Podróż przez Niemcy

Okładka książki Podróż przez Niemcy autora Wolfgang Büscher, 9788389755728
Okładka książki Podróż przez Niemcy
Wolfgang Büscher Wydawnictwo: Czarne Seria: Sulina reportaż
336 str. 5 godz. 36 min.
Kategoria:
reportaż
Format:
papier
Seria:
Sulina
Tytuł oryginału:
Deutschland, eine Reise
Data wydania:
2007-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2007-01-01
Liczba stron:
336
Czas czytania
5 godz. 36 min.
Język:
polski
ISBN:
9788389755728
Tłumacz:
Renata Makarska
Średnia ocen

6,4 6,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Podróż przez Niemcy w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Podróż przez Niemcy

Średnia ocen
6,4 / 10
42 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Podróż przez Niemcy

avatar
934
923

Na półkach: , , , , ,

Chodzi sobie facet po pasie przygranicznym (i nie tylko) i opowiada o tym, co tam widział i kogo spotkał. Wyszła z tego mozaikowa i bardzo melancholijna relacja, tylko z rzadka przetkana co dramatyczniejszymi wydarzeniami.

Książka wymaga pewnej wytrzymałości, ale nagradza uważnego czytelnika ciekawymi, wielopłaszczyznowymi opisami miejsc i ludzi, których raczej nie kojarzy się ad hoc z pojęciem „Niemcy”.

Chodzi sobie facet po pasie przygranicznym (i nie tylko) i opowiada o tym, co tam widział i kogo spotkał. Wyszła z tego mozaikowa i bardzo melancholijna relacja, tylko z rzadka przetkana co dramatyczniejszymi wydarzeniami.

Książka wymaga pewnej wytrzymałości, ale nagradza uważnego czytelnika ciekawymi, wielopłaszczyznowymi opisami miejsc i ludzi, których raczej nie kojarzy...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1
1

Na półkach:

Książka nie do przeczytania na raz, na szybko. Potrzeba czasu, żeby z nią pobyć i zagłębić się w piękno i głębię Niemiec przedstawione oczami Buschera.

Książka nie do przeczytania na raz, na szybko. Potrzeba czasu, żeby z nią pobyć i zagłębić się w piękno i głębię Niemiec przedstawione oczami Buschera.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
141
124

Na półkach: , , ,

Bardzo dobry i ciekawy reportaż. Chociaż pisany już kilkanaście lat temu, czytany dzisiaj nie wiele traci ze swojej atrakcyjności. Podróż dookoła NIemiec, a czasami wydaje się, że to wędrówka przez wiele państw. Zajmująca opowieść o pograniczu, o miejscach zapomnianych i na nowo wymyślanych. Opowieść też o ciągle widocznych skutkach II wojny światowej.

Bardzo dobry i ciekawy reportaż. Chociaż pisany już kilkanaście lat temu, czytany dzisiaj nie wiele traci ze swojej atrakcyjności. Podróż dookoła NIemiec, a czasami wydaje się, że to wędrówka przez wiele państw. Zajmująca opowieść o pograniczu, o miejscach zapomnianych i na nowo wymyślanych. Opowieść też o ciągle widocznych skutkach II wojny światowej.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

221 użytkowników ma tytuł Podróż przez Niemcy na półkach głównych
  • 171
  • 50
45 użytkowników ma tytuł Podróż przez Niemcy na półkach dodatkowych
  • 20
  • 8
  • 4
  • 3
  • 3
  • 3
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Podróż przez Niemcy

Inne książki autora

Wolfgang Büscher
Wolfgang Büscher
Wolfgang Büscher, urodzony w 1951 roku, dziennikarz (wspólpracował m. in. z "Süddeutsche Zeitung", "Die Zeit", "Die Welt" i "Neue Züriche Zeitung"). Obecnie pracuje w tygodniku "Die Zeit". W 1998 roku ukazała się jego książka "Drei Stunden Null. Deutsche Abenteuer" ("Trzy godziny zero. Niemieckie przygody"). W 2002 roku otrzymał nagrodę dziennikarską Theodora Wolffa. W 2003 roku ukazała się druga jego książka "Berlin-Moskau. Eine Reise zu fuss" ("Berlin-Moskwa. Podróż na piechotę", polskie wydanie 2004),która odniosła wielki sukces. Po upadku Związku Radzieckiego jeździł do Kirgizji i Kazachstanu, był też jednym z pierwszych reporterów w Kaliningradzie. W 2005 roku opublikował "Deutschland, eine reise".
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Bałkany – terror kultury Ivan Čolović
Bałkany – terror kultury
Ivan Čolović
Chyba nigdzie pojęcie kultury nie zostało tak zdemaskowane, jak na Bałkanach. Kompleksy i potrzeba „przypomnienia” sobie własnej tożsamości po rozpadzie Jugosławii sprawiły, że przedstawiciele krajów bałkańskich mierzą się z nadprodukcją kultury. Prześcigają się one w wynajdowaniu własnych korzeni, miejsc świętych i metafor. Najlepszym rezerwuarem tychże jest niezmiennie religia i nacjonalizm. Serbia przykładowo przyjęła bliską nam drogę mesjanistyczną, mając za założycielski mit klęskę na Kosowym Polu. To ona uosabia na Bałkanach „autentyczną” kulturę europejską, jednocześnie sprzeciwiając się zachodniemu zepsuciu. Pomaga w tym prawosławie i język państwowy, które są ostoją kultury i jej fundamentem. Problem w tym, że podobny model przyjęły też inne państwa byłej Jugosławii. Čolović stawia arcyciekawą tezę, wedle której konflikt na Bałkanach powstał nie przez różnice, ale zbyt wielkie podobieństwo. Bohater zbiorowy – Naród Serbski – jest postacią tragiczną. Jednocześnie baśń, w której bierze udział, zdejmuje odpowiedzialność z wodzów, a sama opowieść jest nie tyle celem, ile środkiem zjednoczenia politycznego i terytorialnego. Stąd mowa o „przestrzeni duchowej”, która, mimo że poza granicami terytorialnymi, przynależy do kulturowej granicy pozostającej we wspólnotowej wyobraźni. Pozwala to na zbrojną interwencję. W końcu zamieszkują ją albo „bracia”, którzy chcieliby powrócić do ojczyzny, albo wrogowie, którzy ich stamtąd wypędzili. Czasem służy ona też radykalnemu odróżnieniu się od innych – przykładowo Chorwaci poszukiwali swoich początków wśród Awarów na Kaukazie, aby oddzielić się od Serbów, którzy z kolei wywodzić się mieli z afrykańskich niewolników Rzymian. Duchowość zastąpiła ideowość, która w Jugosławii miała konotacje komunistyczne. Čolović celnie wskazał, że Rosja zmierzała (bo już dotarła) w podobnym kierunku. Obie kultury są tyle samo pociągające i odmienne, co przerażające i brutalne. https://www.instagram.com/metakonteksty/
Metakonteksty - awatar Metakonteksty
ocenił na711 miesięcy temu
Odessa transfer. Reportaże znad Morza Czarnego Andrzej Stasiuk
Odessa transfer. Reportaże znad Morza Czarnego
Andrzej Stasiuk Mircea Cărtărescu Karl-Markus Gauß Sibylle Lewitscharoff Serhij Żadan Attila Bartis Emine Sevgi Özdamar Neal Ascherson
(tekst znajduje się na www.rudymspojrzeniemnaswiat.blogspot.com) Odessa transfer to zbiór reportaży trzynastu różnych autorów (Neal Ascherson, Attila Bartis, Mircea Cărtărescu, Nicoleta Esinencu, Karl-Marcus Gauss, Katja Lange-Mϋller, Sibylle Lewitscharoff, Aka Morchiladze, Emine Sevgi Özdamar, Katja Petrowskaja, Andrzej Stasiuk, Takis Theodoropoulos, Serhij Żadan). Na trzynaście sposobów przedstawiono tu Morze Czarne – czyli miejsce, gdzie stykają się różne kultury i religie, gdzie Europa i Azja podają sobie rękę. Tam zbiegają się różnego rodzaju szlaki, spotykają oraz ścierają się różne wpływy i interesy. Jeśli ktoś choć raz był przynajmniej w dwóch państwach, które leżą nad Morzem Czarnym, to wie, jak bardzo różne potrafią być miasta, klimaty i samo wybrzeże. Nie mogę powiedzieć, że wszystkie reportaże podobały mi się jednakowo bardzo. Wśród nich kilka moim zdaniem należy wyróżnić. Przede wszystkim Podbój gościnnego morza Takis’a Theodoropoulos’a. Wydaje mi się, że głównie za oryginalne wplecenie mitu o Jazonie, złotym runie i Medei. Wyspa szczęśliwców Sibylle Lewitscharoff ujęła mnie swoją metafizycznością i zmusiła do zastanowienia, co tak naprawdę autorka miała na myśli. Reportaż, który tak naprawdę wychodzi poza tę formę i zbliża się do opowiadania. Odessa transfer Nicoleta Esinencu początkowo wzbudził niechęć, ponieważ jest zbliżony do wiersza. Jednak już po kilku wersach, wciągnął i aż żałowałam, że już się skończył. Bardzo interesujący sposób na pokazanie realiów życia nad Morzem Czarnym. W Dzieciach z Orlanoka Katja Petrowskaja natomiast przeraziły mnie współczesne sposoby prania mózgu dzieciom. Oryginalne, nie da się ukryć. Z pożytkiem dla kraju – nie będę zaprzeczać. Jakby nie patrzeć fakt indoktrynacji jest tu jednak niezaprzeczalny. Jadąc do Stambułu Andrzeja Stasiuka to moje pierwsze zetknięcie z tym autorem. Pozytywne, aczkolwiek muszę przyznać, że oczekiwałam trochę większego zachwytu. Jednak wszystko jeszcze przede mną. Ciężko opisać każdy reportaż nie zdradzając treści. Podsumowując, wszystkie teksty ujęte w Odessa transfer na pewno warto przeczytać. Szczególnie, jeśli kogoś interesują miejsca nad Morzem Czarnym. Dzięki książce można lepiej poczuć ten klimat i zrozumieć mieszkańców państw tam położonych.
Marta Kraszewska - awatar Marta Kraszewska
oceniła na611 lat temu
Berlin-Moskwa. Podróż na piechotę Wolfgang Büscher
Berlin-Moskwa. Podróż na piechotę
Wolfgang Büscher
„Można iść i iść, i ciągle być w tym samym miejscu – w środku Europy, która nie chce o sobie zapomnieć”. Te słowa niemal idealnie oddają ducha książki Wolfganga Büschera „Berlin-Moskwa. Podróż na piechotę”. To pozycja, która wymyka się klasycznym ramom literatury podróżniczej. Autor nie szuka w swojej wyprawie rekordów wytrzymałościowych ani egzotyki, lecz próbuje zmierzyć się z duchem historii zapisanym w krajobrazie. Idąc na wschód, Büscher podąża śladami wielkich armii, tragicznych ucieczek i dawnych granic, co czyni jego relację niezwykle melancholijną i nasyconą przeszłością. Krajobraz jako cmentarzysko Największą wartością tej książki jest sposób, w jaki autor patrzy na przestrzeń. Dla Büschera droga z Berlina do Moskwy to nie tylko kilometry asfaltu i leśnych traktów, ale przede wszystkim palimpsest. Pod warstwą współczesności dostrzega on cienie żołnierzy Napoleona i Wehrmachtu, ruiny dawnych dworków i blizny po żelaznej kurtynie. Autor posiada niezwykłą umiejętność oddawania klimatu miejsc zapomnianych – dusznych białoruskich wiosek, bezkresnych pól i monotonii rosyjskiego krajobrazu. Jego opisy są oszczędne, niemal surowe, co doskonale koresponduje z pustką, którą przemierza. Dystans i samotność Büscher jest obserwatorem zdystansowanym. Nie sili się na głębokie analizy socjologiczne spotykanych ludzi, raczej rejestruje krótkie, często urywane spotkania. Ta powściągliwość jest zarówno siłą, jak i słabością książki. Z jednej strony pozwala czytelnikowi poczuć ciężar samotnej wędrówki, z drugiej – sprawia, że narracja momentami staje się zbyt chłodna, niemal hermetyczna. Autor bardziej interesuje się „duchem miejsca” niż żywym człowiekiem, co może pozostawiać pewien niedosyt u osób szukających w reportażu mięsistych portretów psychologicznych. Ocena 6/10 wynika z faktu, że choć pomysł na wyprawę jest genialny w swojej prostocie, samo wykonanie literackie bywa nierówne. Momentami książka wpada w nużącą monotonię, która – choć oddaje trud marszu – potrafi zniechęcić czytelnika do dalszej lektury. Styl Büschera, choć elegancki, bywa zbyt egocentryczny; autor często bardziej skupia się na własnym zmęczeniu i nastrojach niż na tym, co go otacza. Mimo to, „Berlin-Moskwa” to pozycja godna uwagi dla miłośników „podróży w czasie”. To refleksyjna opowieść o Europie Środkowej i Wschodniej, która wciąż próbuje wygrzebać się z gruzów XX wieku. Büscher udowadnia, że najkrótsza droga do zrozumienia sąsiada prowadzi czasem przez własne stopy, choć nie zawsze jest to podróż łatwa i przyjemna. To lektura dla cierpliwych, ceniących ciszę i historyczny detal nad wartką akcję.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na610 dni temu
Sonnenschein Daša Drndić
Sonnenschein
Daša Drndić
Przeczytałam bardzo wiele książek o Shoah. Nie potrafię ich zliczyć. Były to poruszające, wstrząsające i sugestywne wspomnienia, zatrważające obrazy z przeszłości. Trafiałam też na takie książki, które poprzez język, styl, umiejętności swoich twórców, nie zapadły w pamięć. Tak jest w tym przypadku. Kompletnie nie trafia do mnie estetyka autorki, jej pomysł na (jak to sama określiła) powieść dokumentalną. Dłużyzny na początku odstraszają i zniechęcają. Rozbudowane drzewo genealogiczne, dywagacje na temat przeszłości przedstawicieli jednego rodu nużą. Osią jest tu historia rodziny Tedeschi, a w szczególności Chai, której poruszające losy przeplatają się ze stenogramami wypowiedzi katów i ofiar obozów koncentracyjnych. Mnogość wątków nie jest w tym przypadku przeszkodą, po prostu ich sposób przedstawienia nie przypadł mi do gustu. A wiele można się dowiedzieć z tej książki. Autorka porusza (między innymi) problem Lebensborn, transportów do obozów zagłady, pisze o postawach Kościoła, nazistowskich sposobach na mordowanie. Tak wielu osobom oddaje głos, są tu świadectwa okrutnych fanatyków Hitlera, norweskich wojennych sierot, polskich kolejarzy, tych, którzy byli w obozach, tych, którzy byli potomkami morderców. Każdy głos ważny, każdy pokazuje inną perspektywę. Temat wojny wciąż nie jest zamknięty, to co się stało nie może ulec zapomnieniu, zrozumieniu chyba też nie. Mieszanina narracji, stylów, wątków. Jest ogromna list ofiar żydowskich Włochów, są zdjęcia z tamtych czasów, urywki listów, artykułów, cytaty filmowe. Jest też tragiczna historia Chai, również włoskiej Żydówki, która rodzi syna ze związku z niemieckim kochankiem. Dziecko znika, mężczyzna okazuje się być bestialskim komendantem obozu w Treblince. Wygląda nieprawdopodobnie? Jak niemal wszystko co dotyczy tamtych czasów. Mimo całej pracy jaką wykonała autorka, mimo autentycznych zapisów rozmów i całej zgromadzonej dokumentacji nie będę dobrze wspominała tej książki. Nie podoba mi się jej styl. buchbuchbicher.blogspot.com
BuchBuch - awatar BuchBuch
ocenił na67 lat temu

Cytaty z książki Podróż przez Niemcy

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Podróż przez Niemcy