Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Winlandia

Tłumaczenie: Michał Alenowicz
Wydawnictwo: Wiatr od Morza
6,16 (31 ocen i 13 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
1
8
3
7
7
6
9
5
5
4
1
3
1
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Vinland
data wydania
ISBN
9788394352356
liczba stron
320
słowa kluczowe
Michał Alenowicz
kategoria
historyczna
język
polski
dodała
Ag2S

Powieść, którą czyta się jak północną sagę – życiowa wędrówka wikinga z XI-wiecznych Orkadów. Urodzony na Orkadach Ranald Sigmundson, zmuszony przez ojca do udziału w rejsie kupieckim na Grenlandię, po drodze ucieka i przyłącza się do płynącej na zachód załogi Leifa Erikssona. Jest to początek niezwykłej przygody – Ranaldowi przyjdzie nie tylko odkryć wraz z nowym kapitanem nieznany kontynent...

Powieść, którą czyta się jak północną sagę – życiowa wędrówka wikinga z XI-wiecznych Orkadów.

Urodzony na Orkadach Ranald Sigmundson, zmuszony przez ojca do udziału w rejsie kupieckim na Grenlandię, po drodze ucieka i przyłącza się do płynącej na zachód załogi Leifa Erikssona. Jest to początek niezwykłej przygody – Ranaldowi przyjdzie nie tylko odkryć wraz z nowym kapitanem nieznany kontynent na zachodzie, Winlandię (dziś zwaną Ameryką Północną), lecz również gościć na dworze króla Norwegii Olafa czy wziąć udział w bitwie pod Clontarf w Irlandii. Gdy wreszcie Ranald postanawia założyć na Orkadach rodzinę, rozpoczyna się nowa, wewnętrzna podróż. Jednak czy w targanym przez spiski, podstępy i zabójstwa świecie ludzi północy Ranald będzie w stanie spokojnie uprawiać ziemię i nie zbrukać sobie rąk krwią? Czy jako „wolny gospodarz” nie pozwoli się wciągnąć w politykę podległych norweskiemu królowi jarlów, których metody walki o władzę z powodzeniem mogłyby służyć za pierwowzór poczynań bohaterów „Gry o tron”? Wreszcie – czy uda mu się spełnić marzenie o ponownym wyjściu w morze i powrocie do Winlandii?

„Winlandia” to nie tylko wielka podróż w czasie i przestrzeni oraz czerpiący wprost z „Sagi o Orkadach” czy „Sagi o Grenlandczykach” przebogaty portret życia, myśli i kultury średniowiecznych ludzi północy. To przede wszystkim najwyższej próby literatura o niezwykłej filozoficznej głębi. George Mackay Brown (1921–1996), wybitny szkocki poeta, dramatopisarz i prozaik, który na Orkadach spędził całe życie, wypełnił powieść poetyckimi obrazami i symbolami o ogromnej sile. „Winlandia” to niezwykle uniwersalna, skłaniająca do refleksji wędrówka przez zmienne koleje ludzkiego losu – od pełnej przygód młodości, poprzez wymagające niejednego poświęcenia życie rodzinne, aż po starość, stopniowo odrywającą człowieka od ziemskich spraw i otwierającą nowe, duchowe perspektywy.

 

źródło opisu: http://wiatrodmorza.com/beletrystyka/winlandia/

źródło okładki: http://wiatrodmorza.com/beletrystyka/winlandia/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Zicocu książek: 1588

Wiking, co nie łupi

Jaki wiking jest, każdy widzi. Niewielu zbiorowych bohaterów historii zostało osadzonych w globalnej popkulturze tak bardzo, jak skandynawscy wojownicy – zarówno ze względu na swój charakterystyczny wygląd, który definiują długie złote lub rude brody, przepastne futrzane płaszcze oraz hełmy ozdobione rozłożystym porożem, jak i sławę krwiożerczych, brutalnych, bezwzględnych łupieżców. Ten wizerunek wciąż robi wrażenie, o czym świadczy choćby niesłabnąca popularność serialu „Wikingowie” W „Winlandii” George Mackay Brown postanowił jednak ten obraz odczarować.

Powieść ta jest zapisem długiego życia Ranalda Sigmundsona. Urodzony na Orkadach w XI wieku z całą pewnością mógłby stać się posągowym wikingiem, bo okoliczności są wręcz wymarzone: kolejni jarlowie toczą pojedynki o władzę, a wybrzeża Szkocji i Irlandii tylko czekają na kogoś odważnego na tyle, aby je złupić; wystarczy złapać za topór, wsiąść na okręt i ruszyć w świat. Szybko okazuje się jednak, że Brown przewidział dla swojego bohatera zupełnie inne losy.

Szkocki pisarz rezygnuje z filarów fabuły awanturniczej, aby swoją opowieść oprzeć na fundamentach całkiem innej konwencji:powieści inicjacyjnej. Ranald rzeczywiście jest skandynawskim chłopcem, który na morze wyruszy bez względu na własne chęci czy niechęci, ale jego historia zostaje zdefiniowana przez wybór najbardziej uniwersalny, bo dotyczący wszystkich dzieci wszystkich czasów: czy – albo może jak i kiedy – zerwać z ojcem i rodziną, wyfrunąć z bezpiecznego...

Jaki wiking jest, każdy widzi. Niewielu zbiorowych bohaterów historii zostało osadzonych w globalnej popkulturze tak bardzo, jak skandynawscy wojownicy – zarówno ze względu na swój charakterystyczny wygląd, który definiują długie złote lub rude brody, przepastne futrzane płaszcze oraz hełmy ozdobione rozłożystym porożem, jak i sławę krwiożerczych, brutalnych, bezwzględnych łupieżców. Ten wizerunek wciąż robi wrażenie, o czym świadczy choćby niesłabnąca popularność serialu „Wikingowie” W „Winlandii” George Mackay Brown postanowił jednak ten obraz odczarować.

Powieść ta jest zapisem długiego życia Ranalda Sigmundsona. Urodzony na Orkadach w XI wieku z całą pewnością mógłby stać się posągowym wikingiem, bo okoliczności są wręcz wymarzone: kolejni jarlowie toczą pojedynki o władzę, a wybrzeża Szkocji i Irlandii tylko czekają na kogoś odważnego na tyle, aby je złupić; wystarczy złapać za topór, wsiąść na okręt i ruszyć w świat. Szybko okazuje się jednak, że Brown przewidział dla swojego bohatera zupełnie inne losy.

Szkocki pisarz rezygnuje z filarów fabuły awanturniczej, aby swoją opowieść oprzeć na fundamentach całkiem innej konwencji:powieści inicjacyjnej. Ranald rzeczywiście jest skandynawskim chłopcem, który na morze wyruszy bez względu na własne chęci czy niechęci, ale jego historia zostaje zdefiniowana przez wybór najbardziej uniwersalny, bo dotyczący wszystkich dzieci wszystkich czasów: czy – albo może jak i kiedy – zerwać z ojcem i rodziną, wyfrunąć z bezpiecznego domowego gniazda, postawić pierwszy krok na swojej własnej drodze? Okazuje się szybko, że decyzja Ranalda o pierwszym odejściu jest symptomem ogółu jego późniejszych dokonań: to bohater niechętnie dający porwać się siłom historii – i histerii, która unosi się nad wikińskimi wyprawami, stojący z boku obserwator, skłonny do introwersji samotnik.

Z pewnością tracą na tym te fragmenty „Winlandii”, które poświęcone są jedenastowiecznej Europie. Sigmundson rzadko bierze udział w najważniejszych dla regionu wydarzeniach (choć bitwa pod Clontarf opisana została przez Browna doskonale), najczęściej poznaje ich przebieg z ust swego najstarszego syna. Nie ma więc w powieści podniet związanych z zagrożeniem dla protagonisty, nie ma szczególnego zatroskania o jego życie, nie ma tego przyjemnego szaleństwa, które towarzyszy literackim awanturom. Zamiast tego Brown oferuje odbiorcy opowieść dużo bardziej intymną, skupioną na osobistym dojrzewaniu jednostki. Ale tutaj przypomina o sobie, co zaskakujące, surowość, z jaką kojarzą się wikińskie ziemie: Ranald ucieka nie tylko przed światem, ale i przed czytelnikiem, zdecydowanie niechętny literackim reflektorom; jego życie wewnętrzne okazuje się wewnętrznym w istocie, bo objawia się wyjątkowo rzadko. Wpływy krwawych przeżyć z przeszłości oraz odkrywanego dzień po dniu chrześcijaństwa na postawę Sigmundsona będą dla odbiorcy oczywiste, lecz na jego osobisty komentarz nie ma co liczyć – pozostaje tylko obserwacja powolnego osuwania się w ascezę.

„Winlandia” to powieść zaskakująca i bardzo nietypowa, bo oferuje nowe – mimo że od jej wydania minęło dobrych parę lat – mocno wyeksploatowany przez współczesną popkulturę temat. Z całą pewnością jednak wpisuje się w dotychczasową ofertę wydawnictwa Wiatr od Morza, które taką ciekawą, mało popularną w Polsce twórczość promuje. Kolejne wybory – i tłumaczenia – Michała Alenowicza tworzą całość pozornie chłodną i pełną dystansu, ale pełną ukrytego pod powierzchnią ładunku emocjonalnego. Historia Ranalda Sigmundsona to kolejna cegiełka w murze tej ciekawej literatury.

Bartosz Szczyżański

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (307)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1637
Piotr | 2017-11-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 listopada 2017

Książka Browna przenosi czytelnika w inny świat, w inne miejsce i czas. Kto z nas nie marzył w dzieciństwie o podróżach i przygodach zapierających dech w piersiach. Pewnie tęsknoty i marzenia z lat dziecięcych zostają w duszy człowieka, chociaż głęboko zakopane. Takie książki jak "Windlandia" przypominają nam o duszy wojownika.

"Winlandia" jest opowieścią drogi. Nie ma tutaj wielkich awanturników, nie znajdziemy tutaj setek ciał i bitew, które potwierdzają to, co wiemy o Wikingach. Życie Ranalda Sigmundsona jest zwykłe. Bierze udział w rejsie kupieckim na Grenlandię. W drodze ucieka i przyłącza się do załogi Leifa Erikssona. Razem odkrywają Windlandię (Amerykę Północną). Autor pokazuje podróże chłopca nie tylko te na morzu, ale również te wewnętrzne. Burzę w sercu i duszy, trudne wybory i walkę z sobą i innymi i przeciw innym. Młodzieniec obserwuje świat, walczy z nim,a system socjalizacji robi swoje. Wyjście ze skorupy własnych przyzwyczajeń przynosi skutki dalekosiężne. Ranald...

książek: 644
Na półkach: Przeczytane

George Mackay Brown był szkockim poetą, pisarzem i dramaturgiem żyjącym w latach 1921-1996. W swojej bogatej karierze literackiej stworzył 15 tomików poezji, 6 powieści, 2 sztuki teatralne i 9 nowel. Poruszał w nich tematy filozoficznej natury człowieka osadzonego w pułapkach codzienności. Akcja większości z nich osadzona została na Orkadach, na których mieszkał i które znał lepiej, niż własną kieszeń. „Winlandia” to pierwsza książka autora wydana w Polsce.
Tytułowa Winlandia to nazwa nadana odkrytej w roku 1000 przez wikinga Bjarniego Herjólfssona, a zasiedlonej przez Leifa Erikssona części Ameryki Północnej, najprawdopodobniej Nowej Funlandii. Historycy spierają się o etymologię tego określenia – czy związane było z winem, czy raczej łąkami. Pomijając jednak te mało istotne dla treści książki rozważania, Winlandia była na pewno dla przypływających krainą tętniącą egzotycznym życiem i kolorytem. To właśnie na Winlandię przypadkowo trafia główny bohater powieści – Ranald...

książek: 584
Dominika Rygiel | 2017-12-20
Na półkach: Przeczytane, 52 / 2017
Przeczytana: 20 grudnia 2017

Winlandia to legendarny, odkryty ponad tysiąc lat temu ląd, dzisiejsze wybrzeże Ameryki Północnej, najprawdopodobniej Nowej Funlandii. Dla przejezdnych wikingów określany mianem kraju winorośli i łąk obszar był niczym terra inncognita, kusząca jednak życiem i kolorytem. Chwila, gdy po raz pierwszy swą stopę na obcym kontynencie stawia Ranald Sigmundson, główny bohater powieści George’a Mackaya Browna, jest znamienna i przełomowa. Urodzony na Orkadach, uciekający przed ojcem chłopak, składa wizytę u wybrzeży Winlandii przypadkiem, dołączywszy wcześniej do podróżnej trupy Leifa Erikssona. Dla młodego wikinga owa przygoda kładzie się cieniem na całe życie…

Powieść George’a Mackaya Browna to podróż w czasie i przestrzeni, do miejsc, w których prym wiodą ludzie północy, a ich buntownicze charaktery znacząco wyznaczają rytm życia. Bezkompromisowe, pełne politycznych knowań i intryg poczynania ludności są tutaj tłem dla dosyć uporządkowanego żywota Ranalda, który osiada na rodzimych...

książek: 382
Michał Stanek | 2017-11-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 listopada 2017

Książka pisarza ze szkockich wysp Orkadów jest opowieścią z czasów wypraw Wikingów (przełom X i XI w.), ale - wbrew pierwszym, oczywistym skojarzeniom z tym entourage'em - nie jest fabułą przygodową. Życie Ranalda Sigmundsona, którego poznajemy jako młodego chłopca żeglującego z ojcem i jego załogą z macierzystej wyspy na Grenlandię w celach handlowych, początkowo rokuje inaczej. Splot okoliczności zawieje Ranalda na zachód, na upojnie dzikie wybrzeże Winlandii, dzisiejszej Ameryki Północnej. Zew posmakowanej wówczas nieznanej ziemi będzie go prześladował przez wiele późniejszych lat.

Ale ważniejsza, prawdziwa podróż Ranalda to wędrówka w głąb siebie, która z odważnego młodziana z talentem do żagli, koni i topora uczyni rozsądnego, odpowiedzialnego gospodarza. Zmiany w jego charakterze są zresztą nader subtelne, bo cechy, które skierowały go na drogę osiadłego, gospodarnego życia, nosił w sobie już wcześniej. Podskórna łagodność, skryta początkowo pod młodzieńczym głodem przygód,...

książek: 984
Krysztyna | 2018-01-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 01 stycznia 2018

Książka z cyklu obyczajowych. Czyta się przyjemnie, ale do nordyckich sag nie dorasta. Jak dla mnie zbyt mało zwrotów akcji, wątki historyczne mało ekscytujące, co powoduje u mnie niedosyt.

książek: 2168
Karolina Sosnowska | 2017-11-26
Przeczytana: 25 listopada 2017

"George Mackay Brown zajmująco snuje opowieść o XI-wiecznych Orkadach, miejscu rozdartym, które szarpią między sobą kolejni jarlowie, gdzie wciąż wierzy się jeszcze w starych bogów, ale gdzie zaczyna już powoli wkraczać chrześcijaństwo. To niezwykły i głęboki portret tamtych czasów, który pozwala na poznanie myśli i kultury średniowiecznych ludzi północy. Jednak powieść w pewnym momencie zaczyna meandrować i osiadać na fabularnej płyciźnie. Mniej więcej 1/3 książki (końcówka) nie przykuwa już uwagi tak, jak działo się to wcześniej."

Reszta opinii pod adresem: https://tanayahczyta.wordpress.com/2017/11/26/winlandia-g-mackay-brown/ :)

książek: 190
aggie | 2017-12-17
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: grudzień 2017

Przygoda spotkała Ranalda Sigmundsona bardzo wcześnie (miał dwanaście lat). Zaczęła się ucieczką od despotycznego i agresywnego ojca i rejsem na pokładzie statku Leifa Ericssona. Z Orkadów do tajemniczej Winlandii, na północnych obrzeżach dzisiejszej Ameryki Północnej, być może w Nowej Fundlandii. Nowe ziemie zauroczyły chłopca swoim pięknem, bogactwem, choć całość wrażenia popsuło spotkanie z skraelingam (miejscowymi). To, co rozpoczęło się jak przyjacielska wymiana towarów zakrapiana winem, zmieniło się (przez gorącą krew nieufnego kucharza Norse’a) w tragedię, która będzie nawiedzać Ranalda do końca jego dni. To przygoda krótkotrwała, ale znamienna, taka która rozpali wieczną tęsknotę, niedosyt, niespełnienie. Winlandia. Miejsce, które nabrało znaczenia przez doświadczenie i przemianę jaką przyniosło. Ranald okazał się człowiekiem wszechstronnie uzdolnionym – równie sprawnie poruszał się w handlu, co w farmerce, władał mieczem i prowadził statki. Miał w sobie taki dziwny spokój,...

książek: 371
Mateusz | 2018-01-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 01 stycznia 2018

Opinia ta jest i ma być subiektywną. Jako odbiorca amator nie aspiruję do roli recenzenta "na serio".
Winlandia jako dziełko literackie: Nie do końca o wikingu. Niezbyt wartka - jakby rozwodniona. Nie wnika głębiej w psychikę bohatera, nie opisuje dokładniej ich czynów i losów.
Winlandia jako kraina: pojawia się w może 5 procentach książki i zasadniczo niewiele wnosi.
Książkę wprawdzie czyta się nieźle ale odnoszę wrażenie jakbym miał do czynienia z "szkieletem na który z lekka naciągnięto wątłą materię treści. Liczyłem na coś więcej.

książek: 374
OfiaraŚwierzopa | 2018-01-01
Na półkach: Przeczytane

To na prawdę dobra książka o życiu człowieka i zmianach jakie przechodzi w ciągu życia.

Akcja książki jest bardzo "nieśpieszna", więc jeżeli ktoś szuka pełnych napięcia zwrotów akcji jak w stereotypowej opowieści o wikingach może się rozczarować. To bardziej książka-przypowieść, która ma skłaniać do refleksji a nie dostarczać mocnych wrażeń.

książek: 314
jatuczytam | 2017-12-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 04 grudnia 2017

Opinia pochodzi z mojego blogu:
http://jatuczytam.blox.pl/2017/12/Winlandia-George-Mackay-Brown.html

Bohaterem książki jest pochodzący z Orkadów Ranald Sigmundson. Jako młody chłopiec Ranald ucieka ze statku swojego surowego ojca i trafia na pokład „Poszukiwacza Zachodu” pod komendą Leifa Ericsona, syna Eryka Rudobrodego, założyciela normańskich osad na Grenlandii. Załoga Ericsona dociera do Winlandii, czyli „Kraju winorośli” - prawdopodobnie wybrzeży dzisiejszej Ameryki Północnej, a dokładniej Nowej Fundlandii. Wikingowie zafascynowani są żyjącymi w harmonii z przyrodą tubylcami, których nazywają skraelingami, aczkolwiek nie decydują się osiedlić na nowoodkrytych ziemiach.

Samej Winlandii jako obszarowi geograficznemu w książce poświęcono niewiele miejsca. Poza początkowymi rozdziałami, większość wydarzeń dzieje się na Orkadach. W umyśle naszego bohatera Winlandia staje się jednak alegorią krainy szczęśliwości. To do niej tęskni serce Ranalda, to ku niej kieruje swe spojrzenie,...

zobacz kolejne z 297 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
„Winlandia” - długo oczekiwana powieść o wikingach już w księgarniach

W tym roku lepiej napisanej książki o wikingach raczej nie przeczytacie - „Winlandia” wyszła spod pióra Goerge'a Mackaya Browna, jednego z najwybitniejszych szkockich prozaików i poetów XX wieku. Obejrzyjcie zwiastun, który promuje polskie wydanie powieści.


więcej
Patronaty tygodnia

Z pomocą na szare i deszczowe dni, przychodzi lista naszych cotygodniowych patronatów! Przedostatni tydzień października zapowiada się bardzo ciekawie, ponieważ swoją premierę ma kilka przejmujących książek historycznych, biografia tajemniczego świata roślin oraz najnowsze dzieło samego Stephena Kinga, ale tym razem w duecie z synem Owenem. Atrakcji więc nie zabraknie!

 


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd