Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Złote rendez-vous

Tłumaczenie: Robert Ginalski
Seria: "Książnica" Kieszonkowa
Wydawnictwo: Książnica
6,88 (273 ocen i 14 opinii) Zobacz oceny
10
13
9
23
8
35
7
106
6
59
5
25
4
4
3
8
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Golden rendez-vous
data wydania
ISBN
9788324576470
liczba stron
304
język
polski

Luksusowy statek s/s Campari miał uprzyjemniać dalekomorskie podróże milionerom: ekskluzywne kabiny, wyśmienita kuchnia, dyskretna załoga Ale tym razem rejs zaczął się od kłopotów. W Kingston zatrzymano statek z powodu poszukiwań zaginionego fizyka nuklearnego, potem trzeba było zabrać na pokład trumny z ofiarami lokalnych zamieszek. Kiedy jednak zaginął ochmistrz i popełniono morderstwo,...

Luksusowy statek s/s Campari miał uprzyjemniać dalekomorskie podróże milionerom: ekskluzywne kabiny, wyśmienita kuchnia, dyskretna załoga Ale tym razem rejs zaczął się od kłopotów. W Kingston zatrzymano statek z powodu poszukiwań zaginionego fizyka nuklearnego, potem trzeba było zabrać na pokład trumny z ofiarami lokalnych zamieszek. Kiedy jednak zaginął ochmistrz i popełniono morderstwo, oficerowie zrozumieli, że mają do czynienia z groźnym przeciwnikiem.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (483)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 820
Joluśka | 2015-02-20
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Bezapelacyjnie najlepsza książka tego autora. Ba, bije na głowę inne z tego gatunku. Radzę przeczytać, a nawet kupić, bo można powracać do niej wielokrotnie!!

książek: 120
marchewa79 | 2013-06-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 1993 rok

Jedna z absolutnie najlepszych powieści MacLeana. Tło polityczne nieco trąci myszką ale zwyczajowe postawienie przypadkowego człowieka w nieoczekiwanej sytuacji i stopniowanie napięcia to wręcz poglądowa lekcja tego jak powinna wyglądać powieść sensacyjna. Powieść "połyka" się za jednym posiedzeniem. A wracać można wiele razy.

książek: 1214
nina19 | 2016-02-17
Na półkach: Posiadam, Przeczytane

Genialne, jak zawsze, tłumaczenie Roberta Ginalskiego. A czytana wieki temu w Trójce przez Piotra Fronczewskiego... Coś pięknego!

książek: 24
hiperartur | 2016-03-06
Na półkach: Przeczytane

Muszę powiedzieć,że po wielu latach znowu sięgnąłem po "Złote Randez-vous" i pamięć mnie nie myliła: to kapitalna opowieść, klimatyczna, zabawna, jak zwykle przegięta .... czysta rozrywka!

książek: 189
H8ster Moriarty | 2015-12-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 grudnia 2015

Bond by się zawstydził....
Generalnie po książkę sięgnąłem bo miała być najlepszą w dorobku autora....to po jej przeczytaniu stwierdzam, że jest mocno przeciętna, a główny bohater robił rzeczy będąc kontuzjowany, które zawstydziły by autorów scenariusza do filmów o Bondzie z Brosnanem.

książek: 350
Aga1977 | 2015-06-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 czerwca 2015

Warto przeczytać. Wartka akcja powoduje, iż czyta się z zapartym tchem.

książek: 80
Brant | 2013-12-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 grudnia 2013

Dzis prawdziwych mezczyzn juz nie ma... Kiedys chyba takich tez nie bylo, ale czytajmy bajki dla rozrywki. Sprawnie napisane. Nostalgiczne, bo tego swiata techniki juz nie ma.

książek: 730
apolinary | 2015-09-11
Na półkach: Posiadam, Przeczytane

Cytat: "Mieliśmy szanse jak ostatnia porcja lodów na zabawie dziecięcej".

książek: 71
Ciastek | 2016-02-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 lutego 2016

Ciężko mi było zakończyć tę powieść po tym jak musiałem zrobić przerwę na "Wesele" Wyspiańskiego. Zostawiło w mojej psychice dość długotrwały ślad i zdecydowanie odebrało mi chęci na czytanie przez kilka dni.
Alistair MacLean to autor, której do tej pory nie znałem, z resztą nie znam za bardzo autorów książek bo moja przygoda z tym nie trwa zbyt długo. Jest to pierwsza książka tego autora, którą przeczytałem i muszę przyznać, że jest całkiem dobra. Napięcie budowane po mistrzowsku ale do pewnego momentu. W dalszej części książki kłamstwa wydają mi się być zbyt sztuczne jak i gra aktorska m.in. doktora Marstona.
Całą książke uważam za wartą przeczytania i myślę, że kiedyś sięgne po inną tego autora.

książek: 206
cvallo2 | 2012-02-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2012
Przeczytana: styczeń 2012

Alistair...:) Od dzieciństwa lubiłem tego autora, wszystkie książki które przeczytałem trzymają w napięciu od początku do końca...tą również polecam - taki "little Bond" w każdej książce :)

zobacz kolejne z 473 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd