Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Początek nieszczęść królestwa

Cykl: W służbie ich królewskich mości (tom 2)
Wydawnictwo: Fabryka Słów
5,68 (131 ocen i 21 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
2
8
12
7
24
6
40
5
25
4
14
3
8
2
2
1
3
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375742480
liczba stron
312
słowa kluczowe
Warszawa, Joachim Hirsz
język
polski
dodała
Pistacia

Rzeczpospolita Anno Domini 1649. Skrwawiona przez Chmielnickiego tli się niczym beczka prochu. Ioannes Casimirus Rex. Albo raczej Initium Calamitatis Regni! Ojczyzna? Ot, postaw czerwonego sukna, a każdy drze do siebie, by w garści na karmazynowy płaszcz zostało. Ale Tajna Kancelaria czuwa! W sekretnej wojnie agentów nie ma reguł. Tu tylko śmiałych cenią. I nie ważne, czy przyjdzie podrzynać...

Rzeczpospolita Anno Domini 1649. Skrwawiona przez Chmielnickiego tli się niczym beczka prochu.
Ioannes Casimirus Rex. Albo raczej Initium Calamitatis Regni!
Ojczyzna? Ot, postaw czerwonego sukna, a każdy drze do siebie, by w garści na karmazynowy płaszcz zostało. Ale Tajna Kancelaria czuwa!
W sekretnej wojnie agentów nie ma reguł. Tu tylko śmiałych cenią. I nie ważne, czy przyjdzie podrzynać gardła, podpisać krwią diabelski cyrograf, czy podstępem uwieść sukuba. Liczy się dobro królestwa! Rzeczpospolita musi trwać!
W oplecionej pajęczyną spisków Warszawie, porucznik Joachim Hirsz, instygator królewski, musi stawić czoła prawdziwie demonicznej intrydze.

[opis wydawcy]

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (299)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2170
wiejskifilozof | 2015-11-27
Na półkach: Przeczytane

Dla mnie to był kryminał,z elementami obyczajowymi.Oraz taką,ciut,ciut fantasty.O,tej fantasty to było tak,na sam czubek.
Dobra,a czy mi się podobało ? Bo,to najważniejsze.Tak,muszę,napisać tak.
Fajny obraz dawnej Warszawy.Panny lekkich obyczajów,ówcześni gangsterzy.Zabójstwa.To,jest to co lubię,w książkach.Ma się rozumieć.
Autor,fajnie opowiada.I chyba polubię jego książki.

książek: 318
deskath | 2014-02-20
Przeczytana: 19 lutego 2014

"Początek nieszczęść królestwa"jest najsłabszą z książek pana Forysia. Szkoda bo lubię inne pozycje tego autora, a poprzednie przygody porucznika Hirsza bardzo mi się podobały. Tym razem autor nie zafundował nam trzech opowiadań tylko klasyczną powieść osadzoną w realiach XVII Polski. Hirsz prowadzi na raz kilka spraw (niektóre nawet łączą się ze sobą), wątki się krzyżują ale wkrada się pewien chaos. Może lepiej gdyby powstały 3 opowiadania uzupełniające się nawzajem? Bohater też nie przykuwa zbytniej uwagi, a intryga pozostawia wiele do życzenia. Czytałem gorsze książki, ale na tej się trochę zawiodłem, mając w pamięci udaną poprzednią część. Jeśli jednak autor znów powróci do postaci Hirsza pewnie sięgnę po kolejną książkę z nadzieją, że był to tylko wypadek przy pracy.

książek: 487
Kacper Stachowski | 2014-02-17
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 17 lutego 2014

Po raz czwarty już kupując książkę tego autora, zapomniałem, że czytałem wcześniej coś z jego twórczości i dałem się skusić opisowi i okładce. Być może zapomniałem, bo autor jest na tyle nijaki, że kompletnie nie zapada w pamięć? Tak, czy inaczej tym razem postaram się bardziej, bo więcej nie zamierzam marnować pieniędzy na jego wątpliwej jakości "twórczość".

Fabuła mocno kuleje, nie wiadomo co, jak i dlaczego, nie ma nawet porządnego zakończenia. Jest wątek polityczny, który chyba w założeniu miał się łączyć z wątkiem fantastycznym... Cóż, skomentuję to z takim samym polotem i tak samo wyczerpując temat jak zrobił to autor. Nie wyszło.

Całość napisana jest średnio, nie ma tutaj wciągającej akcji, ciekawych postaci, zabawnych dialogów. Zamiast tego możemy przeczytać bardzo dogłębne opisy tego jak to bohater wszedł do domu, zamknął drzwi na klucz, ściągnął płaszcz, powiesił go, po czym poszedł do spiżarni, urwał kawałek kiełbasy i zaczął przeżuwać. Porywające... Do tego...

książek: 625
marga | 2013-11-09
Na półkach: Przeczytane

Zachęcona pozytywnym doświadczeniem z najnowszą książką pana Forysia "Każdy musi płacić" sięgnęłam po jedną z jego wcześniejszych pozycji. Dopiero po niejakim czasie zorientowałam się, że jest to drugi tom cyklu. Nie było w tym większej szkody, gdyż książkę spokojnie można czytać bez znajomości pierwszego tomu. Mam nadzieję, że autor będzie kontynuował cykl "W służbie królewskich mości" ponieważ czytając, nie bez sporej przyjemności PNK miałam wrażenie, że pewne wątki są niedokończone a zakończenie otwarte. Generalnie mam pewien niedosyt, gdyż Foryś postanowił w kryminale o dość szczupłej objętości zawrzeć kilka równoległych wątków, logicznie,sprawnie i starannie poprowadzonych, by potem je kończyć dość bezceremonialnie i z pewnym pośpiechem. Nie wiem dlaczego, goniły go terminy czy jak? Po przeczytaniu dwóch książek Forysia generalnie odnoszę wrażenie, że autor ma więcej pomysłów na rozmaite historie niż czasu na ich sprawne połączenie. Ale czyta się przyjemnie odkurzając przy...

książek: 354
FomaLermont | 2014-06-18
Na półkach: Przeczytane

Tytuł... Nawiązujący do inicjałów Jana Kazimierza Wazy sprawił, że widząc książkę Forysia na półce antykwariatu bez zastanowienia ją nabyłem. I początek - nieco mroczny i lubieżny, zapowiadający ciekawe zwroty akcji... I owszem pomysł na scenariusz znakomity. Jednak narracja i styl pisania wołają o pomstę do nieba.
Co chwila można uraczyć pseudo-erotyczne sceny seksu. Co chwilę autor podkreśla jaki to brud i degrengolada panowały za czasów ICR. Najciekawszy wątek związany z pewnym Litwinem został ot tak porzucony w najbardziej idiotyczny sposób jaki kiedykolwiek czytałem. Foryś ma niewątpliwy talent do ładnego języka i budowania klimatu, lecz odnosiłem wrażenie, że pisał on tę powieść na luźnych kartkach A4 i przed zaniesieniem ich do wydawnictwa autorowi połowę zeżatł pies bądź inny Marsjanie.
"Początek nieszczęść królestwa" mógłby mieć znakomitą kontynuację, historia opowiedziana przez Forysia ma duży potencjał. Niestety dostaliśmy słabą książkę z tytułem z czapy, sugerującym...

książek: 294
miharu | 2014-11-04
Przeczytana: 04 listopada 2014

Czytałam już "Z zimną krwią" Forysia i niezbyt mi się podobała, więc postanowiłam dać szansę innej jego powieści. Daremnie. To, co nie podobało mi się tam, tu jest w potrójnej ilości. Jak na kryminał to w ogóle nie wciąga. Fabuła kiepściutka, a narracja typu: "wszedł, usiadł, napił się wina, pomyślał, westchnął" itp. Ale najgorsze są wszechobecne wtręty natury - nazwijmy to oględnie - erotycznej. Ja naprawdę nie mam już ochoty czytać o: kręconych włosach łonowych, "ponętnych krągłościach" prześwitujących spod kiecki, wilgotnym i imponującym członku głównego bohatera, dekoltach, dupach i scenach seksu - opisanego niedobrze, zdecydowanie niedobrze. Od tego natłoku zbiera się na mdłości. Zamiast kryminału mamy prawie że chwilami soft-porno, i to kiepskie. Autor sprawia wrażenie, jakby robił sobie dobrze podczas pisania, bo nie widzę innego celu zamieszczania takich scen w powieści kryminalnej (!).
Szkoda książki, mogła być ciekawa, wyszła odpychająca. U mnie Foryś ma bana. Może...

książek: 428
oleysothoth | 2014-03-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, W 2013
Przeczytana: 15 grudnia 2013

Fajna książka, miło mi się ją czytało. Ładnie opisany świat i realia, ciekawa fabuła i bohaterowie, szkoda tylko, że tak fajnie budowana akcja na końcu jest jakby kończona na siłę i w biegu, ale można to przeboleć. Mnie się podobała.

książek: 132
Loa | 2013-01-19
Przeczytana: sierpień 2012

Książkę podebrałam tacie w zeszłoroczne wakacje, kiedy biblioteka była zamknięta, a moja zasoby na półkach się wyczerpały. Rozczarowałam się, chociaż zapowiadało się dosyć ciekawie; mroczny klimat, szlachecka Warszawa... niestety nie dotrwałam do końca, pogubiłam się w fabule. Tkwi na mojej półce i czeka, aż przeczytam wszystkie książki i zacznie doskwierać mi nuda.

książek: 253
Avetorka | 2012-09-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 sierpnia 2012

Książka, według mnie, posiada to, czego nie lubię najbardziej; przewagę seksu nad akcją. Na szczęście rekompensuje to, co lubię w książkach najbardziej; klimat. XVII w. Warszawa (mam rację?) została przedstawiona z magicznym klimatem, dzięki czemu można było lepiej wczuć się w fabułę.
Plusem książki jest też to, że czyta się ją szybko i nie jest męcząca.

książek: 4
Dagne Sheiadhl | 2015-09-15
Na półkach: Przeczytane

Hmm, czyżby Foryś inspirował się znanym zapewne Wam wszystkim Mordimerem Madderdinemem, inkwizytorem Piekary? Może Joachim inkwizytorem nie jest, ale podobieństwa uderzające...matka czarownica, odziedziczone zdolności, sprawa za sprawą... Cóż, nasunęło mi się podobieństwo. Kto się zgadza?

zobacz kolejne z 289 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd