Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Apteka marzeń

Wydawnictwo: Pascal
8,23 (229 ocen i 76 opinii) Zobacz oceny
10
60
9
49
8
57
7
36
6
17
5
1
4
6
3
1
2
0
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788393610600
liczba stron
400
słowa kluczowe
literatura polska
język
polski
dodała
giovanna

Człowiekowi wydaje się, że jest odporny na śmierć. Że jest objęty ochroną, chociaż inni przecież umierają. Pędzimy samochodami, skaczemy ze spadochronami, balansujemy na granicy życia, a jednak nigdy nic złego się nie dzieje. Nie patrzymy na śmierć z pokorą, bo przecież nas samych ona nie dotyczy. Człowiek staje się dorosły nie wtedy, gdy ubrania robią się dla niego za ciasne, ale gdy wyrasta...

Człowiekowi wydaje się, że jest odporny na śmierć. Że jest objęty ochroną, chociaż inni przecież umierają. Pędzimy samochodami, skaczemy ze spadochronami, balansujemy na granicy życia, a jednak nigdy nic złego się nie dzieje. Nie patrzymy na śmierć z pokorą, bo przecież nas samych ona nie dotyczy.

Człowiek staje się dorosły nie wtedy, gdy ubrania robią się dla niego za ciasne, ale gdy wyrasta z własnego egoizmu.

Ola i Karolina poznają się w nietypowym miejscu, w nietypowej sytuacji. Dzieli je dziesięć lat różnicy, co w przypadku dziecka i nastolatki jest przepaścią. Znajdują jednak wspólny język i pokazują, że nawet w najgorszych okolicznościach można myśleć o innych. Ola istnieje naprawdę, postać Karoliny łączy w sobie doświadczenia wielu nastolatek, którym życie podstawiło nogę.

Ta historia ma dwa zakończenia – dobre i gorsze, bo tak działa prawo równowagi w przyrodzie.

To opowieść o skrajnych emocjach, potędze matczynej miłości, sile, jaką daje rodzina. O wielkiej aptece z marzeniami, które można dostać bez recepty. I o zwyczajnych, lecz niezwykłych bohaterach, którzy mierzą się z nieustępliwym pytaniem: kto ukradł im zwyczajne życie?

 

źródło opisu: http://pascal.pl/#

źródło okładki: http://pascal.pl/#

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (784)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 12224
Perzka | 2017-10-02
Przeczytana: 02 października 2017

05 maja 2004 rok. Data jak wiele innych w naszym kalendarzu. Nic niezwykłego, dzień, jak co dzień. Niestety nie dla Magdy i Aleksandra Gref, którzy dowiadują się, że ich 2-letnia Oleńka jest chora na raka – Neuroblastoma, stadium IV.
Diagnoza zwala z nóg rodziców, a jednocześnie wzywa do walki o życie córeczki.

Drugą bohaterką powieści jest Karolina Majewska lat 14. Nastolatka mieszka z mamą, bo tata kilkanaście lat wcześniej opuścił je i wyjechał do Australii. Nieoczekiwanie dziewczynka dowiaduje się, że jej organizm zaatakował rak- Chłoniak anaplastyczny.

RAK- „ trudny przeciwnik, który stosuje najróżniejsze techniki, próbuje wywieść nas w pole”

Pierwsze co ciśnie się na usta po przeczytaniu książki, to słowa uffff... Nie wiem co powiedzieć. Łzy, żal, ból... Tym bardziej jest to ciężkie do przetrawienia, że rodzina państwa Gref jest autentyczna, można ich znaleźć na Facebooku.

Jak to się stało, że bohaterowie są autentyczni ?
Pani Natasza spotkała po kilku latach ...

książek: 1055
Elżbieta | 2017-12-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 grudnia 2017

Nie łatwo pisać o raku,śmierci i oddziale onkologii dziecięcej oraz o heroicznej walce rodziców o życie dziecka.
Listopad to najmniej lubiany miesiąc, a RAK wygrywa w kategorii najbardziej znienawidzonych słów. Każdy chciałby żyć tak ,żeby nigdy nie zahaczyć o to słowo, nie otrzeć się o nie, a już na pewno nie wymawiać go w kontekście kogoś bliskiego.
Człowiekowi wydaje się, że jest odporny na śmierć, że jest objęty ochroną chociaż inni umierają.

"Apteka marzeń" jest ogromnie trudną i wstrząsającą lekturą. Emocje jakie towarzyszą rodzicom po usłyszeniu diagnozy, że 2 letnia córka ma raka są dla czytelnika niezwykle trudne do odebrania. Histeria, a potem moment oswajania (guz przerzuty, krwotok, onkologia, ból przeszczep, chemia, nowotwór). Choroba pokazała, że w życiu nie ma nic pewnego. Obudziła wielkie lęki i obawy. Człowiek zostaje wyjałowiony ze wszystkich zmysłów. Nie wie nawet czy coś jest ostre czy mdłe. To niesamowite jak w ułamku sekundy może zmienić się cały świat....

książek: 437
Gala | 2018-04-05
Przeczytana: 04 kwietnia 2018

„Kiedy czasem coś się nie układa, zawsze myślisz, że gdzieś na świecie istnieją ludzie, którzy mają gorzej. A teraz sama jestem w takiej sytuacji, że nie bardzo jest jakieś "GORZEJ". Nie mam się, do czego odwołać. Sama nie mam się jak pocieszyć. (……) A jeśli na miłość matki składa się właśnie ta trwoga".

Czasami zdarza się, że w moje ręce trafia książka, przez którą trudno mi przebrnąć. Różne są tego powody, forma literacka, narracja, albo treść. „ Apteka marzeń „ sprawiła mi trudności w czytaniu, właśnie z powodu treści , ale nie dlatego, że jest źle napisana i zawiera banalną historię a wręcz przeciwnie. Autorce udało się stworzyć coś pięknego i przejmującego. Powieść jest wspaniałym przesłaniem, które trafiło prosto w moje serce, rozbiła na kawałeczki moją duszę, każdą cząstką ciała przeżywałam rozpacz matki ratującej swoje dziecko ze wszystkich sił. Pewnie, dlatego tak długo czytałam tę książkę, bo musiałam ją odkładać, aby przemyśleć, przeanalizować i czasem popłakać. W tej...

książek: 1346
Wioleta Sadowska | 2017-11-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 02 listopada 2017

"Do wszystkich ludzi, których denerwuje padający deszcz, zbyt głośno szeleszcząca gazeta czy też spóźniający się tramwaj. Do tych, którzy kłócą się o nic. Lub o włosy kota na poduszce. O smak rosołu. Raz jeden w życiu przejdźcie się korytarzem szpitala onkologicznego. Odział dziecięcy. Raz jeden…".


"Aptekę marzeń" skończyłam czytać kilka minut po północy. Zapłakana, z mokrymi chusteczkami, od razu zarejestrowałam się na stronie fundacji dawców szpiku. Otrzymany pakiet ze swoim wymazem już odesłałam i jeśli w przyszłości okaże się, że mój szpik może komuś uratować życie, nie będę miała żadnych wątpliwości, co robić. Mam nadzieję, że każdy po przeczytaniu tej książki, wykona podobne kroki.

Natasza Socha to polska dziennikarka, felietonistka i pisarka. Urodzona w Poznaniu, swój czas dzieli na Wielkopolskę i małą, niemiecką wieś, na której oddaje się swojej literackiej pasji. Mama dwójki dzieci, żona swojego męża, ilustruje także książki dla dzieci. Współautorka bloga...

książek: 1071
żurawie_origami | 2017-10-15
Przeczytana: 15 października 2017

Pani Nataszo, dziękuję, dziękuję Pani za tę książkę. Nie mogę się po niej pozbierać, rozwaliła mnie, rozdrobniła na milion kawałków. Ale to dobrze. Bardzo dobrze. Bo może już nigdy w życiu nie będę narzekać na padający deszcz, na niemiłą panią w urzędzie, albo na korki na mieście. Bo to nie są problemy, to tylko niemiłe sytuacje, z którymi da się żyć i które nic nie znaczą przy słowie: RAK.
Rak to temat tabu, nadal, a gdy choroba dotyka dziecko to temat tabu podwójny. Boimy się, nie wiemy jak się zmierzyć z tym tematem, ale dziękujemy Bogu, losowi, przypadkowi etc, że to nie nas i nie naszych dzieci dotknęła ta straszna choroba. A przecież "onkoludki" są i chcą żeby świat je zobaczył.Mają swoje marzenia i pragnienia, często takie zwyczajne: jak wyjście na spacer czy posiadanie psa, że zdrowemu człowiekowi wstyd, bo nie docenia tego, co wokół siebie ma, że tak naprawdę każdy dzień jest darem i powinniśmy za niego dziękować, bo nie wiemy, co będzie jutro.
Matki chorych dzieci-...

książek: 9208

Recenzja została pierwotnie opublikowana gościnnie na blogu " Medytację nad książką". Podyskutujmy o ważnych sprawach.
http://medytacjenadksiazka.pl/


Nie żyjemy tylko dla siebie.

Moi kochani, dziś porozmawiamy na temat trudy i bolesny. Temat, o którym na co dzień nie chcemy myśleć i mówić z obawy, by nie wywołać wilka z lasu i nie ściągnąć złego, bądź też z przekonania, że problem ten przecież nas nie dotyczy. Będziemy mówić o chorobie i śmierci. W dzisiejszych czasach, kiedy mamy swobodny i łatwy dostęp do internetu nieustannie czytamy kolejne apele, a wręcz błaganie o pomoc dla kogoś, kto potrzebuje naszej pomocy po to, by móc żyć. Oczywiście odczuwamy współczucie, dowiadując się o dotykającym innych cierpieniu, ale z reguły po chwili zajęci własnym życiem i problemami zapominamy o tym, co czytaliśmy, bo przecież to wszystko dzieje się tam a my nie możemy nic zrobić, by pomóc. Dzięki książce Pani Nataszy Sochy „Apteka marzeń” przekonasz się, że i Ty w bardzo prosty sposób...

książek: 1174
Anna | 2017-10-05
Przeczytana: 04 października 2017

„Apteka marzeń” Nataszy Sochy to historia prawdziwa.

"Balon zawsze gdzieś odlatuje i w zasadzie nigdy do nas nie wraca. Z chorobą też tak powinno być. Powinna po prostu zniknąć z naszego życia, a przy okazji jakoś wynagrodzić chorym to, że nieźle oberwali po dupie. I spełnić choć jedno marzenie."

U Oli w wieku dwóch lat zdiagnozowano neuroblastomię . To guz, rak. Czternastoletnia Karolina pewnego dnia dowiaduje się, że ma przyrodniego brata. Dla nastolatki to szok. Nie ma ochoty na tę znajomość. Na nawiązanie kontaktu z półbratem, jak mówi o dziesięcioletnim Wiktorze. Ta wiadomość wkrótce okaże się jednak darem losu. W przeciwieństwie do diagnozy lekarzy, którzy stwierdzą u Karoliny raka. To chłoniak.
Dwie bohaterki różniące się wiekiem. Olę i Karolinę dzieli dziesięć lat. Spotykają się w szpitalu na oddziale onkologicznym.
Ola to to postać prawdziwa. Jej dzieciństwo było zawieszone między szpitalną salą a domem.
Karolina to postać wymyślona, choć nie do końca, jak pisze...

książek: 2203
andzia12 | 2017-11-11
Przeczytana: 11 listopada 2017

Przepiękna, mądra i chwytająca za serce, a zarazem smutna historia walki z rakiem dwóch dziewczynek. I choć dzieli je wszystko, wiek, pochodzenie, to łączy je wola walki o zdrowie.

Historia o tym, że nawet, gdy jest się na pograniczu śmierci, to trzeba walczyć i spełniać marzenia. Tak jak Rolka, która w ucieczce przed myślami, spełnia marzenia chorych dzieci.


Polecam!

książek: 649
kama100 | 2017-12-13
Na półkach: Posiadam, Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 12 grudnia 2017

Miałam wiele wątpliwości czy akurat teraz chcę się zmierzyć z tak trudnym tematem. Jednak to była dobra decyzja. Natasza Socha podjęła się poruszenia niezwykle bolesnego problemu. Życiowego a jakże często unikanego (bo nas akurat nie dotyczy).
Pozwoliła nam spojrzeć inaczej nie tylko na dzieci chorujące na RAKA, ale tez na cierpienie najbliższych. na ich determinację, nadzieję, cierpliwość, współczucie i radość z każdej dobrej chwili. Nie potrafię wyrazić moich emocji po przeczytaniu "Apteki marzeń". Pozwoliła mi ona inaczej spojrzeć na życie i doceniać oraz cieszyć się z tego co się posiada. Książka chwyta za sercem i pozostanie w mojej pamięci. Polecam ją WSZYSTKIM

książek: 968
motyl43 | 2018-02-20
Przeczytana: luty 2018

"Przecież wszyscy biegniemy do tej samej mety, tylko niektórzy po prostu dobiegają szybciej. To jedyny wyścig, w którym wygrywa ten, kto przybiega ostatni.
Co jest metą?
może lustro...,
może ogromna plaża...,
a może nic..." Natasza Socha
Wspaniała, mądra, wzruszająca lektura.POLECAM.

zobacz kolejne z 774 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd