Katedra w Barcelonie

Tłumaczenie: Magdalena Płachta
Cykl: Katedra w Barcelonie (tom 1)
Wydawnictwo: Albatros
7,4 (4334 ocen i 451 opinii) Zobacz oceny
10
440
9
749
8
961
7
1 126
6
512
5
308
4
82
3
116
2
17
1
23
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
La catedral del mar
data wydania
ISBN
9788379858668
liczba stron
704
kategoria
historyczna
język
polski
dodała
Ag2S

Jedna z najpopularniejszych powieści hiszpańskich ostatnich lat. Ponad 6 milionów sprzedanych egzemplarzy. Numer 1 na listach bestsellerów nieprzerwanie przez 13 miesięcy. I połowa XIV wieku. W stolicy Księstwa Katalonii, Barcelonie, krzyżują się najważniejsze szlaki handlowe i  miasto wciąż się rozrasta – w  stronę morza. Mieszkańcy ubogiej dzielnicy Ribera postanawiają własnymi rękami...

Jedna z najpopularniejszych powieści hiszpańskich ostatnich lat. Ponad 6 milionów sprzedanych egzemplarzy. Numer 1 na listach bestsellerów nieprzerwanie przez 13 miesięcy.

I połowa XIV wieku. W stolicy Księstwa Katalonii, Barcelonie, krzyżują się najważniejsze szlaki handlowe i  miasto wciąż się rozrasta – w  stronę morza. Mieszkańcy ubogiej dzielnicy Ribera postanawiają własnymi rękami wybudować wspaniałą katedrę maryjną – kościół Santa Maria del Mar. Historia budowy splata się z losami dwóch mężczyzn, Arnaua i Joaneta, przybranych braci, których los wystawi na najcięższą próbę.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: http://www.wydawnictwoalbatros.com/ksiazka,261,384...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Silverq21 książek: 590

Barceloński kocioł

Nie jest łatwym objąć słowami pozycję, która za punkt honoru bierze rozmach. Jej celem nie jest wyłącznie opowieść o bohaterach, ale także przybliżenie historycznych meandrów żywo z nimi korespondujących. Jeśli dodamy do tego niezwykle atrakcyjną i burzliwą lokalizację jaką jest Barcelona i osadzimy ją w średniowiecznych realiach, to materiał na nieposkromioną i pociągająca powieść mamy jak w banku.

Choć ta wieloletnie podróż rozpoczyna się od poznania niejakiego Bernata Estanyola, to większość czasu pisanego spędzimy z jego synem Arnauem. Pierwszą przeszkodą na wyboistej drodze jest dobrze nam znana z wspomnianych już czasów, zależność lenna od pana. Jedynym wyjściem jest poszukiwanie wolności, a taką szansę oferuje stolica Katalonii, która zapewnia status wolnego obywatela w wypadku ponad rocznego pobytu.

Gdyby spojrzeć na dzieło Ildefonso Falconesa od strony warsztatowej, to nie da się ukryć, że jego esencją jest konflikt. Zarzewie każdego udanego strukturalnie dzieła filmowego, znakomicie sprawdza się także tutaj. Po prędko zdobytej sympatii dla wdzięcznie zarysowanych protagonistów, splot wypadków jest tak ułożony, że nie sposób nie trzymać kciuków za powodzenie ich eskapad. Nie ma znaczenia, czy jest to powodzenie niemożliwego związku czy odnalezienie się podczas wojennej pożogi.

Skoro już o wszelkich wydarzeniach mowa, to przyznać trzeba, że jest tu ich prawdziwe zatrzęsienie. Począwszy od centralnej budowy tytułowej katedry Santa Maria del Mar, przez wszelakie...

Nie jest łatwym objąć słowami pozycję, która za punkt honoru bierze rozmach. Jej celem nie jest wyłącznie opowieść o bohaterach, ale także przybliżenie historycznych meandrów żywo z nimi korespondujących. Jeśli dodamy do tego niezwykle atrakcyjną i burzliwą lokalizację jaką jest Barcelona i osadzimy ją w średniowiecznych realiach, to materiał na nieposkromioną i pociągająca powieść mamy jak w banku.

Choć ta wieloletnie podróż rozpoczyna się od poznania niejakiego Bernata Estanyola, to większość czasu pisanego spędzimy z jego synem Arnauem. Pierwszą przeszkodą na wyboistej drodze jest dobrze nam znana z wspomnianych już czasów, zależność lenna od pana. Jedynym wyjściem jest poszukiwanie wolności, a taką szansę oferuje stolica Katalonii, która zapewnia status wolnego obywatela w wypadku ponad rocznego pobytu.

Gdyby spojrzeć na dzieło Ildefonso Falconesa od strony warsztatowej, to nie da się ukryć, że jego esencją jest konflikt. Zarzewie każdego udanego strukturalnie dzieła filmowego, znakomicie sprawdza się także tutaj. Po prędko zdobytej sympatii dla wdzięcznie zarysowanych protagonistów, splot wypadków jest tak ułożony, że nie sposób nie trzymać kciuków za powodzenie ich eskapad. Nie ma znaczenia, czy jest to powodzenie niemożliwego związku czy odnalezienie się podczas wojennej pożogi.

Skoro już o wszelkich wydarzeniach mowa, to przyznać trzeba, że jest tu ich prawdziwe zatrzęsienie. Począwszy od centralnej budowy tytułowej katedry Santa Maria del Mar, przez wszelakie sytuacje, które ściśle wiążą się z danymi okresami w dziejach. Nie zabraknie więc królewskiej niefrasobliwości, rzecz jasna najbardziej odbijającej się na poddanych. Panów na włościach wykorzystujących podległych im chłopów czy nawet sławionej przez Monthy Pythona hiszpańskiej inkwizycji, której opresyjne działania mogą przyprawić o gęsią skórkę.

Jednakże nawet najbardziej sugestywne rewelacje nie mają racji bytu, jeśli nie wtłoczymy do nich budzących pozytywne uczucia postaci. Tu pojawia się mój mały zarzut, ponieważ mimo drobnych wyjątków, bohaterowie u Falconesa są bardzo jednoznaczni. Arnau choć swe potknięcia ma, to wciąż jest chodzącym ideałem, cudem do rany przyłóż, który kompletnie nie pasuje do czasów, w których przyszło mu egzystować. Natomiast wszelacy przedstawiciele wyższego rzędu jawią się jako pozbawieni skrupułów krwiopijcy i wyzyskiwacze.

Dość podobnie wygląda kwestia chociażby w przypadku duchownych, którzy albo są dobrzy, ale ściśle i bez namysłu stosują się do religijnych zasad, albo dorównują arystokracji w hierarchii chciwości. Jeśli pojawia się miłość, to wielka, namiętna i często naznaczona tragizmem. Do tego sploty okoliczności bywają zbyt generyczne, przez co chwilami łatwo oderwać się od zmyślnie budowanej średniowiecznej rzeczywistości.

Jednak choć domagam się większego skomplikowania i kompleksowości, to nie jest to na tyle silny zarzut, by Katedrze w Barcelonie odmówić. Historyczny rozmach robi swoje, a dbałość o źródła sprawia, że nawet gdy wydarzenia są uzupełnione o literacką fikcję, to kupuje się je z przyjemnością. Ta prostota zwyczajnie ma swój urok i nawet jeśli trochę na nią narzekam, to trzeba przyznać, że wciąga po same uszy i mimo sporych gabarytów zaskakująco szybko się kończy.

Patryk Rzemyszkiewicz

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (8480)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 12558
Perzka | 2016-01-21
Przeczytana: 21 stycznia 2016

1320 rok, Katalonia. Na zakończenie winobrania 27 letni Bernat wyprawia swoje wesele. Jego wybranką jest piękna , młoda Francesca. Niestety radość młodych nie trwała długo. Podczas wesela mają nieoczekiwanych gości, jakimi są pan ziem na, których stoi owo gospodarstwo wraz ze swoimi druhami. Dochodzi do gwałtu na pannie młodej.
Po pewnym czasie okazuje się, że Francesca jest w ciąży. Nie ma pewności, kto jest ojcem dziecka. Rodzi się mały Arnau, główny bohater powieści. Młoda mama psychicznie nie wytrzymuje,jest milcząca, zdaje się jakby nie kochała małego chłopca.
To tylko mały początek pięknej, umiejscowionej w średniowiecznych realiach powieści, gdzie chłop pańszczyźniany był nikim, bo jego całe życie zależało od pana, który miał prawo niszczyć i dręczyć niewinnych ludzi.
Arnau przeszedł ciężką szkołę życia. Od najmłodszych lat życie go nie oszczędzało. Pracował, pracował, w miłości do kobiet szczęścia nie zaznał. Swą miłość dziecięcą przelał na Marię Pannę, której...

książek: 151
Pirate_Ship | 2018-06-03
Przeczytana: 03 czerwca 2018

Miałem spore oczekiwania wobec powieści „KATEDRA W BARCELONIE”, bowiem autor IIdefonso Falcones poświęcił jej 5 lat, więc jego dzieło powinno być arcydziełem dopracowanym i wypieszczonym w najdrobniejszych szczegółach, spójnym i złożonym zarazem z wyrazistymi bohaterami, piękną i niezwykłą historią trzymającą w napięciu do ostatniej strony.

Tak się jednak nie stało to powieść przeciętna i przegadana, momentami nudna, a przecież miała zaprezentować czytelnikowi obraz średniowiecznej Hiszpanii oraz Barcelony, miasta z niezwykłą i interesującą historią, widać 5 lat studiowania przez autora przeszłości Katalonii nie wystarczyło, aby napisać coś wybitnego na miarę „LABIRYNTU DUCHÓW” Zafona i wielka szkoda, być może Falconesowi, brakuje po prostu pisarskiego talentu i nie potrafi porwać i zabrać czytelnika w niezwykłą podróż, ja po lekturze czuję spory niedosyt i rozczarowanie i takie są fakty.

To co szczególnie rzucało mi się w oczy podczas czytania to brak...

książek: 287
Paco | 2015-03-12
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Synapsa
Przeczytana: 01 marca 2015

Brak słów. Chce się coś napisać ale nie wiadomo jak zacząć. Macie czasami podobnie? Tak, książka jest rewelacyjna. I to pod wieloma względami. Może dlatego nie wiem jak zacząć? Podejrzewam,że gdybym był katalończykiem, byłoby mi łatwiej. A tak, różnorodność treści historycznych i kulturowych,tak innych od naszych korzeni zrobiła swoje. Czytając miałem sto myśli na minutę. No i to suche,jakby dziennikarskie przekazywanie treści. Fantastyczne. Realia tamtej epoki zamknięte w pigułce. Zaręczam jednak ,że nie jest to pigułka lekkostrawna i daje popalić szarym komórkom. Delektujcie się więc...

książek: 1450
Arek | 2017-01-03
Przeczytana: 01 stycznia 2017

"Katedra w Barcelonie" to powieść historyczna, której akcja toczy się w XIV wieku w Barcelonie i okolicach. Jest solidnie osadzona w realiach tamtych czasów i miejsc, dzięki dogłębnym studiom historycznym autora.
Co do jakości literackiej tej powieści mam mieszane uczucia. Losy bohaterów raz są ciekawe, a innym razem nie. Sami bohaterowie są dosyć przekonujący, ale nie są w pełni z krwi i kości. Natomiast akcja ma tendencje do stania w miejscu. Wiele opisów jest moim zdaniem troszkę rozwlekłych. Mimo tego powieść wciąga, chyba że zdarzą się nudne rozdziały.
Wątki historyczne są plusem tego prawie 700 stronicowego tomiszcza. Lubię się uczyć a Ildefonso Falcones mi w tym pomógł.
Cieszmy się że żyjemy w dzisiaj w XXI wieku, rzeczywistość średniowieczna była dla większości Hiszpanów zła, a dla wielu straszna. Człowiek jeśli nie zajmował wysokiej pozycji społecznej był tylko pachołkiem, marionetką dla ludzi wyżej postawionych. Nie mówiąc o głodzie i śmiertelnych zarazach....

książek: 630
sola255 | 2015-08-02
Na półkach: Przeczytane, Historyczne

"Katedra w Barcelonie" to nie zwykły romans historyczny , więc potraktuję ją, jako tzw pozycję "poważną".
Przyznaję ,że pięć lat studiowania ( przez autora) dokumentów źródłowych na temat średniowiecznej Katalonii , zaowocowało dużą ilością wiedzy na kartach całkiem zresztą obszernej książki.
Jako entuzjastka literatury historycznej otrzymałam jej spory zastrzyk.
Zgadzam się ze zdaniem w opisie : ""Katedra w Barcelonie" to napisana z wielkim rozmachem powieść historyczna, fascynująca panorama średniowiecza, przedstawiająca blaski i cienie feudalnej Katalonii."
O wielu faktach nie miałam dotąd pojęcia ( dodając ,że o średniowiecznej Katalonii wiedziałam tyle ,że po prostu była :-) i chwała autorowi ,że przybliżył owe dawne czasy.
Opowieść obejmuje ponad pięćdziesiąt lat , głównie tocząc się w Barcelonie wokół bohatera Arnaua Estanyola i dziejów jego życia.
Zupełnie inną sprawą jest przedstawienie fabuły . Widać wyraźnie ,że jest to debiut autora.
Postacie bardzo płaskie ,...

książek: 1356
Madi | 2014-03-18
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 17 marca 2014

Książka REWELACYJNA-tak mną zawładnęła i zachwyciła ,że te 700 stron przeleciały nie wiadomo kiedy.
Powieść czyta się znakomicie ,jest napisana pięknym językiem,który wprowadza nas w nastrój XIVwiecznej Barcelony -wraz z bohaterem naszej powieści Arnau budujemy Kościół Santa Maria del Mar,idziemy z nim na wojnę ,przeżywmy dżumę i uczymy się bankierstwa.
Mnie osobiście powieść uspokajała,gdy tylko zatapiałam się w kolejne strony przenosiłam w XIV wiek ,gdzie towarzyszyło mi wiele emocji i wzruszeń.
Po prostu Świetna! Znakomita!Zachwycająca !

książek: 1002
Joanna | 2013-03-16
Przeczytana: 07 stycznia 2012

Santa Maria de la Mar to jeden z najpiękniejszych kościołów na świecie, budowany nieprzerwanie przez pięćdziesiąt pięć lat, dzięki czemu uzyskano jednolity styl architektoniczny stanowiący wspaniały przykład gotyku katalońskiego. Zgodnie ze średniowiecznym zwyczajem, troszczącym się o ciągłość posługi religijnej, kościół Santa Maria postawał w miejscu poprzedniej świątyni. Choć monumentalnością nie może równać się z innymi, współczesnymi mu lub późniejszymi sławnymi budowlami sakralnymi, jego wnętrze tchnie urokiem, będącym zasługą architekta Berenguera de Montagut – urokiem kościoła zbudowanego przez prosty lud i dla prostego ludu, kościoła podobnego do katalońskiego dworku: surowego, zacisznego i przytulnego, gdzie główną rolę odgrywa niepowtarzalne śródziemnomorskie światło. Prości tragarze portowi – bastaixos / w powieści Arnau Estanyol/ , nieodpłatnie znoszący materiały budowlane – ogromne bloki skalne , stanowią najlepszy przykład poświęcenia , z jakim wierni uczestniczyli w...

książek: 2747
Dariusz Karbowiak | 2013-02-24
Na półkach: Przeczytane, 2013, Historia
Przeczytana: 16 lutego 2013

Przez parę dni zastanawiałem się co napisać o tej książce. Z jednej strony dobre opracowanie materiału historycznego. Fakty z historii Barcelony umiejętnie wplecione w cała powieść. Jednakże jako powieść jest bardzo przeciętna, momentami naiwna. Zbieg cudownych wydarzeń wokół głównego bohatera konkurować może niemal z czytankami dla dzieci i to jeszcze w formule sf. Na początku mocny akcent, wesela i skorzystania przez hrabiego z prawa pierwszej nocy, a potem nuda, nuda i jeszcze raz nuda. W szczęśliwych okolicznościach bohater dorasta, jako dziecko staje się budowniczym tytułowej katedry. Widać że odżywiał się dobrze, popada w konflikt z prawem niczym Antygona. A już zaciągnięcie się do wojsk katalońskich z kuszą ojca to już całkowite kuriozum. (Jakim cudem ojciec wniósł kuszę do miasta? Jak została przechowana przez około 16 lat i była sprawna w użyciu?) No ale to powieść, najlepiej czyta się końcowy fragment (widać dobrze udokumentowany) kiedy bohater dostaje się w ręce...

książek: 1113
Izabela Pycio | 2017-06-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 czerwca 2017

"Synu... nigdy nie ufaj tym, którzy twierdzą, że służą Bogu. Ludzie ci przemawiają łagodnie i tak uczenie, że aż niezrozumiale. Pamiętaj, będą cię zwodzili pięknymi słówkami, które są ich specjalnością, a wszystko po to, aby zawładnąć twoim umysłem i sumieniem."

Pięknie odmalowany obraz średniowiecznej Katalonii, dbałość o wierne oddanie klimatu ówczesnych czasów, politycznych, społecznych, kulturalnych i religijnych faktów, a na tym bogatym tle ukazane barwne fikcyjne losy powieściowych postaci. Z zainteresowaniem poznajemy realia życia w czternastowiecznej Barcelonie, wsiąkamy we wspaniale przedstawiony obraz miasta, poznajemy architekturę, różnorodność dzielnic, gwar uliczny, miejsca zgromadzeń, portowy krajobraz i potęgę handlu napędzającego rozwój. Ale to też ponure oblicze miasta zdziesiątkowanego przez głód, cierpienie i epidemię dżumy. I także silnie wzrastająca w tożsamość Barcelony gotycka bazylika Santa Maria del Mar. Jej budowę, trwającą pięćdziesiąt pięć lat,...

książek: 6603
allison | 2011-05-19
Na półkach: Ulubione, Przeczytane
Przeczytana: 2009 rok

Jedna z najpiękniejszych powieści historycznych, obyczajowych i miłosnych, jakie miałam przyjemność przeczytać.
Książkę połknęłam jednym tchem, a potem - jak to zwykle bywa - żałowałam, że już się skończyła...

zobacz kolejne z 8470 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Patronaty tygodnia

Poniedziałek nie musi być zły! Wystarczy rano sprawdzić jakie nowości ukazują się pod naszym patronatem i dzień od razu staje się lepszy! W tym tygodniu waszej uwadze polecamy osiem tytułów: trzy polskie, pięć zagranicznych, pięć pisanych przez kobiety i trzy pisane przez mężczyzn! Sprawdźcie sami!


więcej
Weekend w Hiszpanii

Plaże na wschodnim wybrzeżu, tętniące upałem miasta w sercu interioru, nieokiełznana Andaluzja; Madryt, Barcelona, Kadyks czy Granada? Dokądkolwiek poniesie Was w Hiszpanii, podpowiadamy, jakie książki najlepiej dostroją się do jej klimatu i atmosfery. Buen viaje!  


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd