Niebo i piekło

Tłumaczenie: Przemysław Czarnecki
Cykl: Niebo i piekło (tom 1) | Seria: Don Kichot i Sancho Pansa
Wydawnictwo: W.A.B.
7,14 (168 ocen i 29 opinii) Zobacz oceny
10
14
9
22
8
37
7
36
6
31
5
21
4
4
3
1
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Himnaríki og helviti
data wydania
ISBN
9788374149341
liczba stron
240
słowa kluczowe
literatura islandzka
język
polski

Długa zimna noc na morzu. Sześciu mężczyzn w rybackiej łódce. Czekają. Nad wodą unosi się śpiew sternika. Dziki, pierwotny. Ale ani on, ani poezja Miltona nie uratują Bárðura. Bárður nie zabrał ze sobą tego, co najważniejsze. Chciał nauczyć się jeszcze kilku wersów z Raju utraconego i przez to w pośpiechu zapomniał skafandra. Nie przeżyje burzy na morzu. Śnieg, mróz i północny wiatr są...

Długa zimna noc na morzu. Sześciu mężczyzn w rybackiej łódce. Czekają. Nad wodą unosi się śpiew sternika. Dziki, pierwotny. Ale ani on, ani poezja Miltona nie uratują Bárðura. Bárður nie zabrał ze sobą tego, co najważniejsze. Chciał nauczyć się jeszcze kilku wersów z Raju utraconego i przez to w pośpiechu zapomniał skafandra. Nie przeżyje burzy na morzu. Śnieg, mróz i północny wiatr są silniejsze niż słowa. Długa zimna noc w górach. Chłopiec wędruje w głąb lądu. Ciało Bárðura zostało w rybackiej chacie. Chłopiec wie, że już tam nie wróci. Chce mu się spać, ale nie ustaje w marszu. W plecaku niesie Raj utracony Miltona. Musi oddać książkę właścicielowi, ślepemu kapitanowi. Wierność słowom jest silniejsza niż śnieg, mróz i północny wiatr. Niebo i piekło to powieść o przyjaźni i walce, o samotności i zagubieniu. Każdy z mieszkańców małej rybackiej wioski dźwiga swój ponury los, swoją zagmatwaną historię, swoje życie, w którym nic nie chce już zmieniać, a które nieuchronnie prowadzi do zguby. Czy pogrążony w żałobie chłopiec, poszukujący wciąż sensu życia i śmierci, zachowa wiarę w siłę słów?

 

źródło opisu: Wydawnictwo W.A.B., 2011

źródło okładki: http://www.wab.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 297
Gothabella | 2017-07-01
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 01 lipca 2017

Nie czytałam wcześniej w życiu nic spod pióra (lub zapewne raczej klawiatury) pisarza islandzkiego. Islandia to dość dziwny kraj z tymi jej czynnymi wulkanami, reprezentacją piłki nożnej która doszła do ćwierćfinału mistrzostw Europy, chociaż na Islandii ludzi jest chyba mniej niż owiec, niesamowitymi krajobrazami i innymi takimi. Książka islandzkiej produkcji to dla mnie intrygująca nowość. Po lekturze mam uczucia mieszane, trochę na tak, a trochę na nie. Otóż, jak znam pisarzy z północy, spodziewałam się, że powieść będzie raczej ponura w wydźwięku. Trudno po prostu zachować pogodny optymizm jak jest szalenie zimno i bez przerwy pada, a jedyne, co możesz zjeść w ramach luksusowej przekąski, to obślizgła ryba. Jon Kalman serwuje czytelnikom dokładnie zgodną z moimi oczekiwaniami ponurą historię islandzkich rybaków, którzy mają, ogólnie rzecz nazywając, ciężkie życie. Historia koncentruje się wokół losów bezimiennego chłopca-sieroty, który stracił na morzu najlepszego przyjaciela i szuka nowej pracy na wyspie, a resztę bohaterów można generalnie odróżnić przede wszystkim po strukturze i jakości zarostu twarzowego (wygląda na to, że wszyscy, dosłownie wszyscy faceci na Islandii są brodaci - ten aspekt z powieści również jest zgodny z moją broszurką islandzkich stereotypów). Autor ucieka się do narracji senno-mistycznej, która momentami jest naprawdę inspirująca i ciekawa, ale niekiedy nie byłam pewna, czy nie mam po prostu do czynienia z północną wersją Paulo Coelho. Warstwa obyczajowa jest dość dobrze zrealizowana, ale odniosłam (bardzo rzadkie u mnie, pragnę podkreślić) wrażenie, że w fabule za mało się dzieje - do czego by nie doszło, gdyby powieść "pracowała" językiem i/lub warstwą obyczajową właśnie. Na szczęście nie była bardzo długa (zawsze smutno coś takiego pisać na temat książki) więc ogólnie przeczytanie jej mogę zaliczyć do przyjemnych zdarzeń w życiu. Niemniej chyba pierwszy poznany pisarz islandzki nie stanie się moim ulubionym na tej półce.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Religie dawnych Słowian

Ocena książki wynika ze średniej ważonej: 8/10 za wprowadzające ok. 2/3 tekstu oraz 3/10 za późniejszą ok. 1/3 dotyczącą słowiańskich wierzeń/religii...

zgłoś błąd zgłoś błąd