Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Justyna 
https://www.instagram.com/itysiek_reads
Serdecznie zapraszam na mojego Instagrama! :) Na LubimyCzytać od czerwca 2015 roku :)
22 lat, kobieta, status: Czytelniczka, dodała: 10 książek i 14 cytatów, ostatnio widziana 4 godziny temu
Aktywności
2017-06-15 19:41:07
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2017, Ebook, Literatura amerykańska, MyNOOK ♥

Króciutka, ale niesamowicie treściwa pozycja. Szokujące jest podejście głównego bohatera, który o zbrodniach opowiada prawie bez emocji, jest spokojny, pewny siebie, nie czuje nawet żalu. W historii przewija się trochę straszna postać czarnego kota, który wydaje się być wcieleniem czegoś więcej niż tylko zwierzęcia. Pozycja pełna okrucieństwa, znęcania się fizycznego i psychicznego, zgubnych... Króciutka, ale niesamowicie treściwa pozycja. Szokujące jest podejście głównego bohatera, który o zbrodniach opowiada prawie bez emocji, jest spokojny, pewny siebie, nie czuje nawet żalu. W historii przewija się trochę straszna postać czarnego kota, który wydaje się być wcieleniem czegoś więcej niż tylko zwierzęcia. Pozycja pełna okrucieństwa, znęcania się fizycznego i psychicznego, zgubnych nałogów i pomieszania umysłu. Treściwa i ciekawa miniatura.

pokaż więcej

 
2017-06-14 21:23:04
Autor:

Dość spontanicznie kupiłam tę książkę, bo przecież ostatni dzień zajęć na uczelni to świetna okazja, żeby sprawić sobie prezent, nie? Szkoda, że egzaminy jeszcze nie za mną, ale każda okazja jest dobra, żeby kupić nową książkę! :) A że podróż do domu długa, to zaczęłam czytać...i już skończyłam!

Ta historia zaskakiwała mnie na każdym kroku. Książka rozpoczyna się mailem, który Maria...
Dość spontanicznie kupiłam tę książkę, bo przecież ostatni dzień zajęć na uczelni to świetna okazja, żeby sprawić sobie prezent, nie? Szkoda, że egzaminy jeszcze nie za mną, ale każda okazja jest dobra, żeby kupić nową książkę! :) A że podróż do domu długa, to zaczęłam czytać...i już skończyłam!

Ta historia zaskakiwała mnie na każdym kroku. Książka rozpoczyna się mailem, który Maria przekazała do mediów, aby pomogli znaleźć zaginioną Coco, trzyletnią dziewczynkę, która zaginęła w nocy z rezydencji bogatych rodziców. Następnie czytamy zeznania osób, które widziały Coco przed zaginięciem (jest też akcent polski w postaci robotników - ciekawie zobaczyć jak postrzegają nas Anglicy). Następnie dochodzimy do głównego wątku - na przemian śledzimy czasy obecne i powracamy do weekendu, w którym doszło do zdarzenia. W czasach obecnych śledzimy żałobę, przygotowania do pogrzebu Seana, podczas którego na powierzchnię wypływają mroczne tajemnice przeszłości… W retrospekcjach przed naszymi oczami klaruje się sytuacja, w której narkotyki i alkohol były na porządku dziennym, a dzieci były niechcianym elementem całej zabawy. Każdy kolejny rozdział kończy się w bardzo ciekawym momencie, dlatego książkę się po prostu pochłania w oczekiwaniu na rozwiązanie tajemnicy.
Bliżej poznajemy Milo, jedną z córek Seana z pierwszego małżeństwa. To ona wybiera się na pogrzeb ojca z bliźniaczką, która ocalała – Ruby. Nawiązują więź, mimo że nie widziały się od 12 lat, które dzieli wydarzenia z przeszłości od dnia pogrzebu. Nastroje w tej rodzinie są bardzo napięte, wystarczy powiedzieć, że Sean miał 4 żony, prawie z każdą dzieci i każde porzucał. Mimo to siostrzana miłość jest ponad to i dziewczyny się wspierają. Książka jest pełna napięcia, bo nie możemy doczekać się rozwiązania zagadki, które ciągle się opóźnia, bo akcja prowadzona jest wielotorowo. Oprócz tego emocje ciągle buzują, gdy czytamy o tym co tam się wyprawia… To naprawdę dobra książka i zgodzę się z tym, że to thriller psychologiczny – zmusza nas do oceny zachowania tych ludzi i zastanowienia się nad naszym systemem wartości.
Jedyne, co mi przeszkadzało, to dużo nieznanych mi słów bez ich tłumaczenia czy bardziej przystępnego odpowiednika… Poza tym książka bardzo mi się podobała, a zakończenie wprawiło w osłupienie. Zresztą autorka już wcześniej bawiła się moją osobą, mieszając mi w głowie… Polecam!

pokaż więcej

 
2017-06-12 13:58:52
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2017, Posiadam
 
2017-06-09 20:15:01

RECENZJA PRZEDPREMIEROWA – PREMIERA 5 LIPCA

Magda Stachula debiutowała książką „Idealna”, która odniosła duży sukces. Wiele osób z pewnością wyczekuje momentu wydania kolejnej książki, aby przekonać się, czy będzie ona lepsza od poprzedniej. Ta chwila nastąpiła, na rynku wkrótce pojawi się nowa książka pisarki – „Trzecia”. Jej opis wydał mi się bardzo interesujący, kolejny raz dostajemy...
RECENZJA PRZEDPREMIEROWA – PREMIERA 5 LIPCA

Magda Stachula debiutowała książką „Idealna”, która odniosła duży sukces. Wiele osób z pewnością wyczekuje momentu wydania kolejnej książki, aby przekonać się, czy będzie ona lepsza od poprzedniej. Ta chwila nastąpiła, na rynku wkrótce pojawi się nowa książka pisarki – „Trzecia”. Jej opis wydał mi się bardzo interesujący, kolejny raz dostajemy thriller psychologiczny, który obiecuje duże emocje.

Akcja książki, tak jak w przypadku „Idealnej”, prowadzona jest wielotorowo. Tym razem poznajemy trzech bohaterów – Elizę, Liliannę i Antona. Ich wypowiedzi się przeplatają, co sprawia, że z każdym rozdziałem nasze zainteresowanie wzrasta, autorka każdy z nich kończy w sytuacji, w której z niecierpliwością przerzucamy kolejne kartki, aby poznać ciąg dalszy. Nim się zorientujemy, jesteśmy na ostatniej stronie. Rozdziały są krótkie, dzięki czemu książkę czyta się błyskawicznie, nie możemy się nudzić, a nasza ciekawość na każdym kroku jest podsycana, bo akcja urywa się często w kulminacyjnych momentach.

Eliza jest psychoterapeutką, która sama boryka się z wieloma problemami. Czuje, że jest śledzona, do jej życia wkrada się chaos i już wie, że sama potrzebuje pomocy. Niestety nie może liczyć na nikogo prócz siebie, choć sama sobie nie dowierza.

„Sprawdzam zamki, łańcuch i kontrolnie wyglądam przez wizjer na korytarz. Nikogo nie ma, a może nigdy nikogo nie było? Czy wszystko dzieje się tylko w mojej wyobraźni? Sama nie wiem, co byłoby gorsze: czy to, że ktoś jednak mnie śledzi, czy że nie odróżniam imaginacji od rzeczywistości?” (str. 45)

Poznajemy również Liliannę, która boryka się ze stratą, prowadzi wystawne życie, ale jest okropnie samotna. Z kolei Anton pochodzi z Rosji, ale przyjeżdża do Krakowa zmieniając swoją tożsamość. Jakie sekrety skrywają ci ludzie i co sprawi, że drogi tej trójki się skrzyżują?

Książka jest naprawdę świetna, przesycona tajemnicami, brudami z przeszłości, trudnymi relacjami i dreszczykiem emocji. Już pierwsza strona niezmiernie wciąga, dopiero pod koniec książki dowiadujemy się, czego dotyczy ten fragment. Osobiście odczuwałam lęk towarzyszący Elizie, wczułam się w jej emocje i pomyślałam, że życie w ciągłym lęku musi być straszne, ciągle czuła na sobie czyjś wzrok, przez co nie mogła normalnie funkcjonować. Aktualne w tej sytuacji wydaje się przysłowie, że „szewc bez butów chodzi” – poznajemy psychoterapeutkę, która sama potrzebuje pomocy psychiatrycznej, zaczyna wątpić w swoje sądy. Ta książka jest mi niezmiernie bliska – akcja dzieje się głównie w Krakowie (ale również w Warszawie i za granicą), a Anton pochodzi z Rosji, przez co jest mnóstwo odwołań do kultury i języka (a studiuję rosyjski). W Krakowie przebywam bardzo często, więc czułam jakbym była w centrum tych wydarzeń, nie musiałam nic sobie wyobrażać, po prostu widziałam to przed oczami.

Postaci nie wzbudziły we mnie aż takich emocji, jak w przypadku „Idealnej”, gdzie każdego z nich chciałam rozszarpać, ale ci bohaterowie charakteryzują się wyjątkowym wyrachowaniem, jednocześnie wywołując w czytelniku ambiwalentne uczucia. Każdy z nich skrywa swoje tajemnice, jest w stanie się zemścić, nie myśląc o żadnych konsekwencjach – nie są to typowi bohaterowie, wśród nich nie ma pozytywnej postaci, ale nie możemy powiedzieć, że są jednoznacznie źli. Gdy poznajemy ich historię jesteśmy zaskoczeni, a zakończenie, moim zdaniem, zasługuje na duży plus, choć pozostawia mnie z pewnym niedosytem.
Książka spełniła moje oczekiwania i zdecydowanie Wam ją polecam. Czyta się błyskawicznie, jest napisana prostym językiem, a mnie osobiście przypadł do gustu styl autorki. Jednocześnie z niecierpliwością czekamy na wyjawienie tajemnic bohaterów, które rzucają na nich nowe światło. Zapiszcie sobie ten tytuł, bo warto tę książkę przeczytać. Czekam na więcej! :)

„Uszczelka jednego ze słoików puściła, wieczko nieznacznie uniosło się ku górze i czuć wydobywający się ze środka zgniły zapach przeszłości. Pamięć ma jedną wadę. Istnieje.” (str. 84)

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Znak.

pokaż więcej

 
2017-06-04 16:36:23
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2017, Literatura rosyjska, Z biblioteki

Czytając książkę Władimira Sorokina czujemy się, jakbyśmy sami stali w tej kilometrowej kolejce. Książka składa się jedynie z dialogów, przez co czujemy, jakbyśmy byli bezpośrednimi obserwatorami całej sytuacji. Ciągnące się przez kilka stron listy z nazwiskami sprawiają, że możemy sobie wyobrazić, jak naprawdę to wygląda, jak jest nudne i wyczerpujące. Sorokin idealnie oddał realia Związku... Czytając książkę Władimira Sorokina czujemy się, jakbyśmy sami stali w tej kilometrowej kolejce. Książka składa się jedynie z dialogów, przez co czujemy, jakbyśmy byli bezpośrednimi obserwatorami całej sytuacji. Ciągnące się przez kilka stron listy z nazwiskami sprawiają, że możemy sobie wyobrazić, jak naprawdę to wygląda, jak jest nudne i wyczerpujące. Sorokin idealnie oddał realia Związku Radzieckiego, ale nie tylko - niektórzy pamiętają i nasze polskie kolejki. Ludzie godzinami stoją w prawie nieruchomej kolejce, sami do końca nie wiedzą za czym stoją i czy w ogóle uda im się coś dostać. Rozmawiają o produktach, które spodziewają się kupić, ale za każdym razem to coś innego - buty, meble, kurtki, nigdy nie wiadomo. W kolejce rozgrywa się całe życie, stanie i czekanie jest najważniejszym elementem dnia (nawet nocy). W oczekiwaniu na swoją kolej ludzie zawierają znajomości, odnajdują miłość, rozmawiają, kłócą się, a nawet piją i śpią. To właśnie rzeczywistość, w której były pieniądze, ale nie było na co ich wydać. Idealne świadectwo o realiach, a żeby poczuć „magię” stania w kolejce trzeba by to przeżyć. Osobiście cieszę się, że nie muszę całymi dniami stać za produktami, ale z drugiej strony o ile bardziej ludzie doceniali to, co udało im się zdobyć…

pokaż więcej

 
2017-06-03 16:10:14
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2017, Ebook, Literatura rosyjska, MyNOOK ♥

Już pierwsze strony wzbudziły we mnie ogromne zainteresowanie. Książka zaczyna się jak dobry kryminał i szokuje opisami. Niebieskoocy blondyni poszukują sobie podobnych, uderzają w ich serca lodowym młotem i czekają aż serce się przebudzi i przemówi w swoim języku. Pomysł dość ciekawy i intrygujący, a rozwinięcie historii zgrupowania nawet pomysłowe. Trochę przytłaczały mnie wulgarne sceny i... Już pierwsze strony wzbudziły we mnie ogromne zainteresowanie. Książka zaczyna się jak dobry kryminał i szokuje opisami. Niebieskoocy blondyni poszukują sobie podobnych, uderzają w ich serca lodowym młotem i czekają aż serce się przebudzi i przemówi w swoim języku. Pomysł dość ciekawy i intrygujący, a rozwinięcie historii zgrupowania nawet pomysłowe. Trochę przytłaczały mnie wulgarne sceny i masa przekleństw, ale poruszaliśmy się wśród szemranych warstw społeczeństwa. Zdecydowanie bardziej podobała mi się druga część książki, historia kobiety, będącej członkinią niebieskookich, jej wspomnienia z czasów wojny, które szokują brutalnością i realizmem, a potem jej podróż przez życie po "przebudzeniu". Trzecia część też jest ciekawa, widzimy wpływ technologii na rytuał "budzenia się" serca i zastanawiamy się, co będzie w dalszej części książki, a czwarta część tylko tę ciekawość podsyca - po co czytamy o małym chłopcu, bawiącym się lodem?
Oprócz fantastycznych wątków w książce śledzimy lata krwawej i brutalnej historii Rosji - od wojny, przez okres stalinowskiego terroru, rządy Breżniewa i Jelcyna, lata donosów, pięcia się po szczeblach kariery itp. Mnie osobiście książka się podobała i z chęcią sięgnę po dalsze części, aby dowiedzieć się jak zakończy się trylogia Światła i Lodu.

pokaż więcej

 
2017-06-01 19:15:36
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2017, Literatura rosyjska, Z biblioteki
Seria: Proza

Książka pierwszorzędna! Bardzo spodobała mi się antyutopijna wizja świata przedstawionego przez Tatianę Tołstoj. Pisarka to naprawdę fantastyczna, archaiczny język, masa zabobonów, tradycji i legend, świetny pomysł na książkę.

W wyniku Wybuchu Moskwa staje się osadą, złożoną z drewnianych chat i mieszkańców - Dawnych (ludzi sprzed Wybuchu) i mutantów z Effektami (uszy czy kogucie grzebienie...
Książka pierwszorzędna! Bardzo spodobała mi się antyutopijna wizja świata przedstawionego przez Tatianę Tołstoj. Pisarka to naprawdę fantastyczna, archaiczny język, masa zabobonów, tradycji i legend, świetny pomysł na książkę.

W wyniku Wybuchu Moskwa staje się osadą, złożoną z drewnianych chat i mieszkańców - Dawnych (ludzi sprzed Wybuchu) i mutantów z Effektami (uszy czy kogucie grzebienie na całym ciele, ogonek, stopy pod pachami i inne cuda), a także wygeneratów, czyli niewolników bogaczy. Ludzie Ci wiodą baaardzo proste życie: jedzą myszy, pilnują ognia, bo nie umieją go rozpalać, handlują czym popadnie, prawie się nie myją. Ich przywódcą i wielkim wodzem jest Najwyższy Basza Fiodor Kuźmicz, który pisze wiersze, bajki, wynalazł koło i ogień. Wszystko się całkowicie zmienia, gdy na jaw wychodzi, że to tylko farsa i udawanie. Prawdziwe księgi przetrwały, a ludzie mają zakaz czytania i przechowywania ich w domach.

Głównym bohaterem jest Benedikt, jego życie śledzimy oczami narratora, który opowiada skazem (językiem prostego człowieka, stąd też tak wiele przekręconych słów, które rozbawiają do łez - chwilozofia, mjut, molarność i inne). Język jest niesamowity, mimo okrutnej prawdy przekazywanej przez autorkę, możemy się solidnie uśmiać – naiwność i wąskie horyzonty Benedikta rozbrajają!

Książka jest ciekawym zabiegiem, który pokazuje, jak wyglądałby świat, gdybyśmy mieli budować go od nowa. Ukazuje naturę człowieka, jego chęć władzy, dominacji, ogłupiania innych. Niby chcą zmienić świat na lepsze, ale tak naprawdę nie robią w tym kierunku nic, chcą tylko rządzić i siedzieć na bogactwie. Jest to również satyra na sowiecką rzeczywistość – talony mają większą wartość niż pieniądze, ludzie wymieniają się czym popadnie, a jedzenie racjonowane jest zależnie od „widzimisię” rządzących. Zwraca również uwagę na to, że każdy kolejny władca jest warty poprzedniego – pod przykrywką chęci zmian, prawa czy wolności obywatelskich każdy wprowadza terror, podział władzy i dóbr, a ludzie jak byli biedni tak dalej są. Smutna rzeczywistość, jej antyutoutopijny obraz. Światem zawsze będą rządzić te same wartości, a zacofany i we wszystko wierzący lud wciąż takim będzie.

Świetna książka, czyta się jak dobrą fantastykę. Zdecydowanie polecam! I oczywiście nie zapominajmy o niesamowitym tłumaczu – Jerzym Czechu. Wielkie brawa za tłumaczenie, podziwiam zdolności, bo język powala na łopatki! Genialny przekład.

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
843 138 9874
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (208)

Ulubieni autorzy (9)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (32)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd