Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Okładka książki Listy do rodziny, przyjaciół, wydawców

Listy do rodziny, przyjaciół, wydawców

Autor:
Seria: Fortuna i fatum
szczegółowe informacje
tłumaczenie
Robert Urbański
tytuł oryginału
Briefe 1902–1924, Briefe an Ottla und die Familie
wydawnictwo
W.A.B.
data wydania
ISBN
9788377476550
liczba stron
544
język
polski
typ
papier
dodała
Ag2S
7.15 (13 ocen i 0 opinii)

Opis książki

Nigdy dotąd w Polsce niepublikowane listy Franza Kafki. Czy Kafka pisał wiersze? Czy był zakochany w innych kobietach oprócz Felicji i Mileny? Jakie książki czytał? Lubił chodzić do teatru? Co jadał? Jak znosił walkę z chorobą? I z kim dzielił się swymi przemyśleniami? Mniej lub bardziej zaskakujące odpowiedzi może przynieść lektura nigdy dotąd w Polsce niepublikowanej korespondencji Franza Kafk...

Nigdy dotąd w Polsce niepublikowane listy Franza Kafki.

Czy Kafka pisał wiersze? Czy był zakochany w innych kobietach oprócz Felicji i Mileny? Jakie książki czytał? Lubił chodzić do teatru? Co jadał? Jak znosił walkę z chorobą? I z kim dzielił się swymi przemyśleniami?
Mniej lub bardziej zaskakujące odpowiedzi może przynieść lektura nigdy dotąd w Polsce niepublikowanej korespondencji Franza Kafki. Począwszy od wpisu do pamiętnika, który zrobił, mając siedemnaście lat, przez kartki pocztowe, dedykacje oraz listy, kończąc na tym ostatnim, napisanym do rodziców dzień przed śmiercią - to historia życia ujęta w obszernej korespondencji.
Listy do szkolnych kolegów Kafki (m.in. Oskara Pollaka, Oskara Bauma) oraz późniejszych oddanych przyjaciół (Maksa Broda, Feliksa Weltscha, Roberta Klopstocka), do kobiet, z którymi był związany, poza znanymi już Felicją i Mileną, do rodziców i sióstr, głównie do najmłodszej, ukochanej Ottli, do wydawców (m.in. Kurta Wolffa) oraz wielu innych przedstawicieli kultury i sztuki - wszystkie one kryją mnóstwo skarbów. Można w nich odnaleźć fragmenty utworów Kafki, dowiedzieć się, które lektury szczególnie go zajmowały, jaki miał stosunek do najbliższych mu osób, jak się układały jego relacje z wydawcami, czym był pochłonięty na co dzień, jak znosił trudy miłości. Można obserwować nie tylko ewolucję poglądów czy sposobu myślenia Kafki, lecz także stylu pisania - od młodzieńczej kwiecistości, metaforyzacji języka do późniejszej lapidarności.
Listy... to szansa na obcowanie z prawdziwymi perłami epistolografii.

 

źródło opisu: Wydawnictwo W.A.B., 2012

źródło okładki: http://www.empik.com/

pokaż więcej

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Polecamy

Oficjalna recenzja
Monika książek: 819

Kafka: dzielić się słowem, dzielić się sercem

Listy oraz dzienniki i pamiętniki to najlepsze, a często jedyne formy pisarskie pozwalające nam poznać prawdziwe oblicze autora. Listy do przyjaciół i rodziny są z reguły szczere, bez przesadnej stylizacji. Autor jawi nam się takim, jakim go znano, nierzadko zupełnie inny, niż wydawałby się z lektury jego literackich dzieł. W wypadku listów Franza Kafki myślę, że ta rozbieżność nie istnieje: Kafka prywatnie pozostaje tym samym człowiekiem, co Kafka autor „Procesu”.

Zbiór listów Kafki nie zawiera tych pisanych do najważniejszych kobiet w życiu Franza – do Mileny Jesenskiej czy Felicji Bauer, które są już czytelnikom znane. Tym szczególniejsze są „Listy do rodziny, przyjaciół i wydawców”, że zawierają niepublikowane nigdy wcześniej w Polsce zapisku autora „Zamku”. Najczęstsza, najdłuższa i najbardziej szczera jest korespondencja do przyjaciela, Maksa Boda oraz do siostry, Ottli Kafki, późniejszej Ottli David. Są to osoby najbliższe, służące mu zawsze pomocą. Wielokrotnie o ową pomoc Franz się do nich zwraca, szczególnie do Ottli w sprawie wstawiennictwa w pracy w związku z prośbami o płatne urlopy w czasie jego licznych chorób. Niemniej ciekawe są listy do dawnych znajomych, szkolnych kolegów czy przyjaciółek. Ta korespondencja dopełnia biografię Kafki.

Franz Kafka poprzez swoje listy jawi się nam jako osoba dla wszystkich miła i życzliwa. Z każdym dzieli się szczerością, dobrym słowem. Z każdym, jak twierdzi, chce w liście dzielić się sercem. Z grubsza jednak Franz Kafka jest osobą bardzo samotną. Jest nieśmiały, niepewny siebie, a codzienna rzeczywistość często brutalnie rozwiewa jego plany i marzenia. Franz już w pierwszych listach pisze przyjacielowi o swoim życiu: Moje życie jest teraz całkiem chaotyczne. Mam wprawdzie posadę z drobnymi osiemdziesięcioma koronami dochodu i nie zamierzonymi ośmioma-dziewięcioma godzinami pracy, godziny poza biurem pożeram jednak jak dziki zwierz. Ponieważ dotąd nie przyzwyczaiłem się do skurczenia mego dnia do sześciu godzin i poza tym uczę się jeszcze włoskiego, a wieczory tych pięknych dni chcę spędzać na wolnym powietrzu, przychodzę z natłoku wolnych godzin mniej wypoczęty. Podobne problemy są nam bardzo dobrze znane. Natłok zajęć, wielość rzeczy, które chcielibyśmy robić w czasie wolnym i wiele godzin nudzącej nas, zarobkowej pracy. Jednak sam Kafka twierdził, że pisarz powinien mieć zwyczajne zajęcie, zwyczajną pracę. Być może jako odskocznię, być może jako stabilność finansową i pewność, które to Kafka, nawet mimo publikacji nigdy nie posiadał, co do swoich dzieł. Pomimo tego jednak, gdy zdrowie Franza nie pozwala mu na pracę, wcale za nią nie tęskni.

Samotność i brak wiary w siebie, to dwie główne cechy, które nadają korespondencji Kafki melancholijny wymiar. W liście z 11 września 1922 roku Franz pisze do Maksa Broda: W zasadzie samotność to przecież mój jedyny cel, moja największa pokusa, moja możliwość i zakładając, że w ogóle można mówić, jakobym "urządził" swoje życie, to przecież zawsze chodziło o to, żeby samotność dobrze się w nim czuła. A mimo to czuję strach przed tym, co tak kocham. Z jednej strony Kafka lubi samotność. Kiedy przez dłuższy czas do kogoś nie pisze, nie ma ku temu jakieś szczególnej wymówki czy przyczyny. Samotność jednak sprawia, że sam pogrąża się w swoich smutkach i wynika z tego owa druga cecha, czyli brak wiary w siebie, brak wiary w swoje pisarstwo, a przede wszystkim brak poczucia spełnienia. Zauważamy, że Kafka wielokrotnie musiał myśleć o samobójstwie. Raz pisze o nim otwarcie do Maksa Broda w liście z 20 listopada 1917 roku, a innym razem podaje nawet powody: (…)w mieście, w rodzinie, w zawodzie, w towarzystwie, w związku miłosnym (wstaw go jeśli chcesz na pierwsze miejsce), w istniejącej bądź dążącej do zaistnienia wspólnocie narodowej, w tym wszystkim się nie sprawdziłem, i to w taki sposób, jak - tu wyraźnie to zaobserwowałem - nikomu wokół mnie się nie zdarzyło. Po przeczytaniu tych zapisków, zupełnie inaczej możemy rozumie słowa kończące „Proces”: Było tak, jak gdyby wstyd miał go przeżyć.

Niejednokrotnie słyszałam opowieść o tym, jak Maks Brod uratował powieści Kafki i po śmierci przyjaciela pokazał je światu, a nie spalił, jak życzył sobie tego Franz. Dopiero po lekturze „Listów” rozumiem, że jego życzenie było zupełnie bezpodstawne i złamanie słowa lub niewypełnienie ostatniej woli nie czyni z niego złego przyjaciela (co czasem różnie interpretowałam). Opowiadania Kafki były za jego życia wydawane, co jednak również dla niego samego nie stawało się potwierdzeniem ich wartości. Podejrzewam, że nawet gdyby jego książki znajdywały się na listach bestsellerów, Kafka miałby podobne odczucia. Nie była to bowiem kwestia przychylnych bądź nieprzychylnych recenzji czy krytyki, ale jego wewnętrznego poczucia niepewności. Najlepiej to można zaobserwować czytając listy Kafki do wydawców. Jest to korespondencja bardzo grzeczna, niekiedy wręcz podległa, gdzie wielokrotnie Kafka ostrożnie dodaje jakieś swoje prośby, sugestie czy poprawki, nie chcąc robić jakiegokolwiek kłopotu, najwyraźniej jedynie wdzięczny za publikację w ogóle.

Franz Kafka zmarł 3 czerwca 1924 roku w sanatorium w Kierling. W przeddzień śmierci napisał swój ostatni list, skierowany był on do rodziców. Wielokrotnie możemy śledzić wśród korespondencji z owego zbioru, szczególnie z listów do Ottli, że stosunek Franza do rodziców, głównie do ojca, był dość trudny. Przeważały kłótnie i nieporozumienia. Ostatni list jest w pewnym sensie błogim pojednaniem i odpowiedzią na zapewne troskliwy list od Julie i Hermanna Kafków. W liście Franz próbuje uspokoić swoich rodziców i odsunąć potrzebę długiego wyjazdu w celu odwiedzenia go w Kierling. Nie wierzcie w to, że moglibyście moje tutejsze leczenie poprawić albo wzbogaci”. A o samym swoim stanie zdrowia pisze: (…) dopiero teraz wydobywam się z tych wszystkich niedomagań dzięki niemożliwej do wyobrażenia sobie z oddali pomocy Dory i Roberta (kim byłbym bez nich!). Przeszkody istnieją też teraz, i tak na przykład jeszcze nie całkiem pokonany nieżyt jelit z ostatnich dni. Ale później dodaje: Wszystko ma się ku lepszemu, ostatnio pewien profesor stwierdził istotną poprawę krtani. Czy rzeczywiście szło wszystko ku lepszemu, czy było to jedynie wyznanie dla uspokojenia rodziców? List na pewno ich nie uspokoił – prawdopodobnie dotarł później, niż wiadomość o śmierci syna…

Dla tych, którzy czytali już inne listy Kafki – wydane listy do Felicji i Mileny, „Listy do rodziny, przyjaciół i wydawców” nie będą stanowić zaskoczenia. Ale te osoby tym bardziej będą wiedziały o ich szczególnej wartości. Franz Kafka pisał naprawdę ładne listy, długie, szczere, pełne pięknych porównań i językowych perełek. Przeciętnie z co drugiego można by wypisywać cytaty do późniejszego się nimi posługiwania czy czerpania inspiracji. Nie tylko jest to lektura ukazująca nam dopełniające biografię oblicze autora „Procesu”, ale przede wszystkim wspaniale napisana korespondencja, którą z zaciekawieniem się czyta.

Monika Samitowska-Adamczyk

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników
książek: 59
DitaParlo | 2014-08-22
Na półkach: Przeczytane
książek: 534
Margy | 2014-08-06
Na półkach: Przeczytane
książek: 209
Bobis | 2014-05-16
Na półkach: Przeczytane
książek: 180
xsickx | 2013-09-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
książek: 252
radek87pl | 2013-07-24
Na półkach: Kafka Franz, Przeczytane
książek: 97
ComfortablyNumb | 2013-04-09
Na półkach: Przeczytane
książek: 128
soay | 2013-03-17
Na półkach: Przeczytane
książek: 525
Joanna | 2013-01-17
Przeczytana: 11 marca 2013
książek: 2047
Katarzyna | 2013-01-06
Przeczytana: 21 września 2013
książek: 260
melipramine | 2012-12-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Załóż konto za darmo!
Utwórz konto
Rejestrując się w serwisie akceptujesz regulamin i zgadzasz się z polityką prywatności.

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie
  • Ray Bradbury
    94. rocznica
    urodzin
    Książki są po to, by nam przypominać, jacy z nas durnie.
  • Jan Tomkowski
    60. rocznica
    urodzin
    Najprościej mógłbym powiedzieć, że książki otwierają świat: są duchowym bogactwem, szczeblem do kariery, narzędziem rozwoju intelektualnego, źródłem wiedzy. Ale książki są również niebezpieczne. Dlatego równie słuszne wydaje się twierdzenie, że książki świat w jakiś sposób zamykają. Kto raz wszedł d... pokaż więcej
  • Jerzy Jarzębski
    67. rocznica
    urodzin
  • Annie Proulx
    79. rocznica
    urodzin
    Między tym, co wiedział, a tym, w co starał się wierzyć, istniał pewien rozziew, ale nic na to nie można było poradzić, a jeśli nie można czegoś zmienić, trzeba z tym żyć.
  • Peter James
    66. rocznica
    urodzin
    Nic nie trwa wiecznie. Trzeba cierpliwie czekać na właściwy moment, a prędzej czy później dostanie się wielką szansę. Tak jak w przyrodzie. Najwięksi drapieżnicy są też najbardziej cierpliwi.
  • Ladislav Klíma
    136. rocznica
    urodzin
    Czyż człowiek bardziej od czegokolwiek co przynależy rzeczywistości nie kocha cieni, iluzji, widm?
  • Jan Kochanowski
    430. rocznica
    śmierci
    Wy, którzy pospolitą rzeczą władacie, A ludzką sprawiedliwość w ręku trzymacie, Wy mówię, którym ludzi paść poruczono I zwirzchności nad stadem bożym zawierzono: Miejcie to przed oczyma zawżdy swojemi, Żeście miejsce zasiedli boże na ziemi, Z którego macie nie tak swe własne rzeczy, Jako wszyt... pokaż więcej
  • Lucjan Szenwald
    70. rocznica
    śmierci

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd