Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ostatnia chowa klucz

Wydawnictwo: Zwierciadło
6,41 (187 ocen i 44 opinie) Zobacz oceny
10
7
9
10
8
25
7
56
6
48
5
18
4
7
3
10
2
4
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788365456861
liczba stron
300
język
polski
dodała
giovanna

Małe miasteczko, zwykły poniedziałek, wieczór. Grupa nastolatek spotyka się na opuszczonym poddaszu. Jedna z nich przechodzi inicjację, która ma być jej przepustką do tego zamkniętego klubu. Trochę dziwnych rytuałów, wymiana fantów i… po wszystkim. Dziewczyna jednak nie wraca do domu. I życie żadnej z uczestniczek tego wieczoru nie będzie już takie samo. Wydarzenie to wpływa również na życie...

Małe miasteczko, zwykły poniedziałek, wieczór. Grupa nastolatek spotyka się na opuszczonym poddaszu. Jedna z nich przechodzi inicjację, która ma być jej przepustką do tego zamkniętego klubu. Trochę dziwnych rytuałów, wymiana fantów i… po wszystkim. Dziewczyna jednak nie wraca do domu. I życie żadnej z uczestniczek tego wieczoru nie będzie już takie samo. Wydarzenie to wpływa również na życie ich rodzin, sąsiadów, którzy już zawsze będą podejrzliwie na siebie spoglądać, szukając tego, który nie wahał się zrobić krzywdę młodej dziewczynie. A zasłony w oknach będą już zawsze szczelnie zasłonięte. Czy można ufać ludziom, którzy nas otaczają? Co ukrywają osoby pozornie dobrze nam znane? Ałbena Grabowska – pisarka, lekarz neurolog-epileptolog. Matka trójki dzieci, która nie wyobraża sobie życia bez pisania. Wydała między innymi powieści Lot nisko nad ziemią, Coraz mniej olśnień trzytomową sagę Stulecie Winnych oraz trylogię Alicja w krainie czasów (Wydawnictwo Zwierciadło). Laureatka nagrody czytelniczek na Festiwalu Literatury Kobiet w Siedlcach 2015, nominowana do tej nagrody również w roku 2016.

 

źródło opisu: http://ksiegarnia.zwierciadlo.pl/ostatnia-chowa-klucz.html

źródło okładki: http://ksiegarnia.zwierciadlo.pl/ostatnia-chowa-klucz.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Karolina książek: 153

Szok! Pocięłam książkę

Nie myślałam, że ktoś może zmusić mnie do pocięcia pachnącej jeszcze nowością, pięknie wydanej książki. Potraktować nożyczkami idealnie równe strony – toż to świętokradztwo. A jednak Ałbenie Grabowskiej się udało. W swojej najnowszej powieści „Ostatnia chowa klucz" zarzuciła przynętę tak kuszącą i rozbudziła moją ciekawość do tego stopnia, że chęć poznania odpowiedzi na dręczące pytania okazała się silniejsza niż obawa, że za sprofanowanie egzemplarza książki zostanę – całkiem słusznie zresztą – potępiona na wieki. Zrobiłam to. Drżącymi rękami przecięłam ostatnie dwie strony.

Ale może po kolei.

Niewielkie, podwarszawskie miasteczko, w którym każdy zna każdego i które spokojne i niewinne pozostaje tylko z pozoru. Właśnie w takim dusznym klimacie autorka osadza akcję swojej historii. Wykorzystuje gęstą, małomiasteczkową atmosferę do cna, do ostatniej kropli, do uzyskania prawdziwej esencji, w której skąpać można opisywane wydarzenia, nadając im jeszcze bardziej niepokojący wymiar. Bo niepokój narasta w czytelniku już od pierwszych stron.

Cztery nastolatki zakradają się po zmroku na nieużywany strych, gdzie jedna z nich przejść ma inicjację pozwalającą na dołączenie do zamkniętego klubu. Nie wszystkie dziewczęta popierają poniżające rytuały przejścia, których stają się częścią, ale jednocześnie brak im odwagi, by przeciwstawić się bogatszej, bardziej popularnej i dominującej charakterem koleżance-prowodyrce. Inicjacja dokonuje się. Nowa w grupie Julia bez słowa sprzeciwu znosi...

Nie myślałam, że ktoś może zmusić mnie do pocięcia pachnącej jeszcze nowością, pięknie wydanej książki. Potraktować nożyczkami idealnie równe strony – toż to świętokradztwo. A jednak Ałbenie Grabowskiej się udało. W swojej najnowszej powieści „Ostatnia chowa klucz" zarzuciła przynętę tak kuszącą i rozbudziła moją ciekawość do tego stopnia, że chęć poznania odpowiedzi na dręczące pytania okazała się silniejsza niż obawa, że za sprofanowanie egzemplarza książki zostanę – całkiem słusznie zresztą – potępiona na wieki. Zrobiłam to. Drżącymi rękami przecięłam ostatnie dwie strony.

Ale może po kolei.

Niewielkie, podwarszawskie miasteczko, w którym każdy zna każdego i które spokojne i niewinne pozostaje tylko z pozoru. Właśnie w takim dusznym klimacie autorka osadza akcję swojej historii. Wykorzystuje gęstą, małomiasteczkową atmosferę do cna, do ostatniej kropli, do uzyskania prawdziwej esencji, w której skąpać można opisywane wydarzenia, nadając im jeszcze bardziej niepokojący wymiar. Bo niepokój narasta w czytelniku już od pierwszych stron.

Cztery nastolatki zakradają się po zmroku na nieużywany strych, gdzie jedna z nich przejść ma inicjację pozwalającą na dołączenie do zamkniętego klubu. Nie wszystkie dziewczęta popierają poniżające rytuały przejścia, których stają się częścią, ale jednocześnie brak im odwagi, by przeciwstawić się bogatszej, bardziej popularnej i dominującej charakterem koleżance-prowodyrce. Inicjacja dokonuje się. Nowa w grupie Julia bez słowa sprzeciwu znosi kolejne punkty programu, oficjalnie wkupując się w łaski klubu. Jednak po zakończeniu spotkania nie wraca do domu, a wkrótce całe miasteczko huczy od wieści o jej porwaniu.

W początkowej części „Ostatnia chowa klucz" akcja rusza do przodu niczym długo wstrzymywany koń wyścigowy. Po jakimś czasie autorka nieco stabilizuje tempo, daje czas na oddech, by na ostatniej prostej znów puścić historię galopem, za którym nie nadążamy przewracać stron. Przez cały bieg przeprowadza nas szesnastoletnia narratorka, Marzena, biorąca udział w uroczystości inicjacji Julii tego feralnego, poniedziałkowego wieczoru, od czasu którego nic już nie było takie samo. Jej kreacji nie brakuje autentyczności. Czuć przez papier, że irracjonalność niektórych decyzji czy naiwność wybranych zachowań Marzeny nie bierze się z przypadku; że Ałbena Grabowska po prostu doskonale pamięta, co najczęściej siedzi w głowie, gdy ma się naście lat. Rozterki wieku dojrzewania wtopione zostały w mroczne, kryminalne, miejscami nawet psychopatyczne, tło. Mimo mocnego kontrastu, nie zaburzają odbioru historii ani nie odstają stylistycznie od całości, ponieważ autorka odziera je z jakiegokolwiek przesłodzenia i idealizacji. Jest szorstko, z naturalistycznym rysem: rodzice niekoniecznie są wyrozumiali i wspierający, pierwsze miłości nie zawsze prowadzą do spełnionych związków, a klasowe relacje bardzo rzadko uznać można za przyjaźnie na zabój. Częściej do czynienia mamy z obojętnością, toksycznymi wpływami i budowaniem znajomości na egoistycznych, powierzchownych pobudkach.

Marzena, nie ograniczając się do szkolnych kręgów, wprowadza nas również w swoje środowisko sąsiedzkie. I tutaj roztacza się przed nami prawdziwa galeria osobliwości. Świętszy Paweł, Mimoza czy Nosiciele – to tylko niektóre z wymownych przydomków, którymi główna bohaterka obdarza swoich sąsiadów. Za drzwiami niemal każdego mieszkania w bloku kryje się jeżąca włos na głowie historia; niemal każda regularnie mijana na osiedlu postać odznacza się osobliwymi nawykami czy podejrzanym hobby. Przy takim zagęszczeniu dziwności na metr kwadratowy realizm wzięty zostaje oczywiście w zawieszenie, ale za jego cenę czytelnik otrzymuje atmosferę ciągłego niepokoju i groteskowy sznyt. Po zniknięciu Julii w miasteczku mnożą się wzajemne podejrzenia, tym ciekawsze właśnie, że w kontekście popełnionego przestępstwa zaczynamy dostrzegać w dziwactwach sąsiadów drugie dno.

W gromadzeniu wskazówek i prowadzeniu własnego śledztwa nie jesteśmy ograniczeni jednak perspektywą głównej narratorki. Na początku każdego rozdziału autorka organizuje czytelnikowi krótkie, intymne spotkanie ze sprawcą. Psychopata na moment dostaje głos, z obnażającym wyznaniem wchodzi na sekundę w światło reflektora, po czym ponownie usuwa się w cień. Końcówka rozdziału należy natomiast do osoby z bliskiego środowiska winnego. Kobiety, która zna jego drugą, mroczną naturę, nie godzi się na nią i rozpaczliwie usiłuje przełamać swoją bezradność. Enigmatyczne monologi nie zdradzają tożsamości żadnego z nich. Tajemnica – w moim przypadku – pozostała tajemnicą do ostatniej strony. A mogłaby pozostać nią jeszcze dłużej.

Jak to? W tym punkcie nadchodzi czas na kompozycyjną klamrę i powrót do wspomnianego na początku niechlubnego aktu przecinania zadrukowanego powieścią papieru. Zakończenie książki i tym samym rozwikłanie głównej zagadki „Ostatnia chowa klucz" zostało przed czytelnikiem sprytnie ukryte. Zabezpieczone przed ciekawskim wzrokiem i zamknięte na „kłódkę", której nie rozbroimy bez użycia nożyczek. Książka pozostawia nam wolność wyboru – poznać finał zaplanowany przez panią Grabowską czy zostać przy własnej wersji wydarzeń; zwieńczyć historię konkretnym wyjaśnieniem czy zdecydować się na zakończenie otwarte.

Przynajmniej w teorii. Bo w moim przypadku palące pragnienie odpowiedzi uczyniło tę wolność wyboru jedynie wolnością iluzoryczną. Upewniwszy się, że nikt nie widzi, brutalnie przedarłam się przez zabezpieczenie natychmiast po oderwaniu wzroku od ostatniego dostępnego akapitu. (Tych, co oparli się pokusie, będę musiała chyba poprosić kiedyś o szkolenie z silnej woli). Gdy na biurko spadł skrawek papieru, który jeszcze przed chwilą był częścią książki, serce – przyznaję – zabolało. Ale szybko zostało mi to wynagrodzone. A jeśli nie opłakuję błędnej decyzji i "zniszczonej" książki, jeśli twierdzę nawet, że było warto, to chyba żadnej dodatkowej rekomendacji już tutaj nie potrzeba.

Karolina Drabik

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (753)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1697
Piotr | 2017-10-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 października 2017

Ałbena Grabowska tym razem zmienia front, idą w kierunku mrocznego kryminału z doskonałymi wątkami psychologicznymi, co potwierdza moją tezę, że jest pisarką, która poradzi sobie z każdym tematem i nie powiela schematów z innych książek, co niestety często zdarza się "topowym" pisarkom.
Pewnie nieszybko dowiedziałbym się o tej lekturze, gdyby nie przesyłka niespodzianka, a w niej książka od Wydawnictwa Zwierciadło.
Znowu powtórzę to, co pisałem jakiś czas temu. Niewiele osób w naszym kraju potrafi pisać tak jak Ałbena. Przykładem jest chociażby saga "Stulecie Winnych". Lekarka i pisarka doskonale czuje się w każdym gruncie i na szczęście nie pisze cukierkowato, ale pozwala uwierzyć czytelnikowi w treść utworu.

"Ostatnia chowa klucz" jest historia opowiedzianą przez nastolatkę. Cztery nastolatki spotykają się na poddaszu, jedna przechodzi inicjację i zostaje przyjęta do "tajemnej" grupy, ale to popołudnie zmienia ich życie, które z biegiem czasu staje się koszmarem. Zaczyna się...

książek: 2177

W najnowszej powieści Ałbeny Grabowskiej jest wszystko to, co powinno uczynić ją atrakcyjną: bardzo dobry styl, zawiła, tajemnicza intryga, ciekawi bohaterowie... Od początku zainteresował mnie pomysł na fabułę - ginie nastolatka, jej koleżanki nie do końca mają czyste sumienia, sąsiedzi są co najmniej dziwni i ekscentryczni, a wszystko to, co dzieje się później, powinno podsycać ciekawość. A jednak tak się nie dzieje, mimo że nie wiemy, o co chodzi...

Sama nie wiem, czemu nie oceniam tej powieści tak wysoko, jakbym sobie życzyła. Coś nie zagrało, nie umiem rozgryźć, czego zabrakło w tej historii, by naprawdę wciągnąć i oczarować. Czytało mi się ją ciężko, bez emocji i większego zainteresowania. Mimo że zakończenie mnie zaskoczyło, przyjęłam je obojętnie. Właściwie cała ta opowieść była mi obojętna.

Tę książkę właściwie nawet trudno jednoznacznie zaklasyfikować, myślę, że najbardziej trafne byłoby jej określenie jako młodzieżowego thrillera psychologicznego... I jakoś niestety to...

książek: 1252
joaśka | 2017-11-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 listopada 2017

To co zwykle: fabuła może i całkiem niezła (chociaż kilka zastrzeżeń by się znalazło), ale wykonanie... Autorka stawała na głowie, aby zniechęcić mnie do śledzenia opowieści. Styl opowiadania nudnawy, bohaterzy nijacy.

książek: 2075
Matylda Saresta | 2017-09-16
Na półkach: Przeczytane

Jest to młodzieżówka raczej. I młodzieży zdecydowanie będzie się podobała ta zagmatwana historia.
Jak dla mnie parę potknięć narracyjnych i prowadzona opowieść chwilami chaotycznie i zawile - zrozumiale tylko dla autorki;)
Jednak jest tu parę smaczków i zwrotów akcji, które podnoszą ocenę.
A zakończenie...?
Wkurzająco - intrygujące. Odważny pisarz, który tak kończy swe dzieło;)

książek: 2704
nieperfekcyjnie | 2018-01-28
Przeczytana: 27 stycznia 2018

http://www.nieperfekcyjnie.pl/2018/01/zo-czai-sie-wszedzie-ostatnia-chowa.html

Byłam przekonana, iż rozpoczynając przygodę z twórczością Ałbeny Grabowskiej najpierw sięgnę po pierwszy tom "Stulecia Winnych". Jednak jakiś czas temu na moją półkę przywędrowała "Ostatnia chowa klucz", której tematyka dość mocno mnie zaintrygowała, aczkolwiek przy każdym przeglądaniu tej lektury, coś nieustannie mnie od niej odciągało. Być może to białe kartki, za jakimi nie przepadam, bądź dość duża ilość tekstu na stronie w połączeniu z niewielką czcionką. Nie mam pojęcia, co było tego powodem. Na szczęście w końcu nadszedł moment, iż usiadłam z powieścią na kanapie, dając się porwać tej tajemniczej historii.

Małe podwarszawskie miasteczko, w którym wszyscy się znają - pozornie ciche i dość spokojne. Wydawałoby się, że spotkanie czterech nastolatek na opuszczonym poddaszu nie zmieni niczego w ich życiu. Jednak los bywa przewrotny, a konsekwencje przeciętnych czynów mogą być dalekosiężne. Nikogo...

książek: 1044
Ania | 2017-12-01
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 01 grudnia 2017

Mam kilka zastrzeżeń. Fabuła chwilami zmierza niebezpiecznie w stronę naiwności, a nastoletnia bohaterka wykazuje większą zdolność do analizy faktów i wyciągania wniosków niż policja. A jednak musze przyznać, że
ciekawość gnała mnie, żeby czytać dalej.
Najbardziej przypadł mi do gustu - może trochę z sentymentu - klimat książki. Nastoletnich rozterek, życia w blokowisku oraz pierwszych miłości.
Przeczytałam w jeden wieczór i to była świetna odskocznia od codzienności.

książek: 806
lila | 2017-12-15
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 15 grudnia 2017

Często sięgam po książkę bez zaglądania do opisu. Tak było i tym razem ciekawa okładka, zabawny tytuł. Tytuł, który kojarzy mi się z zabawą. Nic bardziej mylnego. Jest to ciżki thriller psychologiczny w polskim wydaniu.
Początkowo nie przypadł mi do gustu, relacja głównej bohaterki była monotonna, a jej sąsiedzi, to jakieś dziwadła rodem z miasteczka Twen Peaks. Potem nie mogłam przestać...i oczywiście TA koperta na konću : ) będąc jakąś 100 przed końcem zajrzałam, wystarczyło, żebym przeczytała nagłówek listu i już prawie wszystko było jasne...
Książka raczej dla młodzieży, pierwsza miłość, trudne relacje szkolne, koleżeńskie.
PS Jakoś przez przypadek ostatnio wybieram książki Pisaerk_lekarek :) Tu p Ałbena, a teraz w kolejce K Kołczewska- też p. doktor :)

książek: 530
Lila | 2017-09-24
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 24 września 2017

Przerażająca książka, nie bójmy się tego słowa!

książek: 370
migotynka | 2017-10-26
Przeczytana: 26 października 2017

To moje pierwsze spotkanie z twórczością Ałbeny Grabowskiej. Do tej pory nie zdawałam sobie sprawy, że wydała tyle książek – aż mi głupio było, że wcześniej jej nie znałam. Do tej powieści podchodziłam sceptycznie. Trochę bałam się, że tematy młodzieżowe mnie znudzą. Całe szczęście, okazało się odwrotnie.

Nastolatki spotykają się w opuszczonym poddaszu, aby przeprowadzić ceremonię inicjacji i przyjąć do grupy nową koleżankę. Po wszystkim rozchodzą się do swoich domów. Nie wszystkie jednak docierają bezpiecznie. Julia zostaje porwana. Od tego momentu żadna z dziewczynek nie może czuć się bezpiecznie.

Najbardziej w tej książce urzekło mnie to, że autorka stworzyła tak wiele wyrazistych postaci. Co więcej ,autorka ma prawdziwy dar, polegający na tworzeniu świata bardzo realnego, który wsiąka w czytelnika i nie pozwala mu ani na chwilę o sobie zapomnieć. Siedziałam w pracy i zastanawiałam się nad tym, co też mogło wydarzyć się jednej z porwanych nastolatek. Wyobrażałam sobie, jak...

książek: 526

https://www.youtube.com/watch?v=isoSbpWrsz0

Zacznę może od tego, że od początku tak naprawdę można się w nią wciągnąć. Od początku jesteśmy wplątani w całą akcję, więc nie trzeba długo czekać na jej rozwinięcie.

Jednak muszę tutaj zaznaczyć, ze jest to powieść, którą nie czyta się szybko. Przez nią się nie przelatuje. Mogę powiedzieć, że wręcz nawet na odwrót. Trochę mi się dłużyła. Zwłaszcza środek, bo końcówkę i początek szybko się czyta, ale na środku akcja bardzo zwalnia.

W sumie nie mogę się przyczepić do początku i końca, ale trochę więcej powiem o środku. Przeze wszystkim wkurzała mnie taka bezczynność policji. Bohaterka czasem okrywała więcej niż oni, bo policja tak naprawdę stała w miejscu. Może mi się tak wydawało, ponieważ nie wiemy zbytnio, co robi ta policja. Autorka niezbyt tutaj rozpisuje ich pracę, przez co sami nie jesteśmy zbytnio uświadomieni.

Kolejną rzeczą, która mnie denerwowała to polskie imiona. Polskie miasta czy krajobrazy w książkach mi nie...

zobacz kolejne z 743 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Ałbena Grabowska odpowie na Wasze pytania!

Do 23 kwietnia będziemy zbierać propozycje pytań do Ałbeny Grabowskiej. Najciekawsze wybierzemy i prześlemy do pisarki, a jej odpowiedzi opublikujemy w serwisie. Autorom trzech najciekawszych pytań przekażemy książki „Kości proroka" ufundowane przez Wydawnictwo Marginesy.


więcej
„Kości proroka“ – przeczytaj fragment przed premierą

„Kości proroka” – nowa powieść Ałbeny Grabowskiej, autorki słynnej trylogii „Stulecie winnych” – na rynku pojawi się 18 kwietnia. Już teraz możecie przedpremierowo zapoznać się z fragmentem książki.  


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd