Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Nikt nie jest aniołem

Tłumaczenie: Elżbieta Gepfert
Seria: Biblioteczka pod Różą
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka, Prószyński i S-ka
6,76 (99 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
5
8
16
7
27
6
26
5
9
4
3
3
4
2
1
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Nobody's angel
data wydania
ISBN
8385661204
liczba stron
288
słowa kluczowe
miłość
język
polski
dodała
agasta

Historia burzliwej miłości amerykańskiej dziewczyny z Południa i angielskiego arystokraty, sprzedanego na targu niewolników, któremu rozprażone słońcem południe Stanów wydaje się przedsionkiem piekła.

 

źródło opisu: Prószyński i S-ka

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (202)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 955
Martoonia | 2014-08-26
Przeczytana: 24 sierpnia 2014

Bo nikt nie jest aniołem, ale niektórym jest do tego naprawę blisko… Historia Zuzanny, wywodzącej się z porządnej, pobożnej, poukładanej rodziny, niestety nie grzeszącej urodą ale mającej wielkie i otwarte serce na wszystkich. I właśnie ta cecha prowadzi do wypadków, o których nigdy nawet nie marzyła. Przygarnia skazańca, który z czasem przestaje być tylko i wyłącznie męską pomocą domową, a staje się nieodłącznym elementem każdego dnia, i to jak atrakcyjnym elementem ;) Jedyne czego Zuzannie brakuje to wiary w siebie. Mamy też naszego skazańca, który grzeszy urodą, ale zarazem jest opiekuńczy i troskliwy. Nie mniej jednak jego sposób bycia niezmiernie mnie irytował, czasem nie mogłam rozgryźć czy się mówi na poważnie, żartuje, czy tylko ironizuje. Poza tym miła i przyjemna lektura.

książek: 698
Asia | 2012-08-28

Świetna książka, jedna z lepszych jakie czytałam. Przerabiałam ją ją z 10 razy i jeszcze się nie znudziła :) Godna polecenia wszystkim miłośnikom romansów z nutką kryminału :)

książek: 1183
Kasiag | 2014-03-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

To moja druga Robards i z całkowitym przekonaniem mogę powiedzieć, że jest to autorka, którą lubię. Nawet bardzo.
Co do "Nikt nie jest aniołem", to od początku wiedziałam, że będzie dobrze. Wiedziałam już mniej więcej czego się spodziewać, a poza tym opis wydał mi się bardzo obiecujący. Jak się okazało, miałam rację Oczekiwania nie były na wyrost, a wszystkie obietnice z opisu zostały spełnione z nawiązką.
Jeśli chodzi o parę głównych bohaterów, to zarówno Zuzanna jak i Ian, podbili moje serce natychmiastowo. Zuzanna, z pozoru brzydka, niedoceniana stara panna, z diabelnie mocnym charakterkiem, rezolutna, zadziorna. Ian – mroczny (ale też tylko z pozoru ), tajemniczy, mężczyzna ‘pełną gębą', dla którego kobiety tracą głowę. Para jak marzenie. Robards kreśli tą historię fantastycznie. Od samego początku, kiedy to Zuzanna kupuje Iana do pomocy na farmie, bardzo dużo się dzieje między nimi. Potyczki słowne, prowokacje, przyciąganie, namiętność. Lubię taką chemię między bohaterami,...

książek: 4586
Karolina | 2012-08-25
Przeczytana: 25 sierpnia 2012

Sięgając po te książkę nie sądziłam że tak mnie wciągnie, miała być tylko taką małą odskocznią od ciężkiego dramatu, który akurat czytałam. "Nikt nie jest aniołem" wyróżnia się na tle romansów z którymi miałam już okazję się spotkać. Cała ta wieś i gospodarstwo zauroczyły mnie ;) Oczywiście zakończenie przewidywalne. Są też pewnie niedociągnięcia nie wiem czy to wina tłumacza czy samego autora ale jest kilka rzucających się błędów np. gdy mężczyzna stojąc PODNOSI głowę do pocałunku mimo że jego wybranka jest o 30 cm niższa od niego, niby mała pomyłka ale trochę zniechęca. Mimo wszystko polecam, warto!

książek: 86
Aurill | 2014-01-02
Na półkach: Przeczytane

Panna Zuzanna to zaniedbana kobieta, twardo stąpająca po ziemi, opiekująca się trzema siostrami i owdowiałym ojcem. Niestety nadmiar obowiązków zaczyna ją przytłaczać i postanawia kupić niewolnika, by trochę odciążyć rodzinę. W porywie współczucia kupuje groźnego, znękanego wysokiego mężczyznę. Jednak mimo, że Zuzanna jest formalną właścicielką Iana, ich relacje nie układają się tak jak zakładała ta pierwsza. Ian nie daje sobą pomiatać, nie chce nawet zaakceptować władzy Zuzanny. Żadne z nich nie planowało miłości...
Książka interesująca, nietuzinkowa. On, zniszczony mężczyzna, który musi sobie radzić z niecodziennym położeniem, broni swej dumy. Ona, zaniedbana, przytłoczona życiem, nie oczekuje już od życia nic dla siebie. A jednak życie przyszykowało im obojgu niespodziankę.
Polecam. ;)

książek: 3
Anna | 2011-09-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 września 2011

Rewelacyjna opowieść , może z trochę nudnym wstępem ale za to zakończenie .... Polecam wszystkim :)

książek: 42
KAHLAN | 2012-05-19
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 17 maja 2012

Och tak... Fantastyczna, przemyślana i zaskakująca :) Bardzo dobrze się ją czyta i niestety bardzo szybko :) Serdecznie polecam :)

książek: 493
gabith | 2016-02-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 kwietnia 2011

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Hmm… Może być. Całkiem dobre, ale ma dwa duże minusy:
- od początku wiadomo, że Ian Connelly okaże się angielskim bogatym arystokratą (a nie musiałoby być wiadomo od początku…)
- końcówka jest niedorobiona, jakaś taka pośpieszna… Bal u matki spokojnie mógłby być obszerniejszy. Sam koniec też, a nie tylko, że „dwa miesiące później”… Od momentu wyjazdu Zuzanny z Londynu jest jakoś tak pośpieszone i skrócone, jakby autorce skończył się przydział objętości (z wydawnictwa), której nie może przekroczyć…

Ian może być. Ujdzie.
Zuzanna mnie trochę irytowała. Niby sympatyczna, ale miałam przed oczami …królową Zuzannę z Narnii… Może to kwestia imienia. Zapewne w oryginale była „Susan” albo „Susannah” (na przykład) i tak mogło zostać, skoro wszyscy inni nie mają spolszczonych imion. Ot, tak się czepiam…
Zuzanna to też trochę dla mnie Scarlett O’Hara, a jakoś nie przepadam za tymi klimatami. To znaczy za Ameryką w tamtych czasach.

Sceny miłosne w porządku, postaci drugoplanowe (na przykład...

książek: 31
CieplaPoscielSatynka | 2012-11-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Książka odkładana przeze mnie bardzo długo, a nie potrzebnie. Gdy przebrnie się przez pierwsze strony, dalej czytanie jest przyjemnością. Romans prostej dziewczyny ze wsi z arystokratą. Emocje, oddanie, miłość, niepewność. Polecem : )

książek: 135
arya91 | 2010-09-15
Na półkach: Przeczytane

Pierwszy przeczytany romans. Piękne książka o ile ktoś lubi taki gatunek:)

zobacz kolejne z 192 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd