Strąceni

Tłumaczenie: Ewa Zarębska
Cykl: Strąceni (tom 1)
Wydawnictwo: Amber
6,92 (1473 ocen i 154 opinie) Zobacz oceny
10
173
9
150
8
223
7
342
6
278
5
155
4
66
3
61
2
19
1
6
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Falling Under
data wydania
ISBN
9788324140077
liczba stron
320
słowa kluczowe
miłość, strach, sny, sekret
język
polski
dodała
solange

W jej snach jest jak ze snów: uwodzicielski, czuły, piękny. To dlaczego odtrąca ją na jawie? Życie siedemnastoletniej Thei zawsze pełne było zakazów i nakazów. Ojciec nie pozwalał jej spotykać się z koleżankami ani umawiać z chłopcami. Nigdy nie miała takiej swobody, jak inne dziewczyny w jej małym miasteczku. A potem zaczęły ją nawiedzać sny. Straszne i piękne. Gdzie błądziła w labiryncie...

W jej snach jest jak ze snów: uwodzicielski, czuły, piękny.
To dlaczego odtrąca ją na jawie?
Życie siedemnastoletniej Thei zawsze pełne było zakazów i nakazów. Ojciec nie pozwalał jej spotykać się z koleżankami ani umawiać z chłopcami. Nigdy nie miała takiej swobody, jak inne dziewczyny w jej małym miasteczku.
A potem zaczęły ją nawiedzać sny. Straszne i piękne. Gdzie błądziła w labiryncie cierni i przemierzała rzekę łez. I gdzie był On.
I nagle chłopak ze snów pojawia się w jej szkole.


Jest cudowny. Pociągający jak magnez. Ale inny niż w snach.
Dlaczego za dnia ją odpycha?
Jaką skrywa tajemnicę?
Miłość Thei jest silniejsza niż strach, nawet gdy odkryje jego straszliwy sekret.
I gdy przyjdzie jej wybierać między miłością a sobą samą…

 

źródło opisu: Amber, 2011

źródło okładki: http://www.wydawnictwoamber.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Majka książek: 36

Piękna i Bestia?

„Nie ocenia się książki po okładce” – ile razy słyszeliście to zdanie? Ja powtarzam je dosyć często. A jednak – uległam magnetycznemu urokowi „Strąconych”. Czerwona sukienka, czarne róże, piękna dziewczyna… Wszystko to kojarzyło mi się z „Piękną i Bestią”, a uwielbiam wszelkie możliwe wersje tej znanej baśni. I właściwie za bardzo się nie pomyliłam.

„Strąceni” to historia o pewnej Pięknej, która niepomna na przestrogi, postanowiła związać się z Bestią. Głównym przesłaniem znanej baśni był jednak morał, mówiący, iż piękno kryje się wewnątrz i bywa niewidoczne przy pierwszym spojrzeniu. Tutaj zaś pod atrakcyjnym opakowaniem czaiło się zło zmieszane z zaledwie odrobinką dobra…

Theia przez całe swoje życie próbowała walczyć z nadopiekuńczością ojca. Wychowana pod kloszem dziewczyna pierwszą w swoim życiu miłość przyjęła jak błogosławieństwo – tymczasem miała się ona dla niej okazać raczej przekleństwem. Widywany w snach chłopak przyciągał ją jak magnes, wydawał się jednak skrywać jakiś sekret. Gdy Theia odkryła jego tajemnicę, było już za późno na ratunek…

Tak, to brzmi bardzo znajomo. Co druga książka przeznaczona dla nastoletnich czytelniczek z etykietką paranormal romance ma opowiadać o tym, jak to niewinna Ona wpada w szpony groźnego wampira/wilkołaka/upiora – niepotrzebne skreślić. Od pierwszego spojrzenia wiedzą, że są sobie przeznaczeni, On jednak jest dla niej zagrożeniem, dlatego przez następnych kilkaset stron wzdychają do siebie z oddali, by wreszcie odkryć, że...

„Nie ocenia się książki po okładce” – ile razy słyszeliście to zdanie? Ja powtarzam je dosyć często. A jednak – uległam magnetycznemu urokowi „Strąconych”. Czerwona sukienka, czarne róże, piękna dziewczyna… Wszystko to kojarzyło mi się z „Piękną i Bestią”, a uwielbiam wszelkie możliwe wersje tej znanej baśni. I właściwie za bardzo się nie pomyliłam.

„Strąceni” to historia o pewnej Pięknej, która niepomna na przestrogi, postanowiła związać się z Bestią. Głównym przesłaniem znanej baśni był jednak morał, mówiący, iż piękno kryje się wewnątrz i bywa niewidoczne przy pierwszym spojrzeniu. Tutaj zaś pod atrakcyjnym opakowaniem czaiło się zło zmieszane z zaledwie odrobinką dobra…

Theia przez całe swoje życie próbowała walczyć z nadopiekuńczością ojca. Wychowana pod kloszem dziewczyna pierwszą w swoim życiu miłość przyjęła jak błogosławieństwo – tymczasem miała się ona dla niej okazać raczej przekleństwem. Widywany w snach chłopak przyciągał ją jak magnes, wydawał się jednak skrywać jakiś sekret. Gdy Theia odkryła jego tajemnicę, było już za późno na ratunek…

Tak, to brzmi bardzo znajomo. Co druga książka przeznaczona dla nastoletnich czytelniczek z etykietką paranormal romance ma opowiadać o tym, jak to niewinna Ona wpada w szpony groźnego wampira/wilkołaka/upiora – niepotrzebne skreślić. Od pierwszego spojrzenia wiedzą, że są sobie przeznaczeni, On jednak jest dla niej zagrożeniem, dlatego przez następnych kilkaset stron wzdychają do siebie z oddali, by wreszcie odkryć, że jednak miłość jest silniejsza od wszelkich przeciwności. Kurtyna opada, happy end. I tu początkowo spodziewałam się tego samego.

Pierwsza połowa właściwie utwierdziła mnie w przekonaniu, że mam do czynienia z klasycznym paranormal romance właśnie. Druga jednak mocno mnie zaskoczyła. Bo potwór nie okazał się wcale aniołem. Po raz pierwszy bohaterka musiała za swoje uczucie zapłacić określoną cenę – i to dość wysoką. Po raz pierwszy odczuła prawdziwy ból. Nie skończyło się na groźbach bez pokrycia „mógłbym cię zabić, ach, ach, moja samokontrola, nie wiem, czy wytrzymam…” – Theia naprawdę została skrzywdzona. Być może nieodwracalnie. Rękę w ogień bez poparzenia wkładali jedynie niektórzy święci - bohaterka igrała z owym ogniem i musiała ponieść tego konsekwencje.

Klimat powieści jest mroczny niczym róże z okładki. To, co początkowo wydaje się Thei jedynie snem, wkrótce okazuje się jawą. Potworne szkielety, krew, postacie pozszywane z ludzkich szczątków – istna plejada obrzydliwości. Bohaterka mocno się zmienia – z niewinnej uroczej nastolatki staje się dojrzałą kobietą. Odkrywa pewne tajemnice ze swej przeszłości. Jak przetrwać ze świadomością, że odebrało się komuś życie? Że nie powinno się żyć w ogóle? Haden, obiekt uczuć dziewczyny jest postacią równie skomplikowaną. Czarujący, łagodny – za chwilę zaś okrutny i przerażający. Ciekawym zabiegiem było prowadzenie narracji również z jego punktu widzenia.

Powieść nie jest pozbawiona pewnych mankamentów – a właściwie jednego, za to ogromnie mnie irytującego. Postać Donatelli, przyjaciółki Thei, wydawała mi się tak papierowa i niewiarygodna, że najchętniej pomijałabym wszystkie partie dialogowe, w których brała udział. Z założenia miała prawdopodobnie wnieść do utworu elementy humorystyczne, sprawiła jednak, że zgrzytałam zębami ze złości tak często, iż zaczęłam się poważnie bać, hałas mógłby obudzić sąsiadów. Motyw pozornie niezbyt rozgarniętej blondynki łamiącej męskie serca został już wyeksploatowany do cna i historia nie straciłaby wcale na pominięciu tejże postaci. Nieco złościć mogą również wplatane gdzieniegdzie opisy przedstawiające szczegóły stroju Thei, nie pojawiały się one jednak nadmiernie często, a powieści dla nastolatek rządzą się swoimi prawami.

Strąconych przeczytać warto, nie tylko dla przepięknej okładki. Opowieść przypomina trochę spacer po ogrodzie pełnym róż – ich duszący zapach staje się coraz silniejszy, nagle odkrywamy, że znajdujemy się wśród gnijących już resztek kwiatów. Jest coraz mroczniej, tempo akcji przyspiesza, a my sami nie wiedząc kiedy, zostajemy strąceni – w sam środek piekła. Dajcie się oczarować i uwieść! Nie będziecie mogli doczekać się kontynuacji…

Maria Guzelak-Robaszkiewicz

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (154)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 705
Monika | 2018-10-20
Na półkach: Przeczytane, Fantastyka, 2018
Przeczytana: 19 października 2018

Miałam ochotę na młodzieżowe romansidło z fantastyką w tle. Dokładnie to tutaj dostałam. Główna bohaterka zakochuje się w nieodpowiednim chłopaku i zaczyna się inaczej zachowywać, zdobywa nowych znajomych, buntuje się przeciwko ojcu. Wszystko bardzo przewidywalne, ale miła i słodka historyjka, bardzo szybko się czyta. Chętnie przeczytam kolejną część.

książek: 1028

"Strąceni "jest historia opowiadającą o Theii, dziewczynie której matka umarła przy porodzie . Dziewczynę wychowuje ojciec, który narzuca jej masę surowych zasad , karze unikać nawet najmniejszego ryzyka i chce aby we wszystkim była idealna . Dziewczyna czuje ze, ojciec obwinia ją o śmierć matki i czuje się samotna. Życie dziewczyny zmienia się gdy pewnego dnia na jej podwórku, spada i spala się płonący chłopak. Theie zaczynają nawiedząc dziwne sny . W których znajduje się w innym miejscu, pełnym dziwnie martwych, a zarazem żywych szkieletów. Jednak jest w nich on. Tajemniczy, uwodzicielski, czuły a zarazem niebezpieczny i najpiękniejszy chłopak jakiego widziała. Dziewczyna oczywiście się w nim zakochuje. Jednak kiedy zjawia się w jej szkole, piękny chłopak ze snów, Haden traktuje ją kompletnie obojętnie. Jaki skrywa sekret i który Haden jest prawdziwy ten ze snów czy szkolnej rzeczywistości?

Cóż zacznijmy od tego że, okładka książki jest cudna. Świetnie pasuje...

książek: 352
nuwaika | 2018-01-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 stycznia 2018

Dobra, ale mogłaby być lepsza. Theia jak dla mnie zbyt szybko stwierdza, że kocha nad życie nowo poznanego Hadena, on kocha ją już od jakiegoś czasu ale odtrąca ją by jej nie skrzywdzić. Ona - szara myszka z muzycznym talentem, on - boski półdemon, półczłowiek, syn władczyni Podziemia. Pomagają im: przyjaciółki Donna i Amelia (z których jedna okazuje się mieć smykałkę do voodoo i magii), oraz dwudziestoletni Varnie, chłopak parający się czytaniem z rąk i wróżeniem z tarota.

książek: 250
Uni | 2018-01-04
Na półkach: Przeczytane, Romans, 2018, Fantasy
Przeczytana: 03 stycznia 2018

Odrobina tajemniczości, spora ilość mroku oraz duża dawka płonącego romansu... o to przepis na ,,Strąconych”, w których to nie po raz pierwszy odnajdujemy klasyczny motyw zakazanej miłości, tym razem w nie co innej odsłonie.

Uczucie, które należy odepchnąć i miłość, która prawdopodobnie nigdy nie zostanie spełniona... - brzmi zwyczajnie? Nudno? Banalnie? Być może w samym konspekcie rzeczywiście dopatrujemy się wielu z tych popularnych już przed laty, lecz mimo wszystko w powieści nie wydają się zbyt męczące. Nie dla mnie. Ponieważ przede wszystkim muszę zaznaczyć, że autorka doskonale zna się na rzeczy.
Perfekcyjnie, zdanie po zdaniu, słowo po słowie, potrafi oddać narastające napięcie oraz gęstniejącą atmosferę, przez co treść pochłaniana jest jak powietrze. Zupełnie szczerze - chyba jeszcze nigdy do tej pory żadne romansidło nie zaabsorbowało mnie w takim stopniu.
Ale dość już tym ,,ochom” i ,,achom”, bo choć książka zachwyca, to również posiada niewielkie...

książek: 361
Luna Fisher | 2017-10-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 października 2017

Czy zawsze recenzje muszą być pozytywne? Otóż nie, po tygodniowej przerwie w publikowaniu wracam do Was ze świeżutką recenzją książki "Strąceni", której czytanie było dla mnie niesamowicie męczące. Dokończyłam ją chyba głównie dla Was! Zapraszam gorąco do zapoznania się z recenzją i podzieleniem się swoją opinią jeśli mieliście styczność z tą pozycją. :)
https://lunafisher.blogspot.com/2017/10/17-swiezo-po-straceni-gwen-hayes.html

książek: 595
Spencer_xoxo | 2017-07-30
Na półkach: Przeczytane

BOHATEROWIE: 4/10
AKCJA: 5/10
SPOSÓB PISANIA AUTORKI: 5/10
OKŁADKA:3/10
KREATYWNOŚĆ:6/10

książek: 487
Kasia_o2 | 2017-07-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2016 rok

Kupiłam na wyjazd służbowy, krótka i kosztowała całe 9.99 ---- i przepadłam, super się czytało. Polecam

książek: 246
Nadienn | 2017-05-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 maja 2017

Jest to typowo młodzieżowa historia, co się czuje w języku, jakim została ona przedstawiona, i problemach, z jakim przyszło się zmierzyć bohaterom. Choć wszyscy (no, spora większość) ma po 17 lat, cały czas miałam wrażenie, że mają po 15. Z tego powodu wyszło później kilka nieporozumień z mojej strony.

Książkę się szybko czyta, bohaterów lubi i z niecierpliwością czeka się na rozwój sytuacji. Jako, że nie jestem fanką horrorów (choć uwielbiam motyw danse macabre) to momentami miałam problem z wczytywaniem się w pewne opisy, ale było ich niewiele.

To dobra pozycja dla wszystkich szukających lekkiej lektury z odrobiną romansu, fantasy i snu na jawie.

książek: 4
Julia | 2016-08-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 17 maja 2016

Brak słów Aby opisać tą książkę... Jest wspaniała!

książek: 287
red_diva | 2016-07-05
Przeczytana: lipiec 2016

Książka w ogóle mnie nie porwała. Słaba opowieść o miłości, takie pierdu pierdu. Nic więcej nie potrafię o niej napisać, mimo że przed chwilą skończyłam ją czytać :)

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd