Magdalena 
wyzwaniezwanezyciem.blogspot.com
Lubię czytać :)
27 lat, kobieta, Rożnowice, status: Czytelniczka, dodała: 5 książek i 81 cytatów, ostatnio widziana 1 dzień temu
Teraz czytam
  • Buick 8
    Buick 8
    Autor:
    Ned Wilcox, którego ojciec zginął gwałtowną śmiercią, podejmuje pracę w jego macierzystej Jednostce D, by jeszcze przez jakiś czas obcować chociaż ze wspomnieniami o nim. Wśród funkcjonariuszy policji...
    czytelników: 4867 | opinie: 199 | ocena: 6,01 (2327 głosów)
  • Smak życia, czyli uroda zaczyna się w kuchni
    czytelników: 204 | opinie: 7 | ocena: 6,51 (49 głosów) | inne wydania: 1

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-09-21 16:41:59
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018
Autor:

Są książki, które zapadają w pamięć. Są książki, o których się szybko zapomina. Są książki, które porywają nas w swój świat... i są książki nijakie. "Flirty bez znieczulenia należą do ostatniej kategorii.

To nie tak, że się nudziłam przy tej lekturze, że miałam dość już po kilku rozdziałam. Czytało się dobrze. Szybko, książka nawet wciągała... tylko... po prostu była jakby o niczym. Książka...
Są książki, które zapadają w pamięć. Są książki, o których się szybko zapomina. Są książki, które porywają nas w swój świat... i są książki nijakie. "Flirty bez znieczulenia należą do ostatniej kategorii.

To nie tak, że się nudziłam przy tej lekturze, że miałam dość już po kilku rozdziałam. Czytało się dobrze. Szybko, książka nawet wciągała... tylko... po prostu była jakby o niczym. Książka miała fabułę. Wiadomo, coś się dzieje. Ale po lekturze nie poczułam niczego. Ani radości, ani smutku, ani złości, że książkę przeczytałam. Chociaż w trakcie czytania pojawiło się kilka emocji. Najwięcej radości, zażenowania, trochę znudzenia i poczucia deja vu.

Być może w ostatnim czasie przeczytałam za dużo książek, które były typowymi romansami. Bo wiedziałam, że książka jest z serii "Literatura w szpilkach", że to literatura kobieca. Po opisie mogłam stwierdzić, że to będzie przede wszystkim romans. Nawet po tytule to wiedziałam. I powinnam liczyć się z tym, że główna bohaterka będzie randkować i szukać swej drugiej połówki.

Więc nie jest tak, że książka jest zła. Bo taka nie jest. Fabuła nie jest najwyższych lotów. W sumie chodzi o znalezienie chłopaka, tego jedynego i praktycznie tylko wokół tego porusza się cała akcja. Czasem pojawiają się też rodzice głównej bohaterki, którzy tak stanowią za tło pojawiające się, gdy powinno pojawić się coś innego niż poszukiwania chłopaka. Czy główna bohaterka spotyka się z przyjaciółmi, czy zajmuje pracą, to zawsze na pierwszym planie jest szukanie tego jedynego. Ale przecież to nawet tytuł sugeruje.

Główną bohaterką jest Hanna, która pracuje na własny rachunek. Zajmuje się usługami krawieckimi. Wydaje się zwykłą osobą, dla której liczy się dom, praca. Myśli o przyszłości. Lecz przede wszystkim myśli o facecie. I postanawia, że znajdzie faceta przed swoimi urodzinami. Wynika z tego kilka zabawnych sytuacji oraz kilka sytuacji żenujących (przede wszystkim dla czytelnika, bo wydaje mi się, iż one nie miały był żenujące tylko zabawne).

Książka jest przewidywalna. Już po pierwszych stronach byłam pewna jak ta historia się zakończy. Trudno było się nie domyślić, jeśli autorka co jakiś czas dawała sygnały, które sugerowały zakończenie.

Bardzo spodobały mi się relacje przyjaciół. Hanna, Cassie Louise i Scott dbali o relacje, która i łączyła. Spotykali się na tyle często, by nie zapomnieć o sobie. Pojawiali się w chwilach ważnych dla siebie. Gdy ktoś miał problemy, reszta przyjaciół była przy nim. Takich przyjaciół chciałabym mieć. Taką przyjaciółką chciałabym być dla innych. Naprawdę, to jest coś wspaniałego móc liczyć na swoich prawdziwych przyjaciół, wiedzieć, że oni tam są i ufać im.

Właśnie, zaufanie. Gdy pojawił się pewien wątek, dość częsty w filmach romantycznych, byłam pewna, że skończy on się kłótnią przyjaciółek. A tu nie. Niespodzianka, bo one sobie ufały na tyle, by wierzyć sobie i nie niszczyć przyjaźni przez jakiegoś chłopca. To mi się spodobało. Ta niespodzianka, która nie skończyła się jak zawsze. Lecz była taka jaka powinna być.

Ogólnie książka jest średnia. Dobre z niej czytadło, w którym znajdziemy fajną relację przyjaciół. Czasem się pośmiejemy, czasem nie. Będzie poważnie i romantycznie. Zakończeniem przewidywalnym, lecz miłym. I choć później stwierdzimy, że była taka nijaka, to jednak miała kilka plusów, które sprawiły, iż przypominając sobie o fabule, zrobi się miło na serduchu.

Nie polecam i nie zniechęcam. Jeśli szukacie miłego czytadła, które nie jest wysokich lotów i ma w sobie momenty wniesienia się jak i szybkiego opadania dół, to możecie sięgnąć po tą pozycję.

pokaż więcej

 
2018-09-21 15:52:23
Dodała cytat z książki: Flirty bez znieczulenia
Pragnęłam szczęścia. (...) Szczęście, w jakiejkolwiek postaci.
 
2018-09-18 21:02:58
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018

Sara Walter to postać, którą zdecydowanie polubiłam. Być może dlatego, że jest podobna do mnie. Kto nie lubi kogoś podobnego? Pod względem charakteru, wyglądu...

Główną bohaterką jest właśnie Sara Walter, która przeprowadziła się do Los Angeles z powodu miłości. Jej ukochany miał mieć tam pracę i umówili się, iż ona pojedzie wcześniej, wszystko ogarnie, on zaś dołączy. Po czym okazał się...
Sara Walter to postać, którą zdecydowanie polubiłam. Być może dlatego, że jest podobna do mnie. Kto nie lubi kogoś podobnego? Pod względem charakteru, wyglądu...

Główną bohaterką jest właśnie Sara Walter, która przeprowadziła się do Los Angeles z powodu miłości. Jej ukochany miał mieć tam pracę i umówili się, iż ona pojedzie wcześniej, wszystko ogarnie, on zaś dołączy. Po czym okazał się palantem, a Sara z pomocą przyjaciół zaczyna zauważać, iż zawsze taki był.

To kolejna książka z serii "Literatura w spódnicy", którą mam okazję poznać. Seria była skierowana dla kobiet, toteż od tej literatury oczekiwałam przede wszystkim dobrej zabawy. Wszelkie bonusy mnie radowały, zaś rozczarowania lekko bolały.

W tej historii dostałam niezwykłe trio, które szybko polubiłam. Zacznę od Sary. Jak wspomniałam na początku, jest ona podobna do mnie. Cicha, uległa, łatwo można nią zdominować. Nie ma pewności siebie, poczucia własnej wartości. Ale, dzięki współlokatorce zaczyna się zmienić.

Współlokatorka to Martika - dziewczyna od imprezowania. Polubiłam jej sposób bycia. Pewną manierę, styl, w którym bym się na pewno nie odnalazła. Marika jest wyjątkowa i można ją kochać lub nienawidzić. Choć wątpię, by ktoś jej nie polubił. Choć wydaje się ostra, to tak naprawdę jest kochaną osóbką.

Judith to ostania bohaterka z naszego trio, o której warto wspomnieć. Całkowite przeciwieństwo Martiki. Stonowana, zorganizowana, wszystko ma zaplanowane i nie pozwala sobie na nieprzewidziane wypadki. Judith to głos rozsądku, Martika natomiast to głos serca. Sara zaś będzie dokonywać wyborów kierując się zdaniem swoich przyjaciółek.

Przy lekturze bawiłam się świetnie. Dużo się śmiałam, wiele kibicowałam. Chciałam by Sarze się udało, by była szczęśliwa i odnalazła siebie. Książkę bardzo szybko przeczytałam. Trudno ją byłoby czytać długo, gdy jest lekka, ma prosty język, jest też zabawna. I sympatyczna. Pierwszy raz mówię, że książka jest sympatyczna, ale ta taka naprawdę jest. Bohaterowie są przyjemni, prawdziwi przyjaciele, wręcz ideały swoim nieidealnymi cechami. Miasto jest może imprezowe, lecz idealne do dokonywania zmian i niesamowicie wciągające, wręcz uzależniające. Ja tylko czytając, pragnęłam znaleźć się w tym mieście choć na chwilę. Być może kiedyś spełnię to marzenie.

Jeśli ktoś nie przepada za opisami erotycznymi, to lepiej, by nie sięgał po tą lekturę. W książce nie brakuje imprezowania oraz zabaw łóżkowych. Dla mnie nie stanowiło to problemu. Ba, według mnie książka by straciła na wartości, gdyby usunął wszelkie erotyczne sceny.

Książkę polecam każdemu, kto pragnie się odprężyć po ciężkim dniu. Ta lektura wspaniale oderwie nas od rzeczywistości i sprawi uśmiech na twarzy czytelnika. "Dziewczyna w Mieście Aniołów" nadaje się idealnie, gdy potrzebujecie relaksu. Ta książka zrelaksuje lepiej niż kąpiel w pianie (chyba, że do kąpieli dołączymy tą książkę), odpręży i sprawi, że zapominamy o kłopotach... choć na chwilę. Nie jest to literatura wysokich lotów, lecz jest świetnym lekarstwem na smutki. Polecam.

pokaż więcej

 
2018-09-17 19:24:41
Wypowiedziała się w dyskusji: Otwórz książkę . . .

Rzeczywiście, nie wyglądał dobrze.


Str 114

więcej...
 
2018-09-16 15:52:03

Imię i Nazwisko: Madeline Fast
Pochodzenie: Córka Afrodyty i zwykłego człowieka
Umiejętności: Rzucanie uroków na wybranków mego serca.
Dylemat: Człowieczeństwo vs Olimp
Dokonanie wyboru: Olimp.

Znów ludzkie problemy. Życie jest ciężkie. Szczególnie, gdy jest się pół człowiekiem, pół bogiem. Dlatego też dokonałam wyboru powrotu na Olimp. Nie, żebym źle się bawiła. Życie na Ziemi bywa też...
Imię i Nazwisko: Madeline Fast
Pochodzenie: Córka Afrodyty i zwykłego człowieka
Umiejętności: Rzucanie uroków na wybranków mego serca.
Dylemat: Człowieczeństwo vs Olimp
Dokonanie wyboru: Olimp.

Znów ludzkie problemy. Życie jest ciężkie. Szczególnie, gdy jest się pół człowiekiem, pół bogiem. Dlatego też dokonałam wyboru powrotu na Olimp. Nie, żebym źle się bawiła. Życie na Ziemi bywa też zabawne i... pouczające. Może być piękne, niezwykłe. Ale przede wszystkim ciężki, gdy uświadomisz sobie, że otaczają Cię jedynie chłopcy znajdujący się pod Twoim urokiem. Niby zrobią dla Ciebie wszystko... tylko dla mnie stało się to już zbyt męczące. Czas zacząć nowe życie, wśród bóstw... życie na Olimpie.

pokaż więcej

więcej...
 
2018-09-16 13:19:20
Wypowiedziała się w dyskusji: Eliminacje, czas zacząć!

J.K. Rowling
Michael Grant
Philip Pullman


Odpada Michael Grant, ponieważ nie znam jego twórczości.

więcej...
 
2018-09-16 09:32:05
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2018-09-16 09:16:59

Mówią, że każdy ma jakiś talent. Każdy jest w czymś dobrym. Czymś, czym inni nie. Tylko, że... ja chyba nic takiego nie mam. Owszem, jestem świetna w matmie, ale wiele osób jest, którzy spełniają się w nauczaniu. Ja siebie jako korepetytora czy nauczyciela nie widzę. Jestem dobra w czytaniu - ale to też nie jest umiejętność, która mogłaby być dziedziną ekspercką.
Ale jest jedna... jedna...
Mówią, że każdy ma jakiś talent. Każdy jest w czymś dobrym. Czymś, czym inni nie. Tylko, że... ja chyba nic takiego nie mam. Owszem, jestem świetna w matmie, ale wiele osób jest, którzy spełniają się w nauczaniu. Ja siebie jako korepetytora czy nauczyciela nie widzę. Jestem dobra w czytaniu - ale to też nie jest umiejętność, która mogłaby być dziedziną ekspercką.
Ale jest jedna... jedna jedyna rzecz, w której jestem świetna. Byciu marzycielką. I pewnie w tym mogłabym być ekspertem, który jeździłby po świecie i podpowiadał jak marzyć, a później jak się zabrać do spełniania tych naszych marzeń - nawet tych niesamowitych, wręcz magicznych. Uczyłabym ludzi cieszyć się chwilą i dostrzegać w życiu codziennym magię. Lecz przede wszystkim byłyby to lekcje marzeń. Bo marzyć też trzeba umieć.

pokaż więcej

więcej...
 
2018-09-15 15:39:35

Kupiłam z gazetą:
Homeland. Ścieżki Carrie Homeland. Ścieżki Carrie

więcej...
 
2018-09-15 15:38:29
Wypowiedziała się w dyskusji: Czytamy w weekend

Pragnę skończyć:
Dziewczyna w Mieście Aniołów Dziewczyna w Mieście Aniołów

więcej...
 
2018-09-15 15:31:31
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018

Nadrabiam książkowe zaległości. Tym razem wypadło na "Koktajl mleczny". Przede wszystkim ze względu na mój nastrój, który nie miał siły ciężką literaturę. Potrzebowałam czegoś lekkiego i łatwego. I pod tym względem nie zawiodłam się. Ale pod innymi już nieco tak.

Główną bohaterką jest Jackie, która ma chłopaka, pracę i ogólnie udane życie... gdyby nie fakt, że chłopak znajdował się w...
Nadrabiam książkowe zaległości. Tym razem wypadło na "Koktajl mleczny". Przede wszystkim ze względu na mój nastrój, który nie miał siły ciężką literaturę. Potrzebowałam czegoś lekkiego i łatwego. I pod tym względem nie zawiodłam się. Ale pod innymi już nieco tak.

Główną bohaterką jest Jackie, która ma chłopaka, pracę i ogólnie udane życie... gdyby nie fakt, że chłopak znajdował się w Tajlandii - poszukiwał tam własnej tożsamości.

Pewnego dnia Jackie otrzymuje wiadomość od swojego chłopaka, który informuje ją, że się zakochał w innej. Za sprawą tej informacji bohaterka postanawia się zmienić. Zaczyna korzystać z życia, dobrze się bawić, imprezować i randkować.

Książkę się świetnie czyta. Szybko, z uśmiechem na twarzy. Jak wspomniałam na początku, jest to lekka literatura, przy której można zapomnieć o świecie i podłym nastroju. Ale ma jedną dużą wadę, którą jest główna bohaterka: Jackie. Tak irytującej postaci już dawno nie spotkałam. Zachowuje się jak dziecko, jest infantylna, momentami wydaje się po prostu głupiutka, a czasem wręcz żałosna. Wydaje się, że jej jedynym celem jest znalezienie "mężczyzny na całe życie".

Jackie to w ogóle osobny temat. Pracę ma, ale szczególnie nie jest nią zainteresowana. I choć za nią ewidentnie nie przepada, to nawet nie myśli, by poszukać czegoś innego. W domu jest bałaganiarą, choć to zbyt łagodne słowo. Ona nie sprząta, nie gotuje i uważa za dziwaczkę swoją współlokatorkę, która po prostu dba o dom. Nie byłoby to dla mnie problemem, gdy nie jej charakter, o którym już wspomniałam. Ona po prostu irytuje czytelnika swoim jestestwem. Z pewnością, gdybym ją poznała w rzeczywistości, nie zaprzyjaźniłabym się z nią. Zdecydowanie nie jest to mój typ osobowości.

Lektura kojarzy mi się głupiutkimi komediami romantycznymi, których nie musimy oglądać do końca, by wiedzieć jak się one zakończą. Takie komedyjki miło się ogląda, w między czasie można przy nich coś zrobić. Szybko się o nich zapomina. Tak samo jest z tą książką. Czytając i poznając fabułę szybko domyślamy się jak się ona zakończy. Po poznaniu książki szybko zapominamy, o czym książka była (to chyba nawet plus, bo dawno nie poznałam tak irytującej bohaterki, serio).

Nie uważam, by książka była zła, czy koszmarna. Nie jest też dobra, czy świetna. Taki średniak, który świetnie sprawdza się w autobusie (nie ma ryzyka płaczu nad bohaterami, czy nagłego chichotu). Świetna też jest jako lektura przed snem. I gdyby nie Jackie, książkę oceniłabym wyżej, bo w sumie ma potencjał do bycia lepszą pozycją.

Jeśli szukacie książek, które coś wnoszą do życia. Książek, które pomogą spojrzeć inaczej na świat. Książek, dzięki którym coś przemyślimy. Książek, które posiadają jakąś refleksję, pomagają dostrzec coś w życiu to zdecydowanie nie jest to książka dla Was. Ona nie ma za zadanie coś w życie wnieść. Język w lekturze też jest prosty jak i cała książka. Jej jedynym zadaniem jest zajęcie czasu. Sposobem na spędzenie wolnej chwili. Jednak czasem i takie książki są potrzebne.

Komu więc mogę ją polecić? Na pewno płci żeńskiej, która lubi głupiutkie romanse, nie oczekuje od książek wiele i lubi po prostu dobrze się bawić. Dziewczynom, które chcą spędzić czas przy książce. Fanką serialu "Seks w wielkim mieście", bo dla mnie książka była trochę w tym klimacie.

pokaż więcej

 
2018-09-15 09:54:18
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
 
2018-09-15 09:53:49
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2018-09-15 09:53:41
Wypowiedziała się w dyskusji: Czytamy w weekend

O jacie, to z pewnością po tą książkę sięgnę :)

więcej...
 
2018-09-15 09:50:37
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Cykl: Bartosz Konecki (tom 2)
 
Moja biblioteczka
544 279 4233
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (43)

Ulubione cytaty (348)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd