Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Klany księżyca Alfy

Tłumaczenie: Agata Dutkiewicz
Wydawnictwo: Phantom Press
6,75 (193 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
15
8
31
7
61
6
46
5
21
4
5
3
7
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Clans of the Alphane Moon
data wydania
ISBN
8371507771
liczba stron
197
język
polski
dodała
Elithil

Amerykański Międzyplanetarny Serwis Zdrowia i Opieki Społecznej ogłasza nabór ochotników, którzy mieliby wziąć udział w wyprawie badawczej na księżyc Alfy. Niegdyś znajdowało się tam zorganizowane centrum leczenia psychiatrycznego dla terrańskich osadników. Od kiedy szpital wyłączono spod zwierzchnictwa Terry, władzę na księżycu objęły dziwne klany: Mansów, Depów, Pare, Hebów, Poly i Skitzów....

Amerykański Międzyplanetarny Serwis Zdrowia i Opieki Społecznej ogłasza nabór ochotników, którzy mieliby wziąć udział w wyprawie badawczej na księżyc Alfy. Niegdyś znajdowało się tam zorganizowane centrum leczenia psychiatrycznego dla terrańskich osadników. Od kiedy szpital wyłączono spod zwierzchnictwa Terry, władzę na księżycu objęły dziwne klany: Mansów, Depów, Pare, Hebów, Poly i Skitzów. Przybycie terrańskiego statku staje się początkiem zmagań w obronie niezależności księżyca. Jest to także początek wzajemnej, nie kończącej się bitwy małżeństwa Rittersdorfów, która toczy się zarówno na Ziemi, jak i na Alfie III M2. I nie jest to walka między dobrem i złem, lecz ślepy, bezcelowy bój między dwoma istnieniami, z których żadne nie ma racji.

 

źródło opisu: okładka

źródło okładki: zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (385)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1366
PABLOPAN | 2013-06-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 czerwca 2013

Science-fiction to nie do końca moja bajka, jednak książkę przeczytałem z pewną dozą przyjemności. Najbardziej zadziwiająca, a momentami zatrważająca jest myśl, że gdy sięgamy po książki science-fiction sprzed 20-30-40 lat i spojrzymy na otaczającą nas rzeczywistość, widzimy, że to co kilka dekad temu było śmiałą wizją, dzisiaj jest czymś normalnym. Cytat z okładki książki Philipa K. Dicka wywołuje u mnie niepokój: "I nie będzie to walka między dobrem i złem, lecz ślepy, bezcelowy bój między dwoma istnieniami, z których żadne nie ma racji". Jakże często w naszym otoczeniu widzimy takie ślepe i bezcelowe boje, na pierwszy rzut oka widząc, że żadna ze stron nie ma racji? A jednak u P.K. Dicka dobro wygrało i miejmy nadzieję, że w ostatecznym rozrachunku to właśnie dobro będzie wychodziło obronną ręką.

książek: 0
| 2014-05-23

Czytając tę powieść maiłem wrażenie że autor postanowił upchać na małej powierzchni zbyt dużo pomysłów. W efekcie czego mamy przerost formy nad treścią. Autor zbyt szybko wyjmuje króliki z kapelusza i psuje całą zabawę. Zamiast mieszać i przeplatać intrygi oraz powoli odkrywać tajemnice za nimi ukryte wszystko szybko i w expresowym tempie podaje nam gotowe na talerzu. Powieść sprawia wrażenie takiego literackiego fast foodu gdzie jest szybko, dużo i zwyczajnie byle jak. Szkoda bo wymyślona historia posiada wszystkie ulubione wątki autora które z lubością eksponuje w swoich powieściach. Niestety w tym przypadku zwyczajnie nie wyszło. Ale koniec pastwienia się bo przede mną jeszcze kilka miejmy nadzieję świetnych powieści z pod ręki tego pisarza.

książek: 537
tivrusky | 2014-12-17
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2014
Przeczytana: 17 grudnia 2014

Pierwsza połowa lat sześćdziesiątych, to w twórczości Philipa Dicka okres bardzo ważny - Człowiek z Wysokiego Zamku (1962) przynosi pierwsze wielkie nagrody, a wydane trzy lata później Trzy Stygmaty Palmera Eldritcha do dziś są sztandarowym dziełem pisarza. Jest to również okres niesłychanie płodny - sam 1964 rok przynosi pięć nowych powieści. Ta ilość siłą rzeczy musi nieść z sobą zróżnicowanie (o czym przekonałem się przy okazji lektury naiwnego Dr Futurity) - co dostaniemy sięgając po napisane w 1964 roku KLANY KSIĘŻYCA ALFY? Całkiem dobre SF.

Książka jest istną hybrydą - występują w niej liczne, charakterystyczne dla Dicka motywy, zazwyczaj rozsiane osobno po różnych tytułach, tutaj razem - wstrząśnięte, niezmieszane.
Mamy więc telepatów i ludzi obdarzonych nadnaturalnymi zdolnościami (jak chociażby w Ubiku). Mamy androidy (jak w Blade runner) - programowane lub sterowane manualnie (Słoneczna loteria), poruszony zostaje temat chorych psychicznie (Marsjański poślizg w czasie...

książek: 362
piotrswiecik | 2013-02-06
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 05 lutego 2013

Kolejna solidna pozycja w repertuarze mojego ulubionego autora. "Klany księżyca Alfy" to książka nafaszerowana po brzegi szalonymi pomysłami i niezwykle kreatywna. Kapitalny wątek przewodni - oto gdzieś w odległym zakątku wszechświata mamy niewielką planetoidę zamieszkaną przez siedem klanów. Do każdego klanu należą wyłącznie osoby... cierpiące na określoną chorobę psychiczną. Schizofrenicy, paranoicy, maniacy i inne interesujące osobowości tworzą swoje mini-społeczeństwa, osady i miasta. W tej scenerii rozpoczyna się polityczna rozgrywka o dominację nad Alfa III M2, w której bierze udział m.in. CIA, obcy, słynny komik telewizyjny, szalona psycholog czy wreszcie nasz główny bohater - autor skryptów dla rządowych androidów, którego wspiera telepatyczna galareta z Ganimedesa... Uff... Jak widać mamy do czynienia z jedną z klasycznych amfetaminowych jazd Dicka, tym razem na szczęście autor nie przekracza ani razu cienkiej granicy dzielącej geniusz od bełkotu i w efekcie otrzymujemy...

książek: 164
strega | 2014-10-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: październik 2014

Przeczytałam dość szybko i nie mam głębszych refleksji związanych z tą historią. Lektura była lekka, napisana prostym językiem. Fabuła niezbyt skomplikowana, główny bohater trochę bezpłciowy - nudnawy.
Postaci i rasy poboczne - interesujące i to ich wątek wydawał mi się wart rozwinięcia - niestety autor nie poszedł tym tropem.
Całość jakby niedopieszczona i trochę naiwna. Dick skupił się głównie na wojnie damsko-męskiej pomiędzy swoimi bohaterami. Zakończenie jak dla mnie zbyt banalne. Takie soft s-f, gdzie wyraźnie czuje się ten klimat lat 70/80, chociaż na odmóżdżenie jest ok :)

książek: 0
| 2015-03-23
Na półkach: Philip K. Dick, Przeczytane
Przeczytana: 2013 rok
książek: 105
wolnystyl | 2012-04-19
Przeczytana: 24 lutego 2012

Świetna książka, szczególną sympatię wzbudziła we mnie postac galaretniaka :)

książek: 402
barbaraniechcic | 2016-11-24
Na półkach: Przeczytane
książek: 664
bies | 2016-10-15
Na półkach: Przeczytane
książek: 825
nonko | 2016-10-07
Na półkach: Dick, Przeczytane
Przeczytana: 12 października 2016
zobacz kolejne z 375 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd