Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Panna młoda w śniegu

Cykl: Robert Marthaler (tom 2) | Seria: Ze Strachem
Wydawnictwo: Czarne
6,44 (99 ocen i 15 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
3
8
11
7
38
6
23
5
15
4
3
3
4
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Die Braut im Schnee
data wydania
ISBN
9788375361872
liczba stron
420
język
polski

Nudę codziennej podróży do pracy urozmaicają Nikolasowi Schäferowi intrygujące obrazki w oknie pewnego mijanego domu. Każdego dnia mężczyzna czeka, aż pociąg zatrzyma się na stacji, by obserwować młodą kobietę i przyglądać się jej zwykłym porannym czynnościom. Aż do pewnego marcowego ranka, który przynosi ostatni tej zimy śnieg i złowrogo ciemne okno w mieszkaniu kobiety. Tylko przypadkiem...

Nudę codziennej podróży do pracy urozmaicają Nikolasowi Schäferowi intrygujące obrazki w oknie pewnego mijanego domu. Każdego dnia mężczyzna czeka, aż pociąg zatrzyma się na stacji, by obserwować młodą kobietę i przyglądać się jej zwykłym porannym czynnościom. Aż do pewnego marcowego ranka, który przynosi ostatni tej zimy śnieg i złowrogo ciemne okno w mieszkaniu kobiety. Tylko przypadkiem Nikolas dostrzega ciemny kształt na śniegu. Przekonany, że stało się coś złego, natychmiast po dotarciu do Frankfurtu zawiadamia policję...

Komisarz Robert Marthaler wraz z zespołem próbuje rozwikłać zagadkę przerażającej zbrodni. Niestety, śledztwo nie posuwa się naprzód, a co gorsza, do grupy dochodzeniowej dołącza młody policjant, z którym Marthaler od dawna ma na pieńku. Komisarz stara się zdyscyplinować współpracowników, a jednoczenie nie ulec naciskom żądnego sukcesów szefa wydziału zabójstw, który chciałby szybkiego zakończenia śledztwa. Konflikt w wydziale narasta, a zabójca pozostaje nieuchwytny.

Dzięki wartkiej akcji książka Jana Seghersa trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej strony, a świetnie nakreślone, żywe postaci i zapadający w pamięć literacki pejzaż Frankfurtu sprawią czytelniczą przyjemność nie tylko wielbicielom kryminałów.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Czarne, 2010

źródło okładki: http://czarne.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (223)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 802
Joanna | 2013-03-25
Na półkach: 2013, Przeczytane
Przeczytana: 22 marca 2013

„ Panna młoda w śniegu” to powieść, która ukazała się w serii ze strachem wydawnictwa Czarne. Autorem jest niemiecki pisarz, dziennikarz, krytyk literacki i eseista , autor wydanej w Polsce wcześniej powieści „ Zbyt piękna dziewczyna”.
Jest to powieść kryminalno – obyczajowa wzorowana na styl skandynawski, gdzie szerokie nakreślone tło obyczajowe, żywe postaci i literacki pejzaż Frankfurtu, gdzie toczy się akcja przeplata się z dochodzeniem śledczym.
Grupą dochodzeniową kieruje komisarz Robert Marthaler, sam borykający się z problemami osobistymi , który kilka lat po śmierci żony nawiązuje kolejny związek z Terezą .
Komisarz próbuje rozwiązać zagadkę brutalnego morderstwa młodej dentystki, kobiety prowadzącej samotniczy tryb życia, bez rodziny, przyjaciół czy znajomych . Pierwszym śladem jest narzeczony z agencji matrymonialnej, szybko jednak zostaje oczyszczony z zarzutów z braku dowodów. Przez długi czas śledztwo trwa w miejscu, wydaje się , ze sprawa zostanie zamknięta z...

książek: 52
KrystynaL | 2016-10-21
Na półkach: Przeczytane

Komisarz niemieckiej policji Robert Marthaler dostaje zadanie zlapania mordercy dentystki z Frankfurtu. Anemiczne sledztwo nie przynosi przez dlugi czas efektow. Calej opowiesci towarzyszy powierzchowna historia zawirowan milosnych komisarza.
Frapujace sa fragmenty o tym, ze w chwilach odpoczynku Marthaler slucha Dvoraka, Purcella, Mozarta czy Sibeliusa. Czyta Holderlina, Bolla czy 'Czlowieka bez wlasciwosci'. Docenia malarstwo Menzla i Manet'a. Jest tez uniwersalne podsumowanie sytuacji polskich imigrantow w Niemczech.
Mimo, ze sprawnie przetlumaczona cala historia nie porywa.
Nieskomplikowane to i nieefektowne w porownaniu z np. 'Kontraktem Paganiniego' Keplera.

książek: 455
Matt Cobosco | 2013-12-31
Przeczytana: 31 grudnia 2013

Bardzo pozytywne zaskoczenie! Nie spodziewałem się cudów, ale Jan Seghers udowadnia, że Niemcy też potrafią pisać bardzo dobre kryminały. Wszystko w tej książce jest sensownie poukładane. Wiarygodni bohaterowie, wiarygodne wydarzenia. Zakończenie wydaje się mniej więcej od połowy książki oczywiste, ale - tak jak w dobrym kryminale - nic nie jest tym, czym się początkowo wydaje. Brawo! Po kolejną książkę tego autora czyli "Partyturę śmierci" sięgnę z prawdziwą przyjemnością.

książek: 746
ekruda | 2016-02-11
Na półkach: 2016, Przeczytane
Przeczytana: 11 lutego 2016

Ta książka ma 415 stron. Na 79 wiedziałam już prawie wszystko. To chyba nie jest dobra konstrukcja ;)

książek: 1095
Monika | 2012-02-19
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 19 lutego 2012

Świetna! Myślałam, że poprawnie udało mi się zidentyfikować mordercę, ale autor zapędził mnie w kozi róg. Wartka akcja, zagadki i napięcie nie pozwalają się oderwać od lektury. Warto!

książek: 266
jusia1986 | 2012-10-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 października 2012

Dobrze się czytało. Jednak rozstrzygnięcie zagadki, nie było takie emocjonujące. Dobry kryminał, można przeczytać ;)

książek: 1618
Aneta | 2012-02-21
Przeczytana: 21 lutego 2012

Kolejny niemiecki kryminał. Tym razem autor trochę naśladuje Mankela ale czy osiągnął pozytywny skutek to nie wiem. Książka wciągnęła mnie dopiero po przeczytaniu 200 stron.
Autor zaczyna opowieść człowiekiem w pociągu, który obserwuje kobietę i pewnego dnia widzi jej trupa i nigdy już więcej facet z pociągu się nie pojawia.
Mam wrażenie, że chwilami autor zapominał o głównym wątku i gdzieś odbiegał na tyle daleko, by trudno było wrócić.
Podoba mi się główny bohater, otyły komisarz policji - słuchający klasyki i znający się na niej. Ale przecież to już było, bo był Wallander.
Wszystko w tej książce już było niestety u innych pisarzy. Ale muzyka świetnie dobrana....

książek: 32
ladysquirrel26 | 2016-07-22
Na półkach: Przeczytane

Genialna książka która wzbudza niepokój już od pierwszych stron. "Rytualne" i tajemnicze morderstwa, śledczy z przeszłością. Książka trzyma w napięciu do samego końca, trudno wyczuć kto tak na prawdę jest okrutnym zwyrodnialcem i dlaczego.
Gorąco polecam szczególnie na jesienne deszczowe i zimowy śnieżne wieczory, taka sceneria jeszcze podkręca klimat książki.

książek: 2216
czekina | 2011-11-23
Na półkach: Przeczytane, Kryminały
Przeczytana: 12 października 2011

Może być. Może trochę za bardzo wydumana, może tłumacz nie stanął na wysokości zadania. W każdym razie mnie nie urzekła, ale na pewno warto ją wypożyczyć i przeczytać.

książek: 1407
Weronika | 2011-07-28
Przeczytana: 25 czerwca 2010

Moja recenzja:
http://www.wiadomosci24.pl/artykul/na_tropie_seryjnego_mordercy_141810.html

zobacz kolejne z 213 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd