Córka

Wydawnictwo: Sonia Draga
6,69 (344 ocen i 50 opinii) Zobacz oceny
10
11
9
20
8
63
7
107
6
86
5
33
4
13
3
5
2
5
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
La figlia oscura
data wydania
ISBN
9788381101509
liczba stron
232
język
polski
dodała
Ag2S

Leda to rozwiedziona nauczycielka literatury angielskiej. Gdy jej córki wyjeżdżają do Kanady, by zamieszkać z ojcem, może się wydawać, że czeka ją okres pełen bólu i melancholii. Tymczasem kobieta z zażenowaniem stwierdza, że czuje się wolna, a jej życie staje się lżejsze. Leda postanawia wyjechać na wakacje nad morze, na południe kraju. Kilka pierwszych dni upływa jej spokojnie, do czasu aż...

Leda to rozwiedziona nauczycielka literatury angielskiej. Gdy jej córki wyjeżdżają do Kanady, by zamieszkać z ojcem, może się wydawać, że czeka ją okres pełen bólu i melancholii. Tymczasem kobieta z zażenowaniem stwierdza, że czuje się wolna, a jej życie staje się lżejsze.
Leda postanawia wyjechać na wakacje nad morze, na południe kraju. Kilka pierwszych dni upływa jej spokojnie, do czasu aż kobieta spotyka pewną obcesową rodzinę, w obecności której czuje niepokój, a czasem nawet strach.
Jedno, z pozoru niewinne, zdarzenie, sprawia, że do Ledy powracają wspomnienia wyborów, których dokonała jako matka, a które poważnie wpłynęły na losy jej rodziny. Z czasem ta spokojna opowieść o odkrywającej siebie na nowo kobiecie staje się historią konfrontacji z przeszłością i trudnym macierzyństwem...

 

źródło opisu: soniadraga.pl

źródło okładki: soniadraga.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Zicocu książek: 1630

Kto tu rządzi: Leda czy dzieci?

Za sprawą otwartego „Genialną przyjaciółką” cyklu neopolitańskiego Elena Ferrante stała się światowym fenomenem literackim. Spekulacje na temat jej tożsamości nie ustają, a kolejne książki biją rekordy popularności, ale jako czytelnicy nie mamy raczej, moi Państwo, powodów do narzekania, bo piórem autorka operuje bardzo dobrze, co udowodniła już w wydanej przed swoimi największymi bestsellerami „Córce”.

Najważniejszym zadaniem „Córki” bez wątpienia jest uświadamianie. Uświadamianie, że macierzyństwo wcale nie jest zadaniem – no właśnie: zadaniem? Misją? Powołaniem? Uczuciem? - tak oczywistym jak się wszystkim wydaje; szczególnie tym, którzy nigdy sami się go nie podejmą. Ferrante bez zbędnej ostentacji, ale także bez nadmiernego skrępowania pokazuje, iż samo urodzenie dzieci nie przemienia kobiety w matkę; dzieje się tak, oczywiście, w sensie fizycznym, ale niekoniecznie w psychologicznym. Więcej nawet: sama miłość do potomstwa także nie jest warunkiem wystarczającym, aby stać się idealnym rodzicem. W świecie Ledy, głównej bohaterki, córki wymagają poświęcenia całkowitego – protagonistka powraca w retrospekcjach i rozmowach do czasów, które wymogły na niej dramatyczny wybór: mogła albo zapomnieć o wszystkich swych ambicji i oddać się rodzicielstwu, albo zrezygnować z nieustannej obecności w życiu dzieci, aby samej się realizować. Leda, wbrew oczywistym naciskom, wybrała to drugie, co staje się dla Ferrante tematem absolutnie najważniejszym.

Włoska autorka bestsellerów nie...

Za sprawą otwartego „Genialną przyjaciółką” cyklu neopolitańskiego Elena Ferrante stała się światowym fenomenem literackim. Spekulacje na temat jej tożsamości nie ustają, a kolejne książki biją rekordy popularności, ale jako czytelnicy nie mamy raczej, moi Państwo, powodów do narzekania, bo piórem autorka operuje bardzo dobrze, co udowodniła już w wydanej przed swoimi największymi bestsellerami „Córce”.

Najważniejszym zadaniem „Córki” bez wątpienia jest uświadamianie. Uświadamianie, że macierzyństwo wcale nie jest zadaniem – no właśnie: zadaniem? Misją? Powołaniem? Uczuciem? - tak oczywistym jak się wszystkim wydaje; szczególnie tym, którzy nigdy sami się go nie podejmą. Ferrante bez zbędnej ostentacji, ale także bez nadmiernego skrępowania pokazuje, iż samo urodzenie dzieci nie przemienia kobiety w matkę; dzieje się tak, oczywiście, w sensie fizycznym, ale niekoniecznie w psychologicznym. Więcej nawet: sama miłość do potomstwa także nie jest warunkiem wystarczającym, aby stać się idealnym rodzicem. W świecie Ledy, głównej bohaterki, córki wymagają poświęcenia całkowitego – protagonistka powraca w retrospekcjach i rozmowach do czasów, które wymogły na niej dramatyczny wybór: mogła albo zapomnieć o wszystkich swych ambicji i oddać się rodzicielstwu, albo zrezygnować z nieustannej obecności w życiu dzieci, aby samej się realizować. Leda, wbrew oczywistym naciskom, wybrała to drugie, co staje się dla Ferrante tematem absolutnie najważniejszym.

Włoska autorka bestsellerów nie mogła odmówić sobie odrobiny banału, dlatego zestawia swoją bohaterkę z reprezentantami konserwatywnych wartości (których mało elegancko utożsamia z mieszkańcami prowincji) i czyni ją ofiarą kolejnych nieuprzejmych spojrzeń, mimo że od jej rodzinnych tragedii minęło już dwadzieścia lat. Dużo ciekawsze okazują się introspekcje Ledy i wszystko to, co sama o sobie myśli. Tu najlepiej widać brak jasnych podziałów i mnogość odcieni szarości, których opis jest dla Ferrante najważniejszy: jej bohaterka uciekała i wracała do swoich córek, raz próbując się realizować się jako jednostka, raz jako matka – a ostatecznej recepty na szczęście nie znalazła. Sukcesy zawodowe nie przyniosły satysfakcji, ale przecież nie zaznała jej także w macierzyństwie; ta negatywna postawa może wydawać się pustym nihilizmem, lecz wydaje się to oceną zbyt ostrą – to literacko podkręcone rozczarowanie stanowi raczej celny komentarz, który bierze w nawias zachwyty obu stron konfliktu: zarówno tej twierdzącej, że dzieci są jedynym gwarantem szczęścia, jak i tej, co szuka go wszędzie, byle nie w ramach życia rodzinnego. Bodaj najgłębszą ironią powieści jest fakt, że Leda po latach próbuje obdarzyć matczynymi uczuciami zupełnie obcą kobietę, którą – podobnie jak własne córki – porzuca.

W sposobie, w jaki „Córka” pokazuje macierzyństwo najciekawszy jest stosunek bohaterów do rzeczy. Trudno mieć wątpliwości co do tego, że dzieci uwielbiają zabawki – ale Ferrante sugeruje jasno, iż ich aspekt materialny wcale nie jest najważniejszy. Jedna z córek Ledy uwielbia swoje brzydkie lalki, a bezbrzeżnie gardzi zdecydowanie ładniejszą, którą dostaje od matki; po dwudziestu latach podobnie zachowuje się dziewczynka spotkana na plaży – ona także wydaje się nieracjonalnie przywiązana do swojej starej, śmierdzącej (!) zabawki. Najbardziej zaskakujący element dziecięcego świata rzeczy Ferrante przemyca jednak gdzieś na marginesie, niemal niezauważalnie: to podziw i uwielbienie, jakie córki Ledy żywią względem...serpentyn, które ta robi z obierek. Zupełnie prozaiczna, codzienna czynność i jej owoce (innymi słowy: śmieci) stają się zagadkowym sposobem wyrażania miłości, tak samo jak było nim choćby wiązanie tytułowych sznurówek w powieści Domenica Starnone (pisarza swego czasu podejrzewanego o to, że ukrywa się za pseudonimem...Elena Ferrante).

„Córka” to powieść mocno różniąca się od bestsellerowego cyklu neapolitańskiego, zdecydowanie bardziej stonowana, ale bez wątpienia jest lekturą przyjemną i wartościową. Z wnikliwością pokazuje fascynujące zagadnienie, ubierając je w dodatku w dynamiczną fabułę rozgrywającą się między dobrze nakreślonymi bohaterami. Dla miłośników Ferrante jest to pozycja obowiązkowa.

Bartosz Szczyżański

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (871)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 6635
allison | 2017-10-26
Przeczytana: 25 października 2017

Elena Ferrante ugruntowała swoją literacką pozycję bestsellerową tetralogią „Genialna przyjaciółka”. Jej nowa książka „Córka” także przykuwa uwagę czytelnika, chociaż utrzymana jest w innej tonacji. To pełna melancholii opowieść o marzeniach, życiowych wyborach i trudnym macierzyństwie.

Początkowo wydawać się może, że będzie to spokojna historia rozwiedzionej kobiety w średnim wieku, która po wyprowadzeniu się z domu dorosłych córek zaczyna korzystać z uroków życia.
Leda bardziej dba o siebie, odzyskując dawną, smukłą sylwetkę, ma czas na zapomniane przyjemności i wybiera się na samotne wakacje do małej, malowniczej miejscowości nadmorskiej. Zamierza przez kilka tygodni odpoczywać od neapolitańskiego zgiełku i pracować nad kursem literatury angielskiej, jaki poprowadzi w nowym roku akademickim.

Podczas plażowania uwagę Ledy przyciąga młodziutka kobieta z kilkuletnią córeczką oraz towarzysząca im głośna rodzina. Ludzie ci irytują, ale i w dziwny, niemal magnetyczny sposób...

książek: 359
jousna | 2018-04-29
Na półkach: Przeczytane

Opinie czytelników bardzo różne, od 2 gwiazdek do 10. Ja daję 9, na mnie ta książka wywarła ogromne wrażenie. Myślę, że przekaz książki jest bardziej zrozumiały dla kobiet dojrzałych – matek, które poznały różne odcienie macierzyństwa. Które wiedzą, że prawdziwe macierzyństwo to ogromne poświęcenie i odpowiedzialność. Czasami do końca życia. Posiadanie potomstwa daje nam ogromną radość, szczęście, spełnienie. Ale nie oszukujmy się, coś nam też zabiera. I każdej z nas zdarzyły się gorsze chwile, kiedy chciałybyśmy odpocząć, pomyśleć tylko o sobie. Nie przez pryzmat bycia matką, ale o sobie jako o wolnej jednostce. Główna bohaterka książki posunęła się do drastycznego posunięcia. Opuściła męża i małe córeczki, by odnaleźć siebie, poświecić się pracy zawodowej. Ale czy przez to była szczęśliwsza? I o tym właśnie jest ta książka. O wyborach, poszukiwaniu własnego ja i szczęścia...

książek: 530
Jeżynka | 2018-08-22
Przeczytana: 22 sierpnia 2018

"Córka" Eleny Ferrante to niewielka objętościowo książka kryjąca w sobie historię gęstą od emocji. Wysłuchanie jej, w bardzo dobrej interpretacji Laury Berszki, zajęło mi 4 godziny.
Taka literatura idealnie wpisuje się w definicję tego co dla mnie jest esencją dobrej prozy: prostota, minimalizm, szczerość.

Ta książka dotknęła zakamarków mojej duszy, przywołała wspomnienia które, świadomie bądź nie, starałam się zepchnąć w niepamięć. Ponownie postawiła pytania na które, byłam pewna, że już sobie odpowiedziałam.
"Córka" to opowieść o macierzyństwie, o wyborach które zawsze stawia ono przed kobietą. Zaklinanie rzeczywistości że posiadanie dziecka nie zmieni naszego ciała, trybu życia, systemu wartości jest ogromną krzywdą którą fundują nam (i sobie) "insta matki" pozujące w pełnym makijażu z śpiącym słodko bobaskiem w śpioszkach z najnowszej eko kolekcji za PLN 199.

Elena Ferrante opowiadając historię Ledy, kobiety blisko 50-letniej, rozwiedzionej matki dwóch dorosłych córek...

książek: 584
Hana | 2018-07-08
Na półkach: Przeczytane, Pozostałe
Przeczytana: 08 lipca 2018

Bardzo ciekawa opowieść o matce i dwóch córkach. Stosunkach panujących między nimi, napięciach, trudnej miłości nawet rywalizacji, o błędach, które popełnia matka ze zmęczenia, irytacji, niewyspania, o karach niewspółmiernych do winy, krzykach i płaczu. Wspomnienia te bolą a przecież powtarzają je kolejne pokolenia matek. Leda nie była złą matką, ale brak wsparcia i samotność uczyniła z niej kobietę rozgoryczoną. Takich kobiet bardziej mi żal niż gniewa mnie ich zachowanie, Mogę sobie wyobrazić ich niemoc, smutek i podporządkowanie dzieciom i mężowi gdy jest się młodym i świat wzywa. Wydaje się, że matka musi mieć w sobie chęć poświęcenia się rodzinie, chociaż na jakiś czas, by pożyć, potem, jak dzieci podrosną, bo chyba na dzieciach i mężu świat się nie kończy?

książek: 1605
syla50 | 2018-08-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 sierpnia 2018

Elenę Ferrantę poznałam dzięki serii "Genialna Przyjaciółka" i tamten cykl oceniłam na genialny.

"Córka" jest inna lekturą, jednak czyta się dobrze, szybko. Myliłby się jednak ten kto myśli, że to łatwa książka. Tak nie jest. Na pewno jest to lektura która daje do myślenia.

Czytając postanowiłam sobie, że postaram się nie oceniać głównej bohaterki. Nie mniej jednak chyba mi się nie udało.
Ta książka jest o wyborach jakich musimy dokonywać. Większość z nas nie tylko kobiet, ma czasem wszystkiego dość, czasem ma ochotę zniknąć, zwiać gdzie pieprz rośnie, ale tego nie robi. Dlaczego? Chyba dlatego, że odróżniamy dobro od zła. I wiemy że nieodpowiednim wyborem możemy uczynić wiele krzywdy. Macierzyństwo niesie nie tylko blaski, ale też cienie. Wiem co mówię bo mam trójeczkę na stanie:).
Wracając do książki, miałam nie oceniać bohaterki, ale..
Jestem w stanie zrozumieć frustrację, złość. Jestem w stanie zrozumieć wiele, ale na Boga....3 lata?. Co u licha można robić 3 lata i...

książek: 1749
Monika | 2018-09-17
Przeczytana: 17 września 2018

O Elenie Ferrante było głośno jakiś czas temu, gdy ukazał się cykl jej książek zapoczątkowanych tomem "Genialna przyjaciólka". Jeszcze nie miałam okazji czytać tej tetralogii, ale sięgnęłam po "Córkę. Jestem pozytywnie zaskoczona prozą tajemniczej autorki z Neapolu.

"Córka" to książka o macierzyństwie, jego blaskach, ale i cieniach. To także książka o kobiecości, o tym co drzemie we wnętrzu kobiecej natury. W głównej bohaterce, Ledzie, każda z nas może odnaleźć cząstkę siebie. Chociaż książka nie jest obszerna, ma zaledwie trochę ponad 200 stron, jest niesamowicie naładowana emocjami i przeżyciami. Dostrzegam w niej głębszy psychologiczny przekaz, chociaż zdaję sobie sprawę, że nie na każdym czytelniku zrobi wrażenie. Bardzo na plus oceniam także brak oceniania postępowania bohaterki, tu pole do interpretacji pozostawione zostało czytelnikowi.

książek: 2294
Matylda Saresta | 2017-10-31
Na półkach: Przeczytane

Dziwna ta opowieść była...
Krótka. Bardzo osobista. Bardzo.
O czym?
O depresji, niekoniecznie poporodowej. Bardziej o depresji kobiety, która roli matki ma powyżej dziurek w nosie...
Czy kontrowersyjna?
Dla mnie nie.
Czy prawdziwa?
Każda matka odpowie sobie indywidualnie na to pytanie...
Narracja jak zawsze u tej autorki na wysokim poziomie.

książek: 1465
joaśka | 2018-07-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 lipca 2018

Gdybym miała książkę oceniać wg bohaterki to pewnie dałabym 1. Wkurzała mnie kobieta niebotycznie. Nawet już nie chodzi o tę lalkę, ale o całokształt. Nie chodzi też o kwestię macierzyństwa, bo też jestem w stanie sobie wyobrazić, że wbrew obiegowym opiniom może być ono trudne, męczące oraz pełne sprzecznych uczuć. Mimo więc, że nie aprobowałam wyborów życiowych bohaterki (zostawienie dzieci) to gdzieś tam nić porozumienia była. Mała niteczka. I za to to nietypowe przedstawienie obrazu matki duży plus dla autorki. Mniejszy, a właściwie to duuużo mniejszy za chaos. Za dużo wątków niedokończonych, za dużo postaci nie wiadomo po co wprowadzonych. I ten koniec... Słuchałam audiobooka więc moja reakcja ostatnim zdaniu była "ale że co? to koniec?" ;)

Książka nietypowa i nietuzinkowa więc polecam. Mimo wszystko.

książek: 575
Niezmienna | 2017-11-04
Przeczytana: 04 listopada 2017

Postanowiłam zostać w kręgu literatury traktującej o relacjach rodzinnych i wyborach życiowych, trudnych i skomplikowanych. Poprzednio była Asa i jej ojciec, a tu mamy Ledę i jej dwie córki oraz kolejny rozrachunek z życiem. Dwie różne, a jednocześnie tak podobne w odbiorze opowieści.
Myślę, że ta z pozoru niepozorna historia, zamknięta w zaledwie 25 krótkich rozdziałach może spowodować zamęt w umysłach zarówno matek, nie-matek jak i przyszłych matek. Każda z tych kobiet odbierze ją na swój specyficzny sposób, przefiltrowany jednocześnie własnymi doświadczeniami.
Porusza tematy, które w każdej epoce były są i będą tematem dyskusji, kontrowersji i sporów.. Macierzyństwo, realizacja marzeń, kariera, brak poczucia stabilizacji i bezpieczeństwa konfrontowane z odpowiedzialnością za siebie i rodzinę.. Ciężko prawda?
Elena Ferrante urzekła mnie przepięknym, obrazowym, inteligentnym językiem. Pozwoliła na własną ocenę, a jednocześnie nie zmusiła do zajmowania i oznajmiania stanowiska....

książek: 291
Adam | 2017-12-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 29 grudnia 2017

Główna bohaterka to czterdziestosiedmioletnia, rozwiedziona nauczycielka literatury angielskiej Leda. Jej dorosłe już córki Briance i Marta przeprowadzają się do Kanady, by zamieszkać z ojcem. Leda postanawia wakacje spędzić poza miastem, udaje się do nadmorskiej miejscowości gdzie podczas spaceru po plaży poznaje neapolitańską rodzinę i ich kilkuletnią córeczkę Elen.
Elena Ferrante w swojej powieści „córka” przedstawia nam historię kobiety dojrzałej, niezależnej, ale lekkomyślnej. W narracji jednoosobowej brakowało mi więzi z główną bohaterką, nie polubiłem jej.
Dziwna historia, która najprawdopodobniej miała mi ukazać nieszczęśliwą żonę w roli trudnego macierzyństwa.
„To był ciężki rok, mała w ogóle nie spała i mnie też nie pozwalała”. Doskonale rozumiem te nieprzespane noce, towarzyszące mi ciągłe przemęczenie. Sam musiałem pełnić rolę matki i ojca w jednej osobie. Wiem jakie uczucia nam wówczas towarzyszą, wiem też, że jeśli zaistniałaby taka sytuacja ponowie postąpiłbym...

zobacz kolejne z 861 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Czytamy w weekend

Za oknem zimno, szaroburo i nieprzyjemnie. To wręcz idealne warunki do tego, żeby w czasie weekendu zostać w domu z książką. Jak co tydzień zdradzamy, z jakimi autorami i autorkami spędzimy najbliższe dwa dni. A jakie książki Wy wybierzecie na przełamanie zimowej chandry?


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd