Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Trzy dłuższe historie

Wydawnictwo: Noir sur Blanc
7,22 (91 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
3
8
26
7
31
6
17
5
5
4
2
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7392-375-1
liczba stron
216
słowa kluczowe
opowiadania polskie
język
polski

Czytelnik najbardziej zapewne przywykł do krótkich opowiadań Sławomira Mrożka. Tym razem przedstawiamy trzy opowiadania, z których każde liczy kilkadziesiąt stron. Wszystkie trzy powstały dziesięciolecia temu. I jak to u Mrożka bywa, z powodzeniem można w nich odnaleźć aktualną rzeczywistość, sprawy, które dostrzegamy także dzisiaj w sobie i wokół siebie. Najdawniejsza Książeczka mułów to...

Czytelnik najbardziej zapewne przywykł do krótkich opowiadań Sławomira Mrożka.
Tym razem przedstawiamy trzy opowiadania, z których każde liczy kilkadziesiąt stron.
Wszystkie trzy powstały dziesięciolecia temu. I jak to u Mrożka bywa, z powodzeniem można w nich odnaleźć aktualną rzeczywistość, sprawy, które dostrzegamy także dzisiaj w sobie i wokół siebie.
Najdawniejsza Książeczka mułów to arcyzabawny utwór stylizowany na powieść przygodową; „łowcy mułów” próbują poskromić nader uciążliwe istoty odradzające się w każdym społeczeństwie i w każdym pokoleniu.
Moje ukochane Beznóżki to nowelka w formie listu ojca do syna o zderzeniu wybujałego idealizmu i młodzieńczych ambicji z prozą życia; zderzenie to rodzi obsesję, a jej skutki są zatrważające, tak dla postaci utworu, jak dla czytelnika.
Moniza Clavier jest satyryczną nowelą o kompleksach Polaka na Zachodzie; jej końcowa część, chociaż opowiadanie powstało dekady temu, jest doskonałą metaforą funkcjonowania rozmaitych ugrupowań społecznych i politycznych w dzisiejszej Polsce. W Polsce drugiego dziesięciolecia XXI wieku obecność Sławomira Mrożka nie bez powodu przyciaga tłumy młodych ludzi.

 

źródło opisu: Oficyna Literacka Noir sur Blanc, 2012

źródło okładki: http://www.noir.pl/ksiazka/551/Slawomir-Mrozek-Trzy-dluzsze-historie

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Sławek książek: 522

Piętnując śmiechem

Zwykle mam pewne obawy w związku z wydawnictwami starszych tekstów cenionych i popularnych obecnie pisarzy – poziom utworów bywa często niski, biorąc pod uwagę późniejsze książki tychże, a jedynym powodem, dla którego znalezione po latach nowele czy fragmenty powieści pojawiają się na rynku, jest kwestia zarobkowa. W przypadku najnowszego zbioru tekstów Sławomira Mrożka obawy okazały się jednak niepotrzebne – tym razem nie płacimy jedynie za nazwisko na okładce, lecz za ponad dwieście stron dobrej literatury.

Zbiór trzech (jak podpowiada tytuł) historii otwiera „Książeczka mułów”, która opowiada o zmaganiach głównego bohatera z uciążliwymi i niereformowalnymi przykładami obywateli, starającymi się na każdym kroku usprawiedliwiać swoje naganne zachowanie w infantylny sposób. Narrator analizuje kilka przykładowych irytujących zachowań, jak podkradanie sztućców z lokali czy deptanie świeżo zasadzonego trawnika, zwracając uwagę na schematyczność reakcji tytułowych „mułów” w momencie zwrócenia im uwagi. Autor rozprawia się w ten sposób z popularnym modelem myślenia, sugerującym, iż jeżeli dany przedmiot czy też miejsce nie należy do nikogo, można je traktować jak swoje pod warunkiem oczywiście, że za tego typu zachowanie nie poniosą żadnych konsekwencji. Tak oto otrzymujemy definicję „muła ostrego”.

Kolejny tekst to krótka nowelka, stanowiąca list ojca do syna. Senior, sięgając czasów swojej wczesnej młodości, kiedy to postanowił raz na zawsze rozprawić się z brakiem...

Zwykle mam pewne obawy w związku z wydawnictwami starszych tekstów cenionych i popularnych obecnie pisarzy – poziom utworów bywa często niski, biorąc pod uwagę późniejsze książki tychże, a jedynym powodem, dla którego znalezione po latach nowele czy fragmenty powieści pojawiają się na rynku, jest kwestia zarobkowa. W przypadku najnowszego zbioru tekstów Sławomira Mrożka obawy okazały się jednak niepotrzebne – tym razem nie płacimy jedynie za nazwisko na okładce, lecz za ponad dwieście stron dobrej literatury.

Zbiór trzech (jak podpowiada tytuł) historii otwiera „Książeczka mułów”, która opowiada o zmaganiach głównego bohatera z uciążliwymi i niereformowalnymi przykładami obywateli, starającymi się na każdym kroku usprawiedliwiać swoje naganne zachowanie w infantylny sposób. Narrator analizuje kilka przykładowych irytujących zachowań, jak podkradanie sztućców z lokali czy deptanie świeżo zasadzonego trawnika, zwracając uwagę na schematyczność reakcji tytułowych „mułów” w momencie zwrócenia im uwagi. Autor rozprawia się w ten sposób z popularnym modelem myślenia, sugerującym, iż jeżeli dany przedmiot czy też miejsce nie należy do nikogo, można je traktować jak swoje pod warunkiem oczywiście, że za tego typu zachowanie nie poniosą żadnych konsekwencji. Tak oto otrzymujemy definicję „muła ostrego”.

Kolejny tekst to krótka nowelka, stanowiąca list ojca do syna. Senior, sięgając czasów swojej wczesnej młodości, kiedy to postanowił raz na zawsze rozprawić się z brakiem jakiegokolwiek doświadczenia seksualnego, opowiada dorosłemu już potomkowi, co tak naprawdę warunkowało jego życiowe wybory. Tekst, mimo iż również utrzymany jest w zabawnej konwencji, w ostatecznym rozrachunku wypada najpoważniej ze wszystkich trzech. Na przykładzie autora listu Mrożek zwraca uwagę na zbyt zapalczywą ambicję i wiarę w stworzone przez siebie samego idee, które – mimo iż często bywają negatywne w skutkach – wielu ślepo pielęgnuje, nie poddając pod wątpliwość i nie zastanawiając się nad tym, czy tak naprawdę dają one spełnienie. Analogicznie można dostrzec nawiązanie do poddawania się cudzej, często nawet fachowej opinii – w momencie oceniania danego dzieła (czymkolwiek by one nie było) człowiek niejednokrotnie sugeruje się utartymi wartościami, nie potrafiąc przyjrzeć się mu bez jakichkolwiek kanonów oceniania.

Wieńcząca zbiór „Moniza Clavier” to z kolei prześmieszna satyra, przedstawiająca losy Polaka na obczyźnie. Bohater i narrator zarazem spotyka piękną i popularną aktorkę, po czym zaczyna starać się o jej względy. By zrobić na niej wrażenie unika jednak tematu swego pochodzenia i podaje się za kogoś innego, co rodzi szereg niezwykle zabawnych sytuacji, piętnujących kompleksy naszych rodaków na tle mieszkańców zachodniej Europy.

Elementem łączącym wszystkie trzy teksty jest przede wszystkim prześmiewczość, ironia i dystans do opisywanych wydarzeń. Mrożek pisze o kwestiach miejscami mniej, miejscami bardziej poważnych, puszczając jednak na każdym kroku oko do czytelnika. W ten sposób otrzymujemy arcyzabawną formę ironicznej gry z odbiorcą, a jednocześnie mamy okazję zastanowić się nad kilkoma istotnymi zjawiskami, które – choć uwagę pisarza zwróciły wiele lat temu – nadal często pozostają aktualne.

Sławomir „Villmar” Jurusik

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (192)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 631
ania | 2015-12-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 grudnia 2015

Nie powalila mnie na kolana zadna z trzech dluzszych historii Slawomira Mrozka, jednakze upewnilam sie, ze zachowanie Polaka za granica czesto bywa typowe, tak teraz jak i 50 lat temu. Wyklad z mulologii utwierdzil mnie w przekonaniu, ze nie jestem mulem ostrym, a nawet nie mulem w ogole. No i moje ukochane Beznozki... Jak ladnie komponuje sie to opowiadanie z dzisiejsza scena polityczna... Bo przeciez "Od wiekow przeczuwano, ze w brzydocie kryje sie potega." Takze tej duchowej.

Przy okazji nadchodzacych swiat zycze wszystkim czytajacym duzo spokoju, milosci i czasu na ksiazki oraz samych pomyslnosci w Nowym Roku, a wszystkich czytajacych od czasu do czasu moje mini opinie, przepraszam za brak polskich znakow.

książek: 1120
asia | 2012-06-18
Na półkach: Przeczytane, 2012
Przeczytana: 07 lipca 2012

Mrożek kojarzy się z krótkimi opowiadaniami. Aż tu nagle - szast! Rozrywam kopertę, wyjmuję książkę w jarzeniowożółtej okładce (ta miniaturka po lewej w niczym nie oddaje koloru okładek) , w której są tylko trzy opowiadania. Za to dłuższe niż zazwyczaj. A tak samo mistrzowskie, zabawne, ironiczne. Spodziewałam się wielkiej rzeczy i taką dostałam. To ogromnie trudne spełnić nadzieję, którą czytelnicy (zakładam, że Ci, którzy przeczytali przynajmniej kilka jego opowiadań już mają pewne wymagania) pokładają w książce. Trzy dłuższe historie stają na wysokości zadania. I choć napisane dość dawno temu, a w Polsce wydane dopiero w tym roku, są nadal aktualne i zadziwiająco łatwo drwią sobie z upływu czasu. Najbardziej spodobała mi się ostatnia, Moniza Clavier, o kompleksach Polaka na Zachodzie. Zadziwia mnie, jak tekst wymyślony i spisany kilkadziesiąt lat temu jest aktualny właśnie teraz - i to nie w jakiś naciągany sposób, w jaki próbuje się czasem doszukiwać ukrytych przesłań tam,...

książek: 450
katedra | 2014-06-12
Na półkach: Przeczytane

Inteligencja Mrożka z pewnością nie podlega dyskusji, jednak forma nie jest tak zaskakująca, jak w innych dziełach. Prz Książeczce mułów można się pośmiać, chociaż osoby opisywane w niej nadal są obecne w społeczeństwie. Z Moich ukochanych beznóżek uczymy się, że miłość ojca do syna może przejawiać się nawet w dość brutalny sposób. Zbiór bardzo dobry, ale jednak nazbyt monotonny w swej rozciągłości i szczegółowości. Pozycja obowiązkowa każdego fana twórczości Mrożka, troszkę mnie rozczarowała.

książek: 113
Renata | 2018-01-09
Na półkach: Lit. Polska, Przeczytane
Przeczytana: 09 stycznia 2018

Każda historia inna, wciągająca. Znajdziesz w nich spora szczyptę teraźniejszości.

książek: 7
Asai | 2013-01-24
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 24 stycznia 2013

Trochę mnie męczyło podczas czytania, to mrożkowe rozedrganie. Szczególnie w "Beznóżkach". To ciągłe szukanie drugiego dna w każdym działaniu, w każdej teorii. Być może czasem zdarza się każdemu z nas. A Mrożek potrafi z humorem pokazać jak może być destrukcyjne. Historia z "Książeczki mułów" na początku wydawała się nieco abstrakcyjna, ale jest jak najbardziej aktualna w dzisiejszych czasach. Wizja urzędasa, który wytworzy każdą możliwą papierologię, tylko żeby uprzykrzyć Ci życie, pomimo tego że jest tam żeby Ci pomagać. Strzał w dziesiątkę. I chyba najlepsze z trzech opowiadań.

książek: 232
NercolasCerg | 2017-07-21
Na półkach: Przeczytane, 2k17

inteligentne i humorystyczne. styl pisania mrożka wyczuwalny w każdym zdaniu, ciągle rozpływam się nad tym, jak on zdania tworzy. jest jednak jeden mały minus, acz znaczący. te trzy dłuższe historie są, jak dla mnie, za długie. bardziej brnąłem przez lekturę niż uskuteczniałem pływanie. szkoda. konkluzja jest jednak taka, że żal tych historii nie przeczytać.

książek: 251
smile | 2015-09-13
Na półkach: Przeczytane

Moje pierwsze zetknięcie z Mrożkiem. Ocenię jednym słowem-rewelacja!

książek: 3074
Maromira | 2018-02-17
Przeczytana: 17 lutego 2018
książek: 271
Nadzieja | 2018-01-19
Przeczytana: 20 stycznia 2018
książek: 25
Elmi | 2017-11-06
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
zobacz kolejne z 182 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd