Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Przeklinam rzekę czasu

Tłumaczenie: Iwona Zimnicka
Seria: Don Kichot i Sancho Pansa
Wydawnictwo: W.A.B.
5,76 (115 ocen i 18 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
3
8
11
7
26
6
32
5
17
4
10
3
10
2
3
1
2
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Jeg forbanner tidens elv
data wydania
ISBN
9788374146593
liczba stron
272
słowa kluczowe
literatura norweska
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Jesień 1989 roku. System komunistyczny w Europie ostatecznie się załamuje. Norweg Arvid Jansen, sympatyzujący niegdyś z socjalistami, jest zajęty swoją prywatną klęską. Jego małżeństwo właśnie się rozpada, rozwód zmusza go do poukładania życia na nowo. Wracają wspomnienia burzliwej młodości, wypełnionej działalnością w ruchach lewicowych, ale także naznaczonej bolesnym brakiem kontaktu z...

Jesień 1989 roku. System komunistyczny w Europie ostatecznie się załamuje. Norweg Arvid Jansen, sympatyzujący niegdyś z socjalistami, jest zajęty swoją prywatną klęską. Jego małżeństwo właśnie się rozpada, rozwód zmusza go do poukładania życia na nowo. Wracają wspomnienia burzliwej młodości, wypełnionej działalnością w ruchach lewicowych, ale także naznaczonej bolesnym brakiem kontaktu z rodzicami. Matka Arvida, dowiedziawszy się o chorobie nowotworowej, natychmiast wyjeżdża do rodzinnej Danii,

 

źródło opisu: Wydawnictwo W.A.B., 2009

źródło okładki: http://www.wab.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (267)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1765
macierzanka | 2010-11-07
Na półkach: Przeczytane, L. obca
Przeczytana: 07 listopada 2010

Ballada o życiu, jego przemijaniu....bez nagłych i niespodziewanych zwrotów akcji...kolorowego tła, błysku fleszy i nieprzeciętnych bohaterów. Piękna codziennością, jej okruchami. Nostalgiczna, opowiadana niespiesznie, pobudza do refleksji, wycisza, nawet kołysze... Autor posługuje się pięknym literackim językiem. Jednym zdaniem - dobra proza. O!

książek: 760
tajgula | 2013-11-01
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 01 listopada 2013

Straszliwie przytłaczająca swoją ponurą, chłodną atmosferą książka. Raczej nie polecam komuś kto ma jesienną chandrę! Z początku nieco nudna, dopiero z czasem dałam się wciągnąć w życiowe rozterki głównego bohatera (oraz jego bliskich), a zwłaszcza jego rozpaczliwą potrzebę nawiązania relacji z matką, otrzymania od niej ciepła na które zasługuje każdy.
Szkoda, że to ostatnia powieść Pettersona wydana w Polsce bo jest to autor naprawdę warty uwagi.

książek: 826
Kurz | 2015-10-11
Przeczytana: 11 października 2015

Moje pierwsze spotkanie z tą książką wyglądało mniej więcej tak: ona sobie spokojnie leżała na półce i na mnie patrzyła. Hipnotyzowała mnie. A ja usilnie unikałam patrzenia w jej stronę. Przede wszystkim zaintrygowała mnie swoją okładką. Co prawa czytając ją, obwolutę ściągnęłam, bo tak jest mimo wszystko wygodniej, ale to właśnie ta niewidoczna część mnie wołała. Tak mijał dzień za dniem, a ja książki nie kupowałam. Ona leżała, ja ją ignorowałam i wydawałoby się, że żyliśmy w dość wygodnej symbiozie. Ale tak nie było. Ostatecznie uznałam, że muszę ją kupić i tak się stało. Przywiozłam ją ze sobą do domu, następnie na studia i wreszcie ją przeczytałam.

Mając przed sobą ostatnie czterdzieści stron przejrzałam kilka recenzji. W pewien sposób wymęczona tą książką, chciałam się zorientować, czy tylko ja tak to odczuwam. I jak się okazało, większość czuła tę niechęć na samym jej początku, całkowicie odwrotnie niż ja. Tak się składa, że początek pochłonął mnie całkiem szybko i...

książek: 1037
Paula | 2012-10-10
Przeczytana: 21 lipca 2012

Jest rok 1989. Matka Arvida dowiaduje się, że ma raka i pierwszym jej 'odruchem warunkowym' staje się wyjazd do rodzinnego miasta w Danii. Kobieta po kilku zdawkowych zdaniach zamienionych z mężem wsiada zatem na prom i udaje się do małego, nadmorskiego, znajdującego się na północy Danii miasteczka, gdzie planuje kilkudniowy, samotny pobyt.
Jej syn Arvid jest zmęczony swoim życiem, które przybrało niekorzystne obrót i które go rozczarowało. Mężczyzna nie może sobie poradzić z perspektywą rozwodu, który nieubłaganie nadchodzi. Gdy dowiaduje się o wyjeździe matki postanawia do niej dołączyć i to ona właśnie staje się osobą, której pierwszej mówi o rozpadzie swojej rodziny. Więź jaka łączy go z matką jest jedną z tych, w które się wątpi i której trzeba się doszukiwać pod warstwą nieporozumień, skrywanych żalów, pretensji, niespełnionych oczekiwań. Nie potrafią ze sobą rozmawiać, wymiana zdań pomiędzy Arvidem a matką to bardziej komunikaty niż jakikolwiek dialog. Mimo tego, to Arvid...

książek: 2793
Olala | 2010-10-31
Przeczytana: 30 października 2010

Książka nie przypadła mi za bardzo do gustu,jakaś taka snująca się akcja, do tego zimny skandynawski klimat.Oczekiwałam chyba czegoś więcej,a ta książka nie wołała we mnie nawet odrobiny zainteresowania..I może to chłód w powietrzu tak na mnie zadziałał?

książek: 501
Anna | 2016-03-16
Na półkach: Przeczytane

Nie jest to łatwa książka, bo nie każdemu do gustu przypadnie nieśpieszna akcja i pewien taki chłód. Mnie się nawet podobała, może nie porwała ani nie zauroczyła ale czytało mi się dobrze.

książek: 1205
edi-bk | 2013-05-28
Na półkach: Przeczytane, 2013, Po sąsiedzku
Przeczytana: 27 maja 2013

Książka dziwna, chaotyczna, coś się zaczyna dziać i nagle koniec.Cały czas czekałam na rozwinięcie akcji . I tak doszłam do ostatniej strony. I w dodatku norweski komunista jako główny bohater- nie polecam, strata czasu.

książek: 231
Małgorzata Jasek | 2016-02-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 lutego 2016

Niełatwa książka o przemyśleniach młodego mężczyzny w obliczu śmiertelnej choroby matki oraz własnego rozwodu. Jego wspomnienia, idee,marzenia w latach upadającego muru berlińskiego. ( 10 / 52 )

książek: 860
KoKo | 2013-06-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 kwietnia 2013

Mnóstwo szczegółowych opisów, które nic nie wnoszą i tylko nudzą. Wszystko jakieś takie powierzchowne. Lubię skandynawskich pisarzy, ale tu niewypał.

książek: 536
Vesna-Parun | 2011-12-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 grudnia 2011

Pomysł na tę powieść wydaje się banalny. Pięćdziesięcioletni mężczyzna dowiaduje się, że jego matka ma raka. Wydarzenie to staje się pretekstem do snucia opowieści o jego życiu. Młodociana miłość, śmierć brata, fascynacja komunizmem, Norwegia lat 50, 60, 70 -tych, upadek ZSRR i Muru Berlińskiego - to wszystko przewija się w tej książce, książce cichej i spokojnej aż do bólu. Ogromny ładunek emocjonalny przekazany w subtelny, nienachalny sposób.

zobacz kolejne z 257 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd