Nocna zamieć

- Kategoria:
- kryminał, sensacja, thriller
- Format:
- papier
- Cykl:
- Kwartet olandzki (tom 2)
- Seria:
- Ze Strachem
- Tytuł oryginału:
- Nattfåk
- Data wydania:
- 2015-10-28
- Data 1. wyd. pol.:
- 2010-01-01
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788380491625
- Tłumacz:
- Bogumiła Ratajczak
Joakim i Katrine Westinowie przeprowadzają się ze Sztokholmu na północną Olandię. Zmęczeni życiem w mieście, kupują stary drewniany dom, niegdysiejszą siedzibę latarników, nieświadomi, że kryje on wiele ponurych tajemnic – historii z przeszłości, które pragną, by je usłyszano. Gdy na rodzinę Joakima spada nieszczęście, mężczyzna musi stawić czoła zarówno własnym demonom, jak i duchom tego miejsca. W drugiej części swego mrocznego kwartetu olandzkiego Johan Theorin po raz kolejny udowadnia, że jest mistrzem w łączeniu wciągającej fabuły kryminalnej z pasjonującym opisem historii lokalnej społeczności. Prawdziwa uczta dla wielbicieli skandynawskich kryminałów.
Za Nocną zamieć Theorin otrzymał w 2009 roku Szklany Klucz – nagrodę literacką przyznawaną corocznie przez członków Stowarzyszenia Twórców Kryminałów pisarzom z krajów nordyckich. Książka otrzymała również nominację do tytułu Najlepszy Szwedzki Kryminał 2008 roku.
Kup Nocna zamieć w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Nocna zamieć
Poznaj innych czytelników
1456 użytkowników ma tytuł Nocna zamieć na półkach głównych- Przeczytane 775
- Chcę przeczytać 681
- Posiadam 105
- Ulubione 22
- Kryminał 19
- Kryminały 16
- Audiobooki 12
- Skandynawia 12
- 2012 11
- 2014 9



































OPINIE i DYSKUSJE o książce Nocna zamieć
Autor balansuje między grozą, realizmem magicznym a zagadkowymi śmierciami. Dodatkowo nie tylko chętnie sięga do przeszłości, ( z której straszą duchy zmarłych) ale tez wprowadza wątki równoległe. To wszystko wydało mi się chaotyczne i pozbawiło książki nie tylko kryminalnego sznytu ale też klimatu (Który wydał mi się sztucznie wprowadzony przez chwyty literackie a nie wypływał z fabuły. )
Autor balansuje między grozą, realizmem magicznym a zagadkowymi śmierciami. Dodatkowo nie tylko chętnie sięga do przeszłości, ( z której straszą duchy zmarłych) ale tez wprowadza wątki równoległe. To wszystko wydało mi się chaotyczne i pozbawiło książki nie tylko kryminalnego sznytu ale też klimatu (Który wydał mi się sztucznie wprowadzony przez chwyty literackie a nie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZastanawiam się, jak zakwalifikować tę powieść. Pojawia się trup, a więc może kryminał, pojawiają się duchy, a więc może horror. Może chociaż powieść z dreszczykiem, niestety dreszczyku zabrakło i wyszło mdło.
Joakim i Katrin Westin wraz z dwoma córkami, po śmierci siostry Joakima wyjeżdżają ze Sztokholmu i kupują dom na północnej Olandii. Dom umieszczony na cyplu w otoczeniu trzech nieczynnych latarni był niegdyś siedzibą latarników. Wydaje się, że wybrała go żona, która znała historię tego domu, gdyż związana z tym domem była kiedyś jej Babka i Matka. Jeszcze kiedy trwała przeprowadzka, Joakim był w Sztokholmie, a dzieci w szkole, znajdują utopioną przy brzegu wyspy Katerinę. Czy to było morderstwo, czy wypadek? Wydaje się, że Joakima najbardziej interesują tajemnice tego domu i możliwość istnienia duchów niż rodzina. Zresztą śmierć Matki zataja przed córkami, tłumacząc im, że matka wyjechała. Co ciekawe dziewczynki przyjmują to ze spokojem i nawet nie niepokoi je brak Matki w czasie Świąt Bożego Narodzenia. Drugim wątkiem prowadzonym równolegle jest historia grasujących na wyspie trzech złodziei, którzy okradają puste domy, ale zdarzyło się napaść na zamieszkały dom i pobić właściciela. Trzeci to wątek ambitnej policjantki, która właśnie rozpoczęła służbę na wyspie i pragnie sukcesów, czyli złapać złodziei i mordercę Katrin, gdyż wierzy w morderstwo Katrin. Pojawiają się też inne wątki, które mają pewne działania wyjaśnić. Oczywiście, jak są trzy wątki prowadzone równolegle, to muszą się kiedyś połączyć. Ponieważ w tytule jest zmieć, to będzie się to działo w nocy, w trakcie zamieci, w domu Joakima i będzie się działo. Chociaż na końcu autor mnie zaskoczył i odsłonił, kto zamordował Katrin i siostrę Joakima. Miałam wrażenie, jakby autor wyciągnął królika z kapelusza.
Niestety ta lektura była dla mnie wielkim rozczarowaniem.
Zastanawiam się, jak zakwalifikować tę powieść. Pojawia się trup, a więc może kryminał, pojawiają się duchy, a więc może horror. Może chociaż powieść z dreszczykiem, niestety dreszczyku zabrakło i wyszło mdło.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJoakim i Katrin Westin wraz z dwoma córkami, po śmierci siostry Joakima wyjeżdżają ze Sztokholmu i kupują dom na północnej Olandii. Dom umieszczony na cyplu w...
"Wyobraź sobie, że kiedy przejmujesz stary dom, on przejmuje ciebie."
Stary drewniany dom w północnej Olandii ma długą historię. Jego najnowsi właściciele, Joakim i Katrine Westinowie, przenoszą się z dziećmi do niego ze Sztokholmu. Tu chcą odpocząć od wielkomiejskiego zgiełku i zaznać spokoju w odludnym miejscu, dawnej siedzibie latarników. Jednak, gdy rodzinę spotyka wielkie nieszczęście, Joakim będzie zmuszony zmierzyć się nie tylko z własną tragedią, ale również duchami przeszłości, które nierozerwalnie łączą się z tym miejscem.
Drugi tom Kwartetu Olandzkiego znowu zabiera nas na Olandię. To właśnie ona jest punktem stycznym tej serii, choć pojawia się również tutaj jeden bohater poznany nam w pierwszym tomie. Jest on jednak tutaj bohaterem pobocznym, który uzupełnia historię, ale nie jest jej główną osią. Mam wręcz wrażenie, że w tej książce pierwsze skrzypce gra właśnie sam dom. To on spaja wszystkie wydarzenia i tworzy ich podłoże. Raz za razem cofamy się do wydarzeń przeszłych, aby poznać losy jego mieszkańców w różnych latach od czasu jego zbudowania jako domu latarników aż do teraźniejszości.
Autor maluje również nam tu pięknie zimę, jaką możemy spotkać tylko w tym miejscu i wielką zamiecią zwaną przez lokalnych mieszkańców fåk. Robi to w tak perfekcyjny sposób, że odczuwa się podczas lektury siekący w oczy śnieg i silny wiatr, który uniemożliwia nam jakikolwiek ruch. I.mozemy jedynie spoglądać na dwie latarnie stojące przy domu i modlić się, aby ta, która nigdy nie świeci, nie zapaliła się teraz dla nas wieszcząc nadchodzącą $mierć..
"Wyobraź sobie, że kiedy przejmujesz stary dom, on przejmuje ciebie."
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toStary drewniany dom w północnej Olandii ma długą historię. Jego najnowsi właściciele, Joakim i Katrine Westinowie, przenoszą się z dziećmi do niego ze Sztokholmu. Tu chcą odpocząć od wielkomiejskiego zgiełku i zaznać spokoju w odludnym miejscu, dawnej siedzibie latarników. Jednak, gdy rodzinę spotyka...
Chyba mieszanką prawie doskonałą. Thriller, obyczajówka, kryminał i mistycyzm w jednym. Czasami trzeba coś takiego łyknąć.
Chyba mieszanką prawie doskonałą. Thriller, obyczajówka, kryminał i mistycyzm w jednym. Czasami trzeba coś takiego łyknąć.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toInternet rzecze, że „Nocna zamieć” jest drugą częścią tzw. kwartetu olandzkiego, czyli czterech kryminałów, których akcja dzieje się na szwedzkiej wyspie Olandii, leżącej na Bałtyku. Wydaje mi się, że każda z części jest osobną całością, gdyż – zaczynając od części drugiej - w ogóle nie czułam żadnego braku. Zamiast tego czułam natomiast, że czytając, pogrążam się w mroku, coraz większym z każdą stroną.
Jeśli spojrzycie na zdjęcie okładki (a jest to okładka zrobiona na potrzeby tego wydania, żadne tam shutterstocki, tylko żywy autor, Łukasz Mieszkowski),zobaczycie mężczyznę z siekierą, przebijającego się przez zamieć, a za nim stado duchów (wiem, wiem, wyglądają jak zwykli, tyle że czarnobiali, mężczyźni i dzieci płci męskiej, ale uwierzcie mi – to duchy). Ilustracja ta jest, moim zdaniem, średnio adekwatna. Owszem, pojawi się w książce w pewnym momencie przedzierający się przez zamieć (a konkretnie fåk – występującą na Olandii zamieć lodowo-śnieżną) mężczyzna z siekierą, ale dopiero w finale, przy czym – doprawdy – odegra rolę co najwyżej drugoplanową. Duchy natomiast, owszem, kłębią się w tej książce całymi stadami, choć raczej w formie wyobrażonej i opowiedzianej (coś jak ta strzelba, o której wiemy, że wystrzeli w ostatnim akcie),ale nie są bynajmniej wyłącznie duchami określonej płci, do tego męskiej.
O czym zatem jest „Nocna zamieć”? Na pewno o stracie spowodowanej śmiercią kogoś bliskiego. O rodzinie i o tym jak mało wiemy o tych, którzy są naszymi najbliższymi często krewnymi. Formalnie rzecz biorąc jest to przy tym kryminał meandrujący w stronę thrillera. Wielki stary dom na odludziu, świeżo zamieszkała tam rodzina z dwójką małych dzieci, tajemnicza śmierć (a nawet, jak się potem okazuje, dwie),młoda i ambitna policjantka z (cóż za niespodzianka!) kompletnie niepoukładanym życiem osobistym oraz równolegle prowadzony wątek grasującej na wyspie trzyosobowej szajki, rabującej i niszczącej co popadnie. Do tego należy dodać jeszcze skomplikowaną historię opisanego domu oraz związanej z nim rodziny. Bardzo to gęste i mroczne, ale zarazem wyprane z emocji. Czytało się dobrze, zwłaszcza po zmroku wywoływało niekiedy ciarki, ale czy stanę się teraz wielbicielką Theorina i sięgnę po kolejne jego książki? Chyba niekoniecznie. Po stokroć bardziej wolę poświęcić ten czas na lekturę kryminałów innego Szweda, Nessera, choćbym miała po raz pięćdziesiąty powtarzać jego genialną serię o komisarzu Barbarottim, tudzież nieco mniej genialną, ale ciągle znakomitą o Van Veeterenie.
Internet rzecze, że „Nocna zamieć” jest drugą częścią tzw. kwartetu olandzkiego, czyli czterech kryminałów, których akcja dzieje się na szwedzkiej wyspie Olandii, leżącej na Bałtyku. Wydaje mi się, że każda z części jest osobną całością, gdyż – zaczynając od części drugiej - w ogóle nie czułam żadnego braku. Zamiast tego czułam natomiast, że czytając, pogrążam się w mroku,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGorsza niż poprzednia , ale nadal trzyma poziom.
Gorsza niż poprzednia , ale nadal trzyma poziom.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzeczytałem około 130 stron (trzecia część książki) i przerwałem. Unikam nadprzyrodzonych wątków, szczególnie w postaci kontaktów ze zmarłymi, zjaw i nawiedzonych miejsc.
Nie wystawiam oceny, ponieważ cały czas mogłaby to być dobrze napisana książka, nawet jeśli nie w moim guście.
Przeczytałem około 130 stron (trzecia część książki) i przerwałem. Unikam nadprzyrodzonych wątków, szczególnie w postaci kontaktów ze zmarłymi, zjaw i nawiedzonych miejsc.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie wystawiam oceny, ponieważ cały czas mogłaby to być dobrze napisana książka, nawet jeśli nie w moim guście.
Druga książka z cyklu „Kwartet olandzki” Johana Theorina.
Joakim i Katrine Westin postanawiają przeprowadzić się ze Sztokholmu na północną Olandię, wyspę u wybrzeży Szwecji. Uciekając przed pośpiechem i kłopotami życia w dużym mieście postanawiają kupić i wyremontować duży dom, niegdyś siedzibę latarników. Ich marzeniem jest osiedlenie się tam na stałe i wychowanie dwójki dzieci w otoczeniu przyrody. Okazuje się jednak, że stary dom kryje w sobie wiele ponurych tajemnic, dawnych historii, które pragną zostać opowiedziane. Gdy na rodzinę Joakima spada nieszczęście, musi on stawić czoło zarówno duchom tego miejsca, jak i własnym demonom...poruszona jest tutaj kwestia dotyczaca zmarlych,czy oni sa gdzies blisko nas,gdy odchodza.
Druga książka z cyklu „Kwartet olandzki” Johana Theorina.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJoakim i Katrine Westin postanawiają przeprowadzić się ze Sztokholmu na północną Olandię, wyspę u wybrzeży Szwecji. Uciekając przed pośpiechem i kłopotami życia w dużym mieście postanawiają kupić i wyremontować duży dom, niegdyś siedzibę latarników. Ich marzeniem jest osiedlenie się tam na stałe i wychowanie dwójki...
Pan to potrafi opowiadać, panie Theorin.👍👌 To jeden z nielicznych pisarzy, którzy doskonale potrafią "robić atmosferę". Jego opisy są tak plastyczne, że to się wprost widzi w swojej głowie i wręcz namacalnie czuje.
Chłód, wiatr wdzierający się w każdy zakamarek jestestwa, poczucie wyobcowania na śnieżnej pustyni, gdzie za kamrata tylko fog... Historia nie jest zaliczona do gatunku horror, ale ja trzęsłam się jak osika ze strachu, czytając ją w nocy, kiedy wszyscy inni spali, li tylko przy lampce.
"Nocna zamieć", to drugi tom cyklu "Kwartet olandzki", zostały mi do przeczytania jeszcze dwa tomy, wierzę, że one dostarczą mi równie ciekawych i zapierających dech w piersiach wrażeń, a póki co, ode mnie w pełni zasłużona, kolejna "ósemka", dla autora.
Pan to potrafi opowiadać, panie Theorin.👍👌 To jeden z nielicznych pisarzy, którzy doskonale potrafią "robić atmosferę". Jego opisy są tak plastyczne, że to się wprost widzi w swojej głowie i wręcz namacalnie czuje.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toChłód, wiatr wdzierający się w każdy zakamarek jestestwa, poczucie wyobcowania na śnieżnej pustyni, gdzie za kamrata tylko fog... Historia nie jest zaliczona...
Pierwszą częścią byłem zachwycony.
Zazwyczaj w takich sytuacjach, pomiędzy kolejnymi częściami cyklu robię sobie przerwy na inne tytuły. Takie ,,samokatowanie czekaniem".
Tym razem nie czekałem i od razu odsłuchałem ,,Nocną zamieć".
I trochę się zawiodłem.
Ciagle dobrze. Ciagle Gotlandia. Ciagle sprawy z przeszłości itd., ale to już nie było to.
Sporo mistycyzmu który lubie, jednak nie wiem czy nie trochę za dużo.
Dobra książka, ale nie wybitna.
Pierwszą częścią byłem zachwycony.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZazwyczaj w takich sytuacjach, pomiędzy kolejnymi częściami cyklu robię sobie przerwy na inne tytuły. Takie ,,samokatowanie czekaniem".
Tym razem nie czekałem i od razu odsłuchałem ,,Nocną zamieć".
I trochę się zawiodłem.
Ciagle dobrze. Ciagle Gotlandia. Ciagle sprawy z przeszłości itd., ale to już nie było to.
Sporo mistycyzmu który...