Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pocałunek Anioła

Tłumaczenie: Dorota Strukowska
Cykl: Pocałunek anioła (tom 1)
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
6,97 (1293 ocen i 193 opinie) Zobacz oceny
10
156
9
138
8
208
7
290
6
239
5
126
4
75
3
35
2
17
1
9
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Kissed By an Angel
data wydania
ISBN
9788324590636
liczba stron
224
słowa kluczowe
anioł, miłość, wiara,
język
polski
dodała
Rose

Inne wydania

Pierwszy tom czteroczęsciowego cyklu. Ivy ma wszystko, o czym może zamarzyć nastolatka – urodę, talent, oddanych przyjaciół i przystojnego chłopaka, Tristana, który chce spędzić z nią resztę życia. Jednak wizja świetlanej przyszłości znika, gdy ukochany ginie w tragicznym wypadku samochodowym. Rozpacz po stracie bliskiej osoby to nie jedyny problem, z jakim będzie sobie musiała poradzić...

Pierwszy tom czteroczęsciowego cyklu.
Ivy ma wszystko, o czym może zamarzyć nastolatka – urodę, talent, oddanych przyjaciół i przystojnego chłopaka, Tristana, który chce spędzić z nią resztę życia. Jednak wizja świetlanej przyszłości znika, gdy ukochany ginie w tragicznym wypadku samochodowym. Rozpacz po stracie bliskiej osoby to nie jedyny problem, z jakim będzie sobie musiała poradzić załamana dziewczyna – jej życiu zagraża śmiertelne niebezpieczeństwo. Nie jest jednak sama ze swoimi problemami – nad jej losem czuwa bowiem anioł-stróż…

 

źródło opisu: Wydawnictwo Dolnośląskie, 2012

źródło okładki: http://www.empik.com/pocalunek-aniola-chandler-eli...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 398

Nie każdy wierzy w anioły, lecz każdy o nich słyszał. Skrzydlate istoty, które mają za zadanie nas ochraniać, stać przy nas, czasami nawet pomagać. Im większa wiara, tym większa pomoc. A może pomoc taka sama tylko my każdy dobry omen przyjmujemy jako podarek od naszego anioła stróża? Lecz nie zagłębiajmy się w sprawy wiary, bo są one zawiłe, a ile ludzi tyle opinii i teorii. Ja w anioły wierzę, lecz co mi po tej wierze przy zwykłym paranormalu? Ale, ale! Czy „Pocałunek anioła” jest naprawdę tylko i wyłącznie parszywą młodzieżówką, a może zawiera w sobie coś głębszego? Jeśli chcecie się dowiedzieć, zalecam przeczytanie recenzji. I nie, nie musicie się z nikim konsultować. Ani z lekarzem, ani z farmaceutą…

Ivy jest nieśmiałą, lekko zagubioną dziewczyną, panicznie bojącą się wody (Naprawdę? Czemu wszystkie nastoletnie bohaterki boją się tego żywiołu ?!). Zmiana szkoły, ponowny ślub matki i przeprowadzka do domu ojczyma nie służą dziewczynie, lecz mimo wszystko odnalazła się w nowym środowisku. Pomagają jej dwie najlepsze przyjaciółki- Beth i Suzanne, a także pewien tajemniczy, szalenie przystojny chłopak, gwiazdor szkolnej drużyny pływackiej- Tristan. I to właśnie związek tego młodego mężczyzny z naszą zagubioną bohaterką jest tematem głównym. Ale czy jedynym?

Elizabeth Chandler to literacki pseudonim Mary Claire Helldorfer. Autorka jest uznaną pisarką, a największą sławę przyniósł jej romantyczny sześciotomowy cykl „Pocałunek anioła”, który trafił na listę bestsellerów „New York Times’a”. Elizabeth Chandler mieszka w Baltimore w USA, uwielbia niesamowite opowieści, koty oraz baseball.

Kiedy w tytule dostrzegłam słowo „anioła” zestawione z haniebnym wyrazem „pocałunek” nie wiedziałam, czy mam się śmiać czy płakać. Jakby nie było tytuł pełni funkcję reprezentacyjną- im lepszy, tym lepsze pierwsze wrażenie. A tutaj dobrze nie było, wręcz przeciwnie. Jest lato, mogę przeczytać coś lżejszego, ale kolejny paranormal ze sierotowatą idiotką i skrzydlatym super-man’em?! No proszę Was! Przepełniona lękiem i obawą rozpoczęłam lekturę. I wiecie co? Spodobało mi się to, co otrzymałam!

Wbrew pozorom on nie jest aniołem, a ona nie jest kolejną Bellą- no kurczę, kłamstwo! Co prawda Tristan jest normalny, słodki i uroczy, lecz Ivy przypomina mi główną bohaterkę „Zmierzchu”, co jest największą wadą tej powieści. Tak samo dziecinna, bezsilna, udająca, że zmieni świat, a tak naprawdę gówno całe w tym kierunku robi (przepraszam za określenie)- lepiej by swoje życie najpierw zmieniła. Wiem, że pełno w mojej wypowiedzi jadu, lecz główna bohaterka naprawdę mnie irytowała i już teraz się nie dziwię, dlaczego te powieści są takie krótkie- więcej niż 200 stron z taką główną bohaterką wytrzymać nie można! Czytając „Pocałunek anioła” cofnęłam się w czasie i przypomniałam sobie swoje rozterki ze Zmierzchową Bellą- miłe to nie było, oj nie.

Żeby już tak nie narzekać to powiem Wam, że na innych płaszczyznach książka wypadła dużo lepiej. Język, na przykład, był niezwykle prosty i dalej się głowię nad tym, jak autorka z takich prostych i krótkich zdań zbudowała tak nietuzinkowy klimat. Atmosfera była nieziemska, obecność tych niebiańskich aniołów była wyczuwalna dosłownie na każdej stronie! Do tego dość szybki rozwój akcji, sporo momentów przełomowych- nie jest źle, prawda? Jedyne, co mnie w akcji denerwowało to to, że scena wypadku samochodowego pojawia się w opisie, na początku książki, w połowie jako właściwy moment i na końcu. No ludzie, litości! Ile można?! Uczucia deja vu gwarantowane, co więcej wspominając o tym wydarzeniu w opisie i na początku jesteśmy świadkami gigantycznego spojlera, przez co tracimy znaczną część radości wynikającej z odkrywania lektury- i tak znamy już jeden z ważniejszych momentów. Dla jednych jest to oryginalny, nietuzinkowy element książki, dla mnie najpodlejszy spojler, na punkcie których, ostatnio, strasznie drażliwa się zrobiłam.

Podsumowując, „Pocałunek anioła” to powieść z potencjałem, momentami mądra, piękna, wzruszająca opowieść poruszająca ważne tematy. Ma to ‘coś’ , mam nadzieję, że w kolejnych tomach autorka rozwinie skrzydła. Główna bohaterka zdecydowanie do wymiany na lepszy model, reszta całkiem znośna.


MOJA OCENA:
6/10

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Opowieść Panny Młodej tom 8

Jak zwykle jestem zachwycona ilustracjami narysowanymi przez Kaoru Mori. W tym tomie jak dla mnie za mało było Karluka i Amiry, ale historia p...

zgłoś błąd zgłoś błąd