Front burzowy

Tłumaczenie: Piotr W. Cholewa
Cykl: Akta Harry'ego Dresdena (tom 1)
Wydawnictwo: Mag
6,7 (945 ocen i 113 opinii) Zobacz oceny
10
23
9
55
8
153
7
310
6
265
5
98
4
21
3
15
2
3
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Storm Front
data wydania
ISBN
9788374802253
liczba stron
352
słowa kluczowe
fantastyka, magia, Harry Dresden, czary
język
polski
dodała
miqa

Odnajdywanie rzeczy zagubionych. Śledztwa paranormalne. Konsultacje, porady. Ceny konkurencyjne. Żadnych napojów miłosnych, sakiewek bez dna, przyjęć ani innych rozrywek. Harry Dresden jest najlepszy w tym, co robi - i wcale nie dlatego, że robi to jako jedyny. Kiedy więc chicagowska policja trafia na sprawę, która przekracza możliwości śmiertelników, to u niego szuka odpowiedzi. Zwyczajny...

Odnajdywanie rzeczy zagubionych.
Śledztwa paranormalne. Konsultacje, porady.
Ceny konkurencyjne.
Żadnych napojów miłosnych, sakiewek bez dna,
przyjęć ani innych rozrywek.

Harry Dresden jest najlepszy w tym, co robi - i wcale nie dlatego, że robi to jako jedyny. Kiedy więc chicagowska policja trafia na sprawę, która przekracza możliwości śmiertelników, to u niego szuka
odpowiedzi. Zwyczajny świat bowiem wcale nie jest taki zwyczajny, jak mogłoby się wydawać. W rzeczywistości jest pełen niezwykłych, nadprzyrodzonych istot - a większość z nich słabo zgadza się z ludźmi.
W takich sytuacjach wkracza Harry - trzeba maga, żeby schwytać... no, to właśnie, z czym policja akurat ma kłopoty.

Jest tylko jeden problem. Interes - delikatnie mówiąc - zdycha. Kiedy więc policja wzywa Harry’ego jako konsultanta w sprawie podwójnego krwawego morderstwa, dokonanego z pomocą czarnej magii, Harry liczy na
zastrzyk gotówki. Jednakże tam, gdzie działa czarna magia, stoi za nią jakiś czarny mag. Teraz ten mag zna imię Harry'ego. I wtedy sprawy stają się... interesujące.

Magia. Potrafi zabić.

 

źródło opisu: okładka

źródło okładki: http://www.mag.com.pl/ksiazka-981--0-0-Front_burzowy.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 3391

Zapraszam do dyskusji i wygodniejszej lektury:
http://miedzysklejonymikartkami.blogspot.com/2016/03/213-jim-butcher-front-burzowy.html

Bardzo chciałam zapoznać się z Aktami Dresdena. Bo lubię urban fantasy, bo lubię powieści z humorem, bo miksów fantastyki i kryminałów nigdy dość. Oczekiwałam czegoś lekkiego oraz odprężającego. I coś takiego otrzymałam, jeśli lubi się odmóżdżacze.

Odnajdywanie rzeczy zagubionych. Śledztwa paranormalne. Konsultacje, porady. Ceny konkurencyjne. Żadnych napojów miłosnych, sakiewek bez dna, przyjęć ani innych rozrywek.

Harry Dresden to najlepszy i jedyny chicagowski detektyw od spraw paranormalnych. Tylko że nawet najlepsi fortuny na czymś takim się nie dorobią. Dlatego bardzo cieszy się z kolejnego policyjnego zlecenia, tym razem w sprawie brutalnego morderstwa dokonanego przy pomocy czarnej magii. Tyle że za czarną magią może stać wyłącznie czarny mag...

Zacznę od elementów humorystycznych, bo na tym polu zawiodłam się najbardziej. Albo miałam kilkudniową awarię poczucia humoru, albo ta powieść zwyczajnie go nie uruchomiła. Okej, okej, główny bohater co jakiś czas zapoda jakimś, nawet śmiesznym, dowcipem, i z pewnością można go nazwać posiadaczem iście komediowego pecha, ale... cóż. To cechy różnych powieści, również tych z pewnością poważnych. Ktoś tu chyba się zapędził w reklamie.

Taak, elementów urban fantasy też będę się czepiała. Przykro mi, ale pod względem inni autorzy mnie rozbestwili. Po powieści z tego gatunku oczekuję różnych rzeczy, ale przede wszystkim bogactwa świata. Rozpoczynając lekturę oczekiwałam demonów czających się w tłumie i zamaskowanych typków odprawiających dziwne praktyki magiczne w zaułkach. I dlatego potrzebny jest główny bohater, czyli mag-detektyw (plus dlatego, żeby jako osoba obdarzona trzecim okiem, ładnie to wszystko czytelnikowi przedstawiał). Ale nie. Jim Butcher popełnia częsty błąd wśród pisarzy i sięga do magicznego (dosłownie i w przenośni) zasobnika tylko wtedy, gdy jest to niezbędne. Tym samym otrzymujemy coś nadzwyczaj ubogiego i niestety rozczarowującego.

Sama fabuła... No jest. Niezbyt skomplikowana. Właściwie prosta jak budowa cepa. Akcja toczy się sprawnie i Front burzowy czyta się całkiem szybko. Można się nawet wciągnąć (jak już się mózg zlasuje, oczywiście). Książka sama w sobie nie za gruba, z dużą czcionką. Język i styl bardzo proste. To jedna z paru powieści "poczytnych amerykańskich autorów", które ostatnio wpadła mi w łapki i przeraża mnie, jak to wszystko do siebie podobne. I niech mi ktoś nie próbuje wmówić, że USA wcale nie produkują swoich pisarzy masowo.*

Dobra, recenzja wyszła bardzo negatywna. No cóż, w ten sposób odreagowuję rozczarowania. W rzeczywistości Front burzowy nie jest powieścią złą, niektórym nawet się podoba. Charakteryzuje się on jednak patologiczną przeciętnością, czego wyjątkowo nie lubię (wolę coś z poważniejszymi błędami, ale kilkoma niezłymi pomysłami). Ostatecznie zaliczę go do kategorii przeczytać można, tylko po co.

Marre

*Aha. Na myśl o lekturze piętnastu podobnych tomów (tyle ukazało się już w oryginalne, szesnasty w planach) fałdy na mózgu mi się wygładzają.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Przeklęci

Jak dziś pamiętam swoje pierwsze przygody z kartami Pana Smith'a. Był to rok 1993, a ja kończyłem siódmą klasę podstawówki. Byłem szczęśliwym posiadac...

zgłoś błąd zgłoś błąd