6,72 (118 ocen i 71 opinii) Zobacz oceny
10
28
9
3
8
11
7
16
6
22
5
16
4
10
3
10
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788328045255
liczba stron
315
język
polski
dodała
Angie

Poruszająca, choć też życiowo zabawna historia mediatorki sądowej, która musi nie tylko pomagać innym w rozwiązywaniu problemów, ale przede wszystkim stawić czoło własnym… Mediacja to często jedyna okazja, by rozwiązać problemy, które dotykają wielu rodzin. Praca, która jest prawdziwym powołaniem. Czy jednak pomoże głównej bohaterce poradzić sobie z własnymi kłopotami? Nękanie ze strony...

Poruszająca, choć też życiowo zabawna historia mediatorki sądowej, która musi nie tylko pomagać innym w rozwiązywaniu problemów, ale przede wszystkim stawić czoło własnym…

Mediacja to często jedyna okazja, by rozwiązać problemy, które dotykają wielu rodzin. Praca, która jest prawdziwym powołaniem. Czy jednak pomoże głównej bohaterce poradzić sobie z własnymi kłopotami?

Nękanie ze strony byłego męża, jego groźby pod adresem dzieci, wymagająca praca, brak wsparcia ze strony rodziców, to tylko niektóre wyzwania bohaterki. Musi ona jednak nie tylko stawiać im czoło, ale także pomagać w rozwiązaniu zawikłanych sytuacji rodzinnych w sądzie. Wszak od mediatorów oczekujemy cudów…

Pasjonująca powieść o przedstawicielce tak mało znanego zawodu, pełna przejmujących historii z sal sądowych, oparta na zawodowych doświadczeniach autorki.

 

źródło opisu: Wydawnictwo W.A.B.

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (354)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 352
jousna | 2018-08-09
Na półkach: Przeczytane

Słaba. Nawet bardzo. Chociaż patrząc na oceny, nie wszyscy zgadzają się z taką opinią. Według opisu książki powinniśmy otrzymać „pasjonującą powieść o przedstawicielce tak mało znanego zawodu, pełną przejmujących historii z sal sądowych, opartą na zawodowych doświadczeniach autorki”. Niestety nie z tych rzeczy… Wysłuchałam bardzo przeciętnego audiobooka. Główna bohaterka nieciekawa, nijaka, chwilami mnie wręcz irytowała. Język książki i dialogi sztywne, nieżyciowe. Niektóre sprawy, objęte mediacją po prostu głupkowate. Humor sytuacyjny na poziomie przedszkola, no może gimnazjum… Spadający z drabiny kominiarz, koza w nosie widoczna u badającego bohaterkę lekarza itp. Słabe… I te jęki Pani mediator, że muszą się dokształcać, jaka to ciężka praca. Niestety w obecnych czasach wszyscy się dokształcamy i większość z nas bardzo ciężko pracuje. Z szacunku dla wykonywanego przez autorkę zawodu, bardzo zresztą potrzebnego daję 5 gwiazdek

książek: 477

Ehh ... przykro mi to mówić, ale "Mediatorka" niestety nie jest książką w moim typie. Nie zachwyciła mnie w żaden sposób. Byłam podekscytowana gdy po raz pierwszy zobaczyłam okładkę - ciekawiło mnie jak wygląda od podszewki praca w zawodzie mediatora i tego akurat się dość szczegółowo dowiedziałam 😊. To trudna, żmudna praca wymagająca co najmniej anielskiej cierpliwości i pomysłowości by znaleźć złoty środek dla zwaśnionych stron. Jednak cała reszta to prawdziwy misz masz emocjonalny ... jak dla mnie jest tego po prostu zbyt wiele stąd parę dni trwało nim dobrnęłam do jej końca. Powieść obyczajowa, psychologiczna, kryminał, nieco romantyzmu w jednym....i nie wiem co jeszcze 🤔. Miałam chęć potrząsać Martą na wszystkie strony by się opamiętała... . Z drugiej jednak strony to wszystko co spadło na jej głowę każdego zdrowego człowieka powaliłoby na ziemię 🤔. Jedyne co wciąż szumi mi w głowie to sprawa listu ... co w nim jest? Co koszmarna matka Marty chciała jej przekazać?

książek: 2333
Biblioteczka Rudej | 2018-04-25
Przeczytana: 25 kwietnia 2018

"Byłam świetnym mediatorem,a wypracowane przez lata mechanizmy obronne - niespotykany wręcz dystans do brutalności, agresji czy dziwactw - pozwalały mi wykonywać tę trudną pracę i się nią cieszyć. Lecz mnie samej nic nie dały.Niczego nie nauczyły..."'

Kolejna polska autorka, którą miałam okazję poznać przy okazji Mediatorki i odnoszę wrażenie,że to nie jest moje ostatnie spotkanie z Panią Ewą Zdunek, bo książka jest po prostu dobra,a że mam słabość do polskiej literatury to chętnie zapoznam się z wcześniejszymi publikacjami autorki.
Ja osobiście nigdy nie miałam styczności z mediatorem i z przyjemnością zagłębiłam się w meandry tego zawodu. Pewnie wielu z Was słyszało o mediatorach,ale czy miało styczność??? Oby nie, bo to psycholog, strateg i negocjator w jednym. Powszechnie wiadomo,że nikt tak nie unie skomplikować sobie życia tak jak ludzie, więc nie jest to praca lekka, łatwa i przyjemna. A kiedy kartą przetargową stają się dzieci to już tragedia z Sodomą i Gomorą razem...

książek: 887
Wiola | 2018-04-15
Przeczytana: 14 kwietnia 2018

Książka bardzo fajna, lekka i przyjemna:)Opowiada głównie o zawodzie jakim jest mediator. Przyznam szczerze, że nie interesowałam się nigdy tym zawodem i nie wiedziałam na czym on polega.
Ta powieśc pozwoliła mi bliżej przyjrzeć się temu zajęciu i bardzo polubiłam główną bohaterkę. Jest to zwykła kobieta, wychowująca 2 dzieci, której nie ułożyło się w małżeństwie ale mimo to dalej prze do przodu i stara się ułożyć swoje życie tak aby jej dzieciom było dobrze.
Książka idealna na letnie wieczory w ogrodzie przy kieliszku wina:)

książek: 147
Aniaczyanka | 2018-03-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 marca 2018

Powieść opowiada o pracy mediatora w dość zabawny i komiczny sposób, choć gorzkich nut też nie brakuje. Marta na co dzień pomaga obcym w dojściu do kompromisu, sama prywatnie ma z tym spore problemy. Były mąż, trudne relacje z rodzicami, samotne macierzyństwo. Do tego kilkoro zwariowanych przyjaciół, z których każdy dokłada coś od siebie do opowieści. Historia sama w sobie bardzo mi się podobała, jednak czegoś mi zabrakło w przekazie, sposób w jaki została napisana nie do końca przypadł mi do gustu. Mimo to polecam tą książkę. Zdziwicie się, jakie sprawy prowadzą mediatorzy 😉

książek: 0
| 2018-04-20
Przeczytana: 19 kwietnia 2018

„Mediatorka” nie zachwyciła mnie. Zbyt dużo fragmentów dotyczyło niezbyt wciągających rozpraw sądowych i tym podobnych rzeczy – choć przecież mogłam się tego domyślić po tytule. Często jednak bawiły mnie wyczyny kominiarza Zbyszka i odzywki głównej bohaterki, co uważam za plus. Moimi ulubionymi postaciami zostali dwaj adwokaci, Biały i Czarny, którzy sprawiali bardzo sympatyczne wrażenie :). Nie wiem, czy sięgnę po następne części. Może tak, a może nie.


Edit: Czyżbym miała tu do czynienia z windowaniem ocen?...

książek: 857
Majka | 2018-07-31
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 31 lipca 2018

Chyba w żadnej książce, jakie do tej pory czytałam, nie pojawił się bohater, który byłby mediatorem. Pod tym względem była to dla mnie ciekawa i wartościowa lektura. Autorka faktycznie przybliżyła specyfikę tego zawodu, zdała relację z kilku rzeczywistych mediacji. Można było się przekonać, jak trudna, specyficzna i, właściwie niewdzięczna, jest ta praca.

Z drugiej strony trochę mi w tym wszystkim nie pasował wątek "prywatny" - czyli wszystko, co w życiu osobistym głównej bohaterki. Jakoś mi się to wszystko gryzło i zadaję sobie pytanie: ale że o co chodzi? Bo i dramat obyczajowy i jakieś elementy szpiegowskie, sensacyjne, psychologiczne (!)... Mieszanka, której w ogóle się nie spodziewałam i która właściwie nie była potrzebna.
W pewnym momencie naprawdę już straciłam z oczu cel, jaki przyświecał autorce w tej książce.

Także: za przybliżenie czytelnikom pracy mediatora i ogólnie zagadnienia mediacji: piątka z plusem, za fabułę i pomysł: bardzo słaba trójka.

książek: 2789
nieperfekcyjnie | 2018-04-22
Przeczytana: 20 kwietnia 2018

http://www.nieperfekcyjnie.pl/2018/04/mazenskie-problemy-mediatorka-ewa-zdunek.html

Praca mediatora nie jest mi obca, ponieważ w trakcie studiów niejednokrotnie poruszaliśmy ową tematykę, nieraz wcielając się w jego rolę podczas różnych scenek sytuacyjnych. Nie jest to łatwy zawód, gdyż bardzo ciężko jest rozgraniczyć swoje przeżycia i przemyślenia, trzymając nerwy na wodzy, kiedy przychodzą do nas dwie osoby z kompletnie różnym poglądem na konkretną sytuację. Mediator musi zachować neutralność, nawet jeśli miotają nim sprzeczne uczucia. Z pewnością nie jest to zawód, jaki mógłby wykonywać każdy. Cieszę się ogromnie, że Ewa Zdunek stworzyła postać, dzięki której możemy dowiedzieć się, jak wygląda praca mediatora od środka. Oczywiście dodatkowym plusem jest to, iż autorka pracuje jako negocjator i mediator, dlatego dokładnie wie, o czym pisze.

Marta Kołodziej jest mediatorką, zatem jej praca polega na pomaganiu w dojściu do porozumienia pomiędzy stronami. Jednak nie na darmo...

książek: 358
Katarzyna | 2018-03-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 marca 2018

Mediatorka – recenzja przedpremierowa

„ … Przewaga leży w rozumie, nie w sile … Wolałam zasłaniać się zmęczeniem, stresem, brakiem czasu, zamiast zmierzyć się z demonami przeszłości …”

Sąd i polskie prawo kojarzy mi się z dziwnymi sytuacjami, ale mediatora sądowego, prywatnie nie znam ani jednego, chyba, że chodzi o pisarkę, która idealnie przedstawia w swojej nowej powieści mankamenty tego zawodu. Mediator nie tylko łączy rodziny, ale pomaga rozwiązywać problemy pomiędzy przeróżnymi grupami społecznymi.

Bardzo cieszę się, że egzemplarz, który trafił w moje ręce nie był przeznaczony do sprzedaży. Tekst przed korektą może ulec zmianie, ale uważam, że nie ma w nim co poprawiać.

Ewa Zdunek ma na swoim koncie kilka ciekawych powieści, których recenzje mogliście przeczytać na moim blogu. To absolwentka studiów prawniczych na UKSW i studium podyplomowego na kierunku przywództwo i komunikacja społeczna. Pracuje jako negocjator i mediator. Od dziecka zaś marzyła by zostać pisarką....

książek: 893
rudarecenzuje | 2018-04-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 kwietnia 2018

Każdego dnia próbuje pomóc swoim klientom znaleźć kompromis w narastających konfliktach. Ułatwia im życie biorąc udział w skomplikowanych negocjacjach, raz po raz udowadniając, że pracy mediatora nie można porównać do żadnej innej. Niespodziewanie przychodzi czas, kiedy to jej przydałaby się pomoc, bo życie prywatne wywraca się do góry nogami.

Zanim sięgnęłam po „Mediatorkę”, o jej autorce nie słyszałam zupełnie nic. Nieco się obawiałam, bo do polskich książek wciąż podchodzę z dystansem, choć mniejszym niż wcześniej, to jednak pewne obawy pozostały. Tymczasem bardzo szybko przekonałam się, że sporo bym straciła, gdybym przeszła obojętnie obok tego tytułu.

Ta wiosenna premiera skusiła mnie przede wszystkim za sprawą odwołań do pracy mediatora. Przyznam szczerze, że niewiele wiedziałam na ten temat, dlatego też sięgnięcie po powieść kojarzyłam z możliwością poszerzenia wiedzy oraz pewną świeżością wśród wydawanych każdego dnia książek podobnych tematycznie. Ku mojej ogromnej...

zobacz kolejne z 344 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Praca z ludźmi to kopalnia wiedzy i niewyczerpane źródło inspiracji

Ewa Zdunek, jak sama przyznaje, od zawsze lubiła opowiadać historie. Książki były obecne w jej życiu właściwie od zawsze. W końcu doszła do wniosku, że chce wyjść do szerokiego grona czytelników i… napisać powieść. Z zawodu jest mediatorką, a na swoim koncie ma już cztery wydane książki. Z Ewą Zdunek rozmawia Magdalena Majcher.


więcej
Patronaty tygodnia

Święta, święta... i po świętach. Na pocieszenie prezentujemy listę książek pod naszym patronatem, które trafią w tym tygodniu na księgarskie półki. Wśród nich znajdziecie m.in. „Cień rycerza” Sebastiena de Castell, czyli fantastykę spod znaku płaszcza i szpady, i „Monachium” – thriller szpiegowski Roberta Harrisa. A to nie wszystko. Sprawdźcie, jakie jeszcze nowości szykują dla Was wydawcy. 

 


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd