Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Sorry

Tłumaczenie: Bartłomiej Szymkowski
Wydawnictwo: Telbit
7,33 (460 ocen i 105 opinii) Zobacz oceny
10
46
9
64
8
96
7
133
6
69
5
31
4
10
3
8
2
2
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Sorry
data wydania
ISBN
9788362252312
liczba stron
400
język
polski
dodała
Ag2S

Szokujący, poruszający i przerażająco dokładny. Pierwszy w Polsce thriller Zorana Drvenkara. To on robi sprawców ze swoich ofiar… Ogłoszenie tej agencji wywraca do góry nogami świat biznesu. Przeprosiny za występki firm, wsparcie dla winowajców i pomoc ofiarom. Dzięki pomysłodawcom przedsięwzięcia, czwórce młodych berlińczyków, coraz więcej ludzi śpi spokojnie, a w dodatku przyjaciele...

Szokujący, poruszający i przerażająco dokładny.
Pierwszy w Polsce thriller Zorana Drvenkara.
To on robi sprawców ze swoich ofiar…
Ogłoszenie tej agencji wywraca do góry nogami świat biznesu. Przeprosiny za występki firm, wsparcie dla winowajców i pomoc ofiarom. Dzięki pomysłodawcom przedsięwzięcia, czwórce młodych berlińczyków, coraz więcej ludzi śpi spokojnie, a w dodatku przyjaciele zarabiają na tym niezłe pieniądze.
Jednak wszystko zmienia się w dniu, w którym ktoś zleca im odwiedzenie pewnej kobiety – z przeprosinami za niewyobrażalne męki, w których umarła…
Pułapka się zamyka, a lekcja, której pragnie udzielić im zleceniodawca, ocieka mrocznym przesłaniem. Bohaterowie natychmiast wpadają w błędne koło okrucieństwa i poruszają się jak pionki na szachownicy, gdzie nie ma już przebaczenia ani prostego rozróżnienia na sprawców i ofiary…
W wypaczonym świecie z powieści Drvenkara nie można uniknąć przemocy, a na pytanie o dobro i zło brakuje jednoznacznej odpowiedzi.

 

źródło opisu: Wydawnictwo TELBIT, 2011

źródło okładki: http://www.telbit.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1394)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 471
Kiwi_Agnik | 2015-10-31
Przeczytana: 27 października 2015

"Nigdy nie mów : "przykro mi", trzymając ręce w kieszeniach. Każdy chce widzieć broń, która zadaje cios"

Thriller inny od innych.
Tajemnicza i intrygująca fabuła.
Pomimo stałego przeskakiwania wątków, które skutecznie utrudniało mi czytanie, książka wciągnęła mnie tak mocno, że ani się nie obejrzałam, a już czytałam ostatnią stronę.

książek: 710
Reckless Bastard | 2013-07-14
Przeczytana: 08 lipca 2013

7/10 – BARDZO DOBRA

Czwórka młodych berlińczyków wpada na jak się im wydaje genialny pomysł. Postanawiają założyć firmę o wdzięcznej nazwie „Sorry”, której zadaniem jest przepraszać i uzyskiwać przebaczenie. W świecie biznesu, gdzie słowo „przepraszam” zatraciło swój sens lub w ogóle wypadło z obiegu, wkraczają oni – proszą o wybaczenie zwolnionych pracowników, niesłusznie pomówionych ludzi lub wykorzystane kochanki. Z czasem firma uzyskuje w środowisku dobrą renomę i przyciąga coraz większą liczbę zleceń. Biznes idzie nadzwyczaj dobrze, do czasu… Wtedy to jedno z otrzymanych zadań przeradza się w istny horror. W miejscu wskazanym przez klienta znajduje się przybita gwoźdźmi do ściany martwa kobieta. Zleceniodawca szantażując bohaterów wymaga by ci najpierw przeprosili ofiarę za to jak zginęła, a następnie pozbyli się zwłok. Czy morderca chce w ten sposób oczyścić własne sumienie? A może ma jakieś inne plany? Jak się później okazuje otrzymane zlecenie jest zaledwie początkiem...

książek: 325
Agro | 2013-08-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 sierpnia 2013

Kiedy przeczytałem pierwszą informacje o nowości wydawniczej od kompletnie mi nieznanego autora coś mi mówiło, że to może być dobra lektura. Nie pomyliłem się ani trochę a z każdą następną stroną było jeszcze lepiej niż się spodziewałem . Dawno nie czytałem tak mocnego thrilleru ,dawno nie miałem takiej jazdy jaką zapewnił nam autor i jego mroczna historia.
Brawa za oryginalność i to zarówno w fabule jak i w sposobie kreowania postaci , brawo za wprowadzenie całkiem nowego stylu w narracji – autor zwraca się do nas i bez pardonu stawia nas na scenie w roli mordercy co tylko jeszcze bardziej napędza w nas adrenalinę .
Świetne posunięcia fabularne sprawiają że nawet najbardziej wnikliwy czytelnik ma trudności z rozwiązaniem intrygi . Czytając „Sorry” instynktownie czuje się że autor gra z czytelnikiem , wie co chce nam przekazać , wie jak nas zaskoczyć ,wystraszyć,zmiażdżyć. Perfekcja w rozpisaniu charakterów poznanych postaci , mroczny Berlin , kara ,wina ,pokuta , zbrodnia – to...

książek: 658
Wioletta | 2016-06-30
Na półkach: Z biblioteki, Przeczytane
Przeczytana: 28 czerwca 2016

Długo się naczekałam, aż wreszcie trafiła w moje ręce.
Nie jest to pierwszyzna, to ze strony poruszanego tematu, przedstawione to jest jednak bardzo intrygująco, z nietuzinkową narracją i niecodzienną otoczką. Dostajemy coś zagmatwanego ze względu na ciągłe przeskoki czasu, miejsca i akcji. Jest inaczej, jest tajemniczo. Berlin, to miasto, które dość często odwiedzam, dlatego też tym bardziej dla mnie było ciekawiej. I znów będę wyczekiwać na drugą pozycję autora.

książek: 206
Kuba | 2013-06-23
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam, 2013
Przeczytana: 23 czerwca 2013

To pierwsza przeczytana książka tego autora w mojej domowej biblioteczce, ale zaraz po niej sięgam po „Ty”. Cieszę się z tego, że „w ciemno” wiedziałem, że się nie zawiodę. Historia jest niezwykle przerażająca, budzi niepokój i skutecznie trzyma w napięciu. Przewracając każdą kartkę czujemy się coraz bardziej pochłonięci tym, co sprzedaje nam pisarz, ale równocześnie świadomie uczestniczymy w wydarzeniach.
Pomaga w tym również fakt, że konwencja standardowej książki (pisana w 3. osobie) zostaje tutaj przełamana. Autor zwraca się również bezpośrednio do nas, obsadzając w roli mordercy. Zaczynamy się z nim identyfikować, co prędzej, czy później stawia nas przed faktem „zrozumienia” jego czynu i „trzymania” jego strony. Nie będę jednak owijać w bawełnę, ponieważ ciężko jest mi się przekonać generalnie do literatury niemieckojęzycznej lub osadzonej w tym kraju. To zdecydowanie nie moje klimaty. Tutaj jednak, mogę z ręką na sercu powiedzieć, że jest to jeden z lepszych thrillerów,...

książek: 1607
Edith | 2011-05-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 maja 2011

Zoran Drvenkar jest w Polsce jeszcze całkiem nieznany. Podkreślam, że jeszcze. Czuję, że niedługo się to zmieni, a wydawnictwo Telbit będzie się cieszyć, że zdecydowało się na wydanie jego książki na naszym rynku. Ten urodzony w Chorwacji autor, na stałe mieszkający w Berlinie już niedługo powinien zostać uznany jednym z najlepszych twórców thrillerów.

Książka rozpoczyna się od bardzo brutalnego morderstwa pewnej kobiety. Jej zabójca najpierw przybija jej ręce do ściany, a następnie zabija wbijając gwóźdź w jej czaszkę. Muszę przyznać, że sposób, w jaki autor to opisał, prawie sprawił, że odłożyłam książkę. Postanowiłam jednak po kilku godzinach do niej wrócić i zobaczyć, co będzie dalej po takim początku.

Bohaterami książki jest czwórka młodych berlińczyków: Tamara, Frauke, Wolf i Kris. Życie ich nie rozpieszcza, a oni nie wyróżniają się niczym szczególnym. Pewnego dnia otwierają agencję o nazwie „Sorry”. Za duże pieniądze pomagają różnym firmom i osobom zrzucić z siebie winę za...

książek: 3306
aleksnadra | 2012-06-05
Przeczytana: 05 czerwca 2012

Zanim rozpoczęłam lekturę "Sorry" pokusiłam się o przegląd opinii na temat książek Zorana Drvenkara. Nie wszystkie były pochlebne ale większość przekonała mnie, że wybór tej lektury usatysfakcjonuje mój gust dotyczący dobrego thrillera.

Na początku dość wnikliwie i dokładnie poznajemy czworo przyjaciół mieszkających w Berlinie. Tamara, Frauke, Wolf i Kris to trzydziestolatkowie, którym do tej pory nie wiodło się najlepiej, ani w życiu prywatnym ani zawodowym. Każdy z nich ma za sobą jakieś traumatyczne przeżycie. Pewnego dnia wpadają na pomysł założenia firmy "Sorry", która ma oferować przebaczenie, czyste sumienie, odkupienie win, zadośćuczynienie. Oferta ma być skierowana do biznesmenów, którzy nie potrafią przepraszać a za usługi agencji mogą zaoferować godziwe wynagrodzenie. Pomysł jest strzałem w dziesiątkę. "Sorry" odnosi spektakularny sukces, ma wielu klientów a nasza paczka przyjaciół szybko się wzbogaca. Kupują willę, która jest siedzibą firmy ale i wspólnym mieszkaniem....

książek: 465

"Sorry" to pierwszy utwór Drvenkara (zakupiony przeze mnie za całe 9,90 zł!), po który zdecydowałam się sięgnąć i po ekstatycznych chwilach wraz z nim spędzonych, raczej nie ostatni. Książka jest świetna - pozwoliła mi wyzwolić się od rozmyslań na temat moich geograficzno-klimatologicznych zmagań sesyjnych. Jedynym minusem jest fakt, iż utwór jest pogmatwany jak projekt budowy autostrad, ale pomimo to przyciąga on świetnie nakreślonymi sylwetkami bohaterów dźwigających brzemię swych egzystencjalnych problemów i którzy uczestniczą w śmiertelnej grze. Bardzo interesującym działaniem autora jest wprowadzenie rozdziałów nazywanych jako "Ty...", w których to pan Drvenkar zwraca się bezpośrednio do czytelnika, zasypując go mnóstwem pytań czyniących mu w umyśle mezaliansy i rozgardiasze. Jednak dzięki takiemu zabiegowi czytelnik ma wrażenie jakoby sam był uczestnikiem mrocznych rozgrywek. Tło psychologiczne utworu jest również wyraźnie sprecyzowane, a sceny opisywane w książce faktycznie...

książek: 448
Kokosanka | 2013-08-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 sierpnia 2013

Książka słaba a szkoda, bo się strasznie cieszyłam czytając tyle pochlebnych opinii myślałam, że to "coś" to nie jest stracony czas..a jest. Zoran pisze jak dla mnie strasznie chaotycznie, nie ma niczego co by zaskakiwało. Już na początku można się domyślec kto jest kim..Może z jeden rozdział mnie zainteresował. Dużo przeskoków tak, że naprawdę trzeba wytężyc umysł. Nie wiem po co pisac to samo na 10 stronach tylko z perspektywy innej osoby a raczej 3 pozostałych osób. Szkoda czasu, ale dam Drvenkarowi jeszcze jedną szansę. Wszak nie napisał on powieści gorszej od "Wyliczanki" Verdona. Ja nie polecam.

książek: 466
Nina | 2015-09-22
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 22 września 2015

Chyba jeszcze nigdy nie czytałam tak pokręconej książki :) Nie jest to broń Boże zarzut, to zdecydowanie komplement. Autor obsadza czytelnika w roli mordercy, co czyni lekturę jeszcze bardziej mroczną. Ode mnie książka ta wymagała pełnego skupienia, jeśli na chwilę odpłynęłam myślami - musiałam wrócić do przerwanego wątku, żeby nie przegapić czegoś ważnego. Trzyma w napięciu i przeraża. Przynajmniej mnie.
'Wszystko, co uczyniłeś, wróci do ciebie.
Dobro, które uczyniłeś, wróci do ciebie.
Zło, które uczyniłeś, wróci do ciebie.
I do wszystkich wokół'

zobacz kolejne z 1384 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd