Miłość wyczytana z nut

Wydawnictwo: Prozami
6,32 (264 ocen i 57 opinii) Zobacz oceny
10
14
9
18
8
24
7
69
6
70
5
35
4
11
3
12
2
6
1
5
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-928657-3-5
liczba stron
302
słowa kluczowe
Miłość, dziecko
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Evelline

28-letnia Eliza pracuje jako świetliczanka, prowadząc spokojne, ustabilizowane życie. Nagle na jej drodze pojawia się dwóch mężczyzn: romantyczny skrzypek Bruno i pragmatyczny lekarz Adam. Obydwaj starają się o względy Elizy. Wybór tylko pozornie jest prosty, bo choć serce Elizy pragnie namiętności i pod tym względem skłania się ona ku skrzypkowi, to z drugiej strony rozum podpowiada, że życie...

28-letnia Eliza pracuje jako świetliczanka, prowadząc spokojne, ustabilizowane życie. Nagle na jej drodze pojawia się dwóch mężczyzn: romantyczny skrzypek Bruno i pragmatyczny lekarz Adam. Obydwaj starają się o względy Elizy. Wybór tylko pozornie jest prosty, bo choć serce Elizy pragnie namiętności i pod tym względem skłania się ona ku skrzypkowi, to z drugiej strony rozum podpowiada, że życie z przebojowym, przedsiębiorczym Adamem może okazać się równie udane, a przede wszystkim dające gwarancję spokoju i bezpieczeństwa bez trosk o potrzeby materialne. Podjęcie decyzji dodatkowo komplikuje fakt, iż Eliza spodziewa się dziecka. Jakie będą konsekwencje jej wyborów? Czy decyzja okaże się słuszna? Czy serce może wygrać z rozumem lub odwrotnie? `Miłość wyczytana z nut` to wzruszająca, ale i zabawna powieść o miłości, przeznaczeniu i dokonywaniu trudnych życiowych wyborów. Wciągająca lektura dla wszystkich kobiet.

 

pokaż więcej

książek: 261
HanaZaczytana | 2017-07-24
Na półkach: Przeczytane

Dla Elizy Pospolitej, czyli ile waży kilo puchu?

Mam ostatnio szczęście do takich... pospolitych historii. Niestety, tak właśnie wyglądają moje próby odnalezienia się w temacie lekkiego romansu. Nie działa ani metoda rekomendacji, ani system chybił- trafił. Na dziesięć pozycji- dziewięć "chybił". Nic mi się nie podoba. Potrzebuję lektury lekkiej, ale kilo pierza waży tyle samo co kilo miedzi, więc ta lekkość ostatecznie mnie przytłacza. Chyba to rzucę w diabły! Jeszcze jedna taka Eliza i umrę śmiercią nie nagłą, ale długą i jednostajną, przygnieciona monotonią i nudą, z cichym: "Elizo, obudź się, tupnij chociaż nóżką..."- zastygłym na ustach...

Co to jest w ogóle za kobieta, ta Eliza!? To mimoza jest! Istna ameba! Brrr! Mogłabym ją zabić, a później to opisać!:) Może jako trup okazałaby więcej emocji... Nie ma litości ani zrozumienia dla takich niedookreślonych tworów kobiecopochodnych. TO JEST ZŁA BOHATERKA- skonstruowana tak topornie, że aż chce się wziąć siekierę i odrąbać to i owo. Krzycz Elizo, okaż jakieś reakcje charakterystyczne dla żywych organizmów. Ożyj!

Jak to możliwe, że tak beznamiętna historia może wywołać tak emocjonalną reakcję? Bo ja nie wiem, jak tak można popsuć książkę? Poprawka- historia jest niezła, to Eliza ją niszczy- niweczy wszystko co mogło być dobre i udane. A było kilka takich obiecujących elementów. "Miłość wyczytana z nut" jest napisana bardzo poprawnym stylem- lekkim, barwnym, odrobinę żartobliwym, trochę zadziornym. I fajnie- gdyby udało się uniknąć egzaltacji w takiej miłosnej opowieści, to by było na duży plus. Gdzieś w połowie zrobiło się odrobinę zbyt ckliwie, jak na moje możliwości, ale ok- da się to przejść. Nie powiem też, że nie byłam ciekawa samej historii i jej finału. No... w końcu dotrwałam do końca, chociaż był przewidywalny. Zdarzyło się kilka takich zwrotów akcji, które zadziałały na korzyść powieści.

Ale nawet bohaterowie w tle-chociaż sympatyczni i ciekawi w swej prostolinijności- nie mieli szansy uratowania tej historii. Jedna Eliza i wszystko w diabły. Co ona takiego zrobiła? Ano właśnie. Ona NIC nie zrobiła. Miała wszelkie środki, by zrobić COŚ, a nie zrobiła NIC. No więc tak:

-Eliza,
-lat 28 (młoda),
-wykształcenie: wyższe pedagogiczne,
-praca w zawodzie (świetlica środowiskowa),
-rodzina i znajomi: zdrowi, wspaniali rodzice, kochająca babcia, cudowna, wierna przyjaciółka, lubiani i sympatyczni podopieczni, miła i LUDZKA szefowa (!),
- WŁASNE MIESZKANIE.
- zdrowa, niezależna, zaangażowana w pracę, ładna,

i....

- nieszczęśliwa, nieusatysfakcjonowana, niezdecydowana,
- ma poczucie, że nic w życiu nie osiągnęła, bo... nie ma jeszcze męża (mamy XXI wiek- to powieść współczesna), więc jest smutna,
- dwóch adoratorów- lekarz i skrzypek (nie wie którego wybrać, każdego spotkała dwa razy w życiu- już planuje rodzinę),
- na str. X twierdzi, że nie znosi Bruna, na str. X+1 myśli o nim, na str. X+2 już go chyba kocha, na str. X+3 nie może bez niego żyć, ale... na spotkanie nie poszła- pojechała z Adamem (bo lekarz, bo zamożny, bo ma ładne ciuchy i sportowe auto),
- nie ma pojęcia o ANTYKONCEPCJI,
- robi co jej każą i zawsze bierze winę na siebie (zdradził, bo... o niego nie dbałam),
- NIEWOLNICA.

Jak się odprężyć przy lekturze, kiedy kobieta wyczynia takie rzeczy. Żadna historia tego nie udźwignie. Nawet najlepszy scenariusz upada, gdy główną rolę gra kukła. Czuję się urażona jako kobieta, że mi się podsuwa taką literaturę, mówiąc, że to takie kobiece, że poprawia nastrój, że o pięknej miłości, że z muzyką w tle. A guzik! Ani miłości, ani muzyki nie zaznasz tu czytelniku. Tu się odbył jeden koncert- to miały być te miłosne nuty?!

Doprawdy. Nie wiem. Niby lekkie, a ciąży mi na sercu. Może by tak spalić tę książkę? Albo poplamić mocnym espresso? Jak się pozbyć tej Elizy? Boję się jej! Niech zniknie!

http://hanazaczytana.blogspot.com/2017/07/dla-elizy-pospolitej-czyli-ile-wazy.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Tatuażysta z Auschwitz

Tatuażysta z Auschwitz jest jedną z tych książek, obok których nie można przejść obojętnie. I nie chodzi tu jedynie o niezwykłą historię i świadectwo...

zgłoś błąd zgłoś błąd