rozwińzwiń

Mechaniczna pomarańcza

Okładka książki Mechaniczna pomarańcza Anthony Burgess
Okładka książki Mechaniczna pomarańcza
Anthony Burgess Wydawnictwo: Vis-á-Vis/Etiuda Ekranizacje: Mechaniczna pomarańcza (1990) fantasy, science fiction
254 str. 4 godz. 14 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Tytuł oryginału:
A Clockwork Orange
Wydawnictwo:
Vis-á-Vis/Etiuda
Data wydania:
2007-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2007-01-01
Liczba stron:
254
Czas czytania
4 godz. 14 min.
Język:
polski
ISBN:
9788379980291
Tłumacz:
Robert Stiller
Ekranizacje:
Mechaniczna pomarańcza (1990)
Tagi:
resocjalizacja Ludwig van Korova Milky Bar literatura angielska książki zekranizowane
Inne
Średnia ocen

7,8 7,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Ładowanie Szukamy ofert...

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Cię zainteresować

Oceny

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
133
100

Na półkach:

Jest to sztandarowa pozycja w kulturze, kojarzona z kibicami... Juventusu. Filmowy Alex jest nie do podrobienia, ale książka ma też swoje zalety, chociaż wpierw trzeba chyba zapoznać się ze słownikiem. Dziarska akcja, w swojej przemocy jest bardzo zarozumiała, wręcz nonszalancka. Scena w empiku, której powszechnej top liście, przeciwstawione są anielskie puzony i diabelskie brzmienie sekwencji Beethovena, to coś, co robi różnicę w systemie poznawczym. Mimo wszystko, jest to też historia o odrzuceniu, osamotnieniu i wszechobecnej hipokryzji. To jak piłkarskie hasło - bij lidera.

Jest to sztandarowa pozycja w kulturze, kojarzona z kibicami... Juventusu. Filmowy Alex jest nie do podrobienia, ale książka ma też swoje zalety, chociaż wpierw trzeba chyba zapoznać się ze słownikiem. Dziarska akcja, w swojej przemocy jest bardzo zarozumiała, wręcz nonszalancka. Scena w empiku, której powszechnej top liście, przeciwstawione są anielskie puzony i diabelskie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1078
424

Na półkach: , ,

Ju noł, książkobook jak narzędzie nacisku, ofensiw wery macz...

Jest to opowieść mocno dzieląca, pisana z werwą i gniewem, namysłem nad językiem przede wszystkim, nad przemocą.

Wyjątkowe doświadczenie, na pewno. Trudno znaleźć dobre porównanie z polskim twórcą, ale chyba wskazałbym na Gombro.

Ju noł, książkobook jak narzędzie nacisku, ofensiw wery macz...

Jest to opowieść mocno dzieląca, pisana z werwą i gniewem, namysłem nad językiem przede wszystkim, nad przemocą.

Wyjątkowe doświadczenie, na pewno. Trudno znaleźć dobre porównanie z polskim twórcą, ale chyba wskazałbym na Gombro.

Pokaż mimo to

avatar
26
3

Na półkach:

Kilka razy przeczytana, polecam przekład z rosyjskiego - moim zdaniem lepszy niż z angielskiego.

Kilka razy przeczytana, polecam przekład z rosyjskiego - moim zdaniem lepszy niż z angielskiego.

Pokaż mimo to

avatar
1259
402

Na półkach: ,

Daje do myślenia... ale język zdecydowanie mnie męczył.

Daje do myślenia... ale język zdecydowanie mnie męczył.

Pokaż mimo to

avatar
11
10

Na półkach:

Nie zniechęcajcie się po pierwszych kilku stronach, język może się wydawać z początku nie do ogarniecia, ale czytając, bardzo szybko się przyzwyczaisz i zobaczysz, że to tylko dodaje klimatu i smaku całej historii, która jest świetnie napisana, przemyślana i zostaje z człowiekiem na długi czas. Według mnie pozycja obowiązkowa.

Nie zniechęcajcie się po pierwszych kilku stronach, język może się wydawać z początku nie do ogarniecia, ale czytając, bardzo szybko się przyzwyczaisz i zobaczysz, że to tylko dodaje klimatu i smaku całej historii, która jest świetnie napisana, przemyślana i zostaje z człowiekiem na długi czas. Według mnie pozycja obowiązkowa.

Pokaż mimo to

avatar
150
3

Na półkach:

Z początku kniga lekutka to nie jest, trza dobrze mózgownice włączyć, aby ten szajs ogarnąć, ale potem to już horror show.

Z początku kniga lekutka to nie jest, trza dobrze mózgownice włączyć, aby ten szajs ogarnąć, ale potem to już horror show.

Pokaż mimo to

avatar
683
659

Na półkach: ,

Z całej mojej noworocznej serii dystopijnej "Mechaniczna pomarańcza" jest najbardziej indywidualistyczna. Burgessa interesują nie tyle konkretne procesy społeczne, co instynkty jednostki. W zasadzie dostrzegam tu nieufność wobec wszelkiej konstrukcji, wszelkiej mechanizacji, której przeciwstawiona jest biologiczna-duchowa natura człowieka.

Cieszę się, że przeczytałam angielską wersję, jakkolwiek kiedyś byłoby ciekawie zapoznać się z oboma tłumaczeniami Stillera. Nie zdziwiłabym się jednak, gdyby towarzyszyła im tromtadracka przedmowa/posłowie, w którym Wielki Tłumacz Stiller udowadnia, jakim to jest kozakiem (jest to powracający motyw we wszystkich jego przekładach, z jakimi dotąd miałam do czynienia). Zamiast tego dostałam tylko wybornie autoironiczną przedmowę samego Burgessa, w której tłumaczy, jak to okrojono jego powieść z ostatniego rozdziału, który nadaje jej całkiem inny sens.

I rzeczywiście bez ostatniego rozdziału byłaby to po prostu plugawa opowieść o tym, że człowiek jest z gruntu zły i zepsuty, a podłość państwa karmi się podłością jednostki (i na odwrót). Coś jak "Władca much" na sterydach. Ostatni rozdział tworzy wyraźny, indywidualistyczny rozłam między jednostką a państwem/społeczeństwem (ono rzeczywiście jest z gruntu złe i przemocowe i chyba nie ma dla niego ratunku),wyraża wielkie zwątpienie we wszystkie próby warunkowania i reedukacji, a jednocześnie wiarę w wolną wolę i dobrą dojrzałość. Burgess sam przyznaje, że wyrażenie tego nie wyszło mu najzgrabniej, i dosłowne czytanie ostatniego rozdziału, bez skupienia na tej warstwie ideowej, jest dosyć trudne, ale mimo wszystko gra jest warta świeczki, przesłanie warte tych kilku przymknięć oka, których trzeba dokonać.

No i oczywiście język, którego byłam najbardziej ciekawa, odkąd obejrzałam adaptację Kubricka (jeden z bardzo nielicznych filmów, w których narracja głosem z offu mi się podobała zamiast budzić mordercze instynkty). Wyborne gry słów, bogate w znaczenia, wynikające z tego niezwykłego przypadku, że zrusycyzowany God to Bog, a choroszo - horrorshow.

Na pewno budzi apetyt na inne książki Burgessa, które on sam uważał za lepsze.

Z całej mojej noworocznej serii dystopijnej "Mechaniczna pomarańcza" jest najbardziej indywidualistyczna. Burgessa interesują nie tyle konkretne procesy społeczne, co instynkty jednostki. W zasadzie dostrzegam tu nieufność wobec wszelkiej konstrukcji, wszelkiej mechanizacji, której przeciwstawiona jest biologiczna-duchowa natura człowieka.

Cieszę się, że przeczytałam...

więcej Pokaż mimo to

avatar
53
16

Na półkach: ,

Rozumiem, dlaczego kultowa.
Początek bardzo ciężki, sama przemoc, ale potem co raz bardziej wciąga i interesuje. Język - mistrz, ale dla mnie tylko wersja amerykańska działa :-) Polecam wydanie specjalne - parę ciekawych tekstów "na po".

Rozumiem, dlaczego kultowa.
Początek bardzo ciężki, sama przemoc, ale potem co raz bardziej wciąga i interesuje. Język - mistrz, ale dla mnie tylko wersja amerykańska działa :-) Polecam wydanie specjalne - parę ciekawych tekstów "na po".

Pokaż mimo to

avatar
6
6

Na półkach: ,

Niewiele wiemy o świecie przedstawionym w tej dystopii, zbyt mało moim zdaniem jak na powieść tego typu. Występujący w książce Futuryzm może podobać się czytelnikom, jednak mnie niekoniecznie. Na podziw zasługują mechanizmy pseudo resocjalizacyjne, których królikiem doświadczalnym jest główny bohater Alex. Warto również nadmienić podejście rządu, policji i innych instytucji do kryminalistów. Pytanie czy można być dobrym czyniąc zło jak i złym czyniąc dobro. I czym jest dobro i zło, trochę postmodernistycznie. Trochę nie jestem w stanie zrozumieć czemu dla autora ostatni rozdział 3 części był tak bardzo ważny, według mnie i wielu osób nie spina się do z resztą książki w kontekście psychologicznym.

Niewiele wiemy o świecie przedstawionym w tej dystopii, zbyt mało moim zdaniem jak na powieść tego typu. Występujący w książce Futuryzm może podobać się czytelnikom, jednak mnie niekoniecznie. Na podziw zasługują mechanizmy pseudo resocjalizacyjne, których królikiem doświadczalnym jest główny bohater Alex. Warto również nadmienić podejście rządu, policji i innych instytucji...

więcej Pokaż mimo to

avatar
38
42

Na półkach:

Lubię mocne, szokujące książki, ale nie lubię tych oderwanych od rzeczywistości, wolę bardziej przyziemne klimaty. Mimo to czytało się nieźle.

Lubię mocne, szokujące książki, ale nie lubię tych oderwanych od rzeczywistości, wolę bardziej przyziemne klimaty. Mimo to czytało się nieźle.

Pokaż mimo to

Książka na półkach

  • Chcę przeczytać
    9 093
  • Przeczytane
    9 057
  • Posiadam
    2 430
  • Ulubione
    671
  • Teraz czytam
    287
  • Chcę w prezencie
    131
  • Klasyka
    59
  • Fantastyka
    55
  • 2014
    44
  • Literatura angielska
    39

Cytaty

Więcej
Anthony Burgess Mechaniczna pomarańcza Zobacz więcej
Anthony Burgess Mechaniczna pomarańcza Zobacz więcej
Anthony Burgess Mechaniczna pomarańcza Zobacz więcej
Więcej

Podobne książki

Przeczytaj także