Żaluzja

Tłumaczenie: Maria Zenowicz
Seria: Nike
Wydawnictwo: Czytelnik
6,3 (152 ocen i 15 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
20
8
16
7
45
6
28
5
19
4
7
3
11
2
5
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
La Jalousie
data wydania
liczba stron
155
język
polski
dodał
tfuskafka

"Żaluzja" (w oryg. "La Jalousie", co oznacza "żaluzję", ale też "zazdrość") to powieść, której nie można opowiedzieć. Napisana w 1957 roku, należy do zainicjowanego m.in. przez Alaina Robbe-Grilleta nurtu "nouveau roman", czyli "nowej powieści" zwanej także "antypowieścią". "Żaluzja", podobnie jak inne książki Robbe-Grilleta ("Dom schadzek", "Gumy", "Podglądacz"), to lektura wyrafinowana, dla...

"Żaluzja" (w oryg. "La Jalousie", co oznacza "żaluzję", ale też "zazdrość") to powieść, której nie można opowiedzieć. Napisana w 1957 roku, należy do zainicjowanego m.in. przez Alaina Robbe-Grilleta nurtu "nouveau roman", czyli "nowej powieści" zwanej także "antypowieścią".

"Żaluzja", podobnie jak inne książki Robbe-Grilleta ("Dom schadzek", "Gumy", "Podglądacz"), to lektura wyrafinowana, dla czytelnika po pierwsze - wyrobionego, po drugie - uświadomionego.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (354)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 804
Ambrose | 2013-05-13
Przeczytana: 02 marca 2013

Powieść "Żaluzja" autorstwa Alaina Robbe-Gilleta to w opinii wielu ekspertów programowy utwór nurtu literackiego określanego mianem "nouveau roman" (nowa powieść, zwana też antypowieścią lub powieścią fenomenologiczną). "Noveau roman" miała być odpowiedzią na wyczerpanie się, przynajmniej w opinii twórców tego awangardowego kierunku (za których uważa się Claude’a Simona, Roberta Pingeta oraz Alaina Robbe-Grilleta), możliwości powstawania wartościowych dzieł spod znaku klasycznej formy prozy. Powieści tradycyjnej oberwało się za wszechobecnego oraz wszechwiedzącego narratora, który był równocześnie demiurgiem – świat przedstawiony był wyłącznie jego dziełem i nie mógł w żadnym wypadku wyjść poza ściśle ustalone przez tegoż narratora ramy. Niemile widziane były także wszelkie formy psychologizmu – egzystencjalizm, na czele z Kafką, Dostojewskim czy Kierkegaardem powinien odejść precz. Zamiast człowiekiem, jego problemami, pojmowanymi z punktu widzenia jednostki, literatura winna...

książek: 467
Adrian | 2014-02-10
Na półkach: Przeczytane

Po lekturze Żaluzji przez dłuższą chwilę kontemplowałem wzory drewnianych sęków na podłodze w moim pokoju i cień kładący się na fragmencie posadzki naprzeciwko okna.

Grillet z namaszczeniem rejestruje relacje przestrzenne mikrokosmosu kolonialnej willi gdzieś w Afryce, gdzie nawet ledwie widoczny zarys stonogi rozgniecionej na ścianie staje się fascynującym obiektem obserwacji. Powieść Grilleta równie dobrze mogłaby nosić zaczerpnięty z innego eksperymentalnego francuskiego utworu 'Rzeczy' (Georgesa Pereca)gdyż nawet relacje międzyludzkie pozbawione tradycyjnej warstwy psychologicznej zdaje się cechować pewna mechaniczna dynamika.

Po początkowych oporach, gdy w tyle głowy kołacze się słowo 'nuda' kliniczna narracja grilleta zaczyna angażować czytelnika w pewien rodzaj aktywnej kontemplacji (patrz pierwszy akapit)

książek: 395
Anna | 2017-12-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 grudnia 2017

Czy nie frustrowałoby Cię czytanie po raz piąty opisu zmiażdżenia stonogi? Albo nalewania koniaku do szklanek... trzech szklanek, podczas gdy poznajemy tylko dwóch bohaterów. A i ten lód, którego zapomniała przynieść, kto zapomniał? A... czy jej boy (bawi mnie to słowo), ale nie... przecież zaraz znowu jest na stole wiaderko powlekające się mgiełką. I czekasz tak czytelniku do końca, cierpliwie znosisz kolejny opis działki w kształcie trapezu lub rozmowy o psującym się samochodzie... i czekasz... i co? No właśnie dlatego warto przeczytać tę książkę. Pozwolić podroczyć się temu dziwnemu narratorowi z czytelnikiem!

I w sumie równie ciekawe jak sama książką są o niej opinie zarówno innych czytelników jak i literackich "znawców" - również polecam! :D

książek: 441
desaparecido | 2016-07-03
Na półkach: * Francja, Przeczytane, 2016
Przeczytana: 01 lipca 2016

Radykalna w drobiazgowych opisach, hipnotyzująca albo transowa. Dla wielu pewnie nie do przejścia. Dla mnie w tym rozmiarze cudownie znośna. Polecam koneserom, dla których opis jest wszystkim, akcja zaś niczym.

książek: 587
problem | 2018-04-23
Na półkach: Przeczytane

Anonimowy narrator-obserwator podgląda przez żaluzje sceny spotkań kobiety i jej znajomego (może domniemanego kochanka?) w obecności trzeciej osoby, o której nic nie wiemy, ale możemy się domyślać, że jest to ktoś zamieszkujący razem z bohaterką (być może to jej mąż?). Być może bohaterka i jej znajomy giną w wypadku samochodowym, być może nie jest to wypadek, lecz upozorowane na wypadek morderstwo, którego sprawcą być może jest domniemany mąż bohaterki lub żona jej domniemanego kochanka (o której często się wspomina), a może narrator, a może ktoś inny - a może do wypadku (lub upozorowanego na wypadek morderstwa) nie doszło, tylko je sobie narrator wyobraża...
Powieść jest gęsta od domysłów i przypuszczeń, co stanowi jej zdumiewającą siłę.

książek: 0
konto_usuniete | 2016-06-22
Przeczytana: 20 czerwca 2016

Książka plącze godziny i minuty. Odkrywa i zakrywa zdradę A…
Ukryty narrator powtarza te same historie wiele razy, tak jak każdy inny człowiek, analizując i interpretując to, co sprawia mu ból. Postrzega historię fragmentarycznie, urywa ją i zaczyna opowiadać z innego miejsca w czasie.
Powieść jest niezwykła, doceniam jej nowatorstwo, ale nie umiałam się na niej skupić. Wszystko mi uciekało, wszystko mnie nużyło - od liczenia bananowców po tłumaczenia Franka dlaczego został z A… dłużej w mieście.
Powieść jest spojrzeniem, dla mnie jednak za bardzo skupionym, by zachwycić.

książek: 30
Marcin Iwaneczko | 2016-01-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 stycznia 2016

Koleżanka poleciła mi tę książkę ze słowami "takiej książki jeszcze nie czytałeś". Miała rację. Tym którzy nie znają mogę polecić z tymi samymi słowami. Mało zajmująca, mało ciekawa, ale nie czasochłonna. Na pewno wzbogaci Wasze doświadczenia z literaturą.

książek: 898
osiempalcow | 2014-04-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2012 rok

"Żaluzję" miałam zadaną na studiach. Wykładowca zarekomendował ją słowami" "takiej powieści jeszcze państwo nie czytali". I owszem, jeśli ktoś szuka czegoś oryginalnego, to "Żaluzja" będzie w sam raz.

książek: 122
tropic_cancer | 2015-09-27
Na półkach: Przeczytane

Jaki jestem inny-nowatorski, odżegnuję się od wszystkiego, co było, od tej całej gnuśności wieków literatury. Tylko dla wyrobionych ekhm intelektualnie czytelników.

książek: 2579
Magda | 2011-05-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2007 rok

Książka z nurtu nouveau roman. Momentami trudna w odbiorze, ale interesująca.

zobacz kolejne z 344 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd