Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Białoruś: kartofle i dżinsy

Wydawnictwo: Znak
6,6 (53 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
4
8
5
7
20
6
16
5
7
4
0
3
1
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324008124
liczba stron
232
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Na Białorusi dżinsy stały się symbolem wolności. Gdy opozycja szukała tak wyrazistego koloru, jak pomarańczowy na Ukrainie, pomyślała o kolorze „dżinsowym”, kolorze ludzi młodych i chcących zmian. A skąd kartofle? Zwycięstwo w wyborach prezydenckich dyrektora sowchozu - Aleksandra Łukaszenki - nazwano potem „kartoflaną rewolucją”. Białoruś to dziś taki mały Związek Radziecki, a wielu ludziom...

Na Białorusi dżinsy stały się symbolem wolności. Gdy opozycja szukała tak wyrazistego koloru, jak pomarańczowy na Ukrainie, pomyślała o kolorze „dżinsowym”, kolorze ludzi młodych i chcących zmian.
A skąd kartofle? Zwycięstwo w wyborach prezydenckich dyrektora sowchozu - Aleksandra Łukaszenki - nazwano potem „kartoflaną rewolucją”. Białoruś to dziś taki mały Związek Radziecki, a wielu ludziom się to podoba.
Dlaczego jednak nie mówi się głośno o ofiarach reżimu Łukaszenki, traktując go czasem jako niegroźnego wariata? Jednym z najważniejszych bohaterów książki jest Dima Zawadzki, były filmowiec prezydenta, który zginął w niewyjaśnionych okolicznościach.
I wreszcie najważniejsze pytanie: dlaczego opozycja na Białorusi nie zwycięża? Dla uważnego czytelnika książki odpowiedź będzie jasna...

Dwójka młodych autorów rozmawiała ze wszystkimi najważniejszymi opozycjonistami na Białorusi - choćby Aleksandrem Milinkiewiczem czy profesorem fizyki Stanisławem Szuszkiewiczem, który rozmontował razem z Jelcynem i Krawczukiem Związek Radziecki. Powstała arcyciekawa, pulsująca życiem opowieść o „państwie w przebudowie”, z nadzieją na wielką zmianę.

Będziemy im kibicować.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Znak, 2013

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (133)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 110
Newska | 2016-03-11
Na półkach: Przeczytane

Książa interesująca i dość odważna. Plusem jest przystępny język prowadzonych rozmów i niezła perspektywa. W żadnym jednak wypadku nie ukazuje całego obrazu i wachlarza postaw Białorusinów. Dobra jako jeden z głosów o Białorusi ale nie jako całościowe kompendium o obecnej sytuacji politycznej w tym kraju.

książek: 184
nika | 2010-07-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 lipca 2010

Fascynująca podróż przez najnowszą historię Białorusi. Wraz z głównymi bohaterami reportażu – najważniejszymi opozycyjnymi dysydentami, przechodzimy proces rodzenia się ich osobistej jak również ogólnonarodowej białoruskiej tożsamości. Tożsamości skutecznie zamazywanej w czasach ZSRR, jak również po dojściu do władzy Aleksandra Łukaszenki. Poprzez życiorysy ludzi uwikłanych w historię – nie tylko polityków, ale również dziennikarzy, muzyków i filmowców poznajemy najważniejsze wydarzenia ostatnich dwudziestu lat. Często są to wydarzenia stricte polityczne (kto kogo przegłosował, a kto kogo zdymisjonował), jednak forma zaprezentowania tych wydarzeń przez autorów, zdecydowanie ożywia te suche, historyczne już, fakty. Poznajemy ludzi niezgadzających się na tworzącą się po 1994 roku rzeczywistość, żywo walczących o jej zmianę i niejednokrotnie ponoszących tego konsekwencje. Jest to również opowieść – świadectwo. Świadectwo tego, że system funkcjonujący za naszą wschodnią granicą, tak...

książek: 373
Nina | 2012-06-18
Przeczytana: 16 czerwca 2012

Bardzo dobra książka na temat najnowszej historii Białorusi. Sposób przedstawienia faktów jest interesujący, pozwala spojrzeć na najważniejsze wydarzenia okiem osób w nich uczestniczących. Książka ta pokazuje, że wywiad to jedna z ciekawszych i lepszych metod badań historycznych.
Relacje świadków są uporządkowane i przedstawione w przystępny sposób, poprzeplatane cytatami. Czytamy nie tylko o wydarzeniach politycznych, ale również o nastrojach społeczeństwa, o tym jak się żyło/żyje, co ludzie myślą a co robią, jak może funkcjonować młodzież (nauczanie, muzyka, rozwój).
Polecam każdemu- zwłaszcza, że jest to lekka lektura.

książek: 244
K8W | 2013-08-05
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 2010 rok

W przystępny i interesujący sposób opowiada o sytuacji panującej u naszego najmniej znanego sąsiada. W reporterskim stylu, za pomocą wywiadów i bezpośrednich relacji zabiera nas w podróż od końca lat 80. do 2007 roku, w czasie której niemalże osobiście poznajemy białoruskich muzyków, przedsiębiorców, polityków, działaczy społecznych, dziennikarzy - wszystkich, którzy mają coś ciekawe do powiedzenia, albo tych, którzy mają niezwykłe znaczenie dla zrozumienia fenomenu oficjalnej Białorusi. Autorzy książki są znakomitymi ekspertami od Europy Wschodniej na co dzień pracującymi w think tanku, Ośrodku Studiów Wschodnich, dlatego możecie być pewni, że wszystkie informacje, wszystkie rozmowy i wydarzenia zostały opisane rzetelnie i nie są wyssane z palca.

książek: 1266
Ivyll | 2013-08-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 sierpnia 2013

Książka napisana bardzo przystępnie, bo, choć polityka raczej mnie odstręcza, wciągnęła mnie bez reszty. Na początku wydaje się być reportażem, przepełnionym werwą, optymizmem zmian zachodzących na Białorusi po upadku ZSRR. Potem zmienia się w powieść sensacyjną, gdzie czytelnika zaskakują coraz to nowe zwroty akcji. Później powoli zaczyna podszywać się horrorem. Znikąd, w biały dzień ludzie znikają tak po prostu. I nie ma co czekać na rozwikłanie zagadki. Najstraszniejsze jest to, że dzieje się to już w 2000 roku, to nie są dawne, abstrakcyjne dzieje.. Nie ma tu happy endu, bo nie ma żadnego konkretnego zakończenia. To, co dzieje się na Białorusi, dzieje się cały czas.
Polecam każdemu, kto nie boi się otwierać oczu. Zwłaszcza osobom, które mają lub miały pobieżny chociaż kontakt z białoruską kulturą, bywały na Basowiszczach na przykład. Widzieli jak młodzi chociaż mają odwagę i wolę, by krzyczeć o prawo do własnych marzeń.

książek: 328
pani_e | 2016-10-31
książek: 338
Lubek | 2016-03-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
książek: 22
marcin8922 | 2015-11-16
Na półkach: Przeczytane
książek: 57
Sonia | 2015-09-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 września 2015
książek: 95
Daniel | 2015-08-14
zobacz kolejne z 123 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd