Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Akacja

Tłumaczenie: Agnieszka Sylwanowicz
Cykl: Trylogia Akacja (tom 1)
Wydawnictwo: Mag
5,78 (45 ocen i 14 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
3
8
4
7
6
6
13
5
6
4
4
3
4
2
0
1
3
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Acacia: The War with the Mein
data wydania
ISBN
9788374801805
liczba stron
400
słowa kluczowe
fantasy
język
polski
dodała
Dorota_1988

„Akacja” to porywające dzieło literackiej wyobraźni, która tworzy mityczny świat. To ponadczasowa saga heroizmu i tchórzostwa, zdrady i zemsty, złych czynów i ostatecznego odkupienia. David Durham na nowo wymyślił epicką sagę na miarę naszych czasów, w książce, która zawładnęła sercami czytelników. Królewskie dzieci rodziny Akaran w przyprawiającej o dreszcz emocji „Akacji” przypominają...

„Akacja” to porywające dzieło literackiej wyobraźni, która tworzy mityczny świat. To ponadczasowa saga heroizmu i tchórzostwa, zdrady i zemsty, złych czynów i ostatecznego odkupienia. David Durham na nowo wymyślił epicką sagę na miarę naszych czasów, w książce, która zawładnęła sercami czytelników.
Królewskie dzieci rodziny Akaran w przyprawiającej o dreszcz emocji „Akacji” przypominają rodzeństwo z książki C.S.Lewisa: Lew, Czarownica i Stara Szafa. Aliver, następca tronu Znanego Świata, obawia się, że brak mu zadatków na króla. Corrin, jego siostra, jest piękną pozornie płytką lecz mistrzowsko władającą łukiem dziewczyną, Mena, młodsza siostra jest odważna i przebiegła; a Dariel, najmłodszy syn, ma skłoności do oddalania się tam gdzie nie trzeba. Jednakże świat, który dla nich stworzył Durham, jest dużo bardziej ponury, i o wiele bardziej wyrafinowany niż czarująca Narnia Lewisa.
Od początku „Akacji”, Durham, szanowany historyczny powieściopisarz, udowadnia, że jest mistrzem epopei fantastycznej. W szybkich obrazach przedstawił skorumpowany świat, w którym królewskie dzieci muszą podjąć władzę. Od 22 pokoleń rodzina Akaran przewodniczyła cesarstwu Akacji. I od 22 pokoleń co roku wysyłała transport dzieci niewolników do tajemniczych handlarzy poza granicami „z zapewnioną dyskrecją, swobodnym dysponowaniem dziećmi i gwarancją, że żadne z nich nie wróci nigdy do Akacji”.
Durham nie poświęca niczego — ani psychologicznej ostrości, ani politycznej zawiłości, ani lirycznych zwrotów — ponieważ to one posuwają fabułę tej porywającej książki do przodu. Nazwy ludzi i miejsc brzmią jakby zostałe przypomniane z zakurzonej przeszłości, a nie żywcem zaczerpnięte z Śródziemia Tolkiena, jak to powszechnie robią pisarze fantasy. I jego historia zawsze zaskakuje. Postacie, które wydają się pierwszoplanowe, nagle giną. Zło często tryumfuje.
Durhama fascynują zmieniające się układy sił i alianse, na których opierają się potężne imperia. Starzy doradcy, którzy nabrali urazy, państwa satelickie, które udają swoją chętną uległość, handlowy monopol, który widzi zysk w reżimie, zmieniają się… Ale arystokracja Akaran jest głucha na oznaki buntu. Hanish, przywódca z Meins i sprawca nadciągającej katastrofy, cieszy się z ich samozadowolenia.
Kiedy imperium upada, dzieje się to gwałtownie i okrutnie.
Jednakże upadek imperium Akaran jest tylko początkiem tej sagi. Królewskie dzieci dążą do pomszczenia śmierci swego ojca i przywrócenia imperium — tym razem przestrzegającego zasady wolności.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (189)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 494
anika | 2015-08-12
Na półkach: 2015, Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 12 sierpnia 2015

Historia ta wciągnęła mnie tak bardzo, że czuję lekki smutek, bo właśnie ją skończyłam, a chętnie pobyłabym jeszcze w świecie wykreowanym przez Durhama. Świecie gdzie przenika się ze sobą miłość i zdrada, gdzie toczy się walka o władzę, a źródła tej walki sięgają wiele wieków wstecz, gdzie nie ma jednoznacznie dobrych czy złych bohaterów, gdzie nawet zwycięzcy są postaciami tragicznymi.
Mojego zachwytu opowiedzianą historią nie umniejsza fakt, że niektóre wydarzenia są dosyć uproszczone, że pewne rzeczy przychodzą bohaterom zbyt łatwo, bo dzięki temu akcja książki posuwała się szybko naprzód, nie nużąc czytelnika, co w powieści liczącej prawie 600 str. drobnym drukiem bardzo doceniam.
Polecam!

książek: 236
Adrian Jeżak | 2016-02-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 lutego 2016

Im dalej tym trudniej sie oderwać. Szkoda tylko, że na początku tak ciężko jest wkręcić się w historię. Chociaż książka warta jest poświęconego czasu bardzo męczy fakt, że akcja jest na początku mocno przegadana a także, że nie znamy faktów na temat przeszłości rodziny glównych bohaterów.
Świetne zakończenie i jednocześnie początek dla dalszych części na które czekam.
Zachęcam do przeczytania.
Adrian Jeżak

książek: 3032
Na półkach: Przeczytane, Mam w domu
Przeczytana: 01 marca 2011

Nie wiem, od czego zacząć. Tyle chciałabym przekazać, tak mocno pochwalić książkę, która mnie zachwyciła.
Ponad rok temu czytałam cykl "Pieśń Lodu i Ognia" G. R. Martina. Był piękny. To była opowieść, o jakiej się nie zapomina. Teraz wzięłam się za Akację zachęcona porównaniami do Martina. I nie zawiodłam się. Oczywiście to nie jest to samo, ale klimat podobny. Książka typu "cegła" - drobny druk, małe światło, a mimo to czytało się rewelacyjnie. Prawie nie dostrzegałam mankamentów, o których na koniec (to za te usterki dałam 5,5 a nie 6/6). Losy rodziny królewskiej czytało mi się jak powieść-rzekę - coś pięknego.


Otóż w pewnym fantastycznym świecie (rewelacyjnie nakreślonym) panuje dynastia Akaranów.
"Akacja" to nazwa wyspy, na której mają swój zamek, nazwa państwa panującego nad Znanym Światem no i drzewo - najczęściej spotykany gatunek na wspomnianej wyspie. Król wdowiec Leodan ma czworo dzieci - dwóch synów i dwie córki. Żyją sobie w dobrobycie, nie mając pojęcia, skąd płynie...

książek: 176
Arcasto | 2013-09-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 września 2013

Długo szukałem odpowiedniego słowa na określenie tej powieści. W końcu do głowy wpadło mi takie, którym niemal idealnie można podsumować tą lekturę - naiwna. Wszystko w tym świecie jest takie proste, że w wielu momentach wywołuje to po prostu uśmiech politowania. Chcesz zostać mistrzem walki mieczem? - nie ma sprawy, parę miesięcy treningu i z żółtodzioba staniesz się mistrzem, któremu nikt nie podskoczy. Twoim zadaniem jest znalezienie czarnoksiężników, których nie widziano od setek lat? - nic prostszego, wystarczy udać się na południe i sami się w końcu znajdą. Kolejny zarzut to kiepscy bohaterowie, a konkretniej słabe ich zarysowanie - po prostu nie sposób nawiązać z nimi jakąś emocjonalną więź. W sumie wydawałoby się, że książka ta ma same wady, tylko... dlaczego tak dobrze się ją czytało?...

książek: 173
WojteK | 2015-12-27
Przeczytana: 27 grudnia 2015

Pierwszy raz mi się zdarzyło, że odłożyłem książkę po pierwszym rozdziale.
Tutaj naprawdę "coś nie pykło". Aż założyłem specjalną półkę na tę okazję. Już sam pierwszy rozdział wydał mi się hmmm, zbyt naiwny? Od stylu autora też odbiłem się jak od ściany. Przekartkowałem jeszcze kilka przypadkowych fragmentów i nie? Nie wiem czy w moich oczach zabiło ją tłumaczenie czy już w oryginale, jest meh, taka sobie?

A na półkę "Przeczytane" wsadzone tylko ze względu na to, że tylko w ten sposób mogłem cokolwiek o niej napisać. Nie wystawiam oceny bo nie mam całego oglądu powieści.

książek: 142
Adamkoc | 2016-02-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 lutego 2016

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Zastanawiałem się co w tej książce jest nie tak,są bohaterowie,nawet ciekawi.Jest historia,nieźle się rozwijająca.Są czary,tajemnice,zbrodnie,miłość itd.Niby wszystko co powinno być w ciekawej książce.I tak do 400 strony mnie wciągnęło.Byłem ciekaw o co chodzi z tym kontyngentem,co to za tajemny lud,który go ściąga.Ale później,książka zrobiła się,jak to napisał jeden recenzent naiwna.To dobre słowo.Rozwój i historie rozdzielonego rodzeństwa są słabe.Wszyscy przeżyli,rozwinęli wspaniałe umiejętności,znaleźli przyjaciół i sprzymierzeńców i pokonali wrogów.W pewnym momencie już miałem przestać czytać,ale jakoś dotrwałem do końca.I choć historia będzie miała ciąg dalszy i została we mnie ciekawość co z tym kontyngentem to raczej nie sięgnę po kolejna część.Chyba że uzyska dużo lepsze opinie od tej

książek: 101
radomir | 2016-01-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 stycznia 2016

Mieszane uczucia to będzie chyba najlepsze określenie. Nie chodzi jednak o to, co myślę o tej powieści, tylko o to, że w czasie jej czytania moją sympatię wzbudzali bohaterowie, którzy reprezentowali walczące ze sobą narody. Jak w życiu - między czarnym i białym jest jeszcze wiele kolorów pośrednich. Okrucieństwo i bezwzględność Meinów wzbudzały moje oburzenie, jednak biorąc pod uwagę to, co ich spotkało, można w pewnym stopniu ich usprawiedliwić. Z drugiej strony ten idealny świat Akacjan też okazuje się nie być wolny od wad, a wręcz przeciwnie - ich dobrobyt opiera się na krzywdzie innych ludów. Pomijając jeden czy dwa fragmenty jest to świetna pozycja, a czytelnik nieraz zostanie zaskoczony niespodziewanym zwrotem akcji.

książek: 225
CerwonyPancernik | 2012-08-28
Na półkach: Przeczytane

Zdecydowanymi zaletami tej powieści są krótkie rozdziały, ciekawa historia i rozbudowany katalog bohaterów. Te trzy cechy powinny być zapewnieniem sukcesu, jednak mimo, że w ogólnym rozrachunku fabuła jest interesująca, a obecne zwroty akcji szokują, zaprezentowana jest przeciętnie, wszystko toczy się zniechęcająco powoli. Dwa razy planowałam porzucić książkę na rzecz czegoś innego, jednak dobrnęłam do końca. Cudem, ale udało się.

książek: 85
Daranton | 2016-06-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 czerwca 2016

Czyta się nieźle. Ale...
No własnie. Ale. Jak już to pisali inni. Strasznie naiwna. Niektóre fragmenty aż rażą niedorzecznością.

książek: 0
| 2011-03-13
Przeczytana: 09 marca 2011

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

http://zaginionyalmanach.blogspot.com/2011/03/akacja-david-anthony-durham.html

zobacz kolejne z 179 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd