Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Diamenty są wieczne

Tłumaczenie: Robert Stiller
Cykl: James Bond (tom 4)
Wydawnictwo: Przedsiębiorstwo Wydawnicze „Rzeczpospolita” S.A.
6,31 (220 ocen i 10 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
6
8
21
7
68
6
67
5
36
4
8
3
8
2
1
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Diamonds are Forever
data wydania
ISBN
9788360192733
liczba stron
254
słowa kluczowe
James Bond, 007
język
polski
dodała
dona

Posłuchaj Bond – powiedziała Tiffany Case. - Trzeba czegoś więcej niż kraby w sosie Ravigote, żebym poszła z mężczyzną do łóżka. Tak czy owak, skoro ty płacisz, poproszę o kawior i to, co wy Anglicy nazywacie kotletem, i trochę różowego szampana. Rzadko zdarza mi się umówić z przystojnym Anglikiem, więc ta kolacja powinna być na miarę okazji. Oto Tiffany Case – zimna, wspaniała, bezwzględna...

Posłuchaj Bond – powiedziała Tiffany Case. - Trzeba czegoś więcej niż kraby w sosie Ravigote, żebym poszła z mężczyzną do łóżka. Tak czy owak, skoro ty płacisz, poproszę o kawior i to, co wy Anglicy nazywacie kotletem, i trochę różowego szampana. Rzadko zdarza mi się umówić z przystojnym Anglikiem, więc ta kolacja powinna być na miarę okazji.

Oto Tiffany Case – zimna, wspaniała, bezwzględna blondynka, z którą można narobić sobie mnóstwa problemów. Tiffany stoi między Jamesem Bondem a szajką szmuglerów diamentów, której macki sięgają do Afryki, przez Londyn, aż do Stanów. Bond używa jej do infiltracji gangu, ale po dotarciu do Ameryki myśliwy sam staje się zwierzyną. Bond wpada w poważne tarapaty, a pomoc nadchodzi z najmniej spodziewanej strony – od samej lodowej panny...

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (514)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 241
modli | 2015-12-07
Na półkach: Przeczytane

Najlepszym lekarstwem na traumę po doświadczeniu zbiorowego gwałtu jest przespanie się z Jamesem Bondem (który w tym tomie chrzani sprawę przez to, że potrafi myśleć tylko i wyłącznie swoim pitolem, a do tego wini za to wszystko swoją <nową> dziewczynę).
Żałosnych rzeczy tego typu jest w serii o Bondzie cała masa.

Zabawne, ile rzeczy można wybaczyć komuś, kto nie żyje. Gdyby Fleming pisał w tych czasach, pewnie hejcił bym go tak samo jak Marka Millara (chociaż Fleming jest pisarzem o 10 klas lepszym). A tak, zawsze można powiedzieć "oo, takie były czasy, miał inną perspektywę", itd. Tylko, że znam całą hordę bardziej rozgarniętych ludzi, którzy pisali jeszcze w dziewiętnastym wieku.

Bond jak Bond. Książka sprawnie napisana, lekko się czyta, wciąga. Gdyby Fleming miał jeszcze jakąś inteligencję społeczną, pewnie dawałbym jego powieściom same dziesiątki.

Daję jednak tylko siedem, ponieważ musiałem co jakiś czas przymykać oko na to, że autor był idiotą.

książek: 420
Szana | 2013-12-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Cudo
Przeczytana: 11 grudnia 2013

Oglądałem/łam film-to zdanie tak często się słyszy jak się człowiek pyta, czy przeczytałeś/aś książkę. Tutaj to nie wypali. Tak obejrzałam film. Lecz ta książka...
Nie wiem skąd i jak powstał film. Do powieści ma podobny tylko tytuł. Ale książka 100 razy ciekawsza od ekranizacji. Można lepiej wczuć się w sytuację i uczucia bohaterów. Doskonały jako kryminał, romans i powieść sensacyjna. Polecam każdemu!!!!!!!!!!!!!

książek: 121
SharonPersefona | 2015-10-31
Przeczytana: 31 października 2015

Diamenty są wieczne, to czwarta część sensacyjnej serii o agencie Jej Królewskiej Mości. Mniej porywająca i pociągająca niż poprzednie, jednak moje uwielbienie dla postaci Jamesa Bonda i sympatia do pióra Fleminga, pozwoliły przebrnąć przez kolejne strony powieści. Koniec końców nie była taka zła :)




zachęcam do przeczytania całej recenzji :)
http://miedzywymiarowefetysze.blogspot.com/2015/10/47-diamenty-sa-wieczne-ian-fleming.html#more

książek: 262
JeKaterynka | 2013-02-13
Na półkach: Przeczytane, 007
Przeczytana: 19 listopada 2012

Nie przeczytałam jeszcze wszystkich książek o 007, ale to pierwsza, przy której musiałam nieco zmuszać się do przewracania kolejnych kartek. Brakuje jej "tego czegoś". Zarówno początek, jak i koniec wydają się być zupełnie z innej bajki, a opisy wyścigów konnych... chyba tylko znawcy i pasjonaci mogą być zachwyceni. Jedynie pojawienie się starego kompana-Felixa Leitera było słuszne i we wlaściwym momencie.
Mimo wszystko jedna książka nie jest w stanie zepsuć kultowej, nieśmiertelnej wręcz serii.

książek: 151
MajinFox | 2011-09-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 12 września 2011

Aktorstwo Connery'ego, jako Bonda, dzielę na dwa okresy: Sean Connery jako James Bond i Sean Connery po Lazenby'm.

W pierwszych 5 filmach zagrał niesamowicie, nawet gdy scenariusz lub fabuła siadała, jak w "Dr. No", to i tak nie można było się przyczepić do gry Sean'a. Lazenby idealnie przejął pałeczkę i połączył charakter swego poprzednika z Bondem książkowym. Ale jednak wrócił ten, któremu się już nie chciało... Zaczął seplenić, olewać, "nicnierobić" i głupio się uśmiechać do kamery. Istne preludium do Rogera Moore'a.

Żeby tego było mało. Blofeld. Przez dwa poprzednie filmy, dwaj fajni aktorzy. W "Diamenty są wieczne" nieudana imitacja, z włosami (to chyba resztki sierści z kota). Nie wiem, jak można było zakończyć trylogię Blofelda, takim niewypałem w wyborze aktora. I jeszcze ta kobieta Bonda. Chcieli Amerykankę, to wzięli pierwszą lepszą. Tak jest, nie lubię tego filmu. Jako wisienka na torcie para homoseksualistów, którzy się nie całują, nie dupczą, a czuje się do nich...

książek: 54
uroborus | 2014-11-07
Na półkach: Przeczytane

Fleming trzyma swój dobry poziom. "Diamenty" niewiele ustępują jakością poprzedniej części "Moonraker", ale niestety są w moim prywatnym rankingu za "Moonrakerem".

Solidna książka, ale żeby doczytać ją do końca musiałem wykazać się silną wolą. Przy niektórych tytułach Fleminga trudno odłożyć książkę na bok, tutaj tego nie było. Może fabuła książki była zbyt bardzo podobna do filmu? Może.

książek: 31
Kriz | 2016-06-07
Na półkach: Posiadam, Przeczytane

Kolejna świetna książka Fleminga. Tym razem Bond nie walczy z obcym wywiadem ani szaleńcem posiadającym rakiete atomową, lecz z gangiem przemytników diamentów.
Historia złożona i przemyślana. Polecam tak jak inne znane mi książki Fleminga.

książek: 10
The_Last | 2016-10-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 października 2016

Ledwo przebrnąłem przez tę książkę. Akcji jest w niej naprawdę mało, słabo ukazana postać Bonda w przeciwieństwie do poprzednich książek. Cała ta wojna z gangiem została przedstawiona w bardzo dziwny, nielogiczny sposób.

książek: 0
| 2014-07-26
Na półkach: Przeczytane, 07. 2014
Przeczytana: 26 lipca 2014

Po raz kolejny James Bond w akcji...zagadka rozwiązana, czas na następną część.

książek: 101
Walsh | 2013-12-15
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: luty 2013

Po prostu Bond :)

zobacz kolejne z 504 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd