Rose 
zaczytanyintrowertyk.blogspot.com
Choć moje życie kręci się wokół muzyki, to czytanie było od zawsze moją największą pasją. Staram się sięgać po różne typy literatury, jednak zdecydowanie najmilej czyta mi się fantastykę!
kobieta, status: Czytelniczka, dodała: 10 książek i 8 cytatów, ostatnio widziana 4 dni temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-10-15 16:08:25
Ma nowego znajomego: bookmoodpl
 
2018-10-12 22:21:55
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Książki w 2018 roku, Posiadam

Za mną lektura magicznej opowieści dla dzieci, o której obecnie dużo się słyszy za sprawą jej ekranizacji, jaką jest "Zegar Czarnoksiężnika".
Uważam, że jest to ciekawa książka dla najmłodszych, pełna magii, humoru, ale również grozy. Co mi się zawsze podoba w książkach dla dzieci, z tyłu są oznaczenia wiekowe na 8 do 13 lat i moim zdaniem świetnie to dopasowali. Ja, jako dziecko, bardzo...
Za mną lektura magicznej opowieści dla dzieci, o której obecnie dużo się słyszy za sprawą jej ekranizacji, jaką jest "Zegar Czarnoksiężnika".
Uważam, że jest to ciekawa książka dla najmłodszych, pełna magii, humoru, ale również grozy. Co mi się zawsze podoba w książkach dla dzieci, z tyłu są oznaczenia wiekowe na 8 do 13 lat i moim zdaniem świetnie to dopasowali. Ja, jako dziecko, bardzo lubiłam tego typu opowieści, im bardziej straszne, tym lepiej.

Główny bohater, Lewis Barnavelt ma 10 lat i jest ciekawą i powiedziałabym autentyczną postacią. Jest pulchny, strachliwy, robi głupoty, do których boi się potem przyznać. Ale przy tym lubi powieści historyczne, jest przyjacielski i, kiedy jest to naprawdę ważne, odważny. Łatwo się z nim utożsamić, kiedy tak jak my nie jest idealny. Co mi się także podobało, książka zawiera piękną i sugestywną opisowość, która pozwoli dziecięcej wyobraźni poznać realia końca lat '40 XX wieku. Opowieść nie jest długa, akcja szybko się rozwija, co w tego typu literaturze uznaję za plus. Dochodzi do tego parę ilustracji, głównie w motywach grozy, co dla mnie było interesującym dopełnieniem całości.

pokaż więcej

 
2018-10-12 22:01:53
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Książki w 2018 roku, Posiadam
Cykl: Proxima/Ultima (tom 1)

Przyznam szczerze, kiedy zaczęłam tę książkę, miałam obawy, czy nie będzie ona bardzo podobna do "Długiej Ziemi", którą Baxter napisał w duecie z Pratchettem. Jednak około 50 strony akcja niesamowicie mnie wciągnęła, a obawy uleciały w niepamięć!

Cała akcja rozgrywa się właściwie wokół dwóch głównych bohaterów: Yuriego Edena oraz Stef Kaliński. Oboje są charakterystyczni, mają swoje ciemne i...
Przyznam szczerze, kiedy zaczęłam tę książkę, miałam obawy, czy nie będzie ona bardzo podobna do "Długiej Ziemi", którą Baxter napisał w duecie z Pratchettem. Jednak około 50 strony akcja niesamowicie mnie wciągnęła, a obawy uleciały w niepamięć!

Cała akcja rozgrywa się właściwie wokół dwóch głównych bohaterów: Yuriego Edena oraz Stef Kaliński. Oboje są charakterystyczni, mają swoje ciemne i jasne strony. Inne postacie także zostały przedstawione ciekawie, a moimi faworytami były definitywnie sztuczne inteligencje: ColU i Earthshine!

Ta książka wzbudziła we mnie wiele emocji i to takich nieoczywistych. Często czułam lęk. Ale nie taki lęk, jaki odczuwamy przy horrorach. Losy bohaterów siłą wysłanych na odległą planetę, pozostawionych samych sobie, którzy czasem nie widzieli przed sobą nic poza samotnością albo śmiercią... wywoływało to we mnie lęk egzystencjalny. Czułam w kościach te nieznane połacie nieznanej ziemi. Było to niesamowite uczucie!

Książka obudziła we mnie także refleksje nad etycznymi aspektami ochrony ludzkości, ochrony naszego świata. Do czego ludzie są w stanie się posunąć? I co będzie ważniejsze, duma, bezpieczeństwo ludzkości, polityka? Niektóre momenty książki mroziły krew w żyłach np. było kilka odliczań, przy których aż mi się ręce trzęsły z emocji. Jednak wiele razy też czytane słowa wywoływały na mej twarzy uśmiech, nie myślcie, że to jakaś całkowicie ponura książka.

Szczerze polecam tę książkę, dla mnie była OGROMNYM zaskoczeniem. Może to po "Długiej Ziemi" spodziewałam się czegoś innego. Ale cieszę się, że była jaka była. Przeżyłam z nią międzygwiezdną przygodę! I nawet miejscami trudny fachowy język nie odstraszał - Baxter pisząc, korzystał z prawdziwych naukowych artykułów! Stworzył prawdziwą ucztę dla duszy i umysłu.

pokaż więcej

 
2018-10-07 15:19:30
Ma nowego znajomego: Danny_Boy
 
2018-10-07 15:19:15
Ma nowego znajomego: słoneczko
 
2018-10-07 08:14:01
Ma nowego znajomego: Łokieć_Pana_D
 
2018-10-06 22:12:52
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
Cykl: Mroczna Wieża (tom 1)
 
2018-10-06 22:08:58
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
Cykl: Draconis Memoria (tom 1)
 
2018-10-04 11:32:19
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Książki w 2018 roku
Cykl: Krucze pierścienie (tom 2)

Po "Dziecku Odyna", książce, która była dla mnie naprawdę genialna, bałam się, czy drugi tom da radę pociągnąć ten sam poziom. Teraz lektura "Zgnilizny" jest już za mną. I co? Było jeszcze lepiej!!! Pół książki przepłakałam, nie spodziewałam się tych emocji. "Zgnilizna" była dla mnie opowieścią o tym, ile można zrobić z miłości. Jak można stracić rozum z miłości. I ile dla niej można... Po "Dziecku Odyna", książce, która była dla mnie naprawdę genialna, bałam się, czy drugi tom da radę pociągnąć ten sam poziom. Teraz lektura "Zgnilizny" jest już za mną. I co? Było jeszcze lepiej!!! Pół książki przepłakałam, nie spodziewałam się tych emocji. "Zgnilizna" była dla mnie opowieścią o tym, ile można zrobić z miłości. Jak można stracić rozum z miłości. I ile dla niej można poświęcić.
Początkowo po prostu było mi smutno. Czy to był rozdział Hirki, czy Rimego, w każdym było coś, co wyciskało łzy z oczu. Samotność, niezrozumienie. Potem było tego coraz więcej. Jednak nie myślcie, że samymi emocjami napisana jest ta książka. Zawiera tyle akcji i nieprawdopodobnych zdarzeń, po których nadal nie mogę dojść do siebie! Miałabym okrutnego kaca książkowego, gdyby na mej półce nie czekał już trzeci tom. Przepadłam! Jak mogłam wcześniej tego nie znać?!
I tak jak w "Dziecku Odyna" moim faworytem był Rime, tak w "Zgniliźnie" była nim zdecydowanie Hirka. Imponowała mi. Rime oczywiście nadal był cudowny, tylko trochę się pogubił. Obie te postacie zostały świetnie stworzone przez Pettersen, mają swoje ciemne i jasne strony, co zawsze bardzo mi się podoba. Nadal szczerze mogę polecić Krucze Pierścienie wszystkim fanom fantastyki, ale nie tylko. I ważne - nie spodziewajcie się po tym opowieści o wikingach, nie szukajcie elementów mitologii nordyckiej. To jest zupełnie coś innego ;)

pokaż więcej

 
2018-10-04 11:20:46
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Książki w 2018 roku

Nie mogłam nie spróbować książki jednej z moich ulubionych autorek i jak zawsze ani trochę się nie zawiodłam! Z tego co słyszałam o "Drugiej szansie", jest to powieść grozy. Oj zgodzę się. Po jednej późno wieczornej sesji bałam się zasnąć! A potem pół dnia z książką - bo jak już zaczniesz, nie można się oderwać!
Ośrodek Druga Szansa wydaje się ze strony na stronę coraz bardziej pokręconym...
Nie mogłam nie spróbować książki jednej z moich ulubionych autorek i jak zawsze ani trochę się nie zawiodłam! Z tego co słyszałam o "Drugiej szansie", jest to powieść grozy. Oj zgodzę się. Po jednej późno wieczornej sesji bałam się zasnąć! A potem pół dnia z książką - bo jak już zaczniesz, nie można się oderwać!
Ośrodek Druga Szansa wydaje się ze strony na stronę coraz bardziej pokręconym szpitalem psychiatrycznym. Kto tu jest tym złym?! Czy główna bohaterka Julia - pacjentka, wytapetowana stara psychiatra Zofia, wielcy jak dąb sanitariusze, przystojny Adam z manią prześladowczą? Ciężko to ocenić. Tym bardziej, że sama Julia ma czasem wątpliwości.
Dreszczyk grozy, momenty jak z romansu z intrygującym Adamem, aż wreszcie totalna schiza! Ogromnie mi się ta książka podobała! I nie myślałam, że tak się zżyję z Julią i przede wszystkim Adamem! Po lekturze czułam niedosyt, chciałam jeszcze tego klimatu, tych bohaterów. Chyba przekonam się do tego gatunku.

pokaż więcej

 
2018-09-27 22:05:17
Ma nowego znajomego: andzia123321
 
2018-09-27 17:21:38
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Książki w 2018 roku, Ulubione
Cykl: Krucze pierścienie (tom 1)

Kiedy siostra powiedziała mi, że kupiła świetne skandynawskie fantasy, w którym bohaterami są ludzie z ogonami, byłam bardzo sceptyczna. Ale pożyczyłam od niej "Dziecko Odyna", pierwszy tom trylogii Krucze Pierścienie pióra Siri Pettersen. I jak DOBRZE, ŻE TO ZROBIŁAM!!! Jak dla mnie książka na miarę Sandersona (kto mnie zna, wie, że to największa pochwała!).

Niesamowity świat aetlingów,...
Kiedy siostra powiedziała mi, że kupiła świetne skandynawskie fantasy, w którym bohaterami są ludzie z ogonami, byłam bardzo sceptyczna. Ale pożyczyłam od niej "Dziecko Odyna", pierwszy tom trylogii Krucze Pierścienie pióra Siri Pettersen. I jak DOBRZE, ŻE TO ZROBIŁAM!!! Jak dla mnie książka na miarę Sandersona (kto mnie zna, wie, że to największa pochwała!).

Niesamowity świat aetlingów, wśród których swój ciężki żywot wiedzie bezogoniasta Hirka. Ma piętnaście lat, więc nadszedł jej czas, by wziąć udział w Rytuale, podczas którego Widzący da jej ochronę przed mitycznymi Ślepymi i sprawdzi jej moc czerpania. Jest tylko jeden problem. Hirka nie potrafi czerpać. Jest za to bardzo samodzielna i wiecznie rywalizuje z przyjacielem z dzieciństwa, Rimem. Co warto wspomnieć, Rime to bardzo ciekawa postać, zaintrygował mnie od samego początku, a ze strony na stronę było coraz lepiej.

Mnie ta książka totalnie uwiodła. Pokochałam bezpretensjonalne podejście Hirki do świata: "Głupia myśl, ale pogodziła się już z tym, że głowa wymyśla głupie rzeczy, żeby przetrwać. Wierzy się w to, w co trzeba wierzyć w danych okolicznościach". Przy niej Rime staje się jeszcze bardziej wyrazisty: "Wszyscy umierają. To nie ma znaczenia. Wszystko umiera. Tak samo jak żyje. To nieważne, Hirko. Rozpadamy się i powstajemy na nowo w innej postaci. Jesteś niebem, jesteś ziemią, wodą i powietrzem. Żywa i martwa. Wszyscy jesteśmy martwi. Już martwi". GENIALNA opowieść!

pokaż więcej

 
2018-09-19 19:22:47
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Książki w 2018 roku
Autor:
Cykl: Starcrossed (tom 3)

"Złe serce" czytało mi się bardzo dobrze! To już trzeci tom serii Starcrossed, w której mamy okazję przyjrzeć się z bliska pracy teatralnej. Wcześniejsze dwie: "Zły Romeo" i "Zła Julia" bardzo mi się podobały. Jednak tym razem mamy nowych bohaterów - Elissę, siostrę Ethana, oraz aktora Liama.
I powiem, że ta część była na tym samym poziomie co poprzednie. Miło mi się czytało, wciągnęłam się w...
"Złe serce" czytało mi się bardzo dobrze! To już trzeci tom serii Starcrossed, w której mamy okazję przyjrzeć się z bliska pracy teatralnej. Wcześniejsze dwie: "Zły Romeo" i "Zła Julia" bardzo mi się podobały. Jednak tym razem mamy nowych bohaterów - Elissę, siostrę Ethana, oraz aktora Liama.
I powiem, że ta część była na tym samym poziomie co poprzednie. Miło mi się czytało, wciągnęłam się w historię Elissy i Liama bardzo szybko. Jedyny minus jaki zauważyłam, to fakt, że po którymś kolejnym zwrocie akcji Liama związanym z jego uczuciami zaczynałam sobie myśleć "O nie, znowu?!" Za dużo trochę tej niepewności i zmienności. Także dość szybko domyśliłam się powodu jego zachowania, stąd końcówka nie zrobiła na mnie takiego BUM jak to było np. przy "Złym Romeo" (A tamtą część bardzo przeżywałam). Co jest nadal świetne, pokazanie zza kulis teatralnego świata nadal było dla mnie bardzo fascynujące, pomysł na serię naprawdę mi się podobał!

pokaż więcej

 
2018-09-18 12:16:57
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Książki w 2018 roku
Cykl: Miecz Prawdy | Seria: Fantasy

Przyjemny powrót do cudownego świata Miecza Prawdy. W tej mini-powieści mamy okazję poznać historię powstania granic między D'Harą, Midlandami i Westlandem. Są to czasy młodości Zedda, kiedy Richard nie był nawet w planach. Czytało mi się bardzo miło, szkoda, że tak krótko!

 
2018-09-16 13:40:40
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Książki w 2018 roku, Posiadam
Cykl: Ostatnie Imperium (tom 4)

"Stop prawa" to czwarty tom serii "Z Mgły Zrodzony", tyle, że dzieje się 300 lat po akcji z tzw. pierwszej ery. Wiedziałam, że będzie to zupełnie inny świat, niż za czasów Vin i Kelsiera i przyznam, że trochę czekałam za wzięcie się za tę książkę. Bo trochę jakby westernowo, są bronie palne... I, jak można się przy Sandersonie spodziewać, ja byłam taka głupia, taka naiwna! Przecież ta książka... "Stop prawa" to czwarty tom serii "Z Mgły Zrodzony", tyle, że dzieje się 300 lat po akcji z tzw. pierwszej ery. Wiedziałam, że będzie to zupełnie inny świat, niż za czasów Vin i Kelsiera i przyznam, że trochę czekałam za wzięcie się za tę książkę. Bo trochę jakby westernowo, są bronie palne... I, jak można się przy Sandersonie spodziewać, ja byłam taka głupia, taka naiwna! Przecież ta książka jest GENIALNA!
Główne postacie, Wax, Wayne i Marasi są niesamowite i tak charakterystyczne. Nie można ich nie polubić! Cała akcja jest ciekawie poprowadzona, nie mogłam się wprost oderwać od czytania. Tylko... tylko, na Boga, Sandersonie, dlaczego tym razem napisałeś tak krótką (jak na siebie) książkę?! Chcę więcej, zdecydowanie!!!

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
572 295 2962
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (57)

Ulubieni autorzy (11)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (32)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd