Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Berlin-Moskwa. Podróż na piechotę

Tłumaczenie: Renata Makarska
Wydawnictwo: Czarne
5,96 (53 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
5
7
18
6
13
5
8
4
3
3
3
2
0
1
2
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Berlin-Moskau. Eine Reise Zu Fuss
data wydania
ISBN
83-89755-08-4
liczba stron
288
język
polski
dodał
Adam B

„Od lat nikt w Niemczech nie pisał takiej prozy” - pisał we wrześniowym numerze miesięcznika "Literaturen" wielki niemiecki reżyser Werner Herzog, który sam kiedyś wyruszył na piechotę z Monachium do Francji. Herzog poświęca temu do tej pory prawie nieznanemu autorowi wspaniałą recenzję. W swoje pięćdziesiąte urodziny Wolfgang Büscher "zafundował sobie marsz do Moskwy. Włożył wojskowe spodnie,...

„Od lat nikt w Niemczech nie pisał takiej prozy” - pisał we wrześniowym numerze miesięcznika "Literaturen" wielki niemiecki reżyser Werner Herzog, który sam kiedyś wyruszył na piechotę z Monachium do Francji. Herzog poświęca temu do tej pory prawie nieznanemu autorowi wspaniałą recenzję. W swoje pięćdziesiąte urodziny Wolfgang Büscher "zafundował sobie marsz do Moskwy. Włożył wojskowe spodnie, wygodne buty i w 82 dni przeszedł 2,5 tys. km śladami dziadka, który w czasie wojny zginął gdzieś na tym szlaku" - pisał w "Polityce" Adam Krzemiński. Trzy miesiące marszu, prawie trzy tysiące kilometrów, trzy miesiące pisania, trzy miesiące samotności.
Książka "Berlin-Moskwa. Podróż na piechotę" ukazała się w wydawnictwie Rowohlt wiosną 2003 roku i odniosła spektakularny sukces. Od tamtej pory sprzedano ponad 70 000 egzemplarzy. Za swą niezwykle gęstą i literacko znakomitą narrację zbiera Büscher kolejne nagrody - Nagrodę im. Kurta Tucholsky´ego (przyznawaną co dwa lata za "wyróżniające się językowo dzieła publicystyki literackiej"), Nagrodę Saksonii-Anhalt, nominację do Nagrody Niemieckiej Książki (Deutscher Bücherpreis 2004). Został też nominowany do Niemieckiej Nagrody Literackiej 2004. Dla "Frankfurter Allgemeine Zeitung" książka jest wydarzeniem roku. Recenzent tego dziennika obserwuje, jak po prawie 3 tysiącach kilometrów marszu podróżnik przekształca się w pisarza - "tak jak w przypadku naprawdę wielkich reportaży, udaje się Büscherowi maksymalnie zagęścić narrację". W "Neue Zürcher Zeitung". Ilma Rakusa podziwia niezwykły talent narracji Büschera, koncentrując się zwłaszcza na spotkaniach autora z ludźmi Wschodu, które stanowią jej zdaniem o szczególnej wartości tej książki. Tygodnik "Die Zeit" nazywa książkę "Berlin-Moskwa" "fantastycznym reportażem" i pisze o wypośrodkowaniu między "obserwacją i refleksją".
"`Berlin-Moskwa. Podróż na piechotę` została nominowana do Nagrody Niemieckiej Książki, otrzymała nagrody im. Kurta Tucholsky`ego i Saksonii-Anhalt, pracą Büschera zachwycił się reżyser Werner Herzog (sam kiedyś maszerował z Monachium do Francji). Książkę można nazwać literaturą drogi i porównać z wydaną niedawno `Jadąc do Babadag` Andrzeja Stasiuka".
Bartosz Marzec, "Rzeczpospolita"

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (137)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1139
Dociekliwy_Kotek | 2017-02-18
Na półkach: Podróże, Przeczytane
Przeczytana: styczeń 2017

Po bardzo dobrym "Hartalndzie" i bardzo złej "Podróży przez Niemcy" zastanawiałam się poważnie, czy w ogóle warto się zabierać za "Berlin-Moskwę...". Ostatecznie postanowiłam dać jej szansę i przeczytać, powiedzmy, cztery pierwsze rozdziały, z góry spodziewając się, co autor może napisać o Białorusi czy Rosji.

Subtelny, chociaż nie liryczny, obraz wyjścia z Niemiec i przekroczenia granicy. Potem przedziwny, zniekształcony niemal obraz Polski z jej gościnnością i schizofrenicznym życiem społecznym i politycznym. I wreszcie - niezwykła, oszczędnie opowiedziana, historia szlacheckiej rodziny z kresów, historia niemal powieściowa, wciągająca mimo suchej narracji. Mniej więcej od tego momentu proza Buschera zaczęła uwodzić mnie tak, jak w "Hartalnd" i ani się spostrzegłam, jak przeczytałam całą książkę - historię krzyczącego przez sen gospodarza nazwiskiem Kalendarz, historię miłosną niemieckiego żołnierza i Żydówki; historię całej tej podróży, biegnącej swoim własnym, tak bardzo...

książek: 785
ciociasamozloeluta | 2014-05-13
Na półkach: Przeczytane

"Wstać, zamknąć za sobą drzwi, iść przez cały dzień aż do zmroku. Gdzieś przenocować, wstać i iść dalej". Po co? By odpokutowac winy? By przezyc przygode? By zmierzyc sie z demonami rodzinnymi? By przezyc kleske?Ubrany w wojskowe buty. Plecak, ograniczony do minimum. Zamknac drzwi w berlinskim domu. Otworzyc w moskiewskim motelu. Po drodze otwiera polskie stancje. Zyczliwosc niemieckich nauczycielek. Potem waskie tory. Za Warszawa juz wschod. Z droga staje sie sentymentalny, odwazny, moze i bardziej pokrzepiony piwem ale Buscher uwaznie slucha i czasem wyrwie mu sie, ze kocha Rosje ale to chyba po to by sprawic kelnerce przyjemnosc.
Opowiesc pielgrzyma uczy by oblaskawiac swoje leki przed odkrywaniem nieznanego. I tego Dzikiego Wschodu tez.

książek: 5273
malineczka74 | 2010-08-23
Na półkach: Przeczytane

Jeśli ktoś lubi podróże , jesli podoba mu się zwiedzanie miejsc nie ujętych w najmodniejszych katalogach biur podróży ,jeśli lubi prozę Stasiuka to książka właśnie idealna dla niego .Niesamowicie odwazny pomysł przejścia piechota szlaku Berlin - Moskwa obfituje w niecodzienne przygody w niestandardowych hotelach gdzie ciepła woda jest czymś nierealnym,gdzie można poznać ludzi żyjących jeszcze realiami komunizmu i socjalizmu , gdzie czas stanął w miejscu .Ciekawa metalność ludzi żyjących na Białorusi , sprawy własności na ziemiach odzyskanych ,cudownie płaczące ikony,monastyry i pustelnia rosyjskiego mnicha - to spotka czytelnik na kartach książki.Super narracja ,opisy przeszłych wydarzeń historii Wschodu .Nie dziwi mnie sukces i pochlebne recenzje bo książka dosłownie porywa nas w podróż z autorem ,przenosi w inny zapomniany już dla nas świat .

książek: 334
jocisko | 2016-01-23
Na półkach: Przeczytane

Znam osobę, która jest opisana w tej książce. Mówiła jak było w rzeczywistości i jak tendencyjnie autor to opisał. I nie chodzi o osoby, ale o szczegóły otoczenia, podejście itd... Autor widział to, co chciał widzieć.

książek: 53
Apollo74 | 2016-10-23
Na półkach: Przeczytane

Zaskoczenie bardzo negatywne. Co autor widział za Polskę? Mordująca Niemców po I wojnie światowej, samoloty luftwaffe "ratują" swojego rodaka rozpoczynając latem 1939 roku II wojnę światową, no i Polacy to jeżdżą z Pismem świętym w samochodach. No ale najlepiej to mieli folksdojcze ... Dobrze, że pierwsze czytałem Hartland, ale jak to ma się do rzeczywistości amerykańskiej jak ta książka do polskiej - to wtedy smutne. Nie polecam.

książek: 189
mikgom | 2017-04-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
książek: 32
czystabrudnaprawda | 2017-04-01
Na półkach: Przeczytane
książek: 26
Patrycja | 2017-01-25
Na półkach: Przeczytane
książek: 101
Tryśtq | 2016-12-18
Przeczytana: 18 grudnia 2016
książek: 163
Nielotna | 2016-12-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 grudnia 2016
zobacz kolejne z 127 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd