Dziedzice ziemi

Cykl: Katedra w Barcelonie (tom 2)
Wydawnictwo: Albatros
7,85 (219 ocen i 44 opinie) Zobacz oceny
10
28
9
37
8
71
7
51
6
27
5
1
4
3
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Los herederos de la tierra
data wydania
ISBN
9788379855667
liczba stron
880
kategoria
historyczna
język
polski
dodała
Ag2S

10 lat po sukcesie "Katedry w Barcelonie" Falcones wraca do świata, który tak dobrze zna. Barcelona, XIV wiek. Llor Hugo, osierocony dwunastolatek, którego Arnau Estanyol zdecydował się wziąć pod swoje skrzydła, jest zadowolonym z siebie pracownikiem stoczni. Chłopak otrzymał od losu drugą szansę i marzy o tym, by stać się słynnym wytwórcą statków. Szybko jednak brutalna rzeczywistość...

10 lat po sukcesie "Katedry w Barcelonie" Falcones wraca do świata, który tak dobrze zna.

Barcelona, XIV wiek. Llor Hugo, osierocony dwunastolatek, którego Arnau Estanyol zdecydował się wziąć pod swoje skrzydła, jest zadowolonym z siebie pracownikiem stoczni. Chłopak otrzymał od losu drugą szansę i marzy o tym, by stać się słynnym wytwórcą statków. Szybko jednak brutalna rzeczywistość uświadomi mu, że droga do sukcesu jest długa i niezwykle żmudna. Na przeszkodzie stanie nastolatkowi zaciekły wróg jego opiekuna. Hugo będzie rozdarty między lojalnością wobec Arnaua a pragnieniem przetrwania w mieście pełnym biedaków. Zmuszony opuścić dom nawiąże znajomość z pewnym Żydem. Wśród hiszpańskich winnic Hugo odnajdzie nową pasję.

 

źródło opisu: www.wydawnictwoalbatros.com

źródło okładki: http://www.wydawnictwoalbatros.com/ksiazka,1727,39...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Silverq21 książek: 590

Zagraj to jeszcze raz, Sam

Nikogo, kto miał okazję przeczytać „Katedrę w Barcelonie” dziwić nie powinno, że Ildefonso Falcones zdecydował się na napisanie kontynuacji. Choć średniowieczna rzeczywistość Katalonii była już eksplorowana, to mamy do czynienia z na tyle burzliwymi i interesującymi czasami, że nie sposób z nich zrezygnować. Arnau swoje zrobił i usuwa się w cień, ale w tym momencie na pierwszy plan wychodzi jego podopieczny Hugo.

Hugo, podobnie jak jego poprzednik nie ma łatwego życia, choć dzięki wspomnianemu głównemu bohaterowi części pierwszej ma szansę na odwrócenie losu. Szkutnicze szkolenia przy budowie statków mają być jego szansą na wyrwanie się z nędzy i roztoczenie opieki zarówno nad matką, jak i zamkniętą w klasztorze siostrą. Jednak kto miał kontakt z „Katedrą...” ten wie, że nic nie jest tu takie proste, a ilość najeżonych trudności nie jednego przyprawiła by o zawrót głowy.

W związku z tym obiecane bramy nieba zostaną prędko zatrzaśnięte, a walka o ich otwarcie będzie chwilami nader rozpaczliwa. Nieodłączne okaże się ukrywanie przed napastnikami, reorganizacja planów dotyczących przyszłej profesji czy podejmowanie wielu moralnie zawiłych wyborów, w których na szali będzie zdrowy rozsądek i oddanie w stosunku do pewnych osób. Drobne zwycięstwa przeplatać będą się z bolesnymi porażkami, a przygoda nie zwolni tempa ani na chwilę.

Falcones z przekonaniem podąża tu dobrze znaną drogą filmowych kontynuacji. Oferuje więcej, mocniej i bardziej w znanych realiach. Początkowo można nawet...

Nikogo, kto miał okazję przeczytać „Katedrę w Barcelonie” dziwić nie powinno, że Ildefonso Falcones zdecydował się na napisanie kontynuacji. Choć średniowieczna rzeczywistość Katalonii była już eksplorowana, to mamy do czynienia z na tyle burzliwymi i interesującymi czasami, że nie sposób z nich zrezygnować. Arnau swoje zrobił i usuwa się w cień, ale w tym momencie na pierwszy plan wychodzi jego podopieczny Hugo.

Hugo, podobnie jak jego poprzednik nie ma łatwego życia, choć dzięki wspomnianemu głównemu bohaterowi części pierwszej ma szansę na odwrócenie losu. Szkutnicze szkolenia przy budowie statków mają być jego szansą na wyrwanie się z nędzy i roztoczenie opieki zarówno nad matką, jak i zamkniętą w klasztorze siostrą. Jednak kto miał kontakt z „Katedrą...” ten wie, że nic nie jest tu takie proste, a ilość najeżonych trudności nie jednego przyprawiła by o zawrót głowy.

W związku z tym obiecane bramy nieba zostaną prędko zatrzaśnięte, a walka o ich otwarcie będzie chwilami nader rozpaczliwa. Nieodłączne okaże się ukrywanie przed napastnikami, reorganizacja planów dotyczących przyszłej profesji czy podejmowanie wielu moralnie zawiłych wyborów, w których na szali będzie zdrowy rozsądek i oddanie w stosunku do pewnych osób. Drobne zwycięstwa przeplatać będą się z bolesnymi porażkami, a przygoda nie zwolni tempa ani na chwilę.

Falcones z przekonaniem podąża tu dobrze znaną drogą filmowych kontynuacji. Oferuje więcej, mocniej i bardziej w znanych realiach. Początkowo można nawet odnieść wrażenie, że kroczy nazbyt wydeptaną ścieżką, gdyż pewne wydarzenia wydają się być odrobinę zmienionymi wariacjami na temat poprzedniczki. Już sam Hugon może budzić takie skojarzenia, a gdy dodamy do tego wątek żydowskich prześladowań czy partnerki z piekła rodem, trudno nie odnieść przelotnego wrażenia deja vu.

Piszę przelotnego, gdyż wydaje się, że pewne znane materie służą autorowi jedynie do tego, by wylać mocny fundament, który choć cokolwiek znajomy, bardzo dobrze służy reszcie opowieści idącej w swoją własną stronę. Pokazującej, że z dość podobnego punktu wyjścia można pójść w zupełnie innym kierunku i zaofiarować historię, która choć będzie dzielić klimat poprzedniczki, to wcale nie musi na niej żerować, by stworzyć swoją własną, godną polecenia jakość.

Dzieje się tak choćby dlatego, że choć autor wciąż ma dryg do swoistej telenowelizacji, szczególnie w wydaniu związków, to wyciągnął wnioski w stosunku do części pierwszej i stworzył nań odpowiednią równowagę. Jest nią jakże by inaczej kompleksowość bohaterów na jaką wcześniej narzekałem. Tym razem Falcones potrafi wyzbyć się jednoznaczności i stara się zrobić coś więcej niż zerojedynkową walkę dobra ze złem. W rezultacie lektura zyskuje na atrakcyjności i wiarygodności. Wątpliwe wybory moralne mają swoje znaczenie, a losy postaci nie są wcale takie oczywiste, jak mogłoby się wydawać.

Nie mam żadnych wątpliwości, że „Dziedzice Ziemi” są lepszą książką od „Katedry w Barcelonie”. Ciekawiej wiążą rzeczywiste wydarzenia z fikcją, a przy tym mają ciekawszych, bo mniej ogranych i bardziej złożonych bohaterów. Mam przy tym świadomość, że wciąż jest to pozycja relatywnie bezpieczna, działająca w zmysł scenariuszowego dekalogu i następnym razem koncepcja ta musi ulec zdecydowanym i odważniejszym przemianom. Tymczasem jednak to wciągająca pozycja, która zadowoli fanów pierwowzoru i ma potencjał, by przyciągnąć do siebie nowych czytelników.

Patryk Rzemyszkiewicz

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1054)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 923
Alicja | 2018-01-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 stycznia 2018

"Konflikty między wielkimi zawsze szkodzą maluczkim" (str 525)
Jest to kontynuacja "Katedry w Barcelonie", jednakże z nowymi bohaterami.
Obraz Katalonii i Barcelony w latach 1387- 1423 z jej mieszkańcami, tętniącym życiem,kramami, handlem, zapachami i wszechobecnymi szubienicami symbolem władzy, czy to duchownej czy świeckiej. To schyłek rządów królów dynastii barcelońskiej, walka o królewski tron i schizma w Kościele Zachodnim. Autentyczne postacie historyczne, wydarzenia, a nawet budowle,które przetrwały, przewijają się przez karty powieści. Zaborczy władcy, którym wiecznie było mało, walczyli na różnych frontach, powiększając swoje królestwa, co rusz zmieniając sojuszników. Potężna rola kościoła podzielonego w tym czasie na trójwładzę. Rozwój wiedzy z zakresu medycyny pozwolił na ewolucję średniowiecznej koncepcji szpitalnej owocującą budową największego w Europie szpitala. Z jednej strony bogactwo i obfitość dworów możnych, z drugiej strony ubóstwo plebsu pracującego w...

książek: 6611
allison | 2018-08-07
Przeczytana: 05 sierpnia 2018

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Po powieści Falconesa sięgam w ciemno - nigdy się nie zawiodłam i tak było również przy lekturze "Dziedziców ziemi". To kontynuacja słynnej "Katedry w Barcelonie", ale spokojnie można czytać ją jako odrębną część.

Nie da się ukryć, że fabuła wciąga od pierwszych stron. Losy głównego bohatera śledzi się z zapartym tchem, jednak przyznam z ręką na piersi, że ostatnie 200 stron okazało się dla mnie nieco nużące - miałam wrażenie, że autor sztucznie przedłuża akcję, powtarza się i rozwleka wydarzenia. Nie popsuło mi to jednak satysfakcji z czytania.

Falcones ciekawie i intrygująco opisuje Barcelonę. Pod jego piórem miasto staje się tu zbiorowym bohaterem.
Bardzo lubię i cenię tego typu powieści. Zachwycić i zainteresować miastem nie jest łatwo. W literaturze europejskiej XIX wieku udało się to między innymi takim mistrzom jak: Victor Hugo, Honore de Balzac, Fiodor Dostojewski czy nasz rodzimy Bolesław Prus.
Dziś ta sztuka jest udziałem nielicznych.

Doceniam historyczną wiedzę...

książek: 1114
Izabela Pycio | 2017-09-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 września 2017

"Jeśli udało mi się zostać szanowanym człowiekiem, to może właśnie dlatego, że nigdy przed nikim nie zginałem karku."

Zagłębiając się w mocno rozbudowaną powieść wkraczamy na wiele godzin w ponure klimaty, średniowieczny mrok, złowróżbne zabobony, dotkliwe klęski głodu, zarazy niosące żniwo śmierci, krwawe echa inkwizycji, licznych wojen i bezlitosnej walki o władzę. Przygnębiające losy bohaterów, odmalowane ciemnymi barwami, nasycone niepokojem i strachem. Jeśli tylko dobrze odnajdujemy się w takiej posępnej atmosferze fabuły, książka ma sporo do zaoferowania.

Przyjazny, płynny i dynamiczny nurt narracji. Akcja powieści obejmuje okres od tysiąc trzysta osiemdziesiątego siódmego do tysiąc czterysta dwudziestego trzeciego roku. Trzeba przyznać, że autor nakreślił wyjątkowo bogate w zdarzenia scenariusze ludzkich żyć, z wieloma nagłymi zwrotami akcji, często zakończone w nagły i tragiczny sposób. Powstaje wrażenie, że tak naprawdę dominuje cierpienie, zdrada i zemsta, a pomyślność,...

książek: 588
jerrymarch | 2018-05-02
Przeczytana: 30 kwietnia 2018

"Dziedzice ziemi" to kontynuacja rewelacyjnej (moim zdaniem) powieści "Katedra w Barcelonie", choć w głównych rolach autor obsadził nowych bohaterów. Akcja książki osadzona jest w Katalonii przełomu XIII i XIV wieku, który jest okresem walki o władzę nad Barceloną, po wygaśnięciu rządzącej nią dynastii. To także okres wszechwładzy dotkniętego rozłamem Kościoła, którym równolegle rządzą dwaj papieże: rzymski i awinioński, a także tolerowanych przez księży i hierarchów kościelnych prześladowań Żydów żyjących w hiszpańskich miastach. Ildefonso Falcones nie tylko ukazuje czytelnikom bezwzględną walkę o władzę między możnymi, surowe i niesprawiedliwe prawa obowiązujące wówczas w Katalonii, okrutne traktowanie niewolników oraz innowierców, ale także codzienne życie i niedolę zwykłych mieszkańców Barcelony. W tych realiach toczy się bardzo wartka i wciągająca czytelnika od samego początku powieści akcja. Polecam

książek: 1433
mania_kch | 2018-02-15
Na półkach: 2018, Przeczytane

I znowu przenosimy się do średniowiecznej Katalonii i znowu świetnie podana lekcja historii pomieszana z tłem fikcyjnym.
Arnau Estanyol, którego poznaliśmy w części pierwszej, odchodzi. Wychował syna Bernata i stał się mistrzem i wsparciem dla podopiecznego Hugona. To właśnie na życiu tej dwójki chłopców, potem mężczyzn wpasowanych w tło historyczne opiera się cała historia. Na życiu, które polega w głównej mierze na walce o przetrwanie.
Dziedzice ziemi to doskonale napisana, wielowątkowa powieść historyczna. Proszę się jednak nie zrażać tą historią ( jeśli jej nie lubicie) autor nie męczy nas zawiłościami politycznymi tego okresu, w bardzo przystępny sposób wplata tę wiedzę w życie codzienne Katalończyków. Niewiadomo kiedy te blisko 900 stron kończy się a nas pozostawia usatysfakcjonowanych.
Dziedzice ziemi gwarantuje moc emocji, to powieść zapierająca nam dech w piersi. Znajdziecie w niej wiele odcieni przyjaźni, miłości, zdrady, zemsty.
Polecam ogromnie :)

książek: 654
Northman | 2017-10-21
Przeczytana: 02 października 2017

Wielki powrót do średniowiecznej Katalonii.

Falcones ponownie daje nam do ręki dzieło monumentalne. I raz jeszcze znakomicie snuje opowieść o kolejach ludzkiego losu, z wszystkimi jego wzlotami i upadkami, łącząc wątki ludzkie, refleksyjne, mroczne i historyczne. Całość ma w sobie - tak jak w przypadku "Katedry w Barcelonie" - niezapomniany, nieuchwytny, a jednak wyczuwalny klimat Katalonii. Wielkie brawa dla autora; rzadko się zdarza napisać kolejną część cyklu w tak dobrym stylu jak pierwszą.

"Dziedzice ziemi" to tak naprawdę, pomijając wszelkie wątki historyczne, historia o tym, jak... przeżyć. Przetrwać. Falcones ma wielki dar pokazywania tego, czym jest siła ludzkiego charakteru. Na czym polega jego niezłomność i jak zdumiewającym może być odnajdywanie w sobie jej kolejnych pokładów - zwłaszcza w chwilach, kiedy rzeczywistość i wydarzenia wokół bohaterów w każdy możliwy i racjonalny sposób przeczą temu, by człowiek mógł znaleźć w sobie jeszcze siłę na cokolwiek. To jednak...

książek: 69
Paulus | 2017-10-24
Na półkach: Przeczytane, P-2017/18
Przeczytana: 24 października 2017

Po przeczytaniu tej wyjątkowej powieści w której Falcones ukazuje okrucieństwo średniowiecza w głowie pozostaje myśl dziękczynna. Dobrze że te straszne i okrutne czasy są przeszłością.
Średniowieczna Barcelona ukazana po mistrzowsku przez autora jest przygnębiająca, a przemoc jest wszechobecna, to Barcelona gdzie większość ludzi jest zniewolona i gnębiona.
To wreszcie Barcelona w której ukazana przyjaźń i miłość jest wartością cudowną i niespotykaną. Dzięki tym uczuciom i wzajemnemu wsparciu Hugo z rodziną i przyjaciółmi pokonuje trudy codzienności. Mimo prawego charakteru Hugo by przeżyć musi być równie bezwzględny, jak czasy w których przyszło mu żyć.
Falcones w wyśmienity sposób buduję akcje książki już od pierwszych stron, dzięki czemu dziewięćset stronowa powieść kończy się zbyt szybko.

książek: 3328
szczypiorek5 | 2017-12-06
Na półkach: Posiadam, Przeczytane, 2017
Przeczytana: 06 grudnia 2017

Falcones zabiera nas w podróż do średniowiecznej Katalonii. Okrutne czasy, w których łaska pańska lub kościelna jeździła na pstrym koniu, czasy w których różnorodność okrutnych kar, tortur i zniewoleń była porażająca.Autor sprawnie przeprowadza nas przez burzliwy okres walki o władzę w Katalonii i schizmy w kościele zachodnim.
Pozycja obowiązkowa dla osób lubiących książki historyczne.

książek: 87
Paweł | 2017-11-24
Na półkach: Przeczytane

Kolejna wyśmienita powieść po Katedrze w Barcelonie..każdy szanujący się miłośnik powieści historycznych powinien a wręcz musi przeczytać tę oto pozycje :) 10/10

książek: 375
paratexterka | 2017-10-18
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam, 2017
Przeczytana: 16 października 2017

Falcones każda swoją potężną powieścią dowodzi, że należy do wielkich współczesnych pisarzy katalońskich. Bez względu na to, na jakim okresie i temacie się skupia, potrafi niezauważalnie pochłonąć czytelnika. Wprawdzie niedokładnym byłoby określenie, że jego prozę czyta się jednym tchem, bo tematyka jest zwykle poważna, a westchnień i łapania oddechów z niedowierzania co niemiara, jednak jego książki mają w sobie to coś. “Dziedzice ziemi” traktują o przeciwnościach losu i sile, która pozwala przeżyć. Powieść prawdziwie piękna…

Barcelona przełomu XIV/XV w., Hrabiowskie Miasto, tętni życiem i spływa krwią, daje poczucie przynależności i odbiera, co najważniejsze - raduje i niszczy w sposób nieprzewidywalny. Najpóźniej od momentu, kiedy pierwsza głowa spada, a inny kark się nie ugina, życie głównego bohatera, nieletniego Hugo Llora, przestaje biec dotychczasowym torem. Miasto jest wszędzie, słyszy się je, czuje i widzi, ale to postacie dają duszę powieści. Odseparowany od i tak...

zobacz kolejne z 1044 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Patronaty tygodnia

Poniedziałek nie musi być zły! Wystarczy rano sprawdzić jakie nowości ukazują się pod naszym patronatem i dzień od razu staje się lepszy! W tym tygodniu waszej uwadze polecamy osiem tytułów: trzy polskie, pięć zagranicznych, pięć pisanych przez kobiety i trzy pisane przez mężczyzn! Sprawdźcie sami!


więcej
Albatros poleca na jesień

Jesień wcale nie musi oznaczać ponurych, melancholijnych nastrojów. Wiedzą o tym mole książkowe, z których spora część szczególnie ceni jesienny czytelniczy entourage: fotel, koc, kubek z gorącą herbatą lub kawą… Do kompletu polecamy nowości od Wydawnictwa Albatros pod patronatem lubimyczytać.pl.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd