Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Miasto w przestworzach

Tłumaczenie: Janusz Ochab
Wydawnictwo: Amber
6,29 (122 ocen i 16 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
7
8
13
7
31
6
36
5
18
4
7
3
6
2
0
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Infernal City An Elder Scrolls Novel
data wydania
ISBN
9788324137152
liczba stron
312
język
polski
dodała
ola161

Rozwinięcie historii z gry komputerowej z cyklu Elder Scrolls Latające miasto Umbriel zbliża się do Imperium Tamriel. Tam, gdzie rzuci swój przerażający cień, ludzie tracą życie i duszę, i dołączają do rosnącej wciąż armii zombie... Annaig, młoda czarodziejka, jest zaintrygowana tajemniczym miastem i nie rozumie ojca, przeświadczonego, że muszą uciekać. Wkrótce na ucieczkę jest już za...

Rozwinięcie historii z gry komputerowej z cyklu Elder Scrolls

Latające miasto Umbriel zbliża się do Imperium Tamriel. Tam, gdzie rzuci swój przerażający cień, ludzie tracą życie i duszę, i dołączają do rosnącej wciąż armii zombie... Annaig, młoda czarodziejka, jest zaintrygowana tajemniczym miastem i nie rozumie ojca, przeświadczonego, że muszą uciekać. Wkrótce na ucieczkę jest już za późno: rodzinne miasto Annaig zostaje zniszczone, a ona uwięziona za murami potwornego Umbriel. A właśnie w jej rękach leży klucz do ocalenia Imperium.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (282)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2572
Aurora92 | 2015-07-20
Przeczytana: 20 lipca 2015

Prawdą jest to, co napisał o tej książce jeden z czytelników - nie zrozumie się tego do końca, jeśli nie grało się w grę.
Mimo że bardzo mi się podobała, nie byłam w stanie wyobrazić sobie do końca tego świata i niektórych pojęć, zupełnie tak, jakbym opuściła pierwszy tom książki - w tym przypadku tym pierwszym 'tomem' była gra. ;)
Mam nadzieję, że jeszcze to nadrobię. Muszę przyznać, że screeny z gry i widziana kątem oka rozgrywka chłopaka urzekły mnie. ;)

książek: 209
Iwo Bydghost | 2012-03-12
Na półkach: Przeczytane

no cóż książka jest ciekawym kąskiem dla fanów serii Elder Scrolls... czytając ją co chwila łapałem się za głowę gdy bohaterowie przywoływali postacie i fakty z Morrowinda czy Obliviona. więc jeśli nie grałeś w powyższe gry raczej nie zabieraj się za nią bo po prostu niektórych niuansów nie zrozumiesz i spowoduje to obniżeniem oceny książki w Twoich oczach. jednak dla kogoś kto godzinami siedział w świecie Morrowind wykonywał prace dla Caiusa Cosadesa czy przechodził pierwsze misje w Oblivionie i zamykał bramy otchłani w Kvatch (ciekawe czy ktoś w książce wyłapał jak wspominali te rzeczy? ;) to pozycja wręcz obowiązkowa!!!
jeśli chce się spotęgować wrażenia podczas czytania książki polecam zrobić to co ja zrobiłem. mianowicie słuchałem podczas czytania muzyki z Skyrim i Morrowinda, pomogło mi to w niesamowity sposób przenieść się do świata stworzonego przez Keyesa. styl autora bez problemu powoduje to że sami po kilku akapitach stajemy się bohaterami książki. kroczymy razem z...

książek: 612
Aria | 2010-10-03
Na półkach: Przeczytane, Moje! :)
Przeczytana: 02 października 2010

Nie oceniaj książki po okładce, mówi stare dobre przysłowie. Ale jak to uczynić, kiedy okładka jest taka piękna, a jedno spojrzenie na nią porywa myśli i już wiedzie je do historii opisanej w środku? Zawsze będę zdania, że wygląd książki także ma znaczenie, bo miłość od pierwszego wejrzenia również ma miejsce między półkami księgarń i bibliotek.
W Rosji jest takie powiedzenie: „spotykamy ubranie, odprowadzamy rozum”. Podobnie bywa i z książkami.

W grze komputerowej to my jesteśmy panami i władcami. Twórcy nie są pisarzami, którzy kształtują swoje książki sami bez pomocy czytelnika, tu my także mamy swój wkład, współtworzymy, decydujemy, gramy. A co, jeżeli na podstawie gry stworzyć książkę? Co jeżeli wpleść w chłodny świat komputera literacką treść?
Tak właśnie powstało „Miasto w przestworzach”. Książka jest rozwinięciem historii z gry komputerowej z cyklu „Elder Scrolls”. Pewnie myślicie, że została napisana tylko i wyłącznie dla tych, którzy w ową grę grali. Nic podobnego, i ja...

książek: 164
Zara | 2015-08-20
Na półkach: Posiadam, Ulubione, Przeczytane
Przeczytana: 19 sierpnia 2015

Książka bardzo spodoba się osobą które grały w Obliviona i Morrowinda. Cała akcja dzieję się czterdzieści lat po wydarzeniach z Obliviona, zmian zaszło aż nadto: niema ostrzy, zastąpił je penitus okulatus, po tym jak ministerstwo sprawiedliwości( wielki głaz który lewitował nad świątynią Viveka w Morrowindzie) spadło na Vvardenfell co spowodowało reakcję łańcuchową której skutkiem był wybuch Czerwonej Góry nazwany Czerwonym Rokiem, w Czerwonym Roku dunmerowie zostali zdziesiątkowani a później przyszli argonianie z Czarnych Mokradeł i dokończyli dzieła, aktualnie mroczne elfy rozbiegły się po całym świecie, ba można w Skirymie spotkać ostatniego członka Rodu Telvani, a także powstało Altmerskie Dominium które dąży do rozbicia cesarstwa Tamriel, co do cesarstwa odłączyły się od niego Czarne Mokradła Elsweyr oraz Hamerfell. Przygoda zaczyna się w kilku miejscach na raz. Colin członek Penitus Oculatus zabójca, śledczy i najogólniej szpiegma swoje pierwsze morderstwo. Attrebus Mede...

książek: 565
wakahisa | 2016-04-09
Przeczytana: 03 kwietnia 2016

Uwielbiam uniwersum The Elder Scrolls, które dzięki rozbudowanej historii jest idealnym kandydatem do napisania powieści. (Te książki spotykane na każdym kroku w grach - informacje o magii, kłuciu pancerzy, daedrach, stworzeniach, rasach, historia poszczególnych krain, legendy, czy zwykłe opowiadania - które byłyby bardziej rozbudowane, jak dla mnie, stałyby się prawdziwymi hitami książkowymi "w prawdziwym świecie"). W końcu miałam okazję dorwać "miasto w przestworzach". Dzięki takim np. Dragon Age (gdzie pierwsze dwie części są przeciętne i dopiero 3 część mnie naprawdę wciągnęła...), po TES nie spodziewałam się niczego (tak, do dobre słowo NICZEGO) poza tym, że fajnie przeczytać książkę w moim ulubionym uniwersum. I jak wrażenia? Szczerze, to całkiem niezłe. Chyba dawno nie miałam tak, że w jakiejś książce fantasy nie spotkałam postaci, której bym szczerze nienawidziła (zwykle są to główne postacie, które nieraz aż blokują mi przyjemność z czytania, za co tutaj WIELKI PLUS,...

książek: 493
Winky | 2014-01-28
Na półkach: Przeczytane

Lektura tej niewielkiej książeczki to było dziwne przeżycie. Z jednej strony nieustannie przypominała mi, że jest na podstawie gry: przez przeraźliwie sztuczne dialogi, komentarze narratora sugerujące, że w tym momencie w grze zobaczylibyśmy napis "nowy wpis w dzienniku!", okropnie toporne nawiązywanie do nazw statystyk (w jednej scenie bohaterka bawi się alchemią i dostajemy dosłowne stwierdzenie, że dany składnik ma wpływ na taki a taki atrybut, no ludzie...) et cetera. Z drugiej strony, w ogóle nie czułam klimatu serii, w którą zagrywam się od pacholęcia i jest jedną z moich ulubionych. Gdyby nie kilka nazw miast i ras znanych z Morrowinda czy Obliviona, byłabym przekonana, że ta powieść nie ma z nimi absolutnie nic wspólnego. Większość wydarzeń i elementów świata przedstawionego - zwłaszcza tych związanych bezpośrednio z tytułowym miastem - wywoływało u mnie ciężkie wtf. Jakieś larwy, jakieś lśniące liny wysysające dusze, jakiś lud żywiącymi się tymi wyssanymi duszami, rany...

książek: 149
Aleksander | 2014-01-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 11 stycznia 2014

Od samego początku nie pokładałem wielkich nadziei w tej książce. Nabyłem ją po bardzo niskiej cenie jako książkę do wypełnienia czasu, byle mieć co czytać. I tą funckje dobrze spełniła. Początek książki czytało się ciężko, przypominał chaos. Dalej było już trochę lepiej, a sam koniec był nieco ciekawy. Gdyby kontynuacja tej książki ukazała się w sklepach to nie wiem czy bym po nią sięgnął, chyba jedynie wtedy kiedy by była w bardzo promocyjnej cenie. Książka robi się dobra od drugiej połowy dopiero. Może na koniec dodam, że jestem fanem serii The Elder Scrolls.

książek: 256
zardzewiała | 2015-03-06
Na półkach: 2015, Przeczytane
Przeczytana: 06 marca 2015

Książka utwierdziła mnie w przekonaniu, że jednak nie jestem fanką tego typu fantastyki. Lektura była dla mnie trochę męcząca, mimo to udało mi się w końcu dobrnąć do końca. Trzecia część była zdecydowanie lepsza i ciekawsza od pozostałych dwóch.

książek: 1015
ŚliwkowaPanna | 2012-04-26
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 26 kwietnia 2012

Dlaczego wzięłam tę książkę?
-okładka
-fanka serii TES

Oczekiwałam chyba zbyt wiele od tej książki. Już po wcześniejszych dziełach autora powinnam wiedzieć, że i ta nie będzie rewelacją. Bo przecież ile osób słyszało tudzież czytało papierową wersję Gwiezdnych Wojen?

Podoba mi się pomysł, ciekawe motywy, ale akcja jest taka...dziwna. Niby się coś dzieje, ale nie dzieje. Zakończenie całkowicie napisane na siłę. Akcja za szybko się kończy, opisy jak na fantastykę są zbyt krótkie. Sceneria , w której znajdują się bohaterowi, czasami jest opatrzona nawet tylko jednym zdaniem!

Słaba. Nie jest najgorsza, historia ciekawa, ale takie z tego rozwinięcie historii jak... Dlatego średnio polecam. Osobom, które nie spotkały się nigdy z grą-nie polecam. Nawet takie "podstawowe" pojęcia jak nawet ras Argonianin czy Khajiit, w ogóle nie są opisane przez autora, więc czytelnik będzie się gubił. A dla samych fanów/graczy TES... jeżeli macie 4godziny czasu, to do snu-proszę bardzo. Ale lepiej na...

książek: 170
Samozwaniec | 2013-03-28
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 28 marca 2013

Pochłonięte w jeden dzień. Najważniejsze, że pozwala znów przenieść się w świat Elder Scrolls. Fabuła czasem trochę męczy, ale jednak podtrzymuje zainteresowanie, nie miałem ochoty odkładać tej książki. Wykonanie bardzo ładne, zwłaszcza okładki. Brakuje tylko mapy Tamriel. Błędów i literówek w wydaniu (polskim) także w zasadzie nie odnotowałem.

Trochę dziwi brak pędzącej akcji tam, gdzie można by się było jej najbardziej spodziewać - tytułowe miasto poznaje się w zasadzie... "od kuchni". Jednak okazuje się to całkiem ciekawym zabiegiem, prowadząc czytelnika w napiętej atmosferze tajemnicy. Finał pozostawia za to spory niedosyt - gwałtowna akcja zostaje zerwana w połowie, a kontynuacja będzie dopiero w następnej części (zaiste serialowy zabieg) - "Lord of Souls", która jeszcze się w Polsce nie ukazała i nie wiadomo, czy zostanie u nas wydana.

zobacz kolejne z 272 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd