Aurora92 
25 lat, kobieta, status: bibliotekarka, dodała: 74 książki i 4 cytaty, ostatnio widziana 5 dni temu
Teraz czytam
  • Anna Karenina
    Anna Karenina
    Autor:
    Anna Karenina wiedzie dostatnie, stabilne i nieco nudne życie u boku dużo starszego męża. Piękna młoda kobieta spełnia się jako matka, ale nie stroni też od przyjęć, jest uwielbiana na petersburskich...
    czytelników: 26422 | opinie: 598 | ocena: 7,71 (10043 głosy) | inne wydania: 37
  • Czwartkowe wdowy
    Czwartkowe wdowy
    Autor:
    Luksusowe osiedle pod Buenos Aires. Czterej przyjaciele, jak w każdy czwartek, spotykają się na męskim wieczorze. Żony, jak zwykle, mają wychodne: żartobliwie nazywają się „czwartkowymi wdowami”. Tyle...
    czytelników: 228 | opinie: 18 | ocena: 6,34 (73 głosy)
  • Fighting Redemption
    Fighting Redemption
    Autor:
    Ryan Kendall is broken. He understands pain. He knows the hand of violence and the ache of loss. He knows what it means to fail those who need you. Being broken doesn’t stop him wanting the one thing...
    czytelników: 357 | opinie: 28 | ocena: 8,49 (193 głosy)
  • Ginekolodzy
    Ginekolodzy
    Autor:
    Pierwsze światowe wydanie najbardziej kontrowersyjnej książki Jürgena Thorwalda. Właściwy rozwój ginekologii przypada na wiek XIX i XX, gdy wprowadzono nowoczesne, jak na ówczesne czasy, metody diagn...
    czytelników: 4353 | opinie: 228 | ocena: 7,62 (1478 głosów)
  • Kaleidoscope Hearts
    Kaleidoscope Hearts
    Autor:
    He was my older brother's best friend. He was never supposed to be mine. I thought we would get it out of our system and move on. One of us did. One of us left. Now he’s back, looking at me l...
    czytelników: 277 | opinie: 11 | ocena: 7,54 (157 głosów)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-09-08 18:34:25

Nr 10

1.Ulubiony smak lodów?
czekoladowe, truskawkowo-śmietankowe

2.Twoje życiowe motto?
Nie mam.

3. Gdybyś wygrał duże pieniądze co kupiłbyś w pierwszej kolejności?
Nowy dom i wakacje za granicą w tropikach. Albo wręcz przeciwnie - na Islandii.

4. Lektura szkolna, którą wspominasz najprzyjemniej?
"Krzyżacy", "Ania z Zielonego Wzgórza", "Tajemniczy ogród", "Dzieci z Bullerbyn", "Chłopcy z...
Nr 10

1.Ulubiony smak lodów?
czekoladowe, truskawkowo-śmietankowe

2.Twoje życiowe motto?
Nie mam.

3. Gdybyś wygrał duże pieniądze co kupiłbyś w pierwszej kolejności?
Nowy dom i wakacje za granicą w tropikach. Albo wręcz przeciwnie - na Islandii.

4. Lektura szkolna, którą wspominasz najprzyjemniej?
"Krzyżacy", "Ania z Zielonego Wzgórza", "Tajemniczy ogród", "Dzieci z Bullerbyn", "Chłopcy z Placu Broni"

5. Kto jest Twoim idolem?
Jeśli chodzi o idola w sensie kogoś godnego naśladowania, to raczej nie mam. Najwyżej antyidola. Ale jakiegoś ulubionego muzyka, którego ubóstwiam, to mam. :)

6.Dzień miesiąca, w którym się urodziłeś?
piąty

7.Czy wierzysz w miłość od pierwszego wejrzenia?
Kiedyś wierzyłam.

8. Najlepsze wspomnienie z dzieciństwa?
Wakacje 2004

9.Ulubiona rasa psa?
owczarek niemiecki, husky

10.Którą postać fikcyjną darzysz specjalnym uczuciem?
Nikt mi nie przychodzi teraz do głowy ;D

11.Kawa czy herbata?
herbata

12. Polskie książki są.
Zdarzają się dobre, ale większość tylko zniechęca.

13.Ulubiony twórca youtubowy?
Najczęściej oglądam filmy Serafina, Marcina z Niediegetyczne, 7 metrów pod ziemią i Stanowo, ale nie wiem, kto z nich jest moim ulubionym youtuberem. ;P

14. Lubisz gotować?
Nie umiem... :(

15. Kolor Twoich oczu?
Nieokreślony; sama nie wiem. ;/

16.Kim chciałeś być gdy byłeś dzieckiem?
Chyba o tym nie myślałam, a w każdym razie nic sobie nie przypominam.

17. Czy jesteś od czegoś uzależniony?
Pewnie od czekolady i ogólnie słodyczy

18. Grasz w jakieś gry?
Czasami w komputerowe, głównie w Simsy.

19.Czy wspierasz WOŚP?
Nie, ale nie z tych względów, o których zapewne myślicie, gdy to czytacie. ;)

20.Co masz po swojej prawej?
Okno i parapet.

21.Biedronka czy Lidl?
Oba

22. Umiesz grać w szachy?
Nie, tylko w warcaby. ;P

23.Masz w domu jeszcze kasety magnetofonowe?
Być może ojciec jeszcze gdzieś jakieś chowa.

24.Zespół, który ostatnio często słuchasz to
Żywiołak, Wardruna, Ivar Bjornson & Einar Selvik

25. Czy oglądasz TV? Masz ulubione programy?
Czasem oglądam z mamą albo sama z nudów.

26. Gdybyś mógł wybrać swoją rasę w świecie fantastycznym, kim chciałbyś być?
Czarownicą? Nie wiem czy to rasa (chyba nie), ale zdecydowanie czarownicą. ;P

27.Masz na coś uczulenie?
Wydaje mi się, że na kurz i roztocza.

28.Gdybyś mógł zmienić coś w swoim wyglądzie, co by to było?
Talię, twarz i włosy :)

29.Lubisz jeździć pociągami?
Zależy jakimi.

30.Jakie jest znaczenie Twojego imienia?
Czystość, świętość, bez skazy

31.Grasz na jakimś instrumencie?
Nie

32.Co dziś wywołało uśmiech na Twojej twarzy?
Nic...

pokaż więcej

więcej...
 
2018-09-07 22:23:38
Wypowiedziała się w dyskusji: Czytamy w weekend

Jak już zaczęłam, to muszę skończyć XD Mroczniej Mroczniej
A potem zabieram się za Przez niego zginę Przez niego zginę

więcej...
 
2018-09-06 09:32:36
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
 
2018-09-05 19:47:21
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
 
2018-09-05 00:50:47
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam
Autor:
Cykl: Pięćdziesiąt odcieni (tom 2.5)
 
2018-09-04 12:49:32
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Badziew, E-book, Erotyka, Literatura polska, Proza, Romans, Wakacje 2018

Opinia będzie chaotyczna, bo nie wiem, jak zebrać myśli (i rzeczywiście, kiedy skończyłam pisać opinię, okazało się, że ubranie myśli w słowa zajęło mi godzinę). Być może kogoś obrażę, ale mam to gdzieś. Czuję, że dawno nie pisałam aż tak szczerej opinii (choć zawsze takie piszę), a przede wszystkim tak zjadliwej.

Zastanawiam się, co kieruje wydawnictwami przy wyborze książek i autorów, jakim...
Opinia będzie chaotyczna, bo nie wiem, jak zebrać myśli (i rzeczywiście, kiedy skończyłam pisać opinię, okazało się, że ubranie myśli w słowa zajęło mi godzinę). Być może kogoś obrażę, ale mam to gdzieś. Czuję, że dawno nie pisałam aż tak szczerej opinii (choć zawsze takie piszę), a przede wszystkim tak zjadliwej.

Zastanawiam się, co kieruje wydawnictwami przy wyborze książek i autorów, jakim dadzą szansę. Niektórzy mają talent, a mimo to piszą od wydawnictwa do wydawnictwa i nikt (albo prawie nikt) nie jest zainteresowany. Tak było w przypadku mojej koleżanki, której na szczęście w końcu udało się wydać książkę, a debiut przyjęto bardzo ciepło. Może chodzi o zapłatę? Popularność na instagramie i innych mediach społecznościowych? A może o pewne "niestandardowe" metody przekupstwa? Nie mam pojęcia.

"365 dni" to książka promowana niemal tak silnie jak niegdyś "Dziewczyna z pociągu". Nachalnie promowana na instagramie przez pierwszoligowe celebrytki z Dodą i Natalią Siwiec na czele, z którymi pani Blanka Lipińska rzekomo się przyjaźni (hehe, instagramowe przyjaźnie w świecie celebrytów XD) i które rzekomo przeczytały książkę i wychwalają ją pod niebiosa... Hmmm... Moim zdaniem zwykła reklama, by wpatrzone jak w obrazek obserwatorki obu pań (a mają ich niemało) sięgnęły po "365 dni".

Okej, przyznaję, ja sama też obie te panie obserwuję - pierwszą dlatego, że nawet lubię jej charakterek, a drugą z ciekawości, bo nie rozumiem jej fenomenu. Ale to nie one zachęciły mnie do sięgnięcia po tę pozycję, a raczej czytelnicy LC, głównie ci, których obserwuję. Opinie większości z nich nie są niestety pozytywne, ale postanowiłam przekonać się sama, czy książka pani Lipińskiej jest rzeczywiście tak beznadziejna. Bo przecież 1. miejsce w top książkach na LC o niczym nie świadczy - to tylko skutek marketingu, który pokazuje, ile osób w ogóle skusiło się, by sięgnąć po "365 dni", a nie wybitnie wysoka średnia ocen.

Jestem zmuszona zgodzić się z negatywnymi opiniami. A miało być tak pięknie... Nie jeśli chodzi o tę książkę, ale o te, które w tym roku przeczytałam. W zasadzie wszystkie były dobre, poza przeczytanym gdzieś tam na początku roku harlequinem, i nagle postanowiłam wyrobić sobie opinię o "365 dniach"...

Na początek blurb na okładce: "Ojciec chrzestny i Pięćdziesiąt twarzy Greya w jednym"... No naprawdę? Są setki książek z wątkami mafijnymi, ale to jeszcze nie oznacza, że można je porównywać z "Ojcem chrzestnym"! Rozumiem, że to chodliwy temat i wabik na czytelników (te wszystkie książki Masy czy filmy Patryka Vegi), no ale jednak. No i żeby było bardziej światowo, bardziej z klasą, trzeba było sięgnąć nie po jakąś tam polską mafię, tylko od razu po tę sycylijską. Ale mafia jest w książce tylko tłem - biegają faceci z bronią, jacyś ochroniarze w SUV-ach i ktoś gdzieś tam kogoś zabije. Ale to wcale nie znaczy, że można się już reklamować na "Ojcu chrzestnym"! A Grey? Może. Bo jest to z pewnością stuprocentowy erotyk, gdzie mamy władzę, uległość i zabójczo przystojnego bogacza, który dostaje wszystko, czego chce. No i pan z okładki nawet trochę przypomina Jamiego Dornana.

Ja rozumiem, że Massimo ma kasę, jest bossem mafijnym i może wszystko, ale jego stosunek do kobiet jest poniżej wszelkiej krytyki. Już na samym początku ta scena ze stewardessą. Rozumiem, że ona sama robiła do niego maślane oczy i miała za przeproszeniem kisiel w majtkach, ale on ją zwyczajnie zgwałcił! Wykorzystał jak przedmiot i zostawił. Zresztą podobnie traktuje nieraz Laurę, naszą główną bohaterkę, którą rzekomo kocha nad życie i chroni przed niebezpieczeństwami. Co z tego, że daje jej wszystko, obrzuca ją kosztownymi prezentami, a w całej willi wiszą jej portrety, skoro traktuje ją jak zwykłą dziwkę? Wszystko musi być tak jak wielki don Massimo chce i kiedy sobie zażyczy.

A Laura? Niby taka niezależna, a daje się traktować jak szmata. Na widok ciucha od Chanel czy Prady od razu świecą się jej oczka i zdaje się o wszystkim zapominać. To jest zupełnie nieprawdopodobne, że już w zasadzie po kilku czy kilkunastu dniach zakochała się w swoim porywaczu. Moim zdaniem zwyczajnie spodobała jej się perspektywa tych wszystkich szmatek od projektantów i życia w luksusie. Kto normalny już po paru dniach od porwania tak ochoczo przymierza markowe ciuchy i ślini się do swojego porywacza? Normalna osoba mimo wszystko starałaby się jakoś wydostać, nie dawałaby za wygraną, a tutaj to chyba wystąpił jakiś przyspieszony syndrom sztokholmski, bo nie mam innego pomysłu, jak to wytłumaczyć. I w ogóle jak groteskowo brzmią teksty w stylu: "Jesteś moim oprawcą, ale zakochałam się w tobie". Oczywiście nie jest to dosłowny cytat, ale jak dla mnie mają właśnie taki wydźwięk. XD Ale nie dokończyłam o Laurze - normalna osoba w jej sytuacji raczej nie zwróciłaby uwagi, czy każą jej włożyć sukienkę Gucci, Srucci czy z lumpeksu, ale Laura to materialistka. Jeszcze przed porwaniem i we fragmentach, gdy wspomina swoje dawne życie, wyłania się taki obraz. I chyba z kilka razy przez całą ksiażę powtarza, że zakłada swoje ukochane trampki od Isabel Marant <tak, wiemy, już to mówiłaś>, tym razem jej własne, a nie prezent od Massima.

Zresztą w tej książce nie ma ani jednej postaci, która wzbudziłaby moją sympatię (podobnie zresztą było we wspomnianej wcześniej "Dziewczynie z pociągu"). Olga to kolejna materialistka, zwyczajna dziwka, która w zamian za seks dostaje od facetów kosztowne rzeczy. W ogóle się nie szanuje, dlatego śmiać mi się chciało, gdy w pewnym momencie mówi (a może to była Laura? Zresztą nieważne), że obie z Laurą zawsze marzyły o byciu żonami i matkami. XD Brat Laury to z kolei niewyżyty podrywacz, który kobiety traktuje w zasadzie podobnie do Massima. A matka to zwyczajna snobka: "To ja pokazałam ci, czym jest moda". Ojej, znalazła się wyrocznia stylu.

W ogóle z tej powieści wyłania się snobizm. Wszyscy bez wyjątku są tu idealni, liczy się dla nich tylko życie w luksusie, markowe łachy od projektantów, prestiż, władza i bogactwo, a co poniektórzy są jacyś niewyżyci seksualnie. Nawet to wesele kuzynki - ja bym tam nie wytrzymała. Tak a propos, co autorzy książek czy reżyserzy mają z tym sadzaniem gości weselnych na określonych miejscach? Bywałam na różnych weselach, ale nikt nigdy nie miał z góry przypisanego miejsca i każdy siadał tam, gdzie chciał i z kim chciał. Nikt też nie przejmował się tym, że nie umie profesjonalnie tańczyć, nawet para młoda. A tu? Zapewne dziesiątki opłaconych lekcji, byle tylko pierwszy taniec był idealny.

Wszystko tu jest idealne do przesady i nie ma zupełnie miejsca na normalność. Polecam pani Lipińskiej mocno wziąć sobie do serca niepochlebne opinie i wziąć je pod uwagę przy pisaniu kontynuacji, ale obawiam się, że może być za późno, bo z tego, co mówiła parę dni temu w relacji na Instagramie, wynika, że spieszy się, by dla swoich fanek wydać drugą część najszybciej, jak to możliwe. A najlepiej radzę po prostu nie pisać już książek i wrócić do wypinania swojego niesamowicie naturalnego ciała na Instagramie. ;)

A czy książka jest "obrzydliwie romantyczna"...? Nie, nie jest, jest najwyżej obrzydliwa albo obrzydliwie nieromantyczna, no ale może się mylę - w końcu każdy może mieć inne pojęcie romantyczności. W każdym razie ja tu nic romantycznego nie widzę, najwyżej pożądanie, władzę, niewyżycie seksualne i traktowanie kobiet jak swojej własności.

No i niski zasób słownictwa. Choćby to, że nieustannie pojawia się "lodowate spojrzenie" Massima niczym pewne dobrze znane i równie często powtarzające się frazy z trylogii Greya. Zresztą odnoszę wrażenie, że on sam jest nazywany na przemian Massimem (ewentualnie z "don" na początku) albo Czarnym, podobnie jak Domenico to zawsze "Domenico" albo "młody Włoch". Ach tak, w drugiej części będzie go jeszcze można nazywać "szwagrem" lub "bratem Massima", bo przecież Laura już wie, kim on jest dla nich obojga. ;)

Czy książka ma jakieś plusy? Tak! Zdecydowanie szybko się ją czyta, a potem można użyć jako rozpałki, jako że nastał wrzesień i wieczory robią się coraz chłodniejsze. ;)

pokaż więcej

 
2018-09-01 13:16:58
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2018-09-01 01:33:16
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam
 
2018-09-01 01:24:46
Autor:

"Kołysanka" trzyma poziom dwóch poprzednich powieści Sarah Dessen, które czytałam. Czyta się przyjemnie. Sympatyczna młodzieżówka i rozrywka na wieczór.

Remy jest dziewczyną, która nie wierzy w miłość i wdaje w się jedynie w przelotne związki. W sumie trudno się dziwić jej postawie - od dziecka była świadkiem kilku nieudanych małżeństw matki, a własnego ojca, muzyka, nigdy nie poznała....
"Kołysanka" trzyma poziom dwóch poprzednich powieści Sarah Dessen, które czytałam. Czyta się przyjemnie. Sympatyczna młodzieżówka i rozrywka na wieczór.

Remy jest dziewczyną, która nie wierzy w miłość i wdaje w się jedynie w przelotne związki. W sumie trudno się dziwić jej postawie - od dziecka była świadkiem kilku nieudanych małżeństw matki, a własnego ojca, muzyka, nigdy nie poznała. Dziewczyna jest bardzo skrupulatna: jasno określiła sobie, jaki powinien być kolejny sezonowy chłopak, jakie posiadać cechy (np. nie może być muzykiem), oraz kiedy powinna nastąpić dana faza przelotnego związku i kiedy go w ogóle zakończyć.
Ale wtedy spotyka roztrzepanego, fajtłapowatego, ale za to pełnego poczucia humoru, optymizmu i wiary w miłość Dextera. Do tego Dexter gra w zespole, a więc jest zaprzeczeniem wszystkiego, o co tak dba Remy. Choć nie chce się do tego przyznać sama przed sobą, coś zaczyna się w niej zmieniać...

pokaż więcej

 
2018-08-28 19:26:07
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2018-08-27 19:59:07
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
 
2018-08-27 19:55:54
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
 
2018-08-27 13:11:55
Autor:

"Teraz albo nigdy" to druga książka Sarah Dessen, jaką miałam okazję przeczytać. Nie zawiodła mnie, a nawet okazała się lepsza od poprzedniej ("Ktoś taki jak ty").

Macy stara się poradzić sobie ze śmiercią ojca, do którego była bardzo przywiązana. Stara się być idealną córką, uczennicą, dziewczyną. Za wszelką cenę chcę dorównać swojemu idealnemu chłopakowi - niezwykle zorganizowanemu, wręcz...
"Teraz albo nigdy" to druga książka Sarah Dessen, jaką miałam okazję przeczytać. Nie zawiodła mnie, a nawet okazała się lepsza od poprzedniej ("Ktoś taki jak ty").

Macy stara się poradzić sobie ze śmiercią ojca, do którego była bardzo przywiązana. Stara się być idealną córką, uczennicą, dziewczyną. Za wszelką cenę chcę dorównać swojemu idealnemu chłopakowi - niezwykle zorganizowanemu, wręcz pedantycznemu i wypranemu z emocji prymusowi, Jasonowi. Dziewczyna nieustannie stara się wpisać w ten "idealny" schemat, by przypodobać się Jasonowi i matce, z którą jej relacje osłabiły się po śmierci ojca. Dziewczyna czuje jednak, że w końcu musi dać upust swoim emocjom, przeżyć żałobę we właściwy sposób żałobę, a nie ukrywać się ciągle za murem złożonym ze słów "wszystko w porządku". I wtedy poznaje ludzi z cateringu Fortuna - ludzi nietuzinkowych, może nieco dziwacznych. Każdy z nich jest inny, ale wszędzie ich pełno. Dzięki nim Macy zrozumie wreszcie, że tak naprawdę potrzebuje w życiu nieco chaosu, niezaplanowanych, niespodziewanych wydarzeń, by móc zachować równowagę i poradzić sobie z żałobą... Czy jednak zmieni się pod wpływem nowych znajomych czy jednak postanowi nadal dopasowywać się do otoczenia i czyichś oczekiwań?

pokaż więcej

 
2018-08-25 12:20:18
Wypowiedziała się w dyskusji: Czytamy w weekend

Mam nadzieję, że skończę Teraz albo nigdy Teraz albo nigdy i zacznę Kołysanka Kołysanka

więcej...
 
2018-08-22 01:14:41
Została fanką autorki: Colleen Hoover
 
Moja biblioteczka
3344 179 11988
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (350)

Ulubieni autorzy (13)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (191)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd