Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dzieci Umysłu

Tłumaczenie: Piotr W. Cholewa
Cykl: Saga Endera (tom 5)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,3 (1514 ocen i 73 opinie) Zobacz oceny
10
105
9
205
8
328
7
483
6
253
5
100
4
16
3
17
2
5
1
2
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Children of the Mind
data wydania
ISBN
9788376483917
liczba stron
376
język
polski
dodał
Pablos

Ostatni tom sagi o Enderze. Sojusznicy Endera wyruszają na spotkanie lusitańskiej flotylli sposobiącej się do zniszczenia planety zamieszkanej przez trzy rasy istot rozumnych. Czy uda im się nie dopuścić do masakry? Jaką rolę odegra Ender? Odpowiedzi na te pytania są bardziej zaskakujące niż ktokolwiek mógłby się spodziewać.

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2966)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 973
Villiana | 2016-10-14
Przeczytana: 14 października 2016

„Wszystkie opowieści są fikcją. Liczy się tylko to, w którą fikcję uwierzysz.”

Moja przygoda z sagą o Enderze dobiegła końca. Czy czuję się usatysfakcjonowana? Nie do końca. Saga jako całość była naprawdę przyjemnym doświadczeniem, zwłaszcza „Gra Endera” i „Mówca umarłych”, ale ostatni tom pozostawia wiele do życzenia i jest w moim odczuciu najsłabszą z części sagi.

Opowieść skupia się na dwóch wątkach, w jednym Peter wraz z Wang-Mu próbują powstrzymać Flotę Lusitańską przed zniszczeniem planety zamieszkałej przez trzy rodzaje istot rozumnych – ludzi, pequeninos i robale. W tym samym czasie Miro wraz z Val wyruszają na poszukiwanie innych planet do skolonizowania. Ich misja ma również inny ukryty cel, o którym dowiadują się później. Na samej Lusitanii dzieje się niewiele. Ender zabiega usilnie o uzyskanie przebaczenia Novinhy, która staje się coraz bardziej irytująca, na spółkę z Quarą.

Muszę przyznać, że książkę czytało się przyzwoicie, ale nie wszystko mnie porwało. Widać...

książek: 618
Herugrim | 2012-09-18
książek: 1890
Aiwlys | 2014-03-01
Na półkach: Przeczytane, Faworyty
Przeczytana: 28 lutego 2014

Ah, skończenie ostatnie tomu to niemalże pożegnanie z bardzo dobrym przyjacielem, z którym spędziło się kilka pięknych dni. Ostatni tom powodował u mnie tak wiele emocji, moja cierpliwość była wystawiana na próbę, wstrzymywałam oddech nie mogąc się doczekać, co się za chwilę stanie, pochłaniał mnie ten magiczny świat, jaki opisywał autor. Początek troszeczkę nudził, ale później wszystko nabrało niesamowitego tempa. I nawet moja romantyczna cząstka duszy została połechtana :) Śliczne zakończenie, z drugiej strony czuję niedosyt! Ale całą serię będę wspominać jako książki, które przekazują niesamowite idee, jak i opisują codzienność, naturę człowieka, naturę społeczeństw, kultur. Niby to takie oczywiste, ale gdy natrafia się na odpowiedni wątek, nie czyta się ze znudzeniem, ale z refleksją "tak jest naprawdę". Każdy tom daje do myślenia, zastanowienia się nad sobą, czy jestem ramenem, czy może varelse, a może po troszku mam z każdego.

książek: 895
micnowa | 2014-07-18
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 15 lipca 2014

Nareszcie skończyłem, nudną wlekącą się jak... wiadomo co, ostatnią część "bestsellerowej serii o Enderze". Zaczynam się bać tego słowa "bestseller". Niby dlaczego? Przegadana, przeintelektualizowana(?), nużąca opowieść naszpikowana filozoficzno-psychologiczno-mistyczno-religijnymi rozważaniami-bzdetami.

Gall_Anonim napisała "Dzieci umysłu" pełne są inteligentnych dialogów i rozważań filozoficznych, od których czuję się głupia. Nie, nie, to tylko autor któremu najwyraźniej zabrakło pomysłów próbuje zapełnić kartki swoimi niby mądrościami. No i zakończenie, wprost perełka, jak w niskobudżetowym amerykańskim romansie klasy "b" a raczej "c".
"Gra Endera" naprawdę świetna i tym, którzy chcą zachować pozytywne nastawienie do Orsona Scott Carda szczerze radzę na tym poprzestać. Z każdą kolejną powieścią poziom obniża się wyraźnie a im dalej tym gorzej. Tak więc po przebrnięciu przez całą (bardzo nierówną) serię odczucia mam mocno mieszane.

Na tym powinienem zakończyć...

książek: 267
Paulina | 2014-03-30
Na półkach: Przeczytane, Fantastyka

Jeśli Twoje oczekiwania względem tej książki to pogłębienie fabuły, naświetlenie poruszonych we wcześniejszych częściach wątków i przynajmniej tyle samo akcji i interakcji między bohaterami co w poprzednich książkach serii, to Orson Scott Card systematycznie, rozdział po rozdziale, wszystkie Twoje nadzieje rozwieje. Da w zamian coś innego: zastęp "gadających głów", bohaterów rozmawiających, zastanawiających się, kłócących się, debatujących, deliberujących, komentujących i roztrząsających swoje wewnętrzne rozdarcie i liczne inne rozterki. Osnową tej książki są rozmowy. Jest trochę akcji, nie zaprzeczę, ale jeśliby z tej książki wyekstrahować tylko fragmenty, gdzie naprawdę się coś dzieje, jej objętość zmniejszyłaby się czterokrotnie.

Sięgnęłam po "Dzieci umysłu" od razu po przeczytaniu "Ksenocydu" nie mogąc wytrzymać z ciekawości, jak też się perypetie bohaterów potoczą i nie wyobrażałam sobie, bym mogła kiedyś się przejeść historią Endera. Ale Card w tej ostatniej książce...

książek: 662
Jane | 2016-05-27

Odmienna od pozostałych części sagi. Czy lepsza? Inna. Punkt ciężkości "Dzieci umysłu" nie opiera się już na wciągającej akcji jak było to w przypadku "Gry Endera" czy "Mówcy umarłych". Nie jest również tak wielowątkowa jak "Ksenocyd" i nie wywołuje tak silnych emocji. Czytając "Ksenocyd", na przemian wyklinałam głupią Novinhę i górującą Jane, płacząc przy tym nad losem ksenologów. "Dzieci umysłu" to coś innego. Spokój, i to spokój narratora bardziej niż samej akcji, bo ta przecież płynie wartko i niebezpiecznie.

Filozofia i metafizyka wylewają się z tej książki. Z licznych dylematów i rozterek, przed którymi staje Jane, Valentine czy Miro i Wang-mu. Jednocześnie rozwiązania proponowane przez Carda wydają się coraz bardziej odbiegające od "normy", coraz trudniej wytłumaczalne. O tyle, o ile wcześniej całe uniwersum było na różne sposoby usprawiedliwiane, wyjaśnianie - tu zaczynamy już chwiać się na krawędzi absurdu. I to też może niepokoić osoby, które z takim zapałem uwierzyły...

książek: 155
Azkabanowy | 2013-11-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2012 rok

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Część nieco gorsza moim zdaniem od "Mówcy umarłych" i "Ksenocydu", niemniej jednak wciąż bardzo dobra. Bardziej
metafizyczna. Skupia się głównie na Jane, jej przetrwaniu i przeniesieniu do nowego ciała. Główny bohater umiera
ale niejako odradza się w stworzonym przez siebie od nowa Peterze. Akcja nie dzieje się już głównie na Lusitanii,
wręcz przeciwnie, dzięki podróżom szybszym niż światło i tajemniczym aiua przeskakuje z jednej części
wszechświata w inną a nawet poza wszechświat. Odkryta planeta rasy, która stworzyła descoladę otwiera pole do
kolejnych części, które w przyszłości umożliwią kontynuowanie historii...

książek: 143
Krzysiek | 2014-04-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 kwietnia 2014

Przesadzona. Card zdecydowanie rozprzestrzenia swoje teorie filozoficzne kosztem akcji, dywagacje i rozważania nad losem ramenów i varelse zdecydowanie już się przejadły. Ender jest bohaterem -drugo, a czasami trzecioplanowym.
Zdecydowanie widać brak pomysłu na zakończenie sagi. Wytworzenie w poprzedniej części Val i Petera stworzył zbędne zamieszanie, a rozważania nt. ich dusz to czysta katorga.
Jedynym plusem jest to, że autor zakończył historię, choć zawiłości fabularne schowane za aiua nie pozwalają w to uwierzyć. No i Malu, gość wywoływał na mojej twarzy bezustanny uśmiech swoimi reakcjami :)

książek: 191
milkivir | 2011-05-24
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 23 maja 2011

Ciężko mi obiektywnie ocenić tą część sagi. Na samym początku była dla mnie drażniąco-mniej ciekawa niż pozostałe trzy. Mniej więcej od 1/3 historia zaczęła mnie interesować i wciągać, choć też nie tak bardzo jak pozostałe, ale to oczywiście do momentu rozwiązywania wszystkich ważnych dla życia bohaterów kwestii. Nie wyobrażałam sobie jak może toczyć się akcja bez udziału Endera, nie mówiąc już jakie życie mogły wieść pozostałe postacie, bez Endera? Przecież to on nimi kierował, on kierował losami tego świata.... A pomimo tego, że w tej części było go najmniej, to właśnie w tej części najbardziej zaczęłam się z nim utożsamiać. Na koniec odczuwam pewne niedopełnienie historii, ale myślę że to dlatego, że wchłonęło mnie tamto życie i bardzo szkoda, że ta opowieść się kończy, kiedy by chciało się znać dalsze losy swoich ulubionych postaci. Nie trzeba jej polecać, gdyż każdy kto dotarł do 3 tomu, to za ten weźmie się bez wahania.

książek: 40
Gall_Anonim | 2013-11-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 listopada 2013

Tak jak dwie poprzednie części "Dzieci umysłu" pełne są inteligentnych dialogów i rozważań filozoficznych, od których czuję się głupia. Przy tym też nie zmieniło się kilka idiotycznych rozwiązań fabularnych (aiua, a nawet doszło kilka nowych. I w przeciwieństwie do poprzednich części po oczach raziły mnie happy endy wszystkich przedsięwzięć bohaterów, wspaniałe duchowe przemiany (jak autor decyduje, ze jakiś charakter jest... nazwijmy chaotyczny zły, to powinien w tym wytrwać- dobrze chociaż, że nie zmienia płci bohaterów) oraz chyba najbardziej schematyczność oraz w ogóle obecność pewnych wątków miłosnych (Mira i Petera.
Czyta się dobrze, ale chyba najsłabsza ze wszystkich części. Smutne jest to, że uczyniono z tego zwykłą pochwałę życia rodzinnego i wyprostowano nawet te "niewyprostowywalne" kwestie.

zobacz kolejne z 2956 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd