Allegro - kampania grudzień kat. kryminał

Odziedziczone zło

Tłumaczenie: Agnieszka Klimko
Wydawnictwo: Sonia Draga
6,52 (21 ocen i 9 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
0
8
1
7
8
6
8
5
3
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
DNA
data wydania
ISBN
9788381104999
liczba stron
472
język
polski
dodała
Ag2S

Pod osłoną nocy we własnym domu, w bestialski sposób, zostaje zamordowana młoda kobieta. Jedynym świadkiem zbrodni jest siedmioletnia córka ofiary. Krótko po tym wydarzeniu zwyrodnialec ponownie odbiera komuś życie. Do pewnego radioamatora z Reykjaviku docierają z eteru zakodowane wiadomości, łączące go z obiema ofiarami, mimo, że ich nigdy nie znał. W tej doskonałej powieści kryminalnej, Yrsa...

Pod osłoną nocy we własnym domu, w bestialski sposób, zostaje zamordowana młoda kobieta. Jedynym świadkiem zbrodni jest siedmioletnia córka ofiary. Krótko po tym wydarzeniu zwyrodnialec ponownie odbiera komuś życie. Do pewnego radioamatora z Reykjaviku docierają z eteru zakodowane wiadomości, łączące go z obiema ofiarami, mimo, że ich nigdy nie znał. W tej doskonałej powieści kryminalnej, Yrsa Sigurðadóttir trzyma swoich czytelników w napięciu od pierwszej do ostatniej strony.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (108)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 115
Rudolfina | 2018-12-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 grudnia 2018

YRSA
Najtrudniej było zapamiętać nazwisko, bo już po przeczytaniu pierwszej książki wiedziałam, że warto. Z imieniem poszło łatwiej. Kolejnych książek szukałam wypatrując wybitego większą czcionką YRSA na okładce. Wystarczyło jednak z dowiedzieć się w jaki sposób tworzone są nazwiska w Islandii – do imienia ojca dodaje się son (syn) w przypadku chłopców i dottir (córka) w przypadku dziewczynek – i nazwisko córki Sigurdara utrwaliło się w mej pamięci.

Jeżeli nie mieliście jeszcze do czynienia z autorką, to uczciwie radzę zacząć od jakiejś innej książki. „Odziedziczone zło” nie jest szczytem osiągnięć pisarki, ale i tak bije o głowę większość dzieł naszych rodzimych twórców. Sigurdardottir nigdy bowiem nie pozostawia niedokończonych wątków, nieuzasadnionych w żaden sposób motywacji morderców, zawsze logicznie prowadzi intrygę i proponuje fascynującą opowieść z wciągającą fabułą. Tym razem jednak zawiodła trochę dramaturgia. Śledztwo bardzo wolno się rozkręca. Elementów obyczajowych...

książek: 2327
Matylda Saresta | 2018-11-11
Na półkach: Przeczytane

Ta powieść ostatecznie przekonała mnie, że fanką autorki nie zostanę.
Pomysł super. Przyznam, że metoda zabijania należy do jednych z najbardziej drastycznych, z jakimi się spotkałam do tej pory.
Ale.
To ględzenie przeplatane w środku dialogu doprowadza do szału i totalnie wybija z rytmu (mnie), Jedno zdanie dialogu, przykładowo pytanie - a potem 4 strony rozmyślań, po których następuje odpowiedź... To tak jak z reklamami TV między filmami.
To zabiło cały klimat powieści, pełnej patologii (nie napiszę, jakich, żeby nie spojlerować).
Kompletnie nie mój styl narracji, ale sądzę, że osobom bardziej cierpliwym historia się spodoba.

książek: 657
romy | 2018-11-17
Przeczytana: 11 listopada 2018

Yrsa Sigurdardóttir to jedna z tych pisarek, których książki mogę kupować w ciemno. Przeczytałam wszystkie dotychczas wydane w Polsce powieści Islandki i tylko raz spotkało mnie rozczarowanie. Nie powinno więc nikogo dziwić, że z Odziedziczonym Złem wiązałam duże nadzieje, licząc na mroczny kryminał, który nie pozwoli mi się oderwać od lektury na parę godzin. Czy powieść sprostała moim oczekiwaniom? I tak, i nie. Zacznijmy od plusów. Jeśli chodzi o fabułę, to nie mam się do czego przyczepić - jest i zagadkowa tajemnica z przeszłości i ciekawie skonstruowana intryga kryminalna i nieliczne, acz wymyślne i brutalne morderstwa. Postaci, zarówno pierwszo- jak i drugoplanowe są dobrze nakreślone - wyraziste i realistyczne. Jak to u Yrsy - dużo w powieści rozbudowanych opisów, co dla mnie akurat jest ogromną zaletą, gdyż pozwala czytelnikowi lepiej wczuć się w klimat książki i bliżej poznać bohaterów. Osoby, które preferują szybkie thrillery, gdzie akcja leci na łeb na szyję, a...

książek: 169
Herbatkow87a | 2018-11-20
Przeczytana: listopad 2018

“Odziedziczone zło” to pierwsza część nowej serii autorstwa Yrsy Sigurdardóttir. Nie czytałam jeszcze nic tej autorki, ale po tej lekturze, jestem przekonana, że inne tytuły muszę szybko nadrobić.
Już sam Prolog niezwykle mnie zaintrygował. Trójka rodzeństwa, jakieś tragiczne wydarzenie i decyzja urzędników, by rozdzielić dzieci i posłać do różnych rodzin adopcyjnych.
Po pierwszym rozdziale, w którym niesamowicie wyczuwa się strach, moje zainteresowanie wzrosło do maksimum.
Poznajemy Elisę, żonę i matkę trójki dzieci. W nocy do jej sypialni przychodzi córka Margret i twierdzi, że w domu ktoś jest. Kobieta, mimo iż nie wierzy córce, idzie sprawdzić. Dziewczynka ma rację, ale niestety jest już za późno. Włamywacz dopada kobietę, gdy ta wraca do swojej sypialni. Okazuje się, że Margret ta nie ma. Mężczyzna robi swoje. Zabija kobietę w nienormalny, straszliwy sposób, ale wcześniej opowiada jej pewną historyjkę. Jaką?
Do sprawy zostaje przydzielony detektyw Huldar. Jest to jego pierwsze...

książek: 13
ksiazkimalgoski | 2018-11-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 listopada 2018

Zaczyna się ciekawie. Trójka dzieci i decyzja urzędników mająca wpływ na ich dalsze życie. Jest traumatyczna przeszłość, tajemnica i ciekawość o co chodzi??? Taki wstęp daje szansę na całkiem niezłą historię, historię mrożącą krew w żyłach - w końcu po takiej okładce i takim tytule można by się było tego spodziewać.....

Następnie akcja toczy się współcześnie i nadal jest ciekawie....Noc, w domu pojawia się tajemniczy mężczyzna, dziewczynka go widzi, a jej matka nie do końca w to wierzy.... Trochę strachu, tajemnicy, i pomyślałam, o ho, nocną porą to raczej tego nie będę czytać. Jednak potem akcja trochę zwolniła, i niby tajemnica dalej była, ale zaczęło się robić trochę mniej ciekawie. Czytałam już bez bicia serca, choć nie powiem, cały czas z tyłu głowy miałam pytanie - kto za tym stoi.

Po pierwszym morderstwie, było kolejne. Ponieważ policja nie mogła doszukać się powiązań, cały czas pozostawała w tyle. Do tego doszły zaszyfrowane przekazy, których rozwiązania niełatwo było...

książek: 982
Elliott | 2018-11-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

"Odziedziczone zło" to prawdziwa uczta dla fanów gatunku, a także dla tych, którzy szukają wrażeń podczas czytania - zaufajcie mi, nie obejdzie się bez dreszczyku niepokoju, nerwowego spoglądania w ciemność za drzwiami, dosłuchiwania się podejrzanych dźwięków czy krzywienia na drastyczne opisy, czy to sekcji zwłok czy samego sposobu zabijania.

Mimo że autorka jest podobno bardzo znana w świecie kryminałów, ja spotkałam się z nią po raz pierwszy, albo po prostu nie pamiętam, żeby wcześniej przewinęła mi się przed oczami jej twórczość (może to dlatego, że jej nazwisko brzmi Sigudardottir?).

Sama powieść jest bardzo dobrze skonstruowana, od (dosłownie) pierwszej strony zasiewa ziarno niepokoju, później zwalnia, a po około stu stronach znowu nabiera tempa i nie odpuszcza przez kolejne rozdziały.
Mamy tu różne skomplikowane ludzkie znajomości, mamy tragiczne wydarzenie i opis całego śledztwa w jego sprawie.

W skrócie, matka trójki dzieci (to chyba nie spojler , skoro wiadomo to od...

książek: 1803
Martolina | 2018-11-21

Troszkę się rozczarowałam, ale tylko troszkę. W porównaniu z innymi pozycjami Yrsy ta według mnie wypadła blado. Chociaż i tak była dobra. Minusem dla mnie były zbyt długie opisy momentami bardzo nużące i nie do końca tak naprawdę potrzebne. Dodatkowo zakończenie naciągane i przedobrzone. Myślę, że jeżeli ktoś zaczął poznawać twórczość tej autorki od tej właśnie pozycji i mu się spodobała to wszystki pozostałe bedą wręcz rarytasami. Niemniej jednak ja bym tę książkę poleciła choć nie jest to lekka i łatwa lektura.

książek: 244
zawszemamjakiesale | 2018-11-30
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 30 listopada 2018

Kiedy z dozą sentymentu myślę o poprzednich książkach Yrsy Sigurðardóttir, to kluczę wspomnieniami gdzieś między nagrobkami, na których wyryto staronordyckie inskrypcje z "Eddy Poetyckiej", albo oczyma wyobraźni przywołuję ruiny miasta uśmierconego przez lawę wulkaniczną. Szczegóły kryminalnych fabuł już dawno ulotniły się z mojej pamięci. Pozostał w niej zaledwie osad islandzkiego kolorytu lokalnego. Wydawałoby się, że pisarka pójdzie za ciosem i odmaluje czytelnikowi niesamowitą wyspiarską atmosferę w "Odziedziczonym źle" – utworze, który inicjuje kolejną serię kryminalną w literackim dorobku pani inżynier. Jednak wbrew moim przypuszczeniom i oczekiwaniom, autorka nie podąża przetartym szlakiem i tym razem oferuje czytelnikowi wyprawę w głąb mrocznego labiryntu ludzkiej psychiki. Z ubolewaniem można więc skonstatować, że Islandka w nowym świecie przedstawionym rezygnuje z budowania nastroju za pomocą specyficznych obrazów i rekwizytów, które wcześniej podniosły atrakcyjność jej...

książek: 4140

Kryminał średni, jak na YS. Ta autorka na znacznie te lepsze pozycje na swoim koncie.

książek: 277
mjgrygiel | 2018-12-03
Na półkach: 2018, Przeczytane
zobacz kolejne z 98 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd