Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Z zimną krwią

Wydawnictwo: Fabryka Słów
6,23 (113 ocen i 15 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
4
8
11
7
39
6
30
5
16
4
7
3
2
2
0
1
3
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7574-587-0
liczba stron
360
język
polski
dodał
Casthaluth

Warszawa, czasy Stanisława Augusta Poniatowskiego. Intrygi, korupcja, chaos. Wydawać by się mogło, że nie ma już spraw, które mogłyby kimś wstrząsnąć... Zwłoki były całkiem obnażone i przepiłowane na pół. Obie części, tylko nieco od siebie oddalone, spoczywały na dużym ciesielskim stole. Ślady po chłoście, głębokie i poszarpane, wiły się i zapętlały jeden na drugim... Trupy znaczone...

Warszawa, czasy Stanisława Augusta Poniatowskiego. Intrygi, korupcja, chaos. Wydawać by się mogło, że nie ma już spraw, które mogłyby kimś wstrząsnąć...

Zwłoki były całkiem obnażone i przepiłowane na pół. Obie części, tylko nieco od siebie oddalone, spoczywały na dużym ciesielskim stole. Ślady po chłoście, głębokie i poszarpane, wiły się i zapętlały jeden na drugim...

Trupy znaczone medalionem z Wielką Nierządnicą. W tym na pozór bezrozumnym szaleństwie jest metoda! Czyja? Opętanego kata, czy bluźnierczego kaznodziei, który wieszczy koniec czasów? A może to wyrafinowaną gra polityczna, albo okrutna zemsta?

Rotmistrz Hieronim Woyski, obieżyświat, były żołnierz pruski i brytyjski musi rozwiązać tę zagadkę... Albo stać się kolejną ofiarą, kolejnym elementem koszmarnej układanki.

- Zatem zapraszam do piekieł, panie Woyski!

 

źródło opisu: Wydawnictwo Fabryka Słów, 2011

źródło okładki: www.fabrykaslow.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Oceansoul książek: 2366

Śledztwo z epoki Poniatowskiego

Czasy panowania Stanisława Augusta Poniatowskiego są przez współczesnych oceniane dwojako – z jednej strony chwali się monarchę za zasługi na polu edukacji czy sztuki, z drugiej zaś gani za uległość wobec Rosji i słabość charakteru. Równie wiele kontrowersji budzi rola magnackiego rodu Czartoryskich, którzy swojego przedstawiciela osadzili na tronie w wyniku zamachu stanu, a przez lata panowania Poniatowskiego grali w polityce pierwsze skrzypce. W tych barwnych czasach toczy się akcja najnowszej powieści Roberta Forysia zatytułowanej „Z zimną krwią”.

Warszawą wstrząsnęła fala brutalnych morderstw, z pewnych względów informacje o nich są jednak poufne i mało kto został wtajemniczony w szczegóły sprawy. Rozwikłanie zagadki zabójstw i, co najważniejsze, pochwycenie sprawcy, Familia zleca rotmistrzowi Hieronimowi Woyskiemu, szlachcicowi i doświadczonemu oficerowi, w wyniku splotu wypadków zmuszonemu do opuszczenia angielskiej służby i powrotu do kraju. Woyski nie jest archetypicznym detektywem na miarę Herculesa Poirota czy Sherlocka Holmesa. Więcej działa niż główkuje, a coraz bardziej okrutne mordy nie powstrzymują krewkiego oficera od wdawania się w kolejne bójki i pojedynki czy uwodzenia dam. Jest to postać ciekawie wykreowana, pozbawiona jednak cech na tyle charakterystycznych, by mogła zapisać się w pamięci czytelnika na dłużej niż trwa lektura powieści.

Innym postaciom nie poświęcono równie wiele miejsca. Co nieco dowiadujemy się o przeszłości Stiepana Czernego, sługi...

Czasy panowania Stanisława Augusta Poniatowskiego są przez współczesnych oceniane dwojako – z jednej strony chwali się monarchę za zasługi na polu edukacji czy sztuki, z drugiej zaś gani za uległość wobec Rosji i słabość charakteru. Równie wiele kontrowersji budzi rola magnackiego rodu Czartoryskich, którzy swojego przedstawiciela osadzili na tronie w wyniku zamachu stanu, a przez lata panowania Poniatowskiego grali w polityce pierwsze skrzypce. W tych barwnych czasach toczy się akcja najnowszej powieści Roberta Forysia zatytułowanej „Z zimną krwią”.

Warszawą wstrząsnęła fala brutalnych morderstw, z pewnych względów informacje o nich są jednak poufne i mało kto został wtajemniczony w szczegóły sprawy. Rozwikłanie zagadki zabójstw i, co najważniejsze, pochwycenie sprawcy, Familia zleca rotmistrzowi Hieronimowi Woyskiemu, szlachcicowi i doświadczonemu oficerowi, w wyniku splotu wypadków zmuszonemu do opuszczenia angielskiej służby i powrotu do kraju. Woyski nie jest archetypicznym detektywem na miarę Herculesa Poirota czy Sherlocka Holmesa. Więcej działa niż główkuje, a coraz bardziej okrutne mordy nie powstrzymują krewkiego oficera od wdawania się w kolejne bójki i pojedynki czy uwodzenia dam. Jest to postać ciekawie wykreowana, pozbawiona jednak cech na tyle charakterystycznych, by mogła zapisać się w pamięci czytelnika na dłużej niż trwa lektura powieści.

Innym postaciom nie poświęcono równie wiele miejsca. Co nieco dowiadujemy się o przeszłości Stiepana Czernego, sługi Woyskiego, ale jego rozważania czy wspomnienia nie mają żadnego związku z toczącą się akcją i wydają się wciśnięte do książki na siłę. O pozostałych bohaterach wiadomo niewiele, z reguły jedynie tylko to, jak wyglądają. Wyjątek stanowią przedstawieni całkiem interesująco członkowie rodu Czartoryskich.

Akcja wartko mknie do przodu, a kolejne poczynania rotmistrza z rzadka przetykane są dłuższymi opisami czy rozmyślaniami. Prowadzone śledztwo błyskawicznie rozbudza czytelniczą ciekawość, przez co trudno rozstać się z książką aż do ostatnich stronic i poznania tożsamości mordercy. Zastanawia jedynie przydługi wstęp, co gorsza – zapoczątkowujący wątki, które nie znajdują później finału i nie są w żaden sposób istotne dla sprawy.

Gdy pod lupę wziąć styl, którym posługuje się Robert Foryś, docenić trzeba sprawną narrację oraz temperamentne dialogi, umiejętnie naszpikowane słownictwem z epoki. Widać solidne przygotowanie merytoryczne autora, z lekkością opisującego zarówno pojedynki, jak i pełne przepychu wnętrza czy bogato zdobione suknie dam. Wciąż to jednak styl rzemieślnika – rzemieślnika co prawda wprawnego, ale bojącego się wyjść poza utarte frazy czy nadużywane porównania, unikającego zabawy słowem pisanym i pozbawionego artyzmu właściwego mistrzom piór.

„Z zimną krwią” to lektura na jeden raz, do której nie ma sensu powracać. Rozrywką będzie próba rozwikłania intrygi wraz z protagonistą, ale brakuje w książce dodatkowych treści, skłaniających do ponownego czytania. Nie jest to też pozycja zdolna pozostać w pamięci na dłużej, bowiem nie może się poszczycić ani szczególnie szokującymi zwrotami akcji, ani bohaterami, którzy swą wyjątkowością wpisaliby się do grona najbardziej charakterystycznych postaci literackich. Nie umniejsza to jednak solidnej porcji zabawy czerpanej z lektury – a że wieczory stają się teraz coraz dłuższe, można poświęcić jeden czy dwa z nich na zapoznanie się z przygodami Hieronima Woyskiego.

Marta Weronika Najman

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (337)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2142
pUlla | 2015-07-26
Na półkach: Przeczytane, Rewelacyjne

Świetna, bardzo mi się spodobała. Absolutnie wciągnęłam się w ten świat. Narracja bardzo dobra i dobrze wykreowani bohaterowie. Miłe czytadło, polecam.

książek: 364
cordiale | 2012-11-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Osobiście nie rozumiem fascynacji akurat tą powieścią Roberta. Mnie ani nie pochłonęła, ani nie wciągnęła. Ładna okładka... i w zasadzie tyle.

książek: 647
marcjn | 2013-12-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Zdecydowanie nie polecam. W teorii książka ma wszystko co trzeba aby nadawać się na odprężająca i zarazem niezbyt wymagającą lekturę. Istotnie jest niezbyt wymagająca, ale odprężającą już nazwać jej nie sposób. Książka jest zwyczajnie nudna, z kiepsko zarysowanymi bohaterami, którzy są podobnie jak Kubuś Puchatek osobami o bardzo małym rozumku. Intryga jakaś jest, ale nijak nie porywa, nie ma też większego sensu, zakończenie to z kolei istne deus ex machina.

książek: 108
Cross | 2014-04-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 kwietnia 2014

Książkę Roberta Forysia miałem zamiar przeczytać już dwa lata temu, jednak poprzez jej słabą dostępność w miejskich bibliotekach, odłożyłem te plany na nieco później. Nie chciałem jej również kupować, gdyż po słabych "Sztejerach" (pierwszej i drugiej części) przyznam, że autor nie kojarzył mi się z dobrą rozrywką, na którą lekką ręką można wydać 35 złotych.

Mimo to, przedwczoraj wreszcie udało mi się wypożyczyć jeden egzemplarz i patrząc na okładkę, oraz opis z tyłu, przypomniałem sobie dlaczego tam bardzo chciałem poznać przygody Woyskiego. Po pierwsze miałem nadzieję na inteligentny, skomplikowany pojedynek psychopatycznego mordercy z głównym bohaterem. Po drugie okładka sugerowała mroczną i intrygującą postać protagonisty. Jak to często bywa - zawiodłem się podwójnie.

"Z zimną krwią" to zwykły kryminał dziejący się w podupadającej Rzeczypospolitej i chyba jedynie posępny klimat warszawskich uliczek, z wyrazistymi opisami władców, szlachty i koligacji politycznych to jedyna...

książek: 3489
ryszpak | 2014-07-13
Przeczytana: 13 lipca 2014

Czasy panowania króla Ciołka. Rotmistrz Woyski, najemnik wojsk pruskich, angielskich i sam czart wie jeszcze jakich, zostaje poproszony o znalezienie sprawcy bestialskich mordów w stolicy. A wszystko to w atmosferze intryg pałacowych, rozgrywek między mocarstwami i życia zwykłych, szarych mieszkańców Warszawy.

książek: 66
Vilku | 2015-08-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 25 sierpnia 2015

Prawda jest taka, że okładka książki nie pasuje do fabuły. Zapowiedź, że taka mroczna, że takie intrygi też mocno przesadzone. W moim odczuciu historia nijaka, wtórna, prosta... zaś z bohaterów to pomocnik Woyskiego był ciekawszą postacią niż sam Woyski..
Z plusów to, że czyta się ekspresowo (pewnie zapomina również ;)
Do Forysia w najbliższym czasie nie wrócę.

książek: 593
Fuzja | 2011-12-15
Na półkach: Przeczytane

www.czytajzfantazja.blogspot.com / www.kostnica.com.pl
„Zbrodnia ma wiele twarzy, zatem zapraszam do piekieł, by je poznać”

Książki wydawane przez wydawnictwo Fabryka Słów są specyficzne i mają wyjątkowy klimat. Sama jestem ich wielką fanką, gdyż Fabryka wydaje kilku z moich ulubionych pisarzy np. Grzędowicza, Piekarę i Komudę. Za sprawą powieści „Z zimną krwią” do tego zacnego grona dołączył niedawno Robert Foryś, który wydał już trzy książki nakładem tego wydawnictwa.

Akcja powieści toczy się w kontrowersyjnych politycznie czasach, kiedy to Polska przeżywała rozkwit edukacji i sztuki jednak znajdowała się pod ogromnymi wpływami carskiej Rosji. W Warszawie za panowania Stanisława Augusta Poniatowskiego dochodzi do kilku tajemniczych morderstw, które łączy zostawiany przy trupach medalion z Wielką Nierządnicą. Do miasta zostaje wysłany rotmistrz Hieronim Woyski, którego Familia wytypowała na idealnego kandydata do rozwikłania zagadki tych brutalnych mordów. Pokładane w Woyskim...

książek: 296
miharu | 2014-09-30
Przeczytana: 07 września 2014

Ciekawy czas akcji, rzadko spotykany w polskim fantasy "historycznym", czyli panowanie króla Poniatowskiego. To zaleta. A wady? Główny bohater to jakiś niewyżyty gimbazjalista, który każdej kobiecie gapi się na cycki, myśli o cyckach, a oprócz tego lubi brać udział w pojedynkach, zachowuje higienę osobistą i ma dużego członka. Takim opisem raczy nas autor. Nie wiem, jak innych czytelników, ale mnie rozmiar przyrodzenia Bohatera nie interesuje w najmniejszym stopniu, a liczne opisy cycków także mnie nie porywają. Cóż w tym ciekawego? Nie lubię pisarzy, którzy nie potrafią oderwać się od własnych poglądów (jak np. Pilipiuk) czy upodobań - jak Foryś. Panie autorze, pisze pan nie tylko dla heteroseksualnych mężczyzn - pozostałych czytelników raczej nudzą i odrzucają cyckowe zachwyty. W sumie szkoda, bo zapowiadało się na ciekawy kryminał, a wyszło kiepskawo.

książek: 299
kotek | 2014-01-27
Przeczytana: 27 stycznia 2014

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

"Po latach na zachodzie rotmistrz tym wyraźniej widział nędzę ojczyzny,zacofanie miast i zatrważającą ciemnotę szlachty. Rzeczpospolita właściwie nie przypominała już europejskiego państwa. Stała się zlepkiem ziem rządzonych przez magnatów,lekceważących każdą władzę zwierzchnią,gardzących prawem i ojczyzną. Kradzież mienia państwowego nie miała granic,a kto tylko dostał jaki urząd ,zaraz brał się za wypełnianie własnej kieszeni. Sądy były tu skorumpowane i przekupne jak nigdzie indziej, kary za popełnione winy właściwie nie znano,chyba że ofiara lub jej krewni wymierzyli ją winowajcy na własną rękę,szablą i pistoletem."
Oto w stolicy tego państwa pojawia się seryjny morderca.

książek: 374
Jakub | 2014-11-28
Na półkach: Posiadam, Przeczytane, Rok 2014
Przeczytana: 24 listopada 2014

Uważam, że książka Forysia jest lekką i dobrą lekturą na koniec dnia, w chłodne wieczory przy kubku herbaty. Jest to taki kryminał osadzony w przeszłości. Zbudowane tło poprzez dzieje RP za czasów SAP-go jest godne uwagi. Codzienność głównych bohaterów mimo jej wulgarności, czy brutalności jest - według mnie - bardzo dobrze opisana. Główny bohater Hieronim Woyski to postać nietuzinkowa, nieco drapieżna i tajemnicza. Jest co czytać.

zobacz kolejne z 327 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd