katala 
Kobieta. Matka. Żona. Książki czytam nałogowo od bardzo dawna. Cenię dobrą sensację i obyczaj, literaturę kobiecą, fantastykę, ale w tym starszym wykonaniu. Zdarza mi się czytać książki zupełnie nie w moim guście, głównie po namowach progenitury. Bywa, że mają więcej racji namawiając mnie na lekturę niż ja opierając się. Ale człowiek uczy się przez całe życie. Lubię czytać opinie innych. Te sprzeczne z moimi, niemal tak chętnie jak te, w których znajduję swoje myśli i słowa. Czytam bo lubię.
status: Czytelnik, ostatnio widziany 13 godzin temu
Teraz czytam
  • Jak powietrze
    Jak powietrze
    Autor:
    Pierwsza polska powieść new adult! Zwykła dziewczyna, zwykły chłopak, niezwykła miłość. Niektórym może się wydawać, że Oliwii niczego nie brakuje – przystojny chłopak, świetne studia, wieczory spędz...
    czytelników: 3260 | opinie: 271 | ocena: 7,43 (1170 głosów)
  • Nie odpuszczaj
    Nie odpuszczaj
    Autor:
    Małe miasto. Jedna tragiczna noc. I wielka tajemnica, która przetrwała lata. Przed laty, jeszcze w szkole średniej, detektyw Napoleon „Nap” Dumas stracił brata. Leo i jego dziewczyna Diana zostali z...
    czytelników: 1374 | opinie: 109 | ocena: 7,34 (461 głosów) | inne wydania: 2
  • Skaza
    Skaza
    Autor:
    Zimą 2018 roku ze skutego lodem jeziora zostają wyciągnięte zwłoki nastolatka. Patolog jest pewien, że śmierć chłopca nastąpiła w wyniku utonięcia. Znamion przestępstwa nie nosi też ciało starszego, b...
    czytelników: 960 | opinie: 96 | ocena: 7,65 (272 głosy)
  • Wilczyca
    Wilczyca
    Autor:
    Sonia kocha swoją rodzinę. Naprawdę ją kocha, ale poza chwilami, w których jej nienawidzi. A wydawałoby się, że będąc zmiennym wilkiem i córką Alfy swojej watahy, wychowaną wśród siedmiu wybitnie nado...
    czytelników: 177 | opinie: 13 | ocena: 7,98 (121 głosów)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-11-14 23:31:30
Ma nowego znajomego: chrispu
 
2018-11-13 23:14:37
Dodał książkę na półkę: Teraz czytam
Autor:
 
2018-11-13 17:14:22
Ma nowego znajomego: Inez
 
2018-11-12 18:18:28
Dodał książkę na półkę: Teraz czytam
Cykl: Bernard Gross (tom 1)
 
2018-11-11 20:17:44
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Trup się ściele, Zwykłe ludzkie życie
Autor:
Cykl: Inspektor Armand Gamache (tom 1)

Bardzo ciekawy początek serii. Taki w moim klimacie. Spokojny i wyważony, ale z dobrze przemyślaną fabułą, zaskakującą i nieoczekiwaną. Cudowny główny bohater – pięćdziesięcioletni szef wydziału zabójstw. Mądry, inteligentny, sprawiedliwy, broniący swoich praw i przekonań. Z dodatkiem udanych współpracowników i pracodawców.
W małym miasteczku Three Pines dochodzi do niespodziewanej śmierci....
Bardzo ciekawy początek serii. Taki w moim klimacie. Spokojny i wyważony, ale z dobrze przemyślaną fabułą, zaskakującą i nieoczekiwaną. Cudowny główny bohater – pięćdziesięcioletni szef wydziału zabójstw. Mądry, inteligentny, sprawiedliwy, broniący swoich praw i przekonań. Z dodatkiem udanych współpracowników i pracodawców.
W małym miasteczku Three Pines dochodzi do niespodziewanej śmierci. Emerytowana nauczycielka gnie od strzału z łuku. Odszukanie motywu, sprawcy, odkrycie kilku innych tajemnic spada na Armanda Gamache’a i jego zespół.
W akcję kryminalną bardzo płynnie wprowadzone jest miasteczko i jego mieszkańcy. Grupa fantastycznie znających się i lubiących ludzi, ze swoimi przywarami, humorami, swoją przeszłością. A wśród nich morderca. Jak poradzi sobie główny bohater? Jak poradzą sobie mieszkańcy miasta? Jakie tajemnice ujrzą światło dzienne? Kto i dlaczego dopuścił się tej zbrodni?
Nie ukrywam, że początek Martwej natury był dla mnie wyzwaniem. Być może spowodowane było to zupełnie inną narracją, wręcz niespotykaną we współczesnych książkach kryminalnych. Musiałam się przyzwyczaić do kamery, które bardzo płynnie przechodzi z jednego ramienia bohatera na drugie. Wolny klimat historii uzupełniany o elementy obyczajowe dodatkowo, które wzbogaciły całą opowieść sprawia, że historia raczej płynie jak wolna rzeka, niż gna jak górski potok.
Cieszę się, że na półce mam drugą część przygód szefa wydziału zabójstw.
Polecam, warto poświęcić chwilę czasu dla tej opowieści. Dla klasyki w dobrym wydaniu.

pokaż więcej

 
2018-11-11 20:16:00
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Trup się ściele
Autor:
Cykl: Detektyw Adam Fawley (tom 1)

Bardzo dobre rozpoczęcie. W sumie rozwinięcie też. Pomysł i zamysł jak dla mnie ciekawy. Wykonanie również. Mnogość bohaterów, mnogość charakterów, mnogość wątków, niedopowiedzeń, niedomówień. Wszystkiego jest dużo.
Może właśnie to ta ilość tego wszystkiego, stanowi dla mnie problem. Do połowy książki byłam zafascynowana treścią, kolejne niewiarygodne elementy, które dołączały do niej,...
Bardzo dobre rozpoczęcie. W sumie rozwinięcie też. Pomysł i zamysł jak dla mnie ciekawy. Wykonanie również. Mnogość bohaterów, mnogość charakterów, mnogość wątków, niedopowiedzeń, niedomówień. Wszystkiego jest dużo.
Może właśnie to ta ilość tego wszystkiego, stanowi dla mnie problem. Do połowy książki byłam zafascynowana treścią, kolejne niewiarygodne elementy, które dołączały do niej, sprawiały że chciało mi się czytać i czytać i czytać. Dalej i dalej. Aż przyszedł moment, kiedy tego po prostu stało się za dużo. Za dużo, abym nie podeszła do tej historii jak do baśni. Za dużo, abym potraktowała ją na serio. Za dużo, abym choć podejrzewała jej istnienie i potraktowała to jako coś więcej niż bajeczka, którą czyta się z lekkim uśmiechem na ustach.
Dla mnie kroplą, która przepełniła czarę było zakończenie. Wiem, że jest bardzo chwalone, dla mnie jednak było niemal oderwane od całości. Nie rozumiem go, wydaje mi się całkowicie i totalnie nieprawdopodobnie, niewynikające z treści. Oderwane.
To co mi się podobało, to wplecenie w treść narracji mediów społecznościowych. To chyba najbardziej ludzkie i wiarygodne co czytałam z tej książki.
Oczywiście, że polecam, bo to książka, która zyska aprobatę dużej części czytelników. Jest dobra, ale od czasu do czasu trafi się jeden/dwóch/trzech czytelników, którym albo czegoś zabrakło, albo czegoś była za dużo. I nie dlatego, że trzeba się przyczepić, ale dlatego, że było dobrze, ale coś tam zauwierało.

pokaż więcej

 
2018-11-11 13:11:37
Dodał książkę na półkę: Teraz czytam
 
2018-11-10 13:42:01
Wypowiedział się w dyskusji: Czytamy w weekend

Zaczynam od, choć ciężko mi się czyta Martwa natura Martwa natura. Później przyniesiona z biblioteki Skaza Skaza i chciałabym aby starczyło mi czasu na Jak powietrze Jak powietrze.

więcej...
 
2018-11-08 18:39:14

Była sobie dziewczynka. Pokochała piłkarza. Pokochała piłkę nożną. Napisała list. A potem jeszcze dwa kolejne. Wysłała. Obiecała sobie, że zostanie jego żoną. A kiedy on ożenił się, zdarła jego plakaty ze ścian. Wytłumaczyła sobie, że już go nie kocha. Z miłości została jej piłka nożna. Tę kochała całym sercem i duszą. Tej oddała siebie, swoje życie, swoją przyszłość. Nieprzemijająca miłość.... Była sobie dziewczynka. Pokochała piłkarza. Pokochała piłkę nożną. Napisała list. A potem jeszcze dwa kolejne. Wysłała. Obiecała sobie, że zostanie jego żoną. A kiedy on ożenił się, zdarła jego plakaty ze ścian. Wytłumaczyła sobie, że już go nie kocha. Z miłości została jej piłka nożna. Tę kochała całym sercem i duszą. Tej oddała siebie, swoje życie, swoją przyszłość. Nieprzemijająca miłość. Jedyna. Do chwili, kiedy on pojawił się ponownie w jej życiu. W życiu jej największej miłości. W życiu jej piłki nożnej.
Debiut wydawniczy słynnej Mariany Zapaty w Polsce. Znanej i docenianej za swoje opowieści. Lubianej i wyczekiwanej. W moim przypadku, to było pierwsze spotkanie z autorką. Spotkanie poprzedzone kilkoma recenzjami w których nader często pojawiało się określenie „nuda”. I jakby wbrew temu, życzyłabym sobie jak najwięcej takich spotkań czy debiutów wydawniczych. Oby było ich więcej. I taka nudę to ja łyżkami…
Zdecydowanie Kulti to powieść dla mnie. Historia rozpisana między emocjami, dialogami, przeczuciami i wątpliwościami. Historia w której mniej znaczy więcej. Droga od fascynacji, przez nienawiść, odrzucenie, przerażenie, po zainteresowanie, tworzenie zaufania, znajomość, przyjaźń i coś co Kultiemu nie przechodzi przez gardło. Ślicznie rozpisana jest ta opowieść. Spokojnie, normalnie, niemal zwyczajnie, z szacunkiem dla człowieka. Bardzo lubię zgrzytające pary, ich docieranie się, wypracowywanie wspólnych zasad, ale mało komu udaje się zrobić to na poziomie, z ciepłem, nawet jeśli bohaterowie mają ochotę udusić się nawzajem, to nadal wiedzą co to szacunek. Swoją drogą kto wytrzymałby z tak wkurzającym piłkarzem? Kto miałby cierpliwość tłumaczyć mu tyle razy to samo? Wyjaśniać oczywistość i nie obrażać się na jego głupotę? Pozwolić mu na budowanie zaufania? Długie i bardzo emocjonujące budowanie zaufania, dodam.
Sal, pokonała mnie swoją naturalnością, ufnością i dobrocią. Przyznaję, że zła byłam kiedy zamiast podjąć walkę, opuszczała niewzruszona pole pozostawiając to co niedobre za sobą. Relacje z rodziną, miłość do ojca, matki, siostry czy brata. Kulti jako prezent urodzinowy. Długa droga jaką pokonała para bohaterów, by pewnego dnia, kiedy już wolno im było nie udawać, przyznali się do przeszłości: do fascynacji i zniszczonego listu, który oprawiony w ramki wisi na ścianie w domu Kultiego.
Nie wiem jak inni, ale ja potrzebuję takich książek. Potrzebuję relacji opartej na miłości, przyjaźni zaufaniu, na wierze w tego drugiego człowieka. Chcę pewności, że tak miało być, jest i będzie jeszcze długo po zakończeniu ostatniej strony w książce.
Bardzo polecam.
Bardzo.

pokaż więcej

 
2018-11-08 18:35:55
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Trup się ściele

Sprawiedliwie powiedziałabym, że to interesująca książka. Nie „porywająca”, „niewiarygodna”, „nieprzewidywalna”, „nowatorska”, „odkrywcza”, „wciągająca od pierwsze j strony”. Nie. Też nie „nudna”, „przewidywalna”, „odtwórcza”. Pewnie jak zwykle, prawda ukryta jest gdzieś po środku.
Ciekawa i interesująca, jak dla mnie. Oparta na schemacie znanym z zabaw podczas których trzeba znaleźć w...
Sprawiedliwie powiedziałabym, że to interesująca książka. Nie „porywająca”, „niewiarygodna”, „nieprzewidywalna”, „nowatorska”, „odkrywcza”, „wciągająca od pierwsze j strony”. Nie. Też nie „nudna”, „przewidywalna”, „odtwórcza”. Pewnie jak zwykle, prawda ukryta jest gdzieś po środku.
Ciekawa i interesująca, jak dla mnie. Oparta na schemacie znanym z zabaw podczas których trzeba znaleźć w określonym czasie mordercę/wyjście/ukryty skarb w niewielkiej grupie mniej lub bardziej znajomych. Świetna zabawa kiedy trafi się na odpowiednich ludzi, i kiepska, kiedy ludzie nie do końca wiedzą, co ze sobą zrobić.
Tutaj nikt się nie bawił. Odkryte w łazience zwłoki mężczyzny potwierdziły obawy zamkniętych w pokoju hotelowym nieznajomych. Sześć osób, a wśród nich jeden morderca. Czas: trzy godziny. Zadanie: odkrycie kto zabił starszego mężczyznę.
Akcja prowadzona jest dwutorowo. Oprócz współczesności zamkniętej w czterech ścianach pokoju hotelowego, poznajemy przeszłość głównego bohatera. I tę daleką, która wyniosła go na szczyty popularności, kiedy jako mały chłopak odkrył zabójcę nauczyciela matematyki, jak i dalszą, gdy jako gwiazda reality show, staczał się przy pomocy alkoholu, narkotyków, tabletek i totalnego braku sensu życia.
Przyznaję, że początek nie była dla mnie zbyt emocjonujący i pasjonujący, ale im dalej, tym czułam się lepiej i z bohaterami i z fabułą. Bardzo dobrym rozwiązaniem było poznawanie bohatera „po kawałku”. Poszczególne elementy układanki płynnie wskakiwały na miejsce, niejednokrotnie siejąc ferment w mojej głowie i cały czas zadając pytanie – jaki jest główny bohater?
Historia spisana jest spójnie, logicznie z akcentami rozłożonymi we właściwych miejscach. Nie jest zbyt porywająca czy różnorodna z powodu samej fabuły, ale obudowanie wydarzeń przeszłością czy niedopowiedzeniami, sprawia, że czytelnik chce dowiedzieć się co dalej.
Nie polubiłam bohatera, w sumie innych też nie, jakoś nie potrafiłam wzbudzić w sobie zbyt wiele uczuć w stosunku do postaci dramatu, ale przyznaję się, że w pewnym momencie myślałam, że w sumie, bohater sam sobie na to zasłużył. Tak naprawdę, nie wiem czy te myśli przeszły mi do końca.
Ale zakończenie jest właściwe i rokujące, a jako, że każdy ma prawo do drugiej szansy, nie będę się kłócić z autorem.
Dobry debiut pisarski.
Polecam, choć poszukujący akcji wartkiej, nieoczekiwanych zmian fabuły, mogą czuć sie zawiedzeni.

pokaż więcej

 
2018-11-07 21:45:24
Ma nowego znajomego: Paola30 Paulina
 
2018-11-07 17:39:40
Ma nowego znajomego: PółkizKsiążkami
 
2018-11-06 12:58:14
Ma nowego znajomego: Jolka
 
2018-11-06 12:33:18
Ma nowego znajomego: Kachusek
 
2018-11-05 23:57:20
Ma nowego znajomego: darekb7
 
Moja biblioteczka
392 329 25459
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (356)

Ulubione cytaty (290)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd