Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Mechaniczna pomarańcza

Tłumaczenie: Robert Stiller
Wydawnictwo: vis-a-vis/Etiuda
7,82 (4249 ocen i 273 opinie) Zobacz oceny
10
524
9
1 058
8
1 011
7
1 039
6
329
5
146
4
43
3
53
2
16
1
30
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
A Clockwork Orange
data wydania
ISBN
978-83-89640-72-7
liczba stron
254
język
polski

Inne wydania

Obok "1984" Orwella, "Nowego wspaniałego świata" Huxleya, czy "My" Zamiatina - najważniejsza współczesna antyutopia. I nie to jest w niej najokropniejsze, co jej bohaterowie wyczyniają, ale to, co się przy tym dzieje w ich tylko pozornie ludzkiej świadomości. Książka - legenda. Dodatkowo rozsławiona przez słynny film S. Kubricka. I jeszcze: jak to jest przetłumaczone! Anthony Burgess stworzył...

Obok "1984" Orwella, "Nowego wspaniałego świata" Huxleya, czy "My" Zamiatina - najważniejsza współczesna antyutopia. I nie to jest w niej najokropniejsze, co jej bohaterowie wyczyniają, ale to, co się przy tym dzieje w ich tylko pozornie ludzkiej świadomości.
Książka - legenda. Dodatkowo rozsławiona przez słynny film S. Kubricka.

I jeszcze: jak to jest przetłumaczone! Anthony Burgess stworzył dla tej powieści osobny język. Przekład Roberta Stillera to nie tylko brawurowy popis wynalazczości językowej. To coś przerażająco realnego: istnieje szansa, że takim językiem Polacy będą rzeczywiście mówić.

 

źródło opisu: etiuda.net

źródło okładki: etiuda.net

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (11733)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1296
vandenesse | 2012-03-11
Na półkach: Przeczytane, 2012
Przeczytana: 10 marca 2012

Niewątpliwym atutem dla którego warto sięgnąć po "pomarańczę" jest język a właściwie - tłumaczenie. Uwielbiam język rosyjski, dlatego też wybrałam Wersję R (tłumaczenie polsko-rosyjskie) i moim zdaniem to jest jakieś cholerne mistrzostwo świata. Ja byłam od początku nastawiona bardzo entuzjastycznie ale dla niektórych język będzie męczący i niezrozumiały - jednak z biegiem czasu intuicyjnie zaczynamy wiedzieć o co chodzi.
Alex, całkowicie zdeprawowany, zły do szpiku kości piętnastolatek(!) trafia do więzienia, gdzie zostaje poddany eksperymentowi mającemu na celu jego resocjalizację. Pomysł na fabułę bardzo fajny. Ogólnie brutalność została potraktowana bardzo lekko - ma się wrażenie, że to wszystko jest normalne, na porządku dziennym.

książek: 344
Krzysiek | 2010-10-05
Na półkach: Przeczytane, Fantastyka
Przeczytana: 03 października 2010

Książka razi od samego początku kompletnie niezrozumiałym językiem. Początkowo może to naprawdę przerażać i tak myślałem po pierwszej stronie, że w połowie będę musiał przerwać, bo zrozumienie futurystycznego slangowego słowotoku bohatera nie jest łatwe. Gdyby nie sława książki, to bym nie próbował dalej - i wiele bym stracił. Język początkowo skupia wokół siebie większość uwagi czytelnika, jednak już po kilkunastu stronach pomimo, że dalej pozostaje on ten sam, to podświadomie zrozumieć można znaczenie słów - w większości zapożyczonych z rosyjskiego (czytałem przekład w wersji R - istnieje jeszcze A, angielska). Swoją drogą, mało jest książek, gdzie tłumacz ma tak duże pole do kreatywnej pracy, jak tutaj.

Co do fabuły - świat przedstawiony jest jako dystopia, w której państwo staje się bezsilne wobec grup młodocianych gangów, grasujących w nocy. Główny bohater jest jednym z nich. Początkowo destrukcyjny dla otoczenia, ale wolny, by powrócić na wolność po aresztowaniu zrzeka się...

książek: 2231
Bed | 2012-09-24
Przeczytana: 22 września 2012

Najpierw jako nastolatka obejrzałam balet, który podobał mi się i zrobił duże wrażenie. Wtedy postanowiłam, że kiedyś przeczytam książkę. Mogę teraz powiedzieć, że powieść jest dużo lepsza. Ta nietypowa dystopia przykuwa uwagę czytelnika nie tylko językiem, stworzonymi bohaterami, ale prawie wszystkim. Książka została napisana w latach 60-tych a akcja toczy się w niedalekiej przyszłości, niby naszej teraźniejszości w nieznanym mieście, niby Londynie. Bohater i narrator to piętnastolatek Alex tzw. trudny chłopiec. Stara się opowiedzieć o swoich chuligańskich wybrykach, życiu i skąd wynikają przestępcze skłonności. Bo w opisywanej przez Burgessa przyszłości właśnie do nastoletnich gangsterów należą wieczory i noce a reszta społeczeństwa ma dni i bezsilne zastanawianie się nad tym jak dziwnie nakręcony jest ten świat. Ta wizja trochę niepokoi. :)
Małoletni przestępcy używają oczywiście swojej gwary, specyficznego języka, który jest jednym z ciekawszych z jakim spotkałam się. Było to...

książek: 1138
Leeloo_Dallas | 2015-11-12
Przeczytana: 12 listopada 2015

Czy człowiek, któremu odmawia się wyboru pomiędzy czynieniem dobra lub zła jest jeszcze człowiekiem mimo, że czyni tylko dobro?
Wydaje mi się, że tak, a za chwilę, że jednak nie.
O tym dylemacie właśnie jest „Mechaniczna pomarańcza”. I jest jeszcze krytyką ustrojów politycznych i społecznych. Wszystko w ponurym, wręcz katastroficznym klimacie. Taka dystopia. Chcąc porównać ją do „Rok 1984” muszę przyznać, że oceniam „Pomarańczę” równie wysoko.
Alex – bohater opowieści, ukarany dotkliwie za przestępstwa jakich się dopuścił - w chwili wymierzania kary wzbudza współczucie. Mimo okrucieństwa czynów jego los wzrusza.
A język? Genialny, stworzony specjalnie dla potrzeb powieści, sugestywny. Chwilami niezrozumiały i trzeba podpierać się intuicją i znajomością języka rosyjskiego ( dla wersji R ).
Co ja tu będę więcej pisać. Horror szoł po prostu i cały ten szajs. To trzeba przeczytać.

książek: 660
Karolina | 2012-02-14
Na półkach: Posiadam, Przeczytane, Ulubione, 2012
Przeczytana: 10 lutego 2012

O książce śmiało mogę powiedzieć ARCYDZIEŁO!
Rzadko się zdarza, żeby którakolwiek pozycja tak mnie zauroczyła. Choć to może niewłaściwe słowo. Jednak nie da się ukryć, że książka jest niezwykła. Począwszy od samego tytułu, który z pomarańczą ma niewiele wspólnego, a dotyczy właśnie nakręcanego (tak - nakręcanego, nie mechanicznego) człowieka.

Widać, że Burgess był lingwistą, jego eksperyment językowy jest zaskakujący. Na początku trudno jest się przyzwyczaić do tych wszystkich naleciałości (czy to angielskich czy rosyjskich w zależności od wersji). Tu głęboki ukłon w stronę tłumacza (choć wersję oryginalną też zamierzam przeczytać). Tak samo trudno jest zrozumieć środowisko, w którym Alex funkcjonuje jak i samego Alexa. Zarówno język jak i zachowanie są nam obce. Jednak im dalej w las... tym wszystko staje się łatwiejsze do zrozumienia. Nikt nie rozgrzesza chuliganów, nikt nie próbuje uzasadnić ich zachowania. Nie w tym kontekście jest to łatwiejsze.
Pod lupę wzięta zostaje...

książek: 281
ennkaa | 2012-11-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 listopada 2012

Oj braciszkowie, toż to książka fest horror szoł ,że można sobie czaszkę odrechotać!
A potem odkaczkać się na bok i przetrawić. I kopnijcie mnie w rzopsko drużkowie, jak jest inaczej!!!



Pierwszy raz w życiu czytam książkę, gdzie forma zdaje się być ważniejsza od treści i to nie jest zarzut a wielki, wielki komplement.Ta forma pozwala pisać i czytać o rzeczach okropnych i doprowadzających do obłędu, ale bez nadęcia i z pewnym ...filtrem?
Pierwszy raz też recenzuję książkę zanim ją skończę...poprostu nie mogłam się doczekać kiedy się będę mogła podzielić wrażeniami a książkę czyta się wolno bo każde zdanie to totalny majstersztyk i praktycznie albo płaczę ze śmiechu albo jęczę z zachwytu, a to zajmuje sporo czasu.
Treść też się zdaje być niegłupia. Taki trochę Orwell...ale co do tego to edytuję recenzję jak już skończę czytać i złapię puentę....

Ha! Zapomniałam ,że miałam edytować;) A zapomniałam...bo nic nowego nie wniosę. Zakończenie, jak zakończenie. W sumie można się było...

książek: 662
Katarzyna Bartnicka | 2016-08-06
Przeczytana: 06 sierpnia 2016

Przyznam, że już dawno nie przeczytałam książki, która zrobiłaby na mnie takie wrażenie. Całkiem niedawno przeczytałam "Inne Pieśni" Jacka Dukaja, gdzie również na potrzeby przedstawienia świata został stworzony specjalny język. I tak też jest w przypadku tej powieści. W Mechanicznej pomarańczy Burgess przez język nie tylko wprowadził nas w wyjątkowy klimat, ale też przyczynił się do stworzenia więzi między głównym bohaterem a Alexem, a czytelnikiem. Bo przyznam, że od pierwszych zdań polubiłam tego chłopca. Przemoc, która dominuje w tej powieści, ale pokazana w sposób przerysowany, żeby nie powiedzieć groteskowy w połączeniu ze slangiem jakim posługuje się Alex bardziej śmieszyła mnie niż przerażała. Jednak samo przesłanie tej powieści wcale tak wesołe nie jest. Mamy tu bowiem dylematy moralne czy też rozważania na temat wolności, ale to nie jest tu najważniejsze. To co mnie najbardziej porusza, to manipulacja jakiej (w tym wypadku władza) dopuszcza się na jednostce, a wszystko to...

książek: 174
TheMoonAdi | 2014-08-16
Przeczytana: 16 sierpnia 2014

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

"Człowiek niezdolny wybierać to już nie człowiek"

"Mechaniczna Pomarańcza" uczy nas, że aby człowiek stał się na prawdę dobry nie wystarczy go fizycznie na takiego uwarunkować. Prawdziwe dobro powstaje dopiero wraz z prawdziwym zrozumieniem.

Na początku trochę topornie się czytało, ale do języka zadziwiająco szybko można się przyzwyczaić.

Książka z rodzaju tych, które potrafią wpływać na światopogląd człowieka.
Zdecydowanie polecam.

[CIEKAWOSTKA]
Do "Mechanicznej Pomarańczy" dwukrotnie nawiązywał znany idol gimnazjalistów - raper Magik.
Po raz pierwszy, gdy nagrywał ten utwór: https://www.youtube.com/watch?v=2wEyocbc2Xk
a po raz drugi (UWAGA SPOILER), gdy na podobieństwo Alexa skoczył z okna z zamiarem popełnienia samobójstwa.

książek: 959
Shimik | 2016-02-15
Na półkach: Przeczytane

Umiałby ktoś mi powiedzieć o co tu chodzi? Jeśli tak to proszę o informacje.

książek: 335
Paweł | 2012-09-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 września 2012

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

"Mechaniczna pomarańcza" jest najważniejszym dziełem w twórczości Anthony Burgessa. Książkę tę można uznawać za jedną z najbardziej kontrowersyjnych w historii literatury. Wydaje się brakować porównania pośród światowego dziedzictwa literackiego. Wydana w 1962 roku stała się nie tylko modną, niecodzienną w formie i treści oraz szokującą ale ustanowiła swoją obecnością coś więcej niż pewien kanon czytelniczy i warsztatowe nowatorstwo.

Warto zapoznać się z "Mechaniczną pomarańczą" wydaną w języku autora. Student anglistyki jakim był Burgess pozwolił Czytelnikom doznać ze swej strony niesłychanej brawury stylu oraz estetyki nonszalancji jaka jest odczuwana za sprawą głównego bohatera. Trudny charakter piętnastoletniego Aleksa jest nerwem tej powieści zaś on sam jej pierwszoosobowym narratorem. Chce się powiedzieć, iż jest to przewrotna i daleka spowiedź dziecięcia wieku nieodlegle przyszłego, którego wizja rysuje się niepokojąco, surrealistycznie, fantastycznie. Alex jest...

zobacz kolejne z 11723 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Ekspresowe książki

Stworzenie wciągającej fabuły może być procesem czasochłonnym, co świetnie widać na przykładzie twórczości George’a R.R. Martina. Zdarzają się jednak pisarze, również na polskim rynku wydawniczym, którzy w ciągu roku wydają nawet kilka książek. Nie ma zasady określającej ile należy poświęcić czasu, żeby książka ostatecznie stała się wartościową dla czytelników. Oto pięć znanych książek, których napisanie zajęło, uwaga!, mniej niż miesiąc.  


więcej
Miłośnicy kotów lubią fantastykę, a właściciele psów kochają romanse

Mityczny (czy aż tak bardzo?) spór między miłośnikami kotów a fanami psów trwa od zarania dziejów. Do obu grup przyrosły rozmaite stereotypy. Niedawno zweryfikowano je w badaniu. Przy okazji zbadano też preferencje czytelnicze obu grup. Co się okazało?


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd