Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Herbata z kwiatem paproci

Wydawnictwo: Agencja Wydawnicza RUNA
5,91 (82 ocen i 10 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
2
8
8
7
17
6
27
5
15
4
4
3
6
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
83-89595-07-9
liczba stron
336
język
polski
dodała
czupirek

Baśń miejska z niedalekiej przyszłości. Adam Chors, ekonomista i dziennikarz jednego z warszawskich tygodników, poznaje w herbaciarni tajemniczą Goplanę, która prosi go o niezwykłą przysługę — aby przyniósł jej kwiat paproci. Adam nie dowierza Goplanie, ale z ciekawości zgadza się spełnić jej prośbę i przez furtkę na jednej ze staromiejskich uliczek trafia na chwilę do innego, magicznego...

Baśń miejska z niedalekiej przyszłości. Adam Chors, ekonomista i dziennikarz jednego z warszawskich tygodników, poznaje w herbaciarni tajemniczą Goplanę, która prosi go o niezwykłą przysługę — aby przyniósł jej kwiat paproci. Adam nie dowierza Goplanie, ale z ciekawości zgadza się spełnić jej prośbę i przez furtkę na jednej ze staromiejskich uliczek trafia na chwilę do innego, magicznego świata. Wkrótce też przekonuje się, że domowiki, kłobuki i inne istoty ze słowiańskich legend nie są jedynie wymysłem. Część z nich razem z Goplaną żyje pośród ludzi, inne zaś pod wodzą Oberona, jej małżonka, odeszły przed wiekami na Tamtą Stronę, do krainy z baśni i podań. Adam zaprzyjaźnia się z domowikiem Rumcajsem i stopniowo dowiaduje się coraz więcej o magicznym ludzie: utopcach, które wynajmują się jako płatni zabójcy lub włamywacze, leszym, który w czasach kryzysu handlował choinkami pod Halą Mirowską, skierkach, serfujących w Sieci, i domowiku-włóczędze, który oszalał po tym, jak w czasie Powstania Warszawskiego zawaliła mu się na głowę jego kamienica. Adam podejrzewa, że Oberonowi nie podoba się uczłowieczenie poddanych Goplany, a ambicje władcy elfów mogą zagrozić wszystkim magicznym istotom.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 321
miharu | 2015-10-15
Przeczytana: 13 października 2015

Adam Chors jest warszawskim dziennikarzem, specjalizującym się w sprawach finansowych. Mimo to jest w swojej rodzinie czarną owcą, gdyż nie zrobił kariery tej miary, co jego bracia, pracujący w wielkich korporacjach. Adam gardzi korporacyjnym etosem i ceni sobie pewną niezależność, jaką zapewnia mu praca wolnego strzelca. Jest koneserem dobrej herbaty i to właśnie hobby sprawia, że pewnego dnia spotyka tajemniczą kobietę, która prosi go o przyniesienie ...kwiatu paproci.
No co tu kryć, to urban fantasy. Albo się lubi przemieszanie współczesnego miasta z mitami, albo nie. Ja w zasadzie lubię, jeśli jest dobrze i w miarę sensownie skomponowane. Pomysł Studniarka był obiecujący - wpleść w miejską tkankę postacie znane ze słowiańskich podań i wierzeń. Wampiry, orki czy wilkołaki są tak przeżute, wyplute i zwymiotowane przez literaturę i film, że są nudniejszymi postaciami niż uliczny sprzedawca obwarzanków czy polityk polskiej prawicy. Tak więc podstawienie w ich miejsce (w miejsce wampirów, nie polityków;) płanetników, domowików czy południc gwarantuje przyciągnięcie uwagi czytelnika. Na plus mamy dobry pomysł, natomiast wykonanie... jest dość średnie. Muszę przyznać, że książka jest nudnawa i mało co się w niej dzieje. A jak się już dzieje, to jest opisane w bardzo mało emocjonujący sposób. Z pomysłu umiejscowienia słowiańskich stworów w Warszawie przyszłości (troszkę zabawna ta przyszłość, ale o tym za momencik) można było wyciągnąć więcej treściwego mięsiwa. Niemniej jakimś dziwnym trafem całkiem przyjemnie mi się czytało tę - mimo wszystko przeciętną - książkę. Nie umiem tego wytłumaczyć - może domowik Rumcajs rzucił na mnie urok? :P
Widać, że książka ma swoje lata - wizja przyszłości (Warszawa, rok 2020) nieco się rozminęła już z obecnym, 2015 rokiem. :) Internet jest tu tworem, przywodzącym na myśl wynalazki dla ekonomicznych nerdów i hakerów, a nie medium przesiąkającym każdą dziedzinę życia (od bankowości do plotek o gwiazdach), którym jest obecnie. W powszechnym użyciu są palmtopy - jak dziś wiemy, ślepe uliczki technicznej ewolucji. Trudno jednak wytykać to autorowi. Mało kto przewidziałby w 2004 roku powstanie smartfonów i tabletów. :)
Podsumowując: książka ma (dla mnie) swój leniwy urok, ale zdaję sobie sprawę, że wielu czytelników może wynudzić. Mnie nie zachwyciła, ale nie żałuję, że ją przeczytałam. A to już i tak coś. :)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wariatka

Według mnie historia stworzona przez pisarkę jest warta zainteresowania, a przede wszystkim godna polecenia dla młodzieży. Pracuję jako psycholog, wię...

zgłoś błąd zgłoś błąd