieszczone obok siebie zupełnie nieprzypadkowo. Niech nie zraża Was jej skromna objętość - nie wpływa ona negatywnie na intensywność doznań, wręcz przeciwnie: emocje skoncentrowane na stosunkowo niewielkiej przestrzeni porażają swym dynamizmem, natężeniem i siłą wyrazu przekonując o mistrzowskim warsztacie autora.
Szczególnie przejmującym tekstem jest "Rudy" - powieść tętniąca od emocji, cudownie wielowymiarowa, tyleż piękna, co bolesna, poruszająca najgłębsze struny duszy nie tylko każdego miłośnika zwierząt, stawiająca pytania o istotę człowieczeństwa.
Opowiadanie czy też minipowieść "Prawo do życia" to historia tym bardziej przerażająca, że oparta na faktach i tym samym...

książek: 362
byrcyn11 | 2016-07-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 lipca 2016

Książka dzieli się na 2 osobne i różne od siebie powieści.
Pierwsza bardzo przyziemna, wręcz liryczna opowieść o starszym człowieku, któremu zblazowani młodzieńcy w ramach "dobrej zabawy" zabijają ukochanego psa. Nie będę owijał w bawełnę, że dla człowieka, który uważa czworonoga za członka rodziny, postawa jego pana jest całkowicie zrozumiała i budzi sympatie. Ba, - ja podczas czytania utożsamiłem się z głównym bohaterem. A tak niewiele chciał; po prostu przeprosin, ale sytuacja przebiegła całkiem inaczej i można powiedzieć wyrwała się spod kontroli.
Druga część; to niewiarygodne, wywołujące mdłości, pełne okrucieństwa i sadyzmu (ale oparte na prawdziwych wydarzeniach) opowieść o uprowadzeniu kobiety w ciąży przez psychopatę, by urodziła dziecko dla niego i jego bezpłodnej partnerki. Ale tak do końca nie wiadomo jaki był prawdziwy motyw, bo kto zrozumie wariata, nawet psychiatra często nie ogarnia. Mnie po przeczytaniu tego zadźwięczały słowa Nałkowskiej - "Ludzie ludziom...

zobacz kolejne z 728 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd