Ali i Nino

Tłumaczenie: Agnieszka Gadzała
Wydawnictwo: Grupa Wydawnicza Foksal
6,42 (243 ocen i 58 opinii) Zobacz oceny
10
9
9
7
8
39
7
62
6
68
5
33
4
14
3
9
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Ali und Nino
data wydania
ISBN
9788328045262
liczba stron
302
kategoria
historyczna
język
niemiecki
dodała
Suerte

Porywająca historia miłości muzułmanina Alego i chrześcijanki Nino, rozgrywająca się w przededniu Wielkiej Wojny i rewolucji październikowej. Nowe wydanie niezapomnianej opowieści o sile uczucia, które ma moc pokonywania granic ze wspaniałym portretem dawnego Zakaukazia w tle. Ali jest muzułmaninem z Azerbejdżanu, Azjatą i synem pustyni. Nino to chrześcijanka, pochodząca z gruzińskiej rodziny...

Porywająca historia miłości muzułmanina Alego i chrześcijanki Nino, rozgrywająca się w przededniu Wielkiej Wojny i rewolucji październikowej. Nowe wydanie niezapomnianej opowieści o sile uczucia, które ma moc pokonywania granic ze wspaniałym portretem dawnego Zakaukazia w tle.

Ali jest muzułmaninem z Azerbejdżanu, Azjatą i synem pustyni. Nino to chrześcijanka, pochodząca z gruzińskiej rodziny książęcej, czująca się Europejką. Obydwoje, bardzo zakochani, postanawiają się pobrać wbrew normom i tradycji. Lecz zasypanie głębokiej przepaści, dzielącej ich światy, nie będzie tak łatwe, jak wzięcie ślubu... Na przeszkodzie stanie wojna, religia, obyczaje i rodzina... Ta niezapomniana historia miłości, przywodząca na myśl Romeo i Julię czy Przeminęło z wiatrem, rozgrywa się w malowniczym, orientalnym Baku na początku XX wieku, ale z powodzeniem mogłaby zdarzyć się i dziś. Równie ciekawe są losy samej książki, wydanej po raz pierwszy w 1937 roku a potem zapomnianej, oraz jej autorów. Pod pisarskim pseudonimem ukryli się bowiem przedwojenna austriacka baronowa i żydowski dziennikarz.

 

źródło opisu: www.gwfoksal.pl

źródło okładki: www.gwfoksal.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1080
malena | 2017-10-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 października 2017

"W pustyni i w puszczy"

Kaukaska odpowiedź na "Romea i Julię" Williama Szekspira... Hmmm... Chyba nie można znaleźć bardziej nietrafionego i naciąganego porównania. Gdybyśmy zawsze podążali tym tropem, to niemal każdą (podkreślam każdą) miłość, opiewaną przez literaturę, która nie kończy się słowami "i żyli długo i szczęśliwie" trzeba by podpinać pod to dzieło. Nie widzę w tym żadnego sensu, tylko usilne wysiłki w nadaniu wyższej rangi utworowi lub tani chwyt marketingowy. Jak zwykle w takich przypadkach, książka więcej na tym traci niż zyskuje (nastawiony na wielką, ale nieszczęśliwą miłość - czytelnik, może poczuć się rozczarowany). Jeśli już musimy robić porównania, to warto byłoby tę powieść zestawić z utworami, które powstały w mniej więcej podobnych latach (późne lata trzydzieste XX wieku) i podejmujących podobną problematykę. Na tle innych wielkich powieści ówczesnych czasów głos Kurbana Saida brzmi dość słabo. Nie chcę przez to powiedzieć, że utwór ten nie ma jakichkolwiek walorów, bo mijałabym się z prawdą. Ma i to całkiem sporo. Dla współczesnego czytelnika stanowi jedno z wielu świadectw, dokumentujących przeszłość i to dokumentujących w sposób oryginalny, choć bez wątpienia wymagający od czytelnika wyrozumiałości, cierpliwości (trzeba znaleźć przyjemność w przedzieraniu się przez niespieszny, poetycki styl autora, który w przekładzie na nasz język staje się dość toporny).

Sprowadzenie "Ali i Nino" do romansu, "najpiękniejszej historii miłosnej" to krzywdzące uproszczenie i nieporozumienie (na marginesie warto dodać, że wielbicielki i wielbiciele gatunku raczej nie będą usatysfakcjonowani). Umiejętność w odmalowywaniu miejsc (niejednokrotnie stosowany zabieg, aby odwrócić uwagę od dość skromnego tła historycznego), ta sławetna i wszędzie podkreślana plastyczność nie przekłada się na umiejętności w opisywaniu uczuć, emocji, co tym bardziej razi, iż Said oddaje głos w tej książce Alemu (na podstawie zamieszczonych wpisów, stylizowanych na relację z życia, trudno doszukać się siły tej miłości). Owszem, widać, że autor chętnie operuje kontrastami, co można potraktować jako próbę piętrzenia przeszkód na drodze uczucia dwojga bohaterów, jednak nie wydaje mi się, aby było to celem samym w sobie. W końcu to, że Ali jest muzułmaninem, a Nino chrześcijanką nie stanowi przeszkody uniemożliwiającej parze zawarcie związku małżeńskiego. Oba rody przywiązują wiekszą wagę do odpowiedniego stopnia zamożności i prestiżu niż samej religii. Wątki o roli kobiet w świecie muzułmańskim wprowadzono jedynie po to, by ubarwić opowieść i w subtelny sposób zaznaczyć wyższość jednego ze stanowisk nad drugim, a może nie tyle wyższość, co nieuchronność zagłady. Świat Alego (uwidocznia się to szczególnie podczas wizyty bohaterów w Persji) nie nadąża za duchem czasu, jest hermetyczny, niezrozumiały, niedostępny, przestarzały (nie sposób nie zauważyć, że świat Nino, który potrafi przystosować się i odnaleźć niemal w każdych okolicznościach budzi u Saida ciut cieplejsze uczucia, choć i jemu autor nie szczędzi krytyki). Ortodoksja muzułmanów i hedonizm Gruzinów okupione są ustępstwami, brakiem niezależności, możliwości samostanowienia o sobie. Co ciekawe, charakterystyka odmiennych kultur nie traci nic na aktualności, zdaje się być uniwersalna: "(...) Możliwe, że istnieje tylko jeden właściwy podział ludzi - na ludzi lasu i ludzi pustyni. Sucha nietrzeźwość Orientu pochodzi z pustyni, gdzie gorący wiatr i gorący piasek upajają człowieka, gdzie świat jest prosty i bezproblemowy. Las jest pełen pytań. Tylko pustynia o nic nie pyta, niczego nie daje ani nie obiecuje. Jednakże ogień duszy pochodzi z lasu. Człowiek pustyni (...) on ma tylko jedno uczucie i zna jedną prawdę, która go wypełnia. Człowiek lasu ma wiele twarzy. Fanatyk pochodzi z pustyni, twórczy człowiek - z lasu. To jest chyba główna różnica między człowiekiem Wschodu a Zachodu". (60)

A więc mamy dwa światy: świat muzułmański (ludzie pustyni, symbol przemijających czasów, uosobienie człowieka azjatyckiego) kontra chrześcijaństwo (ludzie lasów, symbol nowoczesności, cywilizacji, uosobienie europejskości). Oba te światy istnieją obok siebie równolegle. Wzajemne próby przeniknięcia wymagają od bohaterów wielu wyrzeczeń, w tym wyrzeczenia siebie. Pokazują przepaść, jaka dzieliła i nadal w jakimś stopniu dzieli Wschód od Zachodu. Co trochę smutne, Said nie oszczędza też utopijnych marzeń Gruzji, marzeń po dziś dzień niespełnionych, niezrealizowanych. Poczucie przynależności do danego kontynentu nie jest równoznaczne z przynależnością i akceptacją (patrz: Anglicy na balu u Szyrwanszyrów). Autorowi świetnie udaje się oddać to rozdarcie i zagubienie - Nino trudno odnaleźć się w świecie Alego (patrz: pobyt w Persji), Alemu w świecie Nino (schyłek wojny i konieczność przystosowania się do ducha nowych czasów), choć Ali wydaje się bardziej elastyczny i gotowy na kompromisy. Punktem granicznym tego kompromisu jest terytorium i przynależność do miejsca (kosmopolityzm Nino ustępuje pod naciskiem patriotyzmu, nacjonalizmu Alego). Krótki epizod, w którym Azerbejdżan wstępuje na drogę niepodległości to zwieńczenie porozumienia między starym a nowym światem, między światem Alego a światem Nino i usilnych, rozpaczliwych prób jego przeobrażenia, dostosowania. Utrata terytorium to pogrzebanie tych nadziei, całkowita zagłada, definitywny kres obu światów w pierwotnej, ale też i przeobrażonej formie. Said w swej powieści zdaje się konsekwentnie prowadzic swych bohaterów drogą klęsk, porażek, pogrzebanych nadziei, utraconych złudzeń. Fatalizm zaklęty w historii (autor pisząc tę książkę, wiedział, jak potoczyły się losy Azerbejdżanu i Gruzji). Wydaje się, że tak właśnie należy odczytywać tę powieść, jako próbę ocalenia tego, co nieuchronnie odeszło. Utratę i tęsknotę za utraconym.

Powieść ma swoje dobre i złe momenty, a to sprawia, że trudno jednoznacznie się do niej ustosunkować (z jednej strony zachwyca, z drugiej zaś zniechęca). Nie nazwałabym jej jednak "perełką literatury", a na pewno nie literatury światowej. Bez przesady. Bardziej od samego utworu interesuje mnie osoba jej autora. Ta króciutka o nim notka wydawnicza - kameleon, człowiek zagadka - brzmi niezwykle zachęcająco. Nie pozostaje mi zatem nic innego, jak uwzględnić w swych przeciążonych planach czytelniczych "Orientalisty" Toma Reissa. Do miłośników tej nie do końca miłosnej historii, czy jak nazywa to w entuzjastycznej rekomendacji Marcin Meller - sekty, chyba nie należę i raczej nie będę należeć, daleka też jestem od stwierdzeń, że to "najpiękniejsza historia miłości", choć film na podstawie tej książki z chęcią bym obejrzała.

1 - K. Said, "Ali i Nino", tłum. A. Gadzała, Warszawa 2017, s. 60.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Czasami kłamię

Może i powinno przeczytać się tę książkę po raz drugi i trzeci,aby zrozumieć lub inaczej spojrzeć na fabułę, ale mi szkoda czasu na to. Wystarczy, że...

zgłoś błąd zgłoś błąd