Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

"San Andreas"

Tłumaczenie: Anna Kraśko
Wydawnictwo: Bellona
6,5 (176 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
5
8
18
7
71
6
43
5
23
4
6
3
2
2
2
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
"San Andreas"
data wydania
ISBN
83-11-07909-9
liczba stron
264
język
polski
dodał
piotrex

Z okładki: McKinnon wepchnął Simonsa do pustej kabiny, zamknął drzwi na klucz, klucz włożył do kieszeni, odwrócił się i uderzył podejrzanego dokładnie w to samo miejsce co przedtem, tyle że znacznie mocniej. Rudzielec zatoczył się do tyłu, walnął plecami o ścianę i osunął się na podłogę. McKinnon podciągnął go w górę, przytrzymał jego prawe ramię na ścianie i z całej siły uderzył w biceps....

Z okładki:
McKinnon wepchnął Simonsa do pustej kabiny, zamknął drzwi na klucz, klucz włożył do kieszeni, odwrócił się i uderzył podejrzanego dokładnie w to samo miejsce co przedtem, tyle że znacznie mocniej. Rudzielec zatoczył się do tyłu, walnął plecami o ścianę i osunął się na podłogę. McKinnon podciągnął go w górę, przytrzymał jego prawe ramię na ścianie i z całej siły uderzył w biceps. Simons wrzasnął, usiłował ruszyć ręką, co okazało się niewykonalne, bo ramię ogarnął paraliż. Bosman powtórzył tę samą operację na lewym ramieniu i pozwolił Simonsowi zejść do parteru.
- Gotów jestem ciągnąć to w nieskończoność - przemówił McKinnon tonem konwersacyjnym, niemal przyjaznym. - Będę cię tak tłukł, jeśli trzeba, przyłożę i butem, wszędzie, od ramion aż do stóp. Na twarzy nie będzie żadnych śladów. Nie lubię szpiegów, nie lubię zdrajców, i nie zależy mi zanadto na ludziach z rękami splamionymi niewinną krwią.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 121
marchewa79 | 2012-12-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 1997 rok

Późny MacLean. Późny co jednak nie znaczy że gorszy. Powieść stanowi klamrę z rozpoczynającym karierę pisarza skrajnie pesymistycznym "HMS Ulisses". To nie mamy aż tak pesymistycznego tonu a na trasie z Murmańska umieszczono wcale intrygująca historię szpiegowską. Książka jest przy tym wszystkim niezwykle antywojenna i co stanowi znak firmowy pisarza, nie dzieli walczących na dobrych i złych. Happy end jest zjawiskowy i szkoda że akurat ta powieść nie doczekała się ekranizacji.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Rewizja

Uwielbiam Chyłkę i nic tego nie zmieni. Kolejny, trzeci tom przygód duetu Joanny i Zordona. Jak zwykle wartka akcja, zaskakujące zwroty akcji i nie...

zgłoś błąd zgłoś błąd